KrajWarzecha o strajku nauczycieli: Nie chodzi o pieniądze, ale o to, by dokopać władzy

Warzecha o strajku nauczycieli: Nie chodzi o pieniądze, ale o to, by dokopać władzy

Łukasz Warzecha
Łukasz Warzecha / Źródło: PAP / Artur Reszko
Dodano 130
– Od początku stawiałem pytanie, do jakiego stopnia pierwotną motywacją strajku była wrogość wobec władzy, a dla jakiej części nauczycieli żądanie pieniędzy. Myślę, że możemy założyć, że pierwsza motywacja była obecna. W miarę, jak strajk okazał się bezprzedmiotowy, to ona brała górę. Nie chodzi o pieniądze, ale o to, by dokopać władzy kosztem wszystkich dookoła – mówił w RDC publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha.

Warzecha ocenił, że w sensie taktyki politycznej "rząd już ograł nauczycieli". – Ten sposób klasyfikowania polegający na przekazanie kompetencji prognozowałem już kilkanaście dni temu. To było dosyć oczywiste rozwiązanie. Rząd musiał to zrobić, bo gdyby postawił na spychanie winy na nauczycieli bez znalezienia rozwiązania, to sam by porządnie oberwał – tłumaczył.

Jednocześnie publicysta "Do Rzeczy" zwrócił uwagę, że nowelizacja prawa oświatowego może w niektórych przypadkach zaostrzyć strajk. – Tu mamy do czynienia z bardzo interesującą sytuację psychologiczną. Jak się poczyta media społecznościowe i zobaczy, co piszą nauczyciele, to zobaczymy dwie postawy, które się już wyraźnie klarują. Jedna postawa to postawa zniechęcenia i ona ma w sobie więcej racjonalności, czyli "nie mamy już argumentów, zaznaczyliśmy stanowisko, ale strajk trzeba zawiesić, bo nie ma sensu iść w zaparte". Druga postawa jest wprost przeciwna tzn. "sponiewierano nas, to my tym bardziej będziemy strajkować, jak długo się da". Ma oczywiście znaczenie, gdzie dana szkoła się znajduje i jaka to jest szkoła – mówił.

Warzecha krytycznie ocenił też okrągły stół, który został na jutro zapowiedziany przez premiera Morawieckiego. – Nie sądzę, by PiS zabrał się za reformę systemową. Okrągły stół nie będzie żadnym początkiem reformy. To teatr, który jest potrzebny rządowi. Jak mam krytyczne nastawienie do strajku nauczycieli, to sam nie wiem, czy chciałbym brać w tym udział. Wszyscy odniosą ogromne szkody: polska szkoła, edukacja, nauczyciele, trochę pewnie rząd, ale nie wyniknie z tego nic dobrego – dodał.

Czytaj także:
Strajk nauczycieli. "DGP" ujawnia plan Kaczyńskiego

/ Źródło: DoRzeczy.pl / RDC
/ kga

Czytaj także

 130
  • mordotymoja IP
    Strajk nauczycieli był kolejną próbą wywołania niepokojów społecznych i zamętu przez totalną opozycję, która po przegranych wyborach samorządowych (33% - 26,7%) już wie, że przegra kolejne wybory do PE, a potem jesienne. To była próba kolejnego puczu, w oparciu o niezadowolenie nauczycieli ze swoich płac. Próba przegrana...
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • okokole IP
      Nauczyciele w 70% to elektorat totalnych, więc mamy wyjaśnienie
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0
      • piotr IP
        Treść została usunięta
        Dodaj odpowiedź 2 7
          Odpowiedzi: 2
        • AKrak IP
          Zawsze chodzi o pieniadze !
          Dodaj odpowiedź 11 2
            Odpowiedzi: 1
          • xxxxx IP
            Wykonywanie założeń planu ,aby Polak umiał liczyć do 100 i był sugusem w państwie judeopolonii całą parą. Realizacja 447 całą parą, naczelnik teraz myśli jak tylko to powiedzieć tubylczemu narodowi ,aby pokazać to jako kolejny sukces. Pewnie powie ,że powinniśmy oddać 500 mld dolarów a wynegocjowaliśmy 300 mld. Żorżeta już składa życzenia z okazji Świąt Wielkienocy w Polsce nie Polakom ,ale żydom. Kongres żydów protestuje o biciu judasza, ale nie składa żadnych kondolencji o zabiciu na Sri Lance 300 chrześcijan. Brudziński jakieś śledztwa ,szok. Jednocześnie żydzi obchodzą święto purim gdzie wrzeszczą i wieszają na końcu Hanama i jego 10 synów -Irańczyków i oczywiście to nikomu nie przeszkadza. Ludzie brońmy się przed tym bo już zaczęli nas wyprzedawać.
            Dodaj odpowiedź 10 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także