HistoriaPierwsza klęska Hitlera. Co tak naprawdę uratowało Moskwę?

Pierwsza klęska Hitlera. Co tak naprawdę uratowało Moskwę?

Żołnierze obrony przeciwlotniczej na dachu hotelu Moskwa, 1 sierpnia 1941 r.
Żołnierze obrony przeciwlotniczej na dachu hotelu Moskwa, 1 sierpnia 1941 r.
Dodano 28
- Wszystkie raporty mówiły, że Niemcy zaraz wkroczą do Moskwy i Stalin na własne oczy widział, jadąc w kolumnie aut, jak mieszkańcy stolicy wypowiadają mu posłuszeństwo, rabując wszystko, co się tylko dało. Nie mógł w to uwierzyć... - mówi Andrew Nagorski, autor książki „1941. Rok, w którym Niemcy przegrały wojnę”.

PIOTR WŁOCZYK: Co uratowało Moskwę w 1941 r.?

ANDREW NAGORSKI: Jest taka symboliczna scena na dworcu w Moskwie z 18 października 1941 r. Dwa dni wcześniej w sowieckiej stolicy zaczęła się totalna panika. Jak na warunki komunistycznego państwa anarchia w stolicy była kompletnie niewyobrażalna. Wszystkie raporty mówiły, że Niemcy zaraz wkroczą do Moskwy i Stalin na własne oczy widział, jadąc w kolumnie aut, jak mieszkańcy stolicy wypowiadają mu posłuszeństwo, rabując wszystko, co się tylko dało. Nie mógł w to uwierzyć… Milicja i NKWD były w tych dniach kompletnie niewidoczne. Służby paliły już dokumenty, szykowały się do ucieczki. I właśnie wtedy, 18 października, Stalin miał wsiąść do pociągu, by uciec z upadającej Moskwy.

Co ciekawe, w lipcu 1941 r. z Moskwy wyjechał specjalnym pociągiem pierwszy przywódca ZSRS. Stalin wysłał mumię Lenina daleko od stolicy, by nic jej się przypadkiem nie stało w czasie bombardowań.


(śmiech) Tak, a teraz stolicę miał opuścić drugi wódz ZSRS. Stalin był już na peronie, ale zamiast wejść prosto do pociągu, chodził wzdłuż niego w tę i we w tę. W końcu zawrócił i wyszedł z dworca. Zrobił to wbrew całemu swojemu otoczeniu, które nalegało na niego, by wyjechał do Kujbyszewa, gdzie przenosił się sowiecki rząd. W ostatniej chwili Stalin zmienił decyzję i postanowił bronić Moskwy do upadłego. Nie sposób przecenić znaczenia tego symbolicznego gestu. Kilka lat temu przeprowadziłem sporo wywiadów z mieszkańcami Moskwy, którzy pamiętali tamte czasy. Usłyszałem od nich, że decyzja Stalina o pozostaniu w Moskwie sprawiła, iż wszyscy odetchnęli: „Skoro nie uciekł, to znaczy, że obronimy Moskwę”. A przypomnę tylko, że bolszewicy byli już gotowi wysadzać najważniejsze budynki w mieście. Jeszcze na początku naszego stulecia w hotelu Moskwa znalezione zostały w piwnicy materiały wybuchowe, o których najwyraźniej zapomniano na ponad 60 lat. Wraz z decyzją o pozostaniu w stolicy, Stalin wprowadził w Moskwie stan wyjątkowy i wziął całe miasto za twarz. W jednej chwili skończyło się rozprzężenie.

Scena na dworcu odegrała w tej historii tylko symboliczną rolę, bo przecież powstrzymanie Niemców było wypadkową kilku decyzji o znaczeniu strategicznym. Co wychodzi tu na pierwszy plan?

(…)

Cały wywiad dostępny w najnowszym numerze „Historii Do Rzeczy”!

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 01/2020
Artykuł został opublikowany w 01/2020 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ pwł

Czytaj także

 28
  • antyrusofob IP
    Ci wszyscy którzy w swojej rusofobicznej wizji roją o upadku ZSRR nie zdają sobie sprawy że gdyby Hitler zawładnął zasobami tego ogromnego kraju byłby nie do pokonania. Dla Polaków oznaczało by to zagładę, tak jak dla większości Słowian z tego rejonu. Może zostawił by kilkaset tysięcy niewolników i niewolnic w sieci KZtów i rozrzuconych po Wielkoniemieckiej Rzeszy Wehrmachtsbordell.

    Niemcy zaskoczyły nieprzygotowane wojska Armii Czerwonej, ale sprzęt przydatny w błyskawicznym podboju Polski, Francji itd zupełnie nie nadawał się do walk w ZSRR .
    Dodaj odpowiedź 14 10
      Odpowiedzi: 2
    • Wiedźmin IP
      Swoją drogą szkoda, że Stalin wygrał. ..bo 20-30 mln kilometrów kwadratowych (co najmniej tyle z Chinami, Indochinami iEuropą . .), które musiały by okupować państwa osi -szybko by ich przerosło. ..i bzdurą jest, że byli by w stanie szybko wyłapać i eksterminować większość mieszkańców tych ziem. .Bankowo udławili by się własnymi sukcesami. .finalnie choć z małym opóźnieniem. .przegrali by.
      Dodaj odpowiedź 13 6
        Odpowiedzi: 2
      • STACHU1 IP
        startujemy jutro i walimyw dechę .. wiadomo ......
        Dodaj odpowiedź 0 1
          Odpowiedzi: 0
        • najezyn IP
          Klasyka wojen: punkt kulminacyjny bitwy, wyrównanej, obrońca dostaje posiłki, napastnikowi wszystko się kończy - obrońca wygrywa. I tak to pod Moskwą wyglądało. Nie wiem, czy to, że Stalin nie nawiał ze stolicy miało w ogóle jakikolwiek wpływ, bo Moskwy nie bronili jej mieszkańcy na ulicach miasta tylko wojsko, które jednak miało to miasto hen daleko za plecami i nawet gdyby Moskwa cała spłonęła czy wymarła - pewnie by robiło swoje. Pomocy aliantów bym nie liczył, bo w tym momencie była jeszcze symboliczna, choćby dlatego, że nie zorganizowano szlaków dostaw. Naturalnie mocno pomogła wiedza, że Japonia nie uderzy. Ale czy przesądziła? Nikt nie wie, czy i bez tej wiedzy Stalin nie ściągnąłby posiłków z Dalekiego Wschodu, bo dla Rosji zawsze Moskwa była ważniejsza od Władywostoku.
          Dodaj odpowiedź 10 0
            Odpowiedzi: 0
          • aras39@tlen.pl IP
            To że Sowieci odrzucili Niemców spod Moskwy, to w pierwszej kolejności zasługa Richarda Sorge - każdy kto chociaż średnio interesuje się historią, wie o kim mowa.
            Kiedy Stalin już był ostatecznie pewny, że nie będzie ataku Japonii na Dalekim Wschodzie, przerzucił świetnie wyposażone jednostki stamtąd, pod Moskwę. Niemcy nie potrafili zrozumieć nieprzebranych zasobów ludzi w ZSRR. No i głębi strategicznej...
            Dodaj odpowiedź 21 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także