KrajDyrektorzy będą mogli sklasyfikować maturzystów. Morawiecki: Rząd jest przygotowany na różne scenariusze

Dyrektorzy będą mogli sklasyfikować maturzystów. Morawiecki: Rząd jest przygotowany na różne scenariusze

Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Dodano
– W tych szkołach, w których rady pedagogiczne nie podejmą się klasyfikacji uczniów, będą mogli tym zająć się dyrektorzy. Jeśli dyrektor szkoły nie będzie chciał także podjąć tej decyzji, to zajmie się tym samorząd terytorialny – poinformował premier Mateusz Morawiecki przed posiedzeniem rządu.

Tzw. ustawa maturalna to pomysł rządu na rozwiązanie patu ws. klasyfikacji uczniów i dopuszczenia ich do egzaminu dojrzałości. Projekt zakłada przyznanie dodatkowych uprawnień dyrektorom szkół w kwestii klasyfikacji. Obecnie prawo do klasyfikacji uczniów ma jedynie rada pedagogiczna, czyli zebrani nauczyciele. To tam odbywa się głosowanie nad dopuszczeniem uczniów do egzaminu. – Prawie 300 tysięcy tegorocznych maturzystów, ich rodzice i najbliżsi oraz – jak przypuszczam – również szerokie grono nauczycieli, oczekuje dziś pozytywnych rozstrzygnięć w sprawie dopuszczenia uczniów do matur oraz sprawnego przeprowadzenia egzaminów dojrzałości – powiedział szef rządu.

Premier zaznaczył, że niejasne i sprzeczne ze sobą komunikaty płynące ze strony organizatorów strajku, a także brak wezwania do zakończenia bądź zawieszenia protestu przez ZNP powodują, iż mamy "sytuację dużej niepewności po stronie uczniów, po stronie maturzystów". – Państwo polskie musi zagwarantować to, że bez wyjątku w każdej polskiej, średniej szkole każdy tegoroczny maturzysta będzie mógł przystąpić do matury w terminie. Tego wymaga dobro uczniów, dobro rodziców, spokój rodziców, nauczycieli, ale tego wymaga też powaga i odpowiedzialność po stronie państwa polskiego. Dlatego podjąłem decyzję o wniesieniu na dzisiejszą Radę Ministrów propozycję zmian w prawie, które zakończą tę niepewność związaną z przeprowadzeniem tegorocznych matur – powiedział premier Mateusz Morawiecki przed posiedzeniem Rady Ministrów.

Morawiecki zwrócił także uwagę, że niektórzy z organizatorów protestu w szkołach "nie wahają się mówić publicznie, że zagrożone będzie w tym roku samo przeprowadzenie matur". – Otóż, pragnę zapewnić maturzystów i ich rodziców: nie będą zagrożone. Jeśli chodzi o matury ustne - w przypadku jakichkolwiek problemów z ich organizacją w przewidzianym terminie, rząd jest przygotowany na taki scenariusz, by każdy maturzysta mógł bez obaw przystąpić do pełnego sprawdzianu dojrzałości na równych zasadach (...) Ocena trwającej od ponad 2 tygodni sytuacji w szkołach i wyciągnięcie stosownych wniosków należą przede wszystkim do polskiego społeczeństwa – dodał.

– Polski rząd musiał zaproponować pozytywne i skuteczne rozwiązanie w miejsce destabilizacji, którą proponują niektórzy związkowcy i politycy. Apeluję też do samych nauczycieli, żeby byli przy swoich uczniach w dniach przedmaturalnych i maturalnych, bo ci młodzi ludzie swoją ciężką pracą oraz nauką po prostu sobie na to zasłużyli. I oczekują waszego wsparcia i waszego dobrego słowa. Apeluję do nauczycieli, by byli przy swoich uczniach podczas tych trudnych dni – stwierdził. – Rząd jest otwarty na postulaty i oczekiwania różnych środowisk nauczycielskich i związków. Zachęcam pozostałe związki do podpisania porozumienia, które zaproponowaliśmy. Pozwólmy uczniom wszystkich klas i roczników skończyć szkołę – dodał Morawiecki.

Ustawa będzie procedowana w błyskawicznym tempie. Dzisiaj projekt trafił pod obrady rządu, a jutro zajmie się nią Sejm i Senat, po czym od razu podpisze ją prezydent.

Czytaj także:
ZNP: Odpowiedzialność za los maturzystów spada na rząd
Czytaj także:
Girzyński: Obawa o matury wciąż powoduje stres uczniów

/ Źródło: DoRzeczy.pl / Twitter@PremierRP
/ zdą

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (11 na 12 października) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (13 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także