KrajProf. Kucharczyk: Dziś słowa ksiądz, czy biskup, nie muszą oznaczać osoby wierzącej

Prof. Kucharczyk: Dziś słowa ksiądz, czy biskup, nie muszą oznaczać osoby wierzącej

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Domena Publiczna
Dodano 69
Doszliśmy do takiego etapu, w którym słowo ksiądz, nawet biskup, nie oznacza automatycznie osoby wierzącej. Przecież takich obrzydliwości jak opisane w filmie Sekielskich, mogą dopuścić się tylko osoby nie wierzące, albo mające z wiarą ogromny problem. Dlatego wierni organizować się powinni nie przeciwko biskupom, ale niezależnie od nich, nie oglądając się na nich. Nie zamykając oczu na zło, które dzieje się w tych seminariach i kuriach, w których za bardzo pachnie lawendą – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Grzegorz Kucharczyk, z Instytutu Historycznego Polskiej Akademii Nauk.

Film braci Sekielskich wstrząsnął opinią publiczną. Pojawiły się jednak głosy, że mamy do czynienia z atakiem na wiarę, przed którym Kościoła należy bronić. Inni podnoszą, że film ujawnił patologie, Kościół potrzebuje natychmiastowego oczyszczenia. Pana zdaniem, która z tych narracji jest prawdziwa?

Prof. Grzegorz Kucharczyk: Jedna i druga. Bo faktycznie trudno wierzyć w to, by tym, którzy zdemaskowali haniebne i obrzydliwe czyny duchownych, chodziło o oczyszczenie i odnowę Kościoła. Czy o to, by Kościół odzyskał linię moralną. Im nie o to chodzi. Nie zmienia to faktu, że historie opisane w filmie są prawdziwe. Teraz przede wszystkim trzeba być blisko ofiar. I pozbywać się z szeregów duchowieństwa dewiantów. A sprawy wypalać gorącym ogniem. To główne zadanie pasterzy Kościoła w Polsce. Jest jeszcze jedna sprawa.

Jaka?

Należy poważnie zastanowić się nad formacją kapłańską w Kościele. Pochylić się nad tym, co dzieje się w seminariach. Ale zadaniem numer jeden jest pozbycie się dewiantów. I pamiętać trzeba o jednym. W szóstym rozdziale Ewangelii św. Jana czytamy, że Pan Jezus nie przejmował się liczbą swoich uczniów, ale ich jakością. Wielu uczniów odeszło od Niego, mówiąc „to są twarde słowa, kto jest ich w stanie słuchać”. I Jezus nie mówił do nich „zostańcie, zostańcie”, ale pozwolił im odejść. Przy przyjmowaniu do seminariów nie powinno się kierować liczbą, ale jakością kandydatów. Papież Benedykt XVI wydał wyraźne instrukcje, by jeśli jest choć cień podejrzeń skłonności, powinno się takiej osoby nie przyjmować do seminarium. Pytanie, czy te zalecenia są repektowane.

Skoro film podał fakty, dlaczego stwierdził Pan, że słowa o ataku też są prawdziwe?

Dobra propaganda zawsze podaje fakty i umiejętnie je wykorzystuje. Wątpliwości co do filmu Sekielskiego jest kilka, wystarczy wymienić choćby nieprzypadkową moim zdaniem datę emisji – na dwa tygodnie przed wyborami, do tego udział Sekielskiego w promujących wybory filmikach obok Nergala, wreszcie – pominięcie w samym filmie istotnego wątku współpracy opisanych duchownych ze Służbą Bezpieczeństwa. Opisane zdarzenia to jednak fakty. Problem pedofilii faktycznie istnieje, lekceważyć go nie można, przeciwnie, powtórzę raz jeszcze – wypalać gorącym ogniem.

Niedawno mówił Pan, że polski Kościół może podzielić los irlandzkiego. Aby tak się nie stało, potrzeba radykalnych działań. Wszyscy liczą na Episkopat. Ale czy jeśli on zawiedzie, uratowanie Kościoła spoczywać będzie w rękach świeckich?

Rolę świeckich upatrywałbym w tym, żeby przede wszystkim powinni się zorganizować wokół zdrowej nauki. Zdrowej, to znaczy integralnej, ale bez zamykania oczu na zło, które w kuriach, czy seminariach, w których zbytnio pachnie lawendą, się dzieją. Żeby było jasne – nie może to być taki neoprotestancki bunt przeciw biskupom. Ale ruch wspierający tych księży i biskupów, którzy wierzą w Boga.

A są tacy, którzy nie wierzą?

Doszliśmy do takiego etapu, w którym słowo ksiądz, nawet biskup, nie oznacza automatycznie osoby wierzącej. Przecież takich obrzydliwości jak opisane w filmie Sekielskich, mogą dopuścić się tylko osoby nie wierzące, albo mające z wiarą ogromny problem. Dlatego wierni organizować się powinni nie przeciwko biskupom, ale niezależnie od nich, nie oglądając się na nich. Kierując się maksymą św. Jana Pawła II „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali”.

Czytaj także:
Bp Libera uda się do zakonu. Ks. Isakowicz-Zaleski: Tuszował aferę abpa Paetza, tłumił lustrację
Czytaj także:
Ks. Isakowicz-Zaleski: Zlikwidować luksusowe rezydencje biskupów

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 69
  • karolinka IP
    Mnie ciekawi , jak homoseksualiści z  ''Wiosny'' , a  raczej z  jesieni , będą walczyć z  pedofilią. Toć ci co  z  Brukseli ich popierają , chcieli zalegalizować ok. 10 lat temu seks z  nieletnimi. Nazywa się to  -  po  mojemu legalizacja pedofili.
    Dodaj odpowiedź 5 2
      Odpowiedzi: 0
    • Głęboko wierzący piotrus pan IP
      Najlepiej napisane- praktykujący a  niewierzący . Ale  niewierzący w  fałsz i  hipokryzję kościoła , a  praktykujący , bo  wierzy w  Boga. I  jak najmniej zaufania do  księży i  hierarchów kościelnych. Zastanawia mnie,- jak zboczeniec -  pedofil może spowiadać i  odpuszczać moje grzechy . Jak widzę tą  pychę i  arogancję hierarchów kościelnych, te  całowanie po  rękach biskupów , to  bierze mnie -  choć jestem osobą wierzącą -  obrzydzenie. Dość hipokryzji kościoła. Mamy 21 wiek , a  nie  średniowiecze.
      Dodaj odpowiedź 5 2
        Odpowiedzi: 0
      • piotrus pan IP
        Największym problemem kościoła jest brak , a  jakże brak wiary , -  w  Boga i  10 przykazań. Liczy się walka o  ''awans'' , pieniądze, wpływy i  dobro doczesne. Pomogli im  w  tym postkomuniści i  UB-ki i  byli prezydenci. Co  innego mówią , a  co  innego robią . Zresztą , wiara katolicka to  2000 lat hipokryzji i  fałszu , a  zboczenstwa duchownych są wynikiem braku zewnętrznej kontroli. To  samo mamy z  Sądami, szkolnictwem, samorządami, szkol. wyższym . Samodzielność i  brak kontroli prowadzi do  ogromnych nadużyć i  patologii . Niezalezne czy  to  kośćiól, sądy , szkoły , samorządy, i  inne instytucje i  brak jakiegokolwiek ''nadzoru'' prowadzi do  samowoli , złodziejstwa, i  innych zwyrodnień . Swoi kryją swoich .
        Dodaj odpowiedź 7 2
          Odpowiedzi: 0
        • Maciek IP
          Problemy Kościoła wykorzystuje opozycja ale podobnie jak w PRL atak na Kościół może wzmocnić determinację Polaków i zakonserwować błędy Kościoła. Może o to chodzi
          Dodaj odpowiedź 2 5
            Odpowiedzi: 0
          • Marek IP
            W szkołach na przerwach dzieciaki na widok księdza krzyczą: "pedofil idzie"!
            Dodaj odpowiedź 8 7
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także