Kraj"Chryja pod Radiem Maryja". Interwencja posłanki PiS w Toruniu

"Chryja pod Radiem Maryja". Interwencja posłanki PiS w Toruniu

Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja
Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja / Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
Dodano 41
Anna Sobecka z PiS napisała do prezydenta Torunia Michała Zaleskiego list z prośbą o wydanie zakazu zgromadzenia związanego z urodzinami ojca Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja.

Posłanka argumentuje, że 3 maja 2018 r. podczas zgromadzenia nazwanego przez samych organizatorów "Chryją pod Radiem Maryja" dopuszczono się szeregu czynności naruszających prawo, w związku z którymi 2 lipca 2018 r. Prokuratora Rejonowa w Toruniu wszczęła śledztwo.

"Tego dnia, gdy mieszkańcy Torunia na starówce obchodzili święto Konstytucji 3-go Maja i uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, w innej części miasta zebrały się osoby obrażając osobę zasłużonego kapłana, wykrzykując znieważające hasła, obrażając episkopat, szydząc z symboli religijnych i parodiując nabożeństwa. Na płocie rozgłośni rozwieszono 'Drogę Krzyżową', której poszczególne stacje wyrażały pogardę dla męki Chrystusa, a podczas parodiowanej procesji wymachiwano krzyżem w rytm śpiewanych świeckich piosenek. W sercu w koronie które dla wszystkich ludzi wierzących jest symbolem serca Pana Jezusa, umieszczono żeńskie organy płciowe. Tego samego dnia moje biuro poselskie zostało obklejone naklejkami związanymi z 'Chryją', zapewne przez uczestników tego wydarzenia" – czytamy w liście.

Posłanka PiS przypomina, że złożyła w tej sprawie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, i że śledztwo prowadzi toruńska prokuratura. Prezydenta miasta prosi natomiast, żeby nie wydawał zgody na "Chryję 2".

"Po śmierci Pawła Adamowicza powszechnie apelowano o zmianę języka sporu, o walkę z mową nienawiści, o przeciwdziałanie hejtowi. Teraz, gdy kolejny raz w Toruniu przeciwnicy chrześcijaństwa, Kościoła katolickiego i kapłanów chcą manifestować swoją nienawiści, nie może być na to naszej zgody. Gdy mimo wielu apeli coraz bardziej nakręca się spiralę nienawiści, musimy jednoznacznie wystąpić przeciwko temu złu. To od wykrzykiwania takich haseł i od bierności odpowiednich instytucji zaczynają się wielkie nieszczęścia. Jeśli teraz nie zakaże Pan tego zgromadzenia, za pewien czas, gdy język nienawiści przerodzi się w nienawistne czyny, możemy ponieść tego smutne konsekwencje. Proszę o zakazanie zgromadzenia, które nawołuje do nienawiści, zastrzegając, że jeśli Pan tego nie uczyni, zwrócę się do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego o uchylenie Pana decyzji" – argumentuje Sobecka.

/ Źródło: sobecka.pl
/ dcy

Czytaj także

 41
  • Wojciech Jabłoński IP
    PIS-KOMUNA I KOŚCIÓŁ.
    ANTYPOLSKI SOJUSZ PRZECIWKO DEMOKRACJI.

    "Rządy" partii o mylącej nazwie Prawo i Sprawiedliwość opierają się na cudzych, polskich pieniądzach. Podatnik polski płaci, bo płacić musi. Jak na każdą inną władzę w tym kraju, tylko drożej. Ale - musi. "Rządy" piskomunistyczne zawarły sojusz z inną, niepolską organizacją, na którą polski podatnik też płacić musi. Jak za KAŻDEJ innej władzy (SLD, PO, AWS, PSL, któż tam jeszcze?...) w tym kraju. Choć polski podatnik - tym razem - wcale jakby nie ma takiego obowiązku, bo to nie jest władza w jego państwie. Kościół katolicki nie jest gospodarzem Polski. To my, obywatele, nimi jesteśmy. Przynajmniej na papierze. Ale od lat płacimy miliardy złotych na tego "gościa" na naszej ziemi. Gdzie tkwi haczyk? O tym w dzisiejszym tekście.

    Na początek - didaskalia. Nie jesteśmy bowiem, wbrew pozorom, "antyklerykałami". Brzydzi nas jedynie złodziejstwo. Zwłaszcza na majątku naszego kraju.

    To nie jest wpis o charakterze antyreligijnym. Religia nas całkowicie nie interesuje. W wolnym kraju każdy wybiera, w co chce wierzyć lub nie. Wiara lub niewiara w coś może być powodem do dumy lub wstydu. My np. ze swojej niewiary jesteśmy bardzo dumni. Ale to w tej chwili nie ma żadnego znaczenia. Liczy się kondycja państwa. Finansowa i moralna. A z tą - pod "kuratelą" kościoła - nie jest najlepiej. Słowem, emocje nas nie interesują. Chodzi nam o to, ile musimy za nie my, Polacy, płacić. I co konkretnie dają te emocje, skoro są tak drogie. I komu one coś - jeśli w ogóle - dają, skoro są tak kosztowne w utrzymaniu.

    Zatem - qui bono, moi DRODZY?

    Tylko fakty!

    Czytajcie uważnie, bo w Czechach, Holandii, Niemczech, Szwecji itd. - TEGO NIE MA. A rzecz dzieje się w sercu Europy. W Polsce:

    - kościół katolicki nie płaci CIT;

    - kościół katolicki nie płaci VAT (taca, "usługi" religijne);

    - kościół katolicki praktycznie nie płaci za inną działalność o charakterze gospodarczym (produkcja dewocjonaliów, lokalnej żywności, napitków, wynajem nieruchomości itp.);

    - kościół katolicki praktycznie nie płaci ZUS (80% składki księdza, zakonnika i zakonnicy pokrywa polski podatnik);

    - kościół katolicki może przejąć w Polsce dowolną nieruchomość - na mocy "wyroków" dziwnej Komisji Majątkowej lub uchwałą władz lokalnych: za darmo lub 1% wartości WAŻNE! Za pierwszej PiS-komuny, w 2006 r., Ziobro poszedł na rękę kościołowi na tyle, iż podważył dla dziwnej Komisji Majątkowej, rozdającej polski majątek narodowy panom z Watykanu, orzeczenie Sądu Najwyższego, czyniąc hierarchów "spadkobiercami" kościoła niemieckiego na ziemiach zachodnich i północnych - w ten sposób szaber mienia państwowego poszedł pełną parą i na terenach nie będących częścią Polski przed 1945 r.;

    - interesy gospodarcze kościoła katolickiego mają pierwszeństwo, będąc hojnie sponsorowane przez państwo polskie (Rydzyk i reszta) oraz zyskują lewe ulgi w kwestii darowizn i braku opodatkowania dowolnych przedmiotów służących rzekomo kultowi religijnemu (samochody, kościoły, pałace biskupie, pomniki itd.);

    - praktycznie TYLKO kościół katolicki ma w Polsce prawo do obrotu ziemią rolną;

    - kościół katolicki korzysta z polskiego, podatkowego "sposoringu" własnych, ideologicznych szkół;

    - interesy polityczne kościoła katolickiego mają pierwszeństwo, będąc uwzględniane w pierwsze kolejności przez polskiego ustawodawcę (tzw. konkordat: roczne koszty RP szacuje się na 10 - 17 MILIARDÓW ZŁOTYCH! - to jakieś pierwotne 500+ dla bezdzietnych; opłacana z budżetu - 1,2 MILIARDA ZŁOTYCH - "nauka" religii w szkołach publicznych; wpływ na kształt ustaw, w tym tych dotyczących "edukacji" - o czym pisaliśmy w poprzednim tekście);

    - "pielgrzymki" kolejnych papieży i zwoływane przez nich w Polsce imprezy o charakterze religijno-komercyjnym (np. tzw. Światowe Dni Młodzieży) pokrywa swoją pracą polski podatnik;

    - pod wpływem ww. imprez dochodzi nawet do stopniowego ograniczania praw obywatelskich (np. przy okazji tzw. ŚDM zaostrzono przepisy dotyczące rejestracji telefonów na kartę prepaid, polski kodeks karny utrzymuje wysokie kary za bliżej nieokreśloną "obrazę uczuć religijnych");

    - kościół katolicki dba - ze wsparciem państwa polskiego - o trwałe umocowanie swoich ludzi w strukturach państwa (szereg "kapelanów" utrzymywanych przez polskiego podatnika, emerytury generalskie dla ludzi, którzy nie wąchali prochu, a błyskawicznie awansowali na stanowiska wyższych - polskich! - oficerów, np. Głódź).

    Amen po raz pierwszy.

    Co ma z tego Polska?

    NIC. Ma Polska opinię kraju, w którym nie respektuje się konstytucyjnego rozdziału państwa i kościoła. Ma Polska armię obcych (Watykan to podmiot prawa międzynarodowego od czasów Traktatów Laterańskich Mussoliniego, ma własne, "kanoniczne", prawo) urzędników na utrzymaniu.

    Najlepsze, że POLSKA NIE JEST NIC KOŚCIOŁOWI KATOLICKIEMU WINNA. NIC MU NIE ZAWDZIĘCZA. Targowica? Zabory? Uznanie niemieckiej administracji w Polsce jesienią 1939? Precz z mitologią postsolidarnościową. Polska nie jest kościołowi, globalnej Firmie z własnymi interesami (których tu nie kwestionujemy - to polityka), winna własnej, ciężko i krwawo zdobytej niepodległości (kościół kolaborował z KAŻDYM reżimem, jaki podbijał ten kraj), wolności, demokracji - bo to jest instytucja antyliberalna i antydemokratyczna ex definitione. OK. Niech taką pozostanie, jeśli polityka tego wymaga. Ale POLSCE FINANSOWO NIC DO TEGO.

    Co ma z tego PiS-komuna?

    SPORO. PiS-komuna zyskuje bowiem to, na co liczyły - za cudze pieniądze, jak obecnie - wszystkie poprzedzające ją polskie rządy po roku 1989:

    - polityczne wsparcie (z ambon, ze studiów TV i radia itd.);

    - brak reakcji kościoła katolickiego na otwarcie antydemokratyczną działalność obecnego reżimu - demontaż instytucji konstytucyjnych w rodzaju Trybunału Konstytucyjnego czy ograniczanie praw obywatelskich wspomnianych wyżej (słusznie pisał o tym niedawno pastor Bem: kościół jest formalnie antykomunistyczny, ale faktycznie: antydemokratyczny);

    - kształtowanie ("formacja" czyli indoktrynacja) nowego typu "obywatela" - posłusznego, niedouczonego i przeciwnego standardom europejskim (o tym wspominaliśmy w poprzednim tekście dotyczącym piskomunistycznej "edukacji" w szkołach publicznych. Tu cele PiS-komuny i kościoła wyraźnie się zazębiają).

    Amen po raz drugi.

    Antypolski, czarno-czerwony sojusz

    Tym właśnie jest spółka PiS-komuny i kościoła katolickiego w Polsce. Podobne cele, podobny styl działania, dążność do bycia utrzymywanym przez podatnika, któremu pieprzy się w mózgu przymusowo, za jego pieniądze.

    Podoba się Wam?

    Bo mnie, to jakby nie bardzo.

    Zrobimy z tym coś, jeśli tylko zechcecie.

    A jeśli nie chcecie, jeśli Wam to pasuje - nie zapomnijcie o dzisiejszej tacy.

    W końcu - niedziela.

    Amen po raz trzeci.

    Wojciech Jabłoński
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 1
    • MagdaTatarczyk IP
      Jak ma wyglądać to tak samo jak w zeszłym roku to zakaz jest konieczny.
      Dodaj odpowiedź 2 3
        Odpowiedzi: 0
      • RyBell IP
        Bardzo dobrze! Niech będzie taki zakaz!
        Dodaj odpowiedź 2 2
          Odpowiedzi: 0
        • MarRze IP
          Oby prezydent Zaleski pozytywnie odpowiedział na prośbę posłanki Sobeckiej. Bo to co one chcą zrobić to jest wstyd dla Polski
          Dodaj odpowiedź 1 2
            Odpowiedzi: 0
          • LeVey IP
            Schować złodzieja, który od nas wszystkich wyrwał najmarniej 80 baniek do tej pory: https://oko.press/80-921-021-zlotych-tyle-publicznych-pieniedzy-trafilo-za-rzadow-pis-do-spolek-i-fundacji-zwiazanych-z-o-rydzykiem-przedstawiamy-szczegolowe-wyliczenie/

            Teraz wyciągnął łapę po kolejne 117 mln od Glińskiego, i oczywiście dostał. Ma rozmach, bydlak, bezczelności nie można mu odmówić.

            To oczywiście nie wlicza tego, co nakradł robiąc emerytom i rencistom wodę z mózgu. Ot, rozbój nie metodą "na wnuczka" tylko "na dzieło".
            Dodaj odpowiedź 10 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także