KrajZderzenie Cimoszewicza

Zderzenie Cimoszewicza

Włodzimierz Cimoszewicz
Włodzimierz Cimoszewicz / Źródło: Krzysztof Żuczkowski/Forum
Dodano 64
Włodzimierz Cimoszewicz, kierując samochodem bez ważnego przeglądu technicznego, potrącił przemieszczającą się po pasach 70-latkę. Jego zachowanie po wypadku budzi wiele wątpliwości.

Włodzimierz Cimoszewicz, były działacz PZPR i premier rządu SLD w latach 1996–1997, obecnie kandydujący w Warszawie z listy Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego, w ubiegłą sobotę prowadził volkswagena passata, jadąc przez Hajnówkę.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 20/2019
Cały artykuł dostępny jest w 20/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy

Czytaj także

 64
  • Jarek IP
    Poseł PiS Dominik Tarczynski to tchórz
    Dodaj odpowiedź 7 14
      Odpowiedzi: 0
    • Troche Faktow IP
      POlamal noge starszej kobiecie przechodzacej z rowerem na przejsciu dla pieszych i uciekl !???? Czemu nie siedzi na "3 miesiace" ??? Moze kobiete POsadza , ze ma czelnosc lazic PO sciezkach bylego POzal sie Boze premiera !
      Dodaj odpowiedź 33 6
        Odpowiedzi: 0
      • Kojot IP
        Ludzie bez honoru... Potocznie świnie. Przedmówca tuska kierował słowa do opozycji. Brawo ty
        Dodaj odpowiedź 38 2
          Odpowiedzi: 0
        • wertuqq IP
          Indiana Jones - Made in CCCP
          Dodaj odpowiedź 37 2
            Odpowiedzi: 0
          • wojtek IP
            Tak sobie myślę czy Cimoszewicz planuje "dynastię " przy władzy! Ojciec pułkownik WSI -uprzywilejowany, syn Włodzimierz - sekretarz,premier,poseł, senator, syn Włodka został posłem. Mam pytanie co szykuje Wołodia dla wnuków??? Czy już nie DOŚĆ!!!!!
            Dodaj odpowiedź 41 3
              Odpowiedzi: 0
            • myślący IP
              Bez dekomunizacji lustracji, pozbycia się komuchów , złodziei i oszustów z PO daleko nie zajedziemy...
              Dodaj odpowiedź 43 6
                Odpowiedzi: 1
              • bonzo27 IP
                Cimoszka - stary wylenialy komuch i cynik, pelen tupetu, gluPOty i zła
                Aby przy żłobie - oto jego dewiza.
                Dodaj odpowiedź 42 3
                  Odpowiedzi: 0
                • ortodoksyjny jełop IP
                  Oto człek ideologi .Dal kasy,mieszkania kariery wysoko trzymał czerwoną książeczkę.Pluł na zgniły zachód.Dziś włazi w odbyt strychninie ,żeby ten zgniły zachód dał parę groszy.Jednak każdy bolszewik to sprzedajne łajno.Jak wiadomo bolszewizm to ideologia judaistyczna!!!!
                  Dodaj odpowiedź 46 5
                    Odpowiedzi: 0
                  • Poganiacz osłów IP
                    To chyba reklama, bo reszta nic nowego nie wnosi.
                    Dodaj odpowiedź 30 1
                      Odpowiedzi: 0
                    • Papaver somniferum IP
                      Włodzimierz jechau do willi posprzątać syf, ktory zostawił? A rozumiem, spieszyło mu się. Jest usprawiedliwiony.
                      Dodaj odpowiedź 41 4
                        Odpowiedzi: 0
                      • klioes vel pislamista IP
                        Widocznie zdemolowanie leśniczówki szefowi Carex Destruction nie wystarczyło...

                        Zmiany, zmiany, zmiany!
                        czyli
                        Carex destruction
                        (inwokacja poematu entomologicznego)
                        dedykuję koleżankom i kolegom z dorzeczy.pl

                        1.
                        Zmiany chcę śpiewać, o towarzysze!
                        Poniekąd zmiany ciał w inne ciała...
                        (Wesprzyjcie zamiar, rzućcie po dysze!
                        Bo leśniczówka się rozleciała
                        A u Sorosa z kredytem wiszę,
                        Jak wraz z futryną drzwi odłupane.)
                        Z puszczy – Bruksela! – pora na zmianę.
                        2.
                        Przed Unią w Polsce panował zamęt,
                        Co się ze sprzecznych żywiołów klecił.
                        Po dawnym szczęściu nasz głośny lament
                        Wciąż było słychać. Ten płacz rozniecił
                        Ludu tęsknotę. I na firmament
                        Nie wzbił się wróg nasz, orzeł – tfu! – biały,
                        Lecz gwiazda, wiecej: tuzin gwiazd cały!
                        3.
                        Na leśniczówki ścianach poroże
                        Wisiało jeszcze z czasów Tytana,
                        Demiurga dziejów co świat w kolorze
                        Czerwonym widziałby chętnie... Zmiana!
                        O historycznym zamilczmy sporze,
                        Bo tęcza tuzin gwiazd rozwesela!
                        Lepiej od Moskwy płaci Bruksela.
                        4.
                        Dla niej więc dzisiaj moją samotnię
                        W puszczy porzucam. Lasy Państwowe
                        Chcą leśniczówkę. Nim złomiarz potnie
                        W niej instalacje, ja postępowe
                        Tradycje rodu czczę. Wiodąc sotnie
                        W kraj przywiślański dziadek kochany,
                        Zostawiał tylko piopiół lub ściany.
                        5.
                        Ja nic nie palę. (Teczki spaliłem
                        Już dawno temu!) Środków mizeria
                        Przed przeprowadzką (euro nabyłem)
                        Zmusza mnie... Moja jest boazeria,
                        Futryny, kable... Sr. acz zostawiłem.
                        Przez moich potrzeb katalog mnogi
                        Musiałem jednak zerwać podłogi.
                        6.
                        Meble, samowar, piec – były moje!
                        Kontakty także... (Nigdy nie zdradzę
                        Moich kontaktów!!!) Mówią, że „broję
                        W puszczy, a teraz w Europie władzę
                        Uzyskam”. Czyli wszystkich wydoję.
                        To potwarz! Agent wysokiej marki
                        Na zachód ciągnie nie po zegarki.
                        7.
                        W tym właśnie widać, że zaszła zmiana
                        I że tradycje rodu przekraczam.
                        Mogłem podpalić ją. A kochana
                        Buda wciąż stoi... Nie, nie przebaczam!
                        Pan premier... Premier? Ja tego pana
                        Będę zwać łgarzem. On sugerował,
                        Że leśniczówkę ktoś zdemolował.
                        8.
                        Kłamstwo! Odczuwam wstyd za premiera,
                        Który z powodu zacieków, grzyba
                        I zdarcia podłóg, słów nie przebiera.
                        „Zdemolowanie”? Destrukcja chyba!
                        Carex destruction to nazwa szczera
                        Jest mojej firmy. Zgarniam caresy.
                        Z żubrami obce mi są ekscesy.
                        9.
                        Tak, mogłem spalić, lub żubrów stado
                        Przez leśniczówkę przepuścić śmiało.
                        Lecz przy korniku wypada blado
                        I żubr dostojny – niszczy za mało!
                        Czerwonych kleszczy zowią gromadą
                        Moją rodzinę. Chcą „Polskę leczyć”.
                        A trzeba było się ubezpieczyć!
                        10.
                        Była umowa. Armia Czerwona
                        Na pobyt w Polszy także ją miała.
                        A ja na działkę. Została ona
                        Oraz garaże. Ich nie zabrała
                        Moja ekipa. Ulegalniona
                        Dla aut budowla powinna zostać.
                        A wdzięczność dla mnie mieć euro postać!
                        11.
                        (Podobnie w Armii Czerwonej wzorzec
                        Odnośny miałem do elektryki.
                        O co afera więc? trudno orzec.)
                        Bolek (elektryk!), Kwach, Bul, Michniki
                        Bronią mnie: „wziąłem miedź pod swój korzec”.
                        (Krasarmia całość zwinęła sznura
                        Na trasie Wrocław-Jelenia Góra.)
                        12.
                        Mam dość. Mijają już cztery lata
                        I słyszę w Polsce, jak larum grają.
                        Deptania prawa – dość! Demokrata
                        Każdy to czuje. I uciekają
                        Stąd towarzysze, stąd – z Ubu-świata!
                        (Bo zamiast króla Ubu dziś woli
                        Każdy z nas nasze państwo UBoli.)
                        13.
                        Cimoszyć będę odtąd w Brukseli.
                        Zmiana!... (Ach, gdyby Lasy Państwowe
                        Sprywatyzować, byście widzieli:
                        Miałbym prócz działki puszczy połowę!)
                        Syn został posłem. Nie usunęli
                        Córki ze studiów. (Gdy premierzyłem,
                        Choć nie dostała się, załatwiłem.)
                        14.
                        Nic mnie nie trzyma. Tylko wstyd gnębi.
                        Wstyd mi po prostu jest za premiera – 
                        Co teraz rządzi! Schodzę do głębi,
                        Plwam na skorupę. Niech sobie gdera
                        O tej „demolce”. Wcale nie ziębi
                        Mnie to, ni grzeje. (Czasem się zdarza,
                        Że nazwać łgarzem potrzeba łgarza.)
                        15.
                        Zmiany opiewać chcę i zmian zmiany,
                        Które w katolskiej trwają pamięci,
                        Jak w leśniczówce dziurawe ściany.
                        (W dziurach żołnierze byli wyklęci!?)
                        Jan Paweł Drugi jest wyrywany...
                        Byle dokładać po słówkach słówka,
                        A będzie Polska... jak leśniczówka!
                        16.
                        Pisząc, pochylić się też należy
                        Nad troską Unii. Są nią odpady.
                        Śmietnisko stało się dla młodzierzy
                        Wykopaliskiem! Znaleźli ślady
                        Kości... Jeżeli się nie uderzy
                        W to dziwne hobby („ojczyste dzieje”),
                        Z Polaków nigdy nie będą geje!
                        17.
                        Śmiało na jedną stawiam dziś kartę:
                        Kandydowanie. Pewien wyboru
                        Jestem. Przekroczę Wisłę i Wartę,
                        I Ren – bez Boga oraz honoru.
                        I będę czynił zmiany uparte
                        Godny mych przodków... Każdy to przyzna!
                        Gdzie żłób, tam moja jest też ojczyzna.
                        18.
                        Jaka do startu była zachęta?
                        Okręg wyborczy mój to lemingi;
                        Warszawa w zmianach równie napięta,
                        Jak są na tyłku Kalisza stringi.
                        Carex destruction – marka agenta!
                        Korporacyjne ludu myślenie,
                        Jak brak wycinki w mej puszczy cenię.
                        19.
                        A zatem zmiany, o towarzysze!
                        Wczoraj rosyjski, dzisiaj angielski...
                        Do polskiej mowy niechęcią dyszę.
                        Lecz w niej opieję dawny czas sielski
                        I czas współczesny. Poemat piszę.
                        Tatuś utrwalał władzę ludową.
                        Ja też to robię – wciąż postępowo!
                        20.
                        Ach, zmiany, zmiany, zmiany!... PRZEMIANY!
                        I stąd destrukcja. Bo od początku
                        Bez niej nie przetrwałby kurs obrany.
                        Larwa zmarniałaby w kokoniątku.
                        Ten, kto chce przetrwać, dostosowany
                        Być musi, niby kleszcz albo kornik.
                        To dialektyki jest naszej zwornik!
                        21.
                        Stefan zwan jurnym, w entomologii
                        Biegły (na równi z kobiet poznaniem,
                        Kiedy wylinkę ma ze swej togi),
                        Z pewnością zgodzi się z moim zdaniem:
                        Taki pasożyt będzie ubogi,
                        Co się nie zmienia. Dostosowanie
                        To, tow... koledzy nasze zadanie!
                        22.
                        Poniekąd zmiany ciał w inne ciała...
                        I trwanie, ssanie wciąż żywiciela!
                        Ta rzecz nam dotąd się udawała.
                        O tym więc śpiewam: jak się powiela
                        Wiek złoty... Sygnał „Aurora” dała.
                        Złota, czerwona, czy też różowa?
                        Zmiany!... jutrzenka jest dziś tęczowa!!!
                        Dodaj odpowiedź 18 2
                          Odpowiedzi: 0
                        • Sztafeta POkoleń IP
                          Dodaj odpowiedź 13 1
                            Odpowiedzi: 1
                          • Antyk IP
                            Cimoszka komuchu kochasz się do Europy a nawet nie wiesz czy masz przegląd ważny za jazdę jak pirat powinieneś iść do pierdla
                            Dodaj odpowiedź 20 2
                              Odpowiedzi: 0
                            • Pan Utu IP
                              Za szybki, za wściekły.
                              Dodaj odpowiedź 22 1
                                Odpowiedzi: 0
                              • asu123 IP
                                kapelusz zsunal sie na oczy i wypadek gotowy
                                Dodaj odpowiedź 20 1
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także