Kraj"Wokół było mnóstwo krwi". Wstrząsające relacje świadków zbrodni w Wawrze

"Wokół było mnóstwo krwi". Wstrząsające relacje świadków zbrodni w Wawrze

Policja przed Szkołą Podstawową nr 195 im. Króla Maciusia na warszawskim Wawrze
Policja przed Szkołą Podstawową nr 195 im. Króla Maciusia na warszawskim Wawrze / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dodano 146
W szkole w warszawskim Wawrze doszło do tragicznej w skutkach kłótni pomiędzy nastolatkami. Jeden z uczniów śmiertelnie ranił nożem kolegę. Relacje świadków są wstrząsające.

Sytuacja miała miejsce w szkole podstawowej przy ulicy Króla Maciusia w warszawskim Wawrze. Jeden z uczniów zaatakował tam nożem innego chłopca. Mimo prób reanimacji, zaatakowany chłopiec zmarł. 15-latek miał sześciokrotnie dźgnąć nożem kolegę.

Z ustaleń RMF FM wynika, że ofiara i napastnik chodzili do innych klas. Pierwszy był uczniem szkoły podstawowej, drugi oddziału gimnazjalnego.

"Wokół było mnóstwo krwi"

Do kłótni między chłopcami miało dojść podczas przerwy, na szkolnym korytarzu. Obserwowało ją wielu innych uczniów. Relacje świadków są wstrząsające. Zdaniem uczniów, chłopcy się znali, a powodem konfliktu mogły być pieniądze. – Przy wszystkich zadał mu kilka ciosów – relacjonuje dziewczynka z klasy napastnika. – Pobiegł nawet za nim do klasy i jeszcze dźgał go w plecy, wokół było mnóstwo krwi – dodaje. Inna z uczennic tej szkoły mówi: "Czegoś takiego nikt się nie spodziewał, żeby coś takiego się stało". – Moja córka była bliska tego wszystkiego, widziała to. Na razie jest u psychologów – mówi z kolei jeden z rodziców.

"Gazeta Wyborcza" twierdzi, że napastnikiem jest pochodzący z Marysina 15-letni Emil B. Z relacji uczniów szkoły wynika, że chłopak mógł być pod wpływem narkotyków. Jak stwierdził jeden z uczniów, zażywał je bez przerwy od dwóch miesięcy. Na podobny problem wskazują sąsiedzi chłopaka. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" jego sąsiadka mówi: "Taki masywny chłopak, kiedyś mi groził, że mnie potnie. Temu Emilowi odbiło, chyba od narkotyków".

Czytaj także:
Kłótnia dwóch nastolatków. 15-latek sześciokrotnie dźgnął nożem swojego rówieśnika

/ Źródło: RMF 24 / Gazeta Wyborcza
/ api

Czytaj także

 146
  • Ewa86 IP
    ten zabity był spokojnym uczniem
    morderca był znany z agresji
    Jak to możliwe że spokojny chłopak pożycza 1500 zł od agresora.. nie rozumiem..
    Dodaj odpowiedź 8 1
      Odpowiedzi: 0
    • Troll Jaskiniowy IP
      Napoju z prądem nie kupi bo ma 15 lat ale dopalacze to i owszem w każdej ilości kupić może aby tylko był posiadaczem odpowiedniej ilości finansów ; Wszystko zgodnie z prawem ; A jak tych nie stykło ( pieniążków ) na działkę a potrzeba jest ogromna to "pożycza " od kolegów i sąsiadów ,albo obcych ludzi na ulicy ; A "kosa" do tego celu jak znalazł a że prochy / dopalacze mózg zlasowały to rezultaty są jakie są ;I tracą życie nie winni ludzie ' których jedynym przewinieniem wobec procho / dopalaczo biorcy jest to że mu tej kasy odmówili ; Bo np nie mają albo nie chcą dać :
      Dodaj odpowiedź 1 1
        Odpowiedzi: 0
      • ALARM! IP
        Czaskoski! Zamiast latarników zatrudnić ochroniarzy do szkół!
        Dodaj odpowiedź 9 1
          Odpowiedzi: 0
        • wątpię.. IP
          warszawiak- świetny text, daj Boże żeby lewactwo coś pojeło....
          Dodaj odpowiedź 5 1
            Odpowiedzi: 0
          • warszawiak IP
            W swietle niedawngo tragicznego przypadku w szkole zastanówmy sie, kiedy sie to wszystko zaczelo?.
            Kiedy Madeline Murray O'Hare,zlozyla skarge, ze nie zyczy sobie zadnych modlitw w naszych szkolach, a my powiedzielismy - OK. Nastepnie, ktos powiedzial, abysmy lepiej nie czytali w szkolach Pisma Swietego, Pisma Swietego, która powiada "nie zabijaj", "nie kradnij", "kochaj blizniego jak siebie samego". I powiedzielismy - OK. Dr. Benjamin Spock powiedzial, ze nie powinnismy karac klapsem naszych dzieci, kiedy one zachowuja sie nieprawidlowo, bo ich male osobowosci moga byc wykrzywione, i mozemy naruszyc ich poczucie wartosci (syn dr Spocka popelnil samobójstwo). I bylismy przekonani, ze ekspert powinien wiedziec, co mówi, wiec powiedzielismy OK, nie bedziemy im wiecej dawac klapsów. Potem ktos powiedzial, ze nauczyciele i dyrektorzy szkól nie powinni karac naszych dzieci, kiedy sie zle zachowuja. I wladze szkolne powiedzialy, ze zadnemu nauczycielowi nie wolno dotknac ucznia, kiedy sie zle zachowuje, bo nie chcemy przeciez zlej opinii o szkole, i oczywiscie, nie chcemy byc ciagani po sadach. (Istnieje duza róznica pomiedzy karaniem a dotykaniem, biciem, wstrzasnieciem, upokorzeniem, kopaniem, itd.) A my przyjelismy ich argumenty.Nastepnie ktos powiedzial: - pozwólmy naszym córkom miec aborcje, kiedy zapragna, i nie musza one nawet informowac o tym rodziców. I powiedzielismy - co za wspanialy pomysl!Potem, jakis madry czlonek rady szkolnej powiedzial, ze odkad chlopcy sa chlopcami, to tak czy inaczej beda TO robic, dajmy wiec naszym synom tyle kondomów, ile potrzebuja, aby mieli cala te radosc, której pozadaja, a my nie powiemy o tym ich rodzicom, ze dostaja kondomy w naszych szkolach. I powiedzielismy, ze jest to nastepny wspanialy pomysl.Nastepnie jakis wysoki, wybrany przez nas oficjal, powiedzial, ze nie jest wazne, co robimy prywatnie, jak dlugo wykonujemy dobrze nasza prace. I my, zgadzajac sie z nim, dodalismy, ze nie jest wazne, co ktokolwiek, wlaczajac w to naszego prezydenta, robi prywatnie, dopóki mamy prace, a ekonomia jest w porzadku.I ktos powiedzial, wydrukujmy kolorowe magazyny ze zdjeciami nagich kobiet, i nazwijmy to zdrowa, zrozumiala pochwala piekna kobiecego ciala. I powiedzielismy, ze nie mamy z tym problemu.I ktos jeszcze posunal te pochwale ciala nieco dalej, i opublikowal zdjecia nagich dzieci, i posunal sie jeszcze dalej, czyniac je dostepnymi w Internecie. A my powiedzielismy, ze to jego prawo do wolnosci slowa.
            I przemysl rozrywkowy powiedzial: - zróbmy telewizyjne programy i filmy promujace profanacje, przemoc i nielegalny seks. I stwórzmy muzyke, która zacheca do gwaltów, narkotyków, samobójstw i tematów satanistycznych. I my powiedzielismy, ze to jest tylko rozrywka, ze nie ma szkodliwych efektów, i skoro nikt nie bierze tego na serio, rozwijajmy te rozrywke szeroko.Teraz, pytamy siebie dlaczego nasze dzieci nie maja sumienia, dlaczego nie odrózniaja one dobra od zla, i dlaczego nie maja problemów z zabijaniem obcych, kolegów z klasy, i siebie. Mozliwe, ze jesli pomyslimy o tym wystarczajaco dlugo i intensywnie, wyjasnimy to sobie. Mysle, ze tu pasuje: "Zbieramy to, cosmy zasiali!"
            "Dobry Boze, dlaczego nie uratowales tego dziecka?" Z powazaniem, "zaniepokojony uczen."
            I ODPOWIEDZ:
            "Drogi 'zaniepokojony uczniu'. Wyrzucono mnie ze szkól."
            Z powazaniem, BÓG.
            Smieszne, jak latwo jest ludziom obrzucac Boga blotem, i nastepnie zastanawiac sie, ze swiat zmienia sie w pieklo.. Smieszne, jak latwo wierzymy w to, co jest w prasie i telewizji, ale podwazamy wszystko, co jest w Pismie Swietym.Smieszne, jak kazdy chce isc do nieba, pod warunkiem, ze nie bedzie musial wierzyc, myslec, mówic czy robic cokolwiek, co nakazuje Biblia. Smieszne, jak ktos, kto powiada "Ja wierze w Boga", wciaz idzie za Szatanem, który, nawiasem mówiac, równiez "wierzy" w Boga.Smieszne, jak szybko jestesmy gotowi oskarzac, ale nie byc oskarzanymi.Smieszne, kiedy mozesz wyslac tysiace "kawalów" poprzez e-mail, i one rozprzestrzeniaja sie jak pozar lasu, ale kiedy zaczniesz slac wiadomosci o Bogu, ludzie zastanawiaja sie dwa razy, zanim podziela sie nimi z innymi.Smieszne, kiedy niemoralnosc, brutalnosc, wulgarnosc i nieprzyzwoitosc lataja wolne w cyberprzestrzeni, ale publiczne dyskusje o Bogu sa zakazywane w szkolach i miejscach pracy.Smieszne, kiedy ktos moze byc podnioslym, naboznym chrzescijaninem w niedziele, i niewidocznym chrzescijaninem przez reszte tygodnia.
            Wesolo ci? Smiejesz sie?
            Smieszne, jak kiedy bedziesz chcial wyslac ten post innym, nie wyslesz tego do wielu, poniewaz nie jestes pewien, w co oni wierza, lub - co sobie o tobie pomysla, kiedy im to wyslesz.Smieszne, jak moge byc bardziej przejety tym, co inni o mnie pomysla, niz tym, co pomysli o mnie Bóg.Czy myslisz? Przekaz dalej powyzsze przemyslenia jesli uwazasz, ze sa wazne. Jesli nie - wyrzuc je. Nikt przeciez nie bedzie tego wiedzial. Na pewno! Ale jesli wyrzucisz te mysli, nie siedz i nie narzekaj, w jakim zlym stanie jest swiat..... Ja wyslalem ten tekst wszystkim na mej liscie. Spróbujmy to zmienic.
            Przyjaciele, to cisi aniolowie, którzy pomagaja nam stanac na nogach, kiedy nasze skrzydla maja klopoty z przypomnieniem sobie, jak sie fruwa.
            Dodaj odpowiedź 28 5
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także