KrajZakaz wywieszenia klepsydry prof. Modzelewskiego? Sejm i Senat dementują

Zakaz wywieszenia klepsydry prof. Modzelewskiego? Sejm i Senat dementują

Prof. Karol Modzelewski
Prof. Karol Modzelewski / Źródło: PAP / Andrzej Rybczyński
Dodano 54
Przedstawiciele administracji Sejmu i Senatu odmówili firmie pogrzebowej zgody na wywieszenie klepsydry zmarłego 28 kwietnia prof. Karola Modzelewskiego - poinformował portal rp.pl. Doniesienia te zdementowali przedstawiciele obu izb parlamentu.

Portal powoływał się na informację od redaktora Roberta Walenciaka, który miał rozmawiać telefonicznie z żoną zmarłego profesora.

Niedługo po opublikowaniu tej informacji głos w sprawie zabrali przedstawiciele Sejmu i Senatu.

Karol Modzelewski zmarł 28 kwietnia w wieku 81 lat.

Prof. Modzelewski był historykiem, mediewistą. W czasach PRL był jednym z liderów opozycji demokratycznej, wielokrotnie więzionym. Urodził się jako Cyryl Budniewicz w 1937 roku w Moskwie, w okresie apogeum wielkiej czystki. Jego ojciec wkrótce po narodzinach syna został aresztowany i skazany na osiem lat łagru. Jego matka, Natalia Wilder w 1939 r. związała się z polskim działaczem komunistycznym Zygmuntem Modzelewskim, późniejszym ministrem spraw zagranicznym PRL. W 1945 roku Karol Modzelewski przyjechał z rodzicami do Polski i dopiero wówczas zaczął się uczyć języka polskiego.

Prof. Modzelewski w 1954 roku rozpoczął studia historyczne na Uniwersytecie Warszawskim. W 1957 roku wstąpił do PZPR, ale w 1964 roku był wraz z Jackiem Kuroniem autorem "Listu otwartego do partii", krytykującego linię polityczną PZPR za odejście od ideałów socjalizmu. Skazano go za to na karę 3,5 roku pozbawienia wolności. Niedługo później brał udział w wydarzeniach marca 1968, za co w 1969 roku ponownie został skazany na karę 3,5 roku pozbawienia wolności. W 1974 roku uzyskał stopień naukowy doktora, a cztery lata później się habilitował.

W 1980 roku wstąpił do NSZZ „Solidarność” i był autorem pomysłu przyjęcia przez związek terminu „Solidarność”. Od listopada 1980 roku do kwietnia 1981 roku był pierwszym rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego został zatrzymany 13 grudnia 1981 r. celem internowania. We wrześniu 1982 r. aresztowano go, zarzucając mu próbę obalenia ustroju PRL. Wyszedł jako jeden z ostatnich w 1984 r. na mocy amnestii. W 1989 roku powrócił do pracy naukowej. W 1990 r. otrzymał tytuł naukowy profesora. Do 1992 r. pracował w Instytucie Historii PAN.

W okresie 1989–1991 sprawował mandat senatora I kadencji. Został wybrany w województwie wrocławskim z ramienia Komitetu Obywatelskiego. Na początku lat 90. współtworzył Solidarność Pracy, następnie Unię Pracy. Był jej honorowym przewodniczącym. Z członkostwa w partii zrezygnował w 1995 roku.

Zarządzeniem prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego z 11 listopada 1990 został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. 2 marca 1998 wraz z Jackiem Kuroniem został odznaczony Orderem Orła Białego. Był też kawalerem francuskiej Legii Honorowej.

/ Źródło: rp.pl
/ api

Czytaj także

 54
  • Waldi IP
    Nie wiem jak było w tej sytuacji ale mam nadzieje że to rzeczywiście pomyłka i gazeta napisała błędny artykuł i że sejm i senat wcale nie zrobili zakazu powieszenia klepsydry o śmierci profesora Karola Modzelewskiego jeśli było by jednak inaczej to ten zakaz w głowie mi się nie mieści i jest bezsensowny i zły dlatego że takiemu człowiekowi jak profesor śp Karol Modzelewski należało się chociaż powieszenie informacji o jego śmierci w sejmie i senacie zasłużył na to tego czym dokonał w życiu.
    Dodaj odpowiedź 13 2
      Odpowiedzi: 0
    • STACHU1 IP
      ktoś z PO wygnał gościa z zakładu pogrzebowego i powiedział że jest zakaz wieszania klepsydr i tak to było co tu tłumaczyć ci ludzie nie przestaną będą się czepiać wszystkiego i wszystkich a kościoła w szczególności utrata władzy i bezradność doprowadza ich do furii latają jak wściekłe psy żeby tylko coś zepsuć i przypisać to rządzącym
      Dodaj odpowiedź 31 29
        Odpowiedzi: 2
      • z.... IP
        Pogrzeb ma być prywatny i świecki. Od kiedy pogrzeb Żydowski jest pogrzebem świecki ​​? Dlaczego na cmentarzu wojskowy a nie na Żydowskim ?
        Dodaj odpowiedź 17 29
          Odpowiedzi: 0
        • precz z komunistyczną cenzurą! IP
          Dlaczego po kilku godzinach usuwacie niewygodne komentarze i licznik zaczyna od zera?
          Dodaj odpowiedź 21 4
            Odpowiedzi: 1
          • Kazik IP
            To już zakrawa na nekrofilię. Może źle to nazwałem ale walcząc z PISem posuwać się do takiej prowokacji to ohyda. Niżej już chyba nie można upaść.
            Dodaj odpowiedź 38 22
              Odpowiedzi: 0
            • Tak to jest IP
              skrajny lewak, na lewo od komunistów postalinowskich, namawiał partę do zabrania własności i dewastacji KK Polakom i wzmożenia prześladowań tubylców, przywrócenia stalinizmu, co wyraził i wiele innych podłości) waraz z kuroniem w liście do partii do tow.gomółki.
              Dodaj odpowiedź 29 23
                Odpowiedzi: 0
              • Szpot IP
                Pan Karol — polityk o sławie światowej,

                mąż stanu, budziciel sumienia;

                a Kostuś — prowincjusz spod lachy grobowej,

                pokątny intrygant i pieniacz.



                Gdy esej pan Karol napisze, to zaraz

                drukują go w Mondzie i w Borbie,

                a Kostuś paszkwilem w szmatławcu się para

                i cienką herbatkę wciąż siorbie.





                U pan Karola widzimy w salonie

                Cézanne'a, Chagalla, Ociepkę;

                makatka z jeleniem i ułan na koniu

                Kostusia ozdabia izdebkę.





                Pan Karol ma żonę uroczą i mądrą

                plus seraj rozkosznych kochanic,

                a Kostuś z pyskatą żonaty jest flądrą

                i romans ma z tkaczką z Pabianic.





                Pan Karol jest piękny jak amant filmowy,

                przedmiotem niewieścich jest marzeń;

                a Kostuś — staruszek o cerze niezdrowej,

                ponadto impotent i karzeł.





                Pan Karol, jak myśli, to myśli szeroko

                i mnóstwo ogarnia perspektyw;

                a Kostuś wlepione baranie ma oko

                w stos brudnych endeckich inwektyw.





                Pan Karol, gdy jakąś koncepcję wysunie,

                to ona na miarę tytana —

                a Kostuś zabobon utwierdza w kołtunie

                i jad sączy pana Romana.





                Pan Karol swym światłym umysłem ogarnia

                współczesnej nauki tereny,

                a móżdżek malutki Kostusia w męczarniach

                przyswoił aż Nowe Ateny.









                Bywalców jour fixe'ów u pana Karola

                najtęższych umysłów zwą ligą;

                w niedzielę po sumie odwiedza Kostusia

                sklepikarz, aptekarz i bigot.





                Pan Karol jest mówca i złote ma usta,

                do czynu porywa słuchaczy;

                a Kostuś z miedzianym obliczem oszusta

                wyznawców swą trzódkę duraczy.





                U pana Karola dysputy uczone

                o dobru, mądrości i pięknie;

                a Kostuś gorliwie poucza swą żonę,

                że z brudu robactwo się lęgnie.





                Snuć można by tutaj tysiące paralel,

                a wszystkie na korzyść Karola,

                lecz oto dziejowe już ważą się szale

                i straszna gotuje się dola.





                Bo oto nam wojnę ogłasza Pinochet,

                by laurem ozdobić łysinę,

                i wiernych swych łapsów wypuszcza już poczet,

                by wzięli nas w jedną godzinę.





                Pan Karol i Kostuś znaleźli się w łagrze,

                lecz jaka w ich losie różnica!

                Gdy Kostuś się w bagnie endeckim wciąż babrze,

                pan Karol przykładem przyświéca!





                Ach, w kogóż nieszczęsny ma wpatrzyć się naród,

                by szukać jasnego idola,

                w którego umyśle zbawienia tkwi zaród?

                To jasne, że w pana Karola!





                Pan Karol warunki wysuwał wciąż twarde

                i strasznie osaczał komucha;

                a Kostuś ugody nikczemnej był bardem,

                na zimne tchórzliwie wciąż dmuchał.





                By pana Karola uwolnić z niewoli,

                Europa podjęła starania,

                nad losem nieszczęsnym Kostusia biadoli

                z dozorcą dzień w dzień pani Ania.





                „Niech pani mu pośle choć trochę kaszanki!” —

                doradza poczciwy cieć Ani;

                w lot pana Karola spełniają zachcianki

                bankierzy, masoni, kapłani.





                Gdy skończy się wojna, po pana Karola

                zajedzie wspaniały mercedes;

                a Kostuś z obozu, jak biedny sierota,

                odejdzie z węzełkiem per pedes.
                Dodaj odpowiedź 23 6
                  Odpowiedzi: 1
                • anka1 IP
                  Że nie ma kary za takie nie potwierdzone informacje.
                  Dodaj odpowiedź 27 7
                    Odpowiedzi: 0
                  • antykom IP
                    Jeżeli to prawda to też byłbym przeciw tzn.za zakazem.
                    Dodaj odpowiedź 12 11
                      Odpowiedzi: 0
                    • adfbsfd IP
                      coś te żydy sobie średniowiecze upodobały. A z tą klepsydrą nieporozumienie mogło wynikać z tego, że pomylono nazwiska, ten miał dwa inni trzy i więcej, oni sami nie wiedzą jak się właściwie nazywają
                      Dodaj odpowiedź 28 13
                        Odpowiedzi: 0
                      • sdffds IP
                        Co za fejkowe ch..je. Żadnej okazji nie przepuszczą, żeby dokopać PISowi. A to Zbrojarz-betoniarz, a to bomby, a to klepsydry. Tylko, żeby mącić i rozbujać nastroje. NIE WYGRACIE !!!! Wybory są nasze. I jeszcze 4 NASTĘPNE kadencje PISu, żebyście się posrali z tej nienawiści !! Ceramiczny Schettino!! Wybij sobie z tego pustego łba wasze rządy w październiku. Rozliczymy was co do grosza, złodziejska szajko.
                        Dodaj odpowiedź 29 5
                          Odpowiedzi: 0
                        • Skrzypek na dachu IP
                          Nieliczni pamietaja ze w latach 60tych byla garstka
                          nadzwyczajnie gorliwych stalinowcow ktorzy w PRLu
                          krytykowali wypaczenia gomulkowskie ze odchodzi od
                          prawdziwej marksistowskiej bolszoludobojczej komuny .
                          Nie ma co sie dziwic bo innej nauki niz leninystycznej to nie znal .
                          Dodaj odpowiedź 21 3
                            Odpowiedzi: 0
                          • PO-prostu lewackie św. inie IP
                            ten Robert Walenciak to znana lewicowa "prostytutka dziennikarska" szkalująca na zamówienie
                            Dodaj odpowiedź 25 5
                              Odpowiedzi: 0
                            • Geigsju IP
                              Treść została usunięta
                              Dodaj odpowiedź 4 13
                                Odpowiedzi: 1
                              • PiSlamistyczny szariat IP
                                Treść została usunięta
                                Dodaj odpowiedź 4 16
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także