KrajNIK ocenił reformę edukacji. Raport jest miażdżący dla Zalewskiej

NIK ocenił reformę edukacji. Raport jest miażdżący dla Zalewskiej

Anna Zalewska
Anna Zalewska / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 82
Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się sytuacji w oświacie. Opublikowany właśnie raport nie pozostawia suchej nitki na minister edukacji Annie Zalewskiej.

"Wprowadzone w niecałe dziewięć miesięcy zmiany w systemie oświaty zostały nierzetelnie przygotowane i wdrożone. Minister nie dokonał rzetelnych analiz finansowych i organizacyjnych skutków reformy" – informuje NIK.

Samorządy musiały wydać więcej

Według Izby subwencja oświatowa, z której miały być sfinansowane zmiany, wzrosła o 6 proc., a wydatki samorządów na szkoły powiększyły się o 12 proc. Wątpliwości NIK budzi także proces przygotowania nowych podstaw programowych.

"Reforma spowodowała pogorszenie warunków nauczania w części szkół - lokalowych, czy wyposażenia sal w pomoce dydaktyczne. Z powodu konieczności przyjęcia do szkół tzw. podwójnego rocznika przed ogromnym wyzwaniem postawiono powiaty i dyrektorów szkół ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych" – czytamy w raporcie.

Za dużo uczniów

NIK wytyka minister edukacji nierzetelne przygotowanie i wprowadzenie zmian w oświacie. Jako przykład podaje wystąpienie tzw. podwójnego rocznika.

"W rekrutacji do klas I szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych w roku szkolnym 2019/2020 biorą udział absolwenci III klasy gimnazjum i VIII klasy szkoły podstawowej. Łącznie jest to ponad 705 tys. uczniów. To oznacza, że szkoły ponadgimnazjalne i ponadpodstawowe we wrześniu 2019 r. muszą przyjąć o blisko 370 tys. więcej uczniów" – napisano w raporcie.

Problem z ekspertami

W innym miejscu NIK krytykuje Zalewską za proces przygotowania nowych podstaw programowych, podkreślając, że tylko 20 proc. ekspertów je opracowujących było rekomendowanych przez instytucje związane z systemem oświaty, natomiast pozostałych minister wybrała w sposób autonomiczny.

Kontrola wykazała również, że w związku z reformą oświaty warunki nauczania w jednej trzeciej szkół (ponad 34 proc.) jeszcze bardziej pogorszyły się, a w ponad połowie placówek (56 proc.) nie poprawiły się.

Według raportu likwidacja tzw. godzin karcianych spowodowała w wielu szkołach ograniczenie oferty zajęć pozalekcyjnych. "W połowie szkół objętych kontrolą w roku szkolnym 2018/2019 było ich mniej niż w roku szkolnym 2016/2017" – informuje NIK.

Czytaj także:
RMF FM: Kaczyński zawarł umowę z Zalewską. Chodzi o wybory

/ Źródło: Najwyższa Izba Kontroli
/ dcy

Czytaj także

 82
  • Lucio IP
    A Szczeżuja mówiła że wszystko jest cacy. Niestety dla Pani minister rzeczywistości nie da się oszukać. We wrześniu dzieciaki pójdą do szkoły i wtedy okaże się kto miał rację. Bardzo dobrze że wybory są we wrześniu ludzie sobie to zapamiętają i to kolejny gwóźdź to politycznej trumny.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • delete IP
      No wiadomo, że kobieta która wprowadziła dwuletni staż nauczycielski raczej równo pod sufitem nie ma.
      Wiemy to i bez raportu NIK
      Dodaj odpowiedź 8 3
        Odpowiedzi: 0
      • tojad IP
        nie należy wierzyć NIK-owi pod obecną komendą ani za grosz.
        Dodaj odpowiedź 14 12
          Odpowiedzi: 0
        • Kazik IP
          A gdzie był NIK jak oświata rządziła Kluzik Rostowska? Wtedy to było dno, ale Kwiatkowski z PO tego nie widział.
          Dodaj odpowiedź 16 9
            Odpowiedzi: 0
          • nikpo IP
            Wszelki raporty przed wyborami to propaganda POlityczna zwłaszcza PO 9 miesiącach wprowadzonej reformy.
            Dodaj odpowiedź 18 10
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także