EkonomiaMiłość do przedsiębiorców

Miłość do przedsiębiorców

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay/domena publiczna
Dodano 33
Łatwo się domyślić, o co chodzi w trwającej od dawna serii "nieporozumień" w sprawie rozliczania przedsiębiorców – a to z podatków, a to ze składek do ZUS. O ich pieniądze.

Któryż to już sezon tego serialu – kręconego w iście hitchcockowskim stylu – niedawno oglądaliśmy? I ile ich jeszcze nas czeka?

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 39/2019
Cały felieton dostępny jest w 39/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
Gramy Razem. Dołącz do klientów PKO Banku Polskiego i kibicuj swojemu klubowi

Czytaj także

 33
  • Z filmu o CW24 IP
    Hahahaha. "Szara strefa za Platformy nie była zła...". Oczywiście. Za Platformy wszystko nie było złe. Dla złodziei i oszustów. Przecież Polska za ich rządów spokojnie mogła kandydować do miana kolonii niemieckiej. Dziadowskiej kolonii.
    Dodaj odpowiedź 2 2
      Odpowiedzi: 0
    • abcde IP
      Sytuacja w polskiej gospodarce zmienia się na gorsze coraz bardziej wyraźnie. W długiej serii danych opublikowanych w ciągu ostatniego tygodnia przez Główny Urząd Statystyczny nie ma ani jednej pozytywnej niespodzianki, mamy za to wiele rozczarowań. Na pierwszy plan wybija się produkcja przemysłowa, która spadła w sierpniu o 1,3 proc. w stosunku do sierpnia ubiegłego roku.

      Częściowo odpowiada za to mniejsza niż rok temu liczba dni roboczych w ciągu miesiąca, ale większość analityków rynkowych, znając różnice w kalendarzu, oczekiwała wcześniej wzrostu produkcji o około 1,5 proc. Zamiast tego mamy spadek, zresztą już drugi w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Zdaniem ekonomistów mBanku, jeśli we wrześniu nie dojdzie do skokowego wzrostu produkcji, to trzeci kwartał będzie najsłabszym dla polskiego przemysłu od początku 2012 roku i jednym z najsłabszych w historii. Co ciekawe, przyczyną kłopotów w przemyśle wcale nie musi być coraz głębsze spowolnienie w strefie euro i prawdopodobna recesja w Niemczech. Team analityczny ING Banku wskazuje, że akurat w sektorach eksportowych polskiej gospodarki produkcja wciąż rośnie (gdyby przyczyną była słabość zagranicy to te sektory powinny mieć największy problem), za to dużą słabość widać w tych gałęziach przemysłu, które są powiązane z sektorem budowlanym.

      Spada także zatrudnienie w przedsiębiorstwach. W tych, w których pracuje co najmniej 10 osób, w sierpniu zmniejszyło się ono w stosunku do lipca o blisko 8 tysięcy etatów, co oznacza, że to najgorszy sierpień na polskim rynku pracy od 2011 roku. W ostatnich sześciu latach poziom zatrudnienia w firmach w tym okresie roku albo rósł, albo malał w stopniu. Tym razem spadł tak bardzo, że znalazł się nawet poniżej poziomu z marca, co chociażby z powodu sezonowości w gospodarce zdarza się niezwykle rzadko. Ostatni raz taką sytuację mieliśmy w roku 2012, kiedy przechodziliśmy przez ostatnie poważne spowolnienie gospodarcze (a w strefie euro właśnie bankrutowała Grecja).
      Bardzo ciekawą hipotezę zaprezentował Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska. Napisał on na twitterze, że jego zdaniem duże firmy już teraz szykują się na znaczący wzrost kosztów pracy związany z wprowadzeniem PPK, podniesieniem składek na ZUS związanym z likwidacją limitu tzw. 30-krotności, a szok w postaci zapowiedzianego gigantycznego wzrostu płacy minimalnej wzmocni procesy restrukturyzacji w firmach (wzrost płacy minimalnej zapowiedziano na początku września, w danych z sierpnia nie widać więc jeszcze żadnych tego efektów).
      Dodaj odpowiedź 8 2
        Odpowiedzi: 0
      • ile można? IP
        Czy Polacy w końcu zmądrzeją?
        youtube
        Dodaj odpowiedź 2 3
          Odpowiedzi: 1
        • konrad IP
          Byłem przedsiębiorcą ćwierć wieku od zarania transformacji i z każdym rokiem jakiś sadysta matematyczny bardziej komplikował mi system rozliczeń danin czynionych na rzecz państwa.
          Dodaj odpowiedź 16 0
            Odpowiedzi: 1
          • Przestańcie płakać, tylko działajcie.... IP
            Jak w szkole. Nauczyciel be, bo każe się dużo uczyć . Rząd be, bo każe płacić podatki. Trzeba być jak kujon w takiej sytuacji. Mimo, że jest coraz trudniej, on jakoś idzie do przodu. I sobie radzi. Tak samo przedsiębiorca musi robić. Dobry przedsiębiorca oczywiście. Także przestańcie płakać. Wszystko tylko od was zależy, wszystko tylko w waszych rękach. Tak jak uczą i uczyli w szkołach.
            Dodaj odpowiedź 11 10
              Odpowiedzi: 3

            Czytaj także