KrajProf. Dudek: Po czterdziestu latach tłustych, dla polskiego Kościoła zaczną się lata chude

Prof. Dudek: Po czterdziestu latach tłustych, dla polskiego Kościoła zaczną się lata chude

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Szymon Zmarlicki / forum
Dodano 67
Polski Kościół od wybuchu wojny miał 40 lat chudych – okupacja, nazizm, stalinizm, potem Gomułka, i te „lata chude” trwały mniej więcej do wyboru Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku. Potem było czterdzieści lat tłustych. One się właśnie kończą – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Antoni Dudek, politolog i historyk, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Film braci Sekielskich wywołał prawdziwą burzę. Część faktograficzna, dotycząca relacji ofiar jest bardzo mocna. Kontrowersje wywołuje za to ten wątek publicystyczny, szczególnie dotyczący rzekomej wiedzy św. Jana Pawła II na temat pedofilii w Kościele. Czy może dojść do sytuacji, w której pomniki polskiego świętego będą zrzucane z cokołów?

Prof. Antoni Dudek: Film faktycznie ma warstwę publicystyczną, która jest mocno przechylona w kierunku osób niechętnych Kościołowi. Wypowiada się w nim na przykład były jezuita prof. Stanisław Obirek, aż się prosi o głos równoważący. Oczywiście Sekielscy mogą mieć argument, że przecież próbowali kontaktować się z episkopatem, ale biskupi odmówili. Ale jest wielu księży profesorów, którzy nie są hierarchami, ale może by się wypowiedzieli, a jakoś by ten wydźwięk równoważyli. To, że tak się nie stało, oczywiście w żadnym stopniu nie umniejsza znaczenia części faktograficznej, gdzie zostały pokazane prawdziwe i szokujące historie. Nie podważa wiarygodności filmu. Jeżeli chodzi o Jana Pawła II, to jest problem, który w Kościele powszechnym co jakiś czas wraca i niestety wracać będzie. W Polsce postać Jana Pawła II jest otoczona ogromnym kultem, teraz ten kult jest wystawiony na potężną próbę. Na świecie już jest podważany bardzo mocno.

Dlaczego?

To jest choćby przypadek przełożonego Legionistów Chrystusa ojca Marciala Maciela Degollado, który był degeneratem wyjątkowej klasy. A mimo tego papież, choć pewne informacje do niego na ten temat docierały, nie reagował. Obawiam się, że ten kierunek będzie podnoszony. Będą ataki.

Czy doprowadzi to do kryzysu?

Ja myślę, że kryzys Kościół na pewno czeka. Mam taką tezę, że polski Kościół od wybuchu wojny miał 40 lat chudych – okupacja, nazizm, stalinizm, potem Gomułka, i te „lata chude” trwały mniej więcej do wyboru Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku. Było czterdzieści lat tłustych. One się właśnie kończą. Kościół miał swoje zasługi, dokonania. Wielu duchownych stało się beneficjentami tego wielkiego sukcesu. Klasycznym przykładem, postacią symboliczną jest abp Sławoj Leszek Głódź, który bardzo się pogubił. Szkodzi Kościołowi daleko bardziej niż antyklerykałowie, czy szaleńcze ataki typu wystąpienie pana Jażdżewskiego. Polacy nie lubią skrajności.

Na czym będzie polegać kryzys, którego się Pan spodziewa?

Już od pewnego czasu mamy zauważalny spadek liczby powołań. Teraz w ślad za tym może pójść spadek liczby wiernych. Dla Kościoła może być to ogromnym problemem.

W jaki sposób Kościół mógłby sobie z tym problemem poradzić?

Przede wszystkim stanąć w prawdzie. I tutaj widzimy wyraźny podział. Są młodsi biskupi, którzy dostrzegają powagę sytuacji, próbują reagować. Ci starsi natomiast najlepsze co mogą, to milczeć. Ale od episkopatu oczekujemy czegoś więcej niż tylko milczenie. To znaczy – w przypadku Głodzia najlepiej, żeby milczał, ale inni powinni się wypowiedzieć. Zobaczymy też, co zrobi papież. Moim zdaniem nie jest przypadkiem, że przysłał do Polski swojego wysłannika. I wydaje mi się, że Franciszek zażąda dymisji niektórych hierarchów. To będzie może punkt zwrotny. Jeżeli pojawią się w hierarchii ludzie młodzi, rozumiejący powagę sytuacji, to może uda się uniknąć powtórki z Irlandii.

Czyli nie jest to jeszcze przesądzone?

Absolutnie nie uważam, żeby coś było przesądzone. Nie można powiedzieć, że lawina już spadła. Ale ta lawina spada. Nie wiemy, jaka będzie ostatecznie jej skala. Pierwszym symptomem był Kler Smarzowskiego, drugim tąpnięciem, znacznie mocniejszym, film Sekielskich. Będą kolejne tąpnięcia. Episkopat między pierwszym a drugim tąpnięciem nie zrobił wiele. I tak, jak cenię prymasa Polski Wojciecha Polaka, być może jest on dziś najważniejszą osobą w polskim Kościele, tak uważam, że zrobił błąd, że nie wystąpił w filmie Sekielskich. Ja rozumiem obawy, strach przed zmanipulowaniem, ale na to są sposoby. Sama odmowa była błędem. Pytanie, co Kościół zrobi przed kolejnym ciosem. Bo na pewno kolejne ciosy będą.

Czytaj także:
Terlikowski: Musiałbym oszaleć, żeby z tego rezygnować tylko dlatego, że są w Kościele grzesznicy
Czytaj także:
Antoni Dudek: Możliwe, że przez homolobby nie dokończono lustracji w Kościele

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 67
  • 40 lat raczej ryzykowna teza IP
    Zgadzałoby się gdyby przymknąć oczy na zabójstwa ks. Popiełuszki w 1984, księży Zycha, Suchowolca i Niedzielaka w 1989. A więc już w cudownym roku wolności. Dwójkę z tych księży SB zabiła już po wyborach kontraktowych.
    Dodaj odpowiedź 7 0
      Odpowiedzi: 0
    • [email protected] IP
      Witam, Panie Dudek jest mi wstyd, że kiedykolwiek na Pana głosowałem.
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 1
      • KR reprezentuje władzę smoka Set-ANa IP
        czyli Seta z Annunakich ( upadłych ). Nieznający własnej historii, przez wieki odmóżdżany rodzimy plebs jak w CHRYSTUSA wierzy rządom kościoła. Tymczasem to hierarchowie tego kościoła rzucili ogromną ilość klątw na lehickich i polskich władców pozbawiając naród wybrany pradawnej historii. Kiedy w V wieku wojska lehickie ( Wandale i Goci ) spaliły Rzym, a później wybrały się na dalszy podbój antycznego świata ( Kartaginę ), rzucono na Lehię - ( czytaj Leje od sławnych Pol- Leji ) klątwę mającą wymazać ją całkowicie z dziejów historii ludzkosci. Tak więc pomimo wielu dowodów historycznych, podbity przez smoka ( szatana ) świat celowo dalej wyśmiewa drwiną swych marionetek i w czambuł ukrywa pradawną, wielka historię naszych przodków. Ponieważ ówcześnie i przez wieki dalej byliśmy jako jedyni niezwyciężeni, zmieniono strategię i zaczęto infiltrować środowisko polskich władców i skrytobójstwem, spiskami, judzeniem, religijna socjotechniką urabiać nas na przyszłych niewolników Rzeszy. Budowano kolejne zakony dla sinokrwistego rycerstwa z całej Europy i świata służące nawracaniu Słowian na łaciński obrządek. Rzucano na polskich królów kolejne klątwy, dalej nie odwołane klątwy mające wymazać Polskę i polski naród z historii i map. Kiedy Jagiełlo pod Grunwaldem wyciął w pień całe ówczesne sinokrwiste rycerstwo, papież obłożył polskiego króla infamią i postraszył polskich rycerzy, że oblężenie twierdzy malborskiej, będzie równoznaczne z ogłoszeniem kolejnej wyprawy krzyżowej na naród polski. To dlatego tak długo zwlekano z oblężeniem, gdy twierdzy bronił tylko jeden rycerz z nieliczną kamandą knechtów.
        Na zapomnienie skazano Zawiszę Czarnego, który z oddziałem polskiego rycerstwa udał się do siedziby papieża i sobór, aby bronić życia i czci polskiego króla. Na ówczesną Lehię i Polskę zorganizowano blisko 50 wypraw krzyżowych służących wytrzebieniu Polaków z ich pradawnych ziem. Jak grzyby po deszczu budowano na naszych terenach rycerskie zakony, które nawracały nasz naród ogniem i mieczem. Nie żadni tam Niemcy, a siejący grozę milczący zakon z Hestii ówcześni Polacy nazwali Niemcami, gdyż mordowali ludność w zupełnym milczeniu ! Rozbiory Polski również nastąpiły za pełna aprobatą i zgodą ówczesnych papieży i ich czarnych , jezuickich odpowiedników, nic bowiem ówcześnie jak i obecnie bez wiedzy o zgody ww. się na świecie nie odbywa. Po ostatnim rozbiorze Polski masoński spisek, kontrolowany przez jezuitów pozbawił Polaków prawdziwej wiedzy i oświaty sprowadzając do kraju Komisję Edukacji Narodowej, obecnie MEN. I tak w ogromnym skrócie z narodu wybranego, któremu ukradziono i zmanipulowano jego historię staliśmy się stadem spolegliwych i zdurniałych popychadeł, stale strzyżonych i depopulowanych OWIEC, podążających bezmyślnie za swymi pasterzami, otoczonymi i reprezentowanymi przez najemne wilki w owczej skórze...

        wężykiem, wężykiem
        Dodaj odpowiedź 2 3
          Odpowiedzi: 1
        • CZYTELNIK IP
          KONIEC ROWERA
          Dodaj odpowiedź 0 1
            Odpowiedzi: 0
          • To co widzę IP
            Jestem osobą wierzącą i nie zmienię mojego przekonania w końcu to o co innego chodzi, ale jedno jest widoczne, od kościelnej hierarchii bije wielka PYCHA.
            Dodaj odpowiedź 10 0
              Odpowiedzi: 0
            • Teresa Jakubowska IP
              Dostałam mailem – Teresa JAKUBOWSKA:

              „ILE NAS KOSZTUJE KOŚCIÓŁ ?
              Nikt nie zna precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie. Pozostają szacunki. Tym bardziej oburzył mnie artykuł z 21 października 2011 na portalu Money.pl ?Policzyliśmy ile zarabia Kościół? mający pretensje do kompletności. Autor Andrzej Zwoliński podliczył i podał we wprowadzającym w błąd tytule ? 3 mld zł. rocznie, w tym 1,22 mld z tacy ! Niemal grosze. Nie tylko kościół ale kolejne rządy, samorządy, a nawet spółki z udziałem skarbu państwa świadczące różne daniny i usługi na rzecz kościoła nie są zainteresowane w ujawnianiu kosztów ponoszonych w rezultacie przez podatników.

              Drobny przykład: jak wyliczyć koszt elektryczności zużytej przez niektóre budynki kościelne, skoro nie mają one liczników, są podłączone do sieci oświetlenia ulic i są opłacane przez samorządy z naszych podatków ? Podobnie jest z ogrzewaniem czy innymi usługami ?utopionymi? w budżetach samorządu terytorialnego, albo świadczonymi po preferencyjnych stawkach.

              Licząc osoby duchowne w Polsce Andrzej Zwoliński nie uwzględnił 23 tys. zakonnic, razem to ok. 52 tys. osób i ok. 2000 misjonarzy za granicą również na utrzymaniu polskiego podatnika. Co do liczebności wiernych – GUS zrobił wszystko, żeby w czasie ostatniego spisu ludności nie zdobyć danych zbliżonych do rzeczywistości. Zapytano o wyznanie tylko niewielki procent obywateli. Ogromna liczba wiernych jest oparta na liczbie ochrzczonych niemowląt. Tymczasem według tej zawyżonej liczby katolików rząd przekazuje kościołowi ?na utrzymanie? co roku kilkaset milionów z PIT nawet bez informowania o tym podatników. Zgodnie z pismem Min.Finansów z dnia 10.11.2006 znak FB5/LT-0353/DD3/640/06 w budżecie państwa na rok 2006 planowano przekazać wszystkim kościołom 1,04 % kwoty PIT. Gdyby przyjąć ten sam procent, to w tym roku kwota przeznaczona dla kościoła wyniesie mininum 300 mln zł.

              Nie ma to nic wspólnego z 1% podatku PIT dobrowolnie przeznaczanego przez podatników na organizacje pożytku publicznego, z którego organizacje kościelne również otrzymały ok. 300 mln za 2010 rok.

              Uzyskanie oficjalnie kwot wydawanych na kościół, biorąc pod uwagę różnorodność dysponentów funduszy jest prawie niemożliwe, co przyznaje Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację nr 11150 posła S.Kopycińskiego z 25 sierpnia 2009.

              W budżecie państwa tylko cztery pozycje – wartościowo relatywnie niewielkie – figurują jako kościelne:

              w części 24 ? w gestii Min.Kultury dotacje na remonty zabytków kościelnych
              w części 29 ? w gestii MON – ordynariaty katolicki, prawosławny i ewangelicki
              w części 38 ? w gestii Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego – finansowanie pięciu uczelni katolickich
              w części 43 ? w gestii MSWiA ? Fundusz Kościelny – kwota poniżej 100 mln zł.

              Część wydatków na kościół rzymsko-katolicki ukryta jest w wydatkach różnych resortów, a lwia część w wydatkach samorządu terytorialnego. Wydaje się, że nie ma resortu, który nie ponosiłby wydatków na kościół w jakiejkolwiek formie. Min.Zdrowia finansuje tysiące kapelanów i setki kaplic w szpitalach. Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego finansuje wydziały teologiczne na świeckich uczelniach państwowych a nawet duchownych zatrudnionych na wydziałach jak najbardziej świeckich ( np. Akademia Podlaska w Siedlcach), itd. itd. MSWiA finansuje kapelanów służb mundurowych, kaplice policyjne itd. MON poza kapelanami finansuje parafie garnizonowe nawet takie, w których już dawno nie ma żołnierzy.

              Bardzo zachęcam do przeczytania publikacji Seweryna Mosza ? KASA PANA BOGA – Wydawnictwo Lux Katowice 2010 . Oto fragment noty wydawcy:

              ?Jedną złotówkę dziennie od każdego z Polaków, od niemowlęcia do najstarszego, dostaje Kościół katolicki bezpośrednio ze środków publicznych, ulg i przywilejów oraz bezpośrednich datków i opłat wiernych. Przekazujemy naszym Czytelnikom książkę szczególną – raport ze śledztwa w sprawie majątku Kościoła katolickiego w Polsce. Jest to jedyny taki raport, jaki w tej bulwersującej sprawie opracowany został nie tylko w ostatnim czasie w związku z toczącą się dyskusją wokół Komisji Majątkowej, ale i kiedykolwiek w przeszłości w naszym kraju. …. Dobitnie wykażemy w nim, że dane, którymi epatowano opinię publiczną i które tak ją bulwersowały, to tylko wierzchołek góry lodowej. Udowodnimy, że instytucje państwa polskiego w ogóle nie panują nad sytuacją, a w majestacie prawa odbywa się niekontrolowany proces rozdawnictwa, w którym nie liczą się fakty, a spryt i zuchwałość nie tylko wielu instytucji kościelnych, ale przede wszystkim sporej grupy osób, które zwietrzyły znakomitą okazję łatwego dorobienia się na oddawanym Kościołowi majątku.?

              Ta jedna złotówka dziennie to ok. 14 mld zł rocznie, a nie 3 mld jak pisze Andrzej Zwoliński. Na jedną ?duchowną? głowę to ponad 250.000 zł rocznie. Jest oczywiste, że taka góra pieniędzy nie pozostaje w całości w kraju, ale jest transferowana do Watykanu (?).

              Na tę kwotę składają się wszelkie zwolnienia z podatków, danin, opłat licencyjnych np. telewizyjnych łamiących w dodatku unijną zasadę wolnej konkurencji, nieopodatkowane darowizny na rzecz kościoła o nieograniczonej wysokości (w przeciwieństwie do limitowanych darowizn na rzecz instytucji świeckich) – prawdopodobnie w części to ukrywany dochód darczyńców. Następnie wliczamy takie pozycje jak nauka religii w szkołach i przedszkolach ok.1,5 mld ; biznes cmentarny, chrzty, śluby i pierwsze komunie, bierzmowanie, zbiórki pieniężne na najróżniejsze cele, bezpłatna praca parafian, pokropki, taca, kolęda, intencje mszalne, unijne dopłaty rolne, inne dotacje unijne… i wiele innych.
              A propos funduszy unijnych, to mam przed sobą listę ponad 3000 aplikacji o granty z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich FIO na rok 2011. Największa grupa aplikacji to instytucje kościelne i parakościelne z Caritasami na czele. Swego czasu prof. Balcerowicz w NBP kształcił księży – na koszt podatnika – w zdobywaniu funduszy unijnych. Wiadomo, że fundusze te nie są z gumy i jak dostanie je kościół to nie świeccy.

              Co do działalności charytatywnej kościoła, to zarówno Caritas, domy opieki czy sierocińce prowadzone przez zakony czy inne instytucje kościelne są finansowane z naszych podatków.

              Do tych 14 mld zł rocznie trzeba doliczyć NIERUCHOMOŚCI przejęte w wyniku działalności Komisji Majatkowej oraz nieruchomości przekazywane przez samorządy za darmo lub prawie za darmo, najczęściej remontowane przedtem również na koszt podatnika. Nieruchomości – głównie gruntowe – przyznane często bezprawnie bywają natychmiast sprzedane po cenach rynkowych z ogromnym zyskiem albo przynoszą dochody z najmu. Wg raportu Seweryna Mosza i jego ekipy kościelny majątek nieruchomy można oszacować na minimum 200 mld zł.

              Przywracanie potęgi majątkowej kościoła watykańskiego zaczęło się w epoce ?komuny?, która tak prześladowała kościoł. Już Edward Gierek przekazał mu w posiadanie położone głównie na Ziemiach Odzyskanych najpierw 4.800 świątyń, 1.500 innych budynków oraz 900 ha gruntów rolnych, a następnie 662 obiekty różne w tym cmentarze. Już w roku 1970 Kościół katolicki zarządzał 6.531 cmentarzami na ogólną ilość 7703 cmentarzy rzymsko-katolickich w Polsce.

              Po transformacji największym skandalem jest niewątpliwie Komisja Majątkowa, która miała działać 6 miesięcy a działała 21 lat. Niektórzy nazywają tę działalność czwartym rozbiorem Polski. Nie przerwało tego procederu nawet orzeczenie Trybunału w Strasburgu z dnia 21 września 2004 w sprawie skargi nr 42049/98 – Związek Nauczycielstwa Polskiego przeciwko Polsce. Orzeczenie stwierdza naruszenie art.6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności przez art. 60-70a Ustawy z dnia 17 maja 1989 o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w RP – w szczególności narusza ona prawo do sądu. Jest oczywiste, że działalność Komisji Majątkowej jest niezgodna także z Konstytucją RP co najmniej w zakresie równości wszystkich obywateli wobec prawa ? art. 32 pkt 1 i w zakresie prawa do sądu ? art. 45 pkt 1. Wynika z tego, że cała działalność tej komisji powinna być uznana za bezprawie a jej decyzje w całości anulowane. Poszkodowane gminy powinny wystąpić do Kościoła katolickiego o ich zwrot lub równowartość w gotówce z powodu niesłusznego wzbogacenia się kosztem tych gmin a właściwie obywateli. Gminy, niektóre przecież biedne, powinny być zwolnione z opłat sądowych, często bardzo wysokich, ze względu na dużą wartość utraconych nieruchomości.



              Przekazany posłowi Sławomirowi Kopycińskiemu przez Komisję Wykaz załatwionych wniosków został nagłośniony przez media, które miały prawo sądzić, że ten wykaz 3063 wniosków jest kompletny. W podliczeniu umieszczono wartość tego majątku w wys. ok. 24 mld zł. Tymczasem ten wykaz to mistyfikacja. Nie ma w nim nawet wniosków, które stały się przedmiotem doniesień do prokuratury jak np. słynne 47 ha warszawskiej Białołęki, w którym różnica wyceny kościelnej ? 30 mln była wg eksperta powołanego przez Urząd m.st.Warszawy 8-krotnie zaniżona i pozbawiła nową wielką dzielnicę mieszkaniową terenu przeznaczonego na infrastrukturę szkolną, sportową i handlową. Takich przypadków jest wiele m.in. sprawa Świerklańca, gdzie wycena gruntu w rekompensacie była zaniżona 15 ?krotnie czy skandaliczna sprawa Wieprza. Brak w wykazie prawdopodobnie kilkuset nieruchomości przyznanych kościołowi w latach 2006-2010. Najbardziej bulwersujących w zestawieniu nie ma. Według wykazu w ciągu tych 5 lat Komisja załatwiała średnio tylko jeden wniosek miesięcznie co jest zupełnie nieprawdopodobne – wobec załatwiania w pozostałych latach ok. 200 decyzji rocznie. Ponieważ strona rządowa nie weryfikowała wyceny przedstawianej przez stronę kościelną, można bez większego błędu przyjąć, że wartość lwiej części majątku przekazanego jako rekompensata za inne nieruchomości została wartościowo średnio 10-krotnie zaniżona. Logicznie należałoby więc przyjąć wartość ogólną zestawienia nie 24 mld zł ale wielokrotnie wyższą.

              Dlatego też bez zdziwienia stwierdziłam, że Wykaz nieruchomości przekazanych przez Komisję Majątkową zawiera 41 nieruchomości w całej Warszawie podczas gdy będący w moim posiadaniu urzędowy Wykaz wniosków reprywatyzacyjnych (tylko) Śródmieścia Warszawy zawiera 45 nieruchomości przekazanych Kościołowi katolickiemu położonych na najdroższych ulicach w Polsce ciągle w ramach decyzji Komisji Majątkowej. Większość tych budynków o historycznej wartości była ruiną po wojnie i została odbudowana ogromnym wysiłkiem całego społeczeństwa. Jedną ze spornych decyzji jest też np. nowy biurowiec wciśnięty w róg Jasnej i Świętokrzyskiej wynajmowany za ok.100.000 zł miesięcznie. Urząd m.st. Warszawy twierdzi, że teren oddano kościołowi bezprawnie.

              Premier Donald Tusk zlecił zbadanie działalności Komisji Majątkowej. Wynik mnie nie zaskoczył choć jest oczywiście przerażający (artykuł ?Kościołowi ile się da? GW z 17 lutego 2012) i potwierdza to co napisałam wyżej.

              Jeżeli do tego dodamy trudny do oszacowania ogromny majątek nieruchomy oddany Kościołowi katolickiemu tylko na wniosek miejscowego kleru przez samorząd terytorialny 2500 polskich gmin – niektóre z nich przekazały wiele nieruchomości ? to przybliżona kwota 20 mld rocznie jako ogólny koszt utrzymania kościoła nie wydaje się wartością zawyżoną.

              Moglibyśmy przejść nad tym do porządku dziennego, gdyby nie to, że mamy prawie 10 mln mieszkańców żyjących poniżej minimum socjalnego ustalonego w Polsce bardzo nisko i niewaloryzowanego od 6 lat . Wg GUSu skrajnie ubogich Polaków (na granicy egzystencji) było w 2011 roku więcej (ok. 2,5 mln) niż uprawnionych do zasiłków socjalnych, przecież skandalicznie niskich. Niedawno telewizja pokazała wstrząsający film dokumentalny ?Trzynastka? o polskiej wiejskiej kobiecie mającej trzynaścioro dzieci, Głównym pożywieniem tej 14 – osobowej rodziny jest 30 bochenków chleba kupowane co 2 dni, nieraz na ?zeszytowy? kredyt. Chleb popija się wodą z wiadra.

              Pewnie nie ma gminy, która nie miałaby kolejki oczekujących latami na mieszkanie komunalne, obdarowującej jednocześnie kościół, który domaga się kolejnych nieruchomości zwykle na tzw cele ?charytatywne?. Budownictwo komunalne w wielu gminach praktycznie nie istnieje. Zaczęto tworzyć dla eksmitowanych biedaków osiedla kontenerów, których ogrzanie zimą (wyłącznie elektryczne) jest praktycznie niemożliwe. Stąd używanie zabronionego w nich gazu i już pierwsze pożary likwidujące rzędy kontenerów.

              Nasz dług publiczny, który właśnie przekroczył 818 mld złotych, byłby znacznie niższy gdyby nie oddawanie poważnej części majątku narodowego Kościołowi.

              Premier Tusk zapowiedział zmniejszenie Funduszu Kościelnego – z powodu kryzysu – w zakresie składek ZUS księży. Tymczasem Fundusz Kościelny wzrósł w budżecie roku 2012, przekroczył 95 mln zł. (składki ZUS stanowią 97% tej kwoty).

              W budżecie państwa to może niedużo, ale to ok. 500 mieszkań socjalnych.

              Fundusz Kościelny powinien być zlikwidowany co najmniej 15 lat temu bo dawno zniknęła przyczyna jego powstania. Fundusz działa na podstawie Ustawy z 20 marca 1950 r. Miał m.in. pokrywać ubezpieczenie chorobowe i emerytalne części duchownych w związku z przejęciem przez Państwo części majątku kościelnego po

              II wojnie światowej. Tymczasem majątek ten został już wielokrotnie zwrócony zarówno przez Edwarda Gierka, darowizny samorządów jak i decyzje Komisji Majątkowej, która przekazywała kościołowi katolickiemu majątki odebrane mu nawet w średniowieczu.

              Sprawę składek na ubezpieczenie duchownych pozostałych kościołów – poza rzymsko-katolickim – a także ich roszczeń majątkowych należałoby również uznać za uregulowane w całości na podstawie umów odszkodowawczych podpisanych z rządami czternastu państw w latach od 1948 do 1970. Np. w ramach umowy z rządem USA w 1960 r. rząd polski przekazał wówczas do USA 40 mln $. Umowa przewidywała, że wszelkie roszczenia obywateli amerykańskich dotyczące mienia utraconego w Polsce będzie regulował wyłącznie rząd amerykański. Sute odszkodowania i zwrot mienia komunalnego otrzymały także gminy żydowskie. Pewne wątpliwości mogą budzić jedynie roszczenia kościolów protestanckich i prawosławnego.

              Kościół katolicki w Polsce jest potęgą gospodaczą, ma ogromne dochody z przejętego majątku narodowego, należałoby więc całkowicie zlikwidować finansowanie kościoła katolickiego z budżetu państwa i samorządów z równoczesnym zakazem przekazywania Kościołowi wszelkich nieruchomości. Darowizny pieniężne powinny być limitowane i opodatkowane jak dla instytucji świeckich.

              Wydaje się, że rząd powinien zlecić wszystkim gminom sporządzenie spisu wszystkich nieruchomości , które są lub były (bo zostały sprzedane) własnością kościołów i instytucji parakościelnych po roku 1989 z podaniem ich wartości, z podziałem na wyznania. Oddzielnie powinny być spisane nieruchomości wynajmowane na wiele lat zwykle za symboliczną opłatą albo bezpłatnie użyczane na wiele lat lub bezterminowo Kościołowi. Jestem w posiadaniu umowy bezterminowego użyczenia gruntu gminy z przeznaczeniem na powiększenie istniejącego, zresztą nielegalnego, cmentarza nawet ze zwyczajową klauzulą zwrotu przedmiotu użyczenia w niepogorszonym stanie !!! Umowa została podpisana ok. 10 lat temu. Polacy powinni wiedzieć jaka część polskiego majątku narodowego stała się własnością albo jest we władaniu poszczególnych kościołów i związków wyznaniowych.

              Ten majątek jest źródłem ogromnych dochodów. To polski kościół katolicki jest w czołówce beneficjentów dopłat rolnych UE. Kościół mógłby się utrzymać tylko z samych cmentarzy. Ma nawet dochody – niestety – z 538 sierocińców katolickich (do 6500 zł na dziecko miesięcznie z budżetu państwa). Tak się składa, że w placówkach świeckich koszt utrzymania dziecka zaczyna się od 2500 zł miesięcznie. Jednocześnie państwo nie ma przyzwoitych pieniędzy ani dla rodzin biologicznych ani dla zastępczych. 75% dzieci w sierocińcach znalazło się w nich z powodu nędzy środowiska. Nota bene mieliśmy zlikwidować sierocińce do 2013 roku zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej. Załatwiono przedłużenie terminu do 2020. Kto by się przejmował dziećmi, ważniejszy jest byznes.

              Majątek Kościoła to temat rzeka. Parę osób pokusiło się o przebadanie niektórych fragmentów zagadnienia. Mogę polecić artykuł z 2002 roku Jarosława Rudzkiego MIELIŚMY KRAKÓW obrazujący grabież dokonaną przez Komisję Majątkową na zabytkowym i nie tylko zabytkowym Krakowie. Wartość tego majątku jest niewyobrażalna. No bo jak wycenić Wawel ?

              Warto też zastanowić się nad metodami, jakimi Kościół katolicki zdobywał przez wieki swój przeogromny majątek. Odradzam to jednak czytelnikom o słabych nerwach.
              Teresa JAKUBOWSKA – [email protected]
              RACJA – luty 2012
              www.teresajakubowska.pl
              tel. 606 37 47 47
              Dodaj odpowiedź 3 5
                Odpowiedzi: 1
              • Anna. IP
                WATYKAŃSKA OKUPACJA POLSKI.
                Okupacja ta wyraża się m.in tym, że sejm ani prezydent RP nie ma żadnego wpływu na obsadę stanowisk w KRK. Jak mówił Franciszek, każdy ksiądz i biskup jest obywatelem Watykanu i tylko tej władzy podlega.

                Dr. prawa z UW P. Borecki od wielu lat wskazuje polakom, że KRK jako jedyna instytucja w Polsce nie ma obowiązku prowadzenia ksiąg handlowych, czyli państwo polskie nie ma żadnej na mocy konkordatu możliwości zweryfikowania finansów KRK.

                Ostatnio nawet NIK się przestraszył i zrezygnował z kontroli finansów KRK odnośnie dofinansowania z UE i rozliczenia zgodnie z dyrektywami UE.

                Przez 20 lat działalności komisji majątkowej w ręce (własność okupanta watykańskiego) przeszło ziemie, nieruchomości, WARTE PONAD 500 MILIARDÓW ZŁOTYCH !!!!!!!

                Biskup Nycz w marcu br. przekazał, że KRK w 2015 z samej tacy z mszy z niedziel z kościół w Polsce zebrał 6 mld (miliardów zł) z czego prawie miliard euro zostaje przelewane co roku do banku Watykan na utrzymanie papieża i jego świty i to beż żadnego podatku w tym również VAT.

                Państwo Polskie wydaje z budżetu ponad 14-17 mld zł na dofinansowanie instytucji watykańskich (zwanych potocznie katolickich).

                Kościół katolicki to państwo w państwie okupujące nasz kraj.


                Lepiej okrada KRK nasz kraj jak kiedy komuniści !
                Anna
                Dodaj odpowiedź 3 2
                  Odpowiedzi: 0
                • II część filmu SIEKIELSKIEGO ? IP
                  IV Rozbiór Polski IP dzisiaj 10:03
                  ZWOLNIONE OD PODATKU grunty kościelne szacuje się w Polsce skromnie: na 138 tysięcy hektarów. To połowa powierzchni Luksemburga. Ale i 3000 powierzchni Watykanu.

                  Komisja do spraw zwrotu majątku kościołowi - rzekomo zagrabionego, miała działać 6 miesięcy, a działała 21 LAT !!!

                  W okresie działalności komisji majątkowej w ręce okupanta watykańskiego przeszły ziemie, nieruchomości, WARTE PONAD 500 MILIARDÓW ZŁOTYCH !!!!!!!

                  Tajemnicą Poliszynela jest, że komisja ta zwana jest IV ROZBIOREM POLSKI !!!

                  Na przykład:
                  Na Białołęce Dworskiej w Warszawie (rejon ul. Ołówkowa, Waluszewska, Bohaterów) siostry zakonne "otrzymały" działkę około 30 hektarów !!!
                  Od kogo, za co i po co ???
                  Ile jest takich miejsc w Polsce ? Tysiące, dziesiątki tysięcy ?
                  Dodaj odpowiedź 5 8
                    Odpowiedzi: 1
                  • Kościół stracił zdolność do samooczyszczenia IP
                    Już dawno temu.
                    Minęło 30 lat życia w kłamstwie, kryciu swoich i zatajaniu informacji. Małe pedałki zostały biskupami...
                    Mam nadzieję, że teraz Polacy poprzez rząd pomogą Kościołowi.
                    Problem jest TRYWIALNIE PROSTY do rozwiązania, ale lobby pedalskie bojkotuje wszystkie działania wewnętrzne. I proste staje się to NIEMOŻLIWE.
                    Ujawnienie chociaż części pederastów w Kościele i ich NATYCHMIASTOWA eliminacja ze stanu duchownego zmieni również nastawienie młodych kleryków.
                    Dodaj odpowiedź 4 2
                      Odpowiedzi: 1
                    • Z zagranicy IP
                      No coz..... obserwujac srodowisko naukowe per analogiam, mozna by powiedziec, ze srodowisko naukowe przezywalo lata tluste w IIIRP i nadchodza lata chude hehehe
                      Dodaj odpowiedź 4 2
                        Odpowiedzi: 0
                      • bogdanus IP
                        Niektórzy chcą kryzysu w KK, KK się oczyści i będzie dalej wypełniał misję daną od Jezusa. Głupotą jest się buntować i odchodzić od KK. Wszak Jezus powołał do misji zbawienia grzesznych ludzi. Obowiązkiem kapłanów jest życie w czystości i prawości.
                        Dodaj odpowiedź 4 8
                          Odpowiedzi: 0
                        • ~~www IP
                          "przychodzą lata chude".. ku wielkiej uciesze pana profesora.
                          Dodaj odpowiedź 4 6
                            Odpowiedzi: 1
                          • Prof. Dudek ma rację IP
                            Pierwszym DUŻYM zaniechaniem Kościoła w Polsce był brak dezubekizacji. W latach 80-tych SB miało setki, albo jak niektórzy historycy twierdzą, nawet tysiące TW wśród duchownych. I Kościół NIC z tym nie zrobił.
                            Teczki tych ludzi przeszły w prywatne ręce i powstały prywatne i nieformalne grupy nacisku. Szantaż pederastią był powszechny...
                            Dodaj odpowiedź 8 2
                              Odpowiedzi: 2
                            • Z zagranicy IP
                              I zeby bylo jasne.... nie chodze do kosciola, nie lubie tylko zidiocialego lewactwa:)
                              Dodaj odpowiedź 6 10
                                Odpowiedzi: 0
                              • Z zagranicy IP
                                Jakie pieniądze Kościół oddaje państwu?
                                Podatek zryczałtowany
                                Duchowni, którzy osiągają przychody z działalności duszpasterskiej, są płatnikami podatku zryczałtowanego. Księża wikariusze i proboszczowie zostali potraktowani przez państwo podobnie jak osoby fizyczne, które prowadzą pozarolniczą działalność gospodarczą (Dz. U. z 1998 r., nr 144, poz. 930). Obowiązuje ich podatek dochodowy w formie ryczałtu od przychodów z ofiar otrzymywanych w związku z pełnionymi funkcjami o charakterze duszpasterskim.
                                Wysokość ryczałtu ustalana jest odrębnie na każdy rok podatkowy przez urząd skarbowy właściwy dla miejsca wykonywania funkcji o charakterze duszpasterskim. Kwartalne stawki ryczałtu zamieszczone są w załącznikach do ustawy (nr 5 i 6) i stosuje się je odpowiednio do osób duchownych innych wyznań, którzy sprawują porównywalne funkcje.
                                Przewidziano stawki ryczałtu dla duchownych kierujących parafią i wikariuszy, w zależności od wielkości parafii (liczy się liczba mieszkańców) i miejsca zamieszkania. Statystyczny proboszcz płaci obecnie 344 zł, a wikary 259 zł kwartalnie. Można oszacować, że w sumie księża płacą co najmniej 35 mln zł podatku dochodowego rocznie. Co ciekawe, księża płacą podatek od liczby mieszkańców parafii, a nie od faktycznej liczby wiernych. W ten sposób system podatkowy podkreśla misyjność Kościoła i odpowiedzialność duszpasterską za wszystkich ludzi.

                                Umowy o pracę
                                Jeśli jednak księża, siostry zakonne i zakonnicy są zatrudnieni na etacie, to wówczas płacą podatek dochodowy i podlegają takim samym zasadom jak inni pracownicy. Najczęściej wykonywane prace to katecheta, nauczyciel, wykładowca, pomoc medyczna, kurialista. W 2009 r. pracowało w Polsce 33 492 katechetów, w tym 18 348 katechetów świeckich, 11 382 księży diecezjalnych, 1152 księży zakonnych i 2610 sióstr zakonnych.
                                Jeżeli przyjmiemy średnią pensję katechety w wysokości 3 tys. zł. brutto, to realnie płacony podatek wynosi ok. 380 zł. Rocznie daje to 69 mln zł podatku PIT od pensji osób duchownych zatrudnionych w szkołach, nie licząc innych duchownych płacących tę formę podatku.

                                Działalność gospodarcza
                                Instytucje, czyli parafie, kurie, klasztory mogą, ale nie muszą prowadzić działalności gospodarczej. Jeżeli prowadzą działalność gospodarczą muszą ją zarejestrować i płacą takie same podatki CIT, PIT, VAT jak wszystkie podmioty gospodarcze.
                                Co prawda kościelne osoby prawne nie płacą podatku dochodowego od dywidendy, ale w podobnej sytuacji są inne instytucje działające na rzecz społeczeństwa np. ochotnicza straż pożarna czy kluby sportowe.

                                Ulgi i zwolnienia
                                Ulgi i zwolnienia podatkowe względem Kościoła i jego instytucji zamieszczone w regulacjach prawnych mają przede wszystkim na celu wspieranie Kościoła w prowadzeniu przez niego różnych dzieł religijnych, charytatywno-opiekuńczych, oświatowych i wychowawczych, które służą dobru człowieka.
                                Instytucje kościelne, które nie prowadzą działalności gospodarczej, nie płacą podatku dochodowego i są traktowane tak jak fundacje, które wykonują ważne zadania dla społeczeństwa i nie prowadzą działalności gospodarczej.

                                Podatki od nieruchomości
                                Ustawa o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego zwalnia kościelne osoby prawne od opodatkowania i od świadczeń na fundusz gminny oraz fundusz miejski z tytułu posiadanej nieruchomości, o ile są one przeznaczone na kult religijny lub cele edukacyjne (szkoły, seminaria). Zwolnione są również: klasztory, kurie i zabytki. Za użytki rolne i lasy Kościół płaci takie same podatki jak każdy inny właściciel.

                                Inne formy wspierania budżetu państwa przez Kościół
                                Wkład Kościoła do budżetu to nie tylko płacone podatki, ale także prowadzenie różnych instytucji wypełniających zadania państwa. Świeccy katolicy i instytucje kościelne finansują kilkaset przedszkoli i ok. 600 szkół dla kilkudziesięciu tysięcy dzieci. Rodzice, którzy posyłają dzieci do katolickiej szkoły, nie dostają zwrotu podatku (kiedyś częściowo dostawali), tak więc płacą dwa razy za edukację. Można oszacować, że jest to co najmniej 200 zł od dziecka miesięcznie. Daje to kwotę 120 mln zł rocznie.
                                Olbrzymi jest wkład Kościoła w pomoc potrzebującym i najuboższym, co wydatnie wspomaga system państwowej pomocy społecznej. Caritas w 2010 r. przekazała osobom potrzebującym pomoc materialną o wartości 500 mln zł. Caritas prowadzi 9 tys. punktów pomocy, w których na zasadzie wolontariatu pracuje ponad 100 tys. Polaków. Wartość ich pracy to setki milionów złotych rocznie.
                                Obok Caritas działają setki ośrodków pomocy. Same zakony, instytuty życia konsekrowanego i stowarzyszenia prowadzą w Polsce 450 placówek opiekuńczo-leczniczych. Są to: domy samotnej matki, ośrodki pomocy rodzinom, domy dziecka, ośrodki wychowawcze, placówki dla upośledzonych dzieci i dorosłych, domy starców, placówki dla osób uzależnionych, hospicja, ośrodki leczniczo-rehabilitacyjne, przychodnie, schroniska dla bezdomnych, noclegownie i kuchnie dla ubogich.
                                Duży wysiłek finansowy Kościoła dla społeczeństwa to utrzymanie zabytków. Większość zabytkowych budynków w Polsce to kościoły, których jest kilka tysięcy. Na utrzymanie kościoła i parafii przeznaczone są pieniądze zbierane na tacę. Środki te z trudem wystarczają na sprzątanie, ogrzewanie, oświetlenie, ubezpieczenie, drobne naprawy i malowanie. Na remonty czy zabezpieczenie przed pożarem i kradzieżą trzeba szukać dotacji, sponsorów. Utrzymanie kościoła kosztuje co najmniej 2-3 tys. zł miesięcznie, a z remontami to wielokrotnie więcej. W skali kraju daje to ponad miliard złotych rocznie.
                                Szacując finansowe zaangażowanie katolików na rzecz społeczeństwa i państwa mówimy o miliardach złotych rocznie. Instytucje i wspólnoty Kościoła katolickiego stanowią dużą część „trzeciego sektora”. Gdyby państwo miało przejąć te zadania, kosztowałoby to wiele miliardów złotych rocznie.
                                Dodaj odpowiedź 10 11
                                  Odpowiedzi: 3

                                Czytaj także