KrajMateusz Piskorski wyjdzie na wolność. Po 3 latach w areszcie

Mateusz Piskorski wyjdzie na wolność. Po 3 latach w areszcie

Sekretarz generalny partii
Sekretarz generalny partii "Zmiana" Tomasz Jankowski podczas pokazu świateł pt. „Więzienie Polityczne PiS?” na ścianie Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 37
Bo blisko trzech latach spędzonych w areszcie Mateusz Piskorski wyjdzie na wolność. Zgodnie z decyzją sądu, musiał wpłacić 200 tys. zł poręczenia majątkowego. Polityk jest oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin.

Oprócz zapłacenia kaucji, Mateusz Piskorski będzie musiał trzy razy w tygodniu meldować się na policyjnym komisariacie. Co więcej, trzymał zakaz opuszczania kraju oraz kontaktowania się ze świadkami nieprzesłuchanymi w jego sprawie.

200 tysięcy zł udało się uzbierać dzięki rodzinie i sympatykom partii Zmiana. – Większość wpłaciła rodzina, ale w sumie składało się kilkadziesiąt osób. Ludzie wpłacali więcej, bo zobaczyli, że 200 tys. zł jest realne do zebrania – przyznał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Tomasz Jankowski z partii Zmiana. Ugrupowanie już w ubiegłym roku zorganizowała zbiórkę na ten cel.

Oskarżony o szpiegostwo

Były poseł Samoobrony i lider partii Zmiana jest oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin. Prokuratorzy twierdzą, że wykorzystując swoje liczne kontakty w kraju i za granicą, u dziennikarzy i w kręgach politycznych promował cele Federacji Rosyjskiej. Śledczy uważają, że miał również prowokować antypolskie nastawienie u Ukraińców oraz antyukraińskie postawy wśród Polaków. Wszystko to zaś miał podejmować w porozumieniu z rosyjskimi służbami specjalnymi, za co miał być sowicie opłacany.

O prawa Mateusza Piskorskiego upominali się eksperci Organizacji Narodów Zjednoczonych. W przekazanej polskiemu rządowi opinii ocenili, iż pozbawienie go wolności jest "arbitralne i sprzeczne z przepisami Powszechnej deklaracji praw człowieka". Domagali się również zwolnienia go z aresztu i zapewnienia mu egzekwowalnego prawa do odszkodowania”.

18 grudnia ubiegłego roku Sąd Apelacyjny w Warszawie podjął decyzję, iż Mateusz Piskorski będzie mógł opuścić areszt, jeśli wpłaci 300 tys. poręczenia majątkowego. Orzeczenie to zaskarżyły zarówno obrona, jak i prokuratura. Adwokaci polityka wnioskowali o zmniejszenie kaucji. W styczniu warszawski Sąd Apelacyjny rozpoznał zażalenia i zmienił wcześniejsze postanowienie w takim zakresie, że poręczenie majątkowe zwiększono do kwoty 500 tys. zł, zaś zakaz działalności publicznej został uchylony. Inne postanowienia sąd utrzymał w mocy. Na drodze opuszczenia przez Piskorskiego aresztu miały do tej pory stać "problemy proceduralne".

Czytaj także:
Szokujące sceny przed rozprawą ws. Piskorskiego. Doszło do przepychanek
Czytaj także:
Eksperci ONZ upominają się o Mateusza Piskorskiego. Wzywają Polskę do jego uwolnienia

/ Źródło: wp.pl, gazeta wyborcza
/ api

Czytaj także

 37
  • xiomm IP
    Ciekawe na jak długo.
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Szacki IP
      Po pierwsze nie IV RP, tylko to nadal jest III RP. Po drugie każdy normalny kraj surowiej traktuje swoich konfidentów, którzy poszli do obcych na służbę. Trzy lata w pudle, to nic w porównaniu z szubienicą czy kulą w cymbał.
      Dodaj odpowiedź 8 12
        Odpowiedzi: 3
      • ciekawy IP
        a są na niego jakies dowody?
        czy tylko tak siedział, żeby zmięknąć?
        Dodaj odpowiedź 13 0
          Odpowiedzi: 0
        • antyPOPiS IP
          Do jakich to wrażliwych informacji miał dostęp Piskorski?, i co mogłoby być warte przy wiedzy sierżanta prowadzącego PiSowską żydownie. Zwłaszcza że Putin ma pierwszorzędny dostęp do wszystkiego co przekazuje Daniels, od Natanjahu...
          Dodaj odpowiedź 15 1
            Odpowiedzi: 0
          • autorwidmo IP
            Areszt w Szczecinie to takie polskie Guantanamo. I jemu się to należało jak dożywocie Szydło.
            Dodaj odpowiedź 3 18
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także