KrajGadowski: Pytacie państwo, na kogo będę głosował...

Gadowski: Pytacie państwo, na kogo będę głosował...

Witold Gadowski
Witold Gadowski / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Dodano 206
– Na kogo głosować? Głosujmy na ludzi, nie na partie – podkreśla dziennikarz śledczy Witold Gadowski. Jego zdaniem dojście do władzy Koalicji Europejskiej oznaczałoby koniec polskiej niepodległości.

– Szczerze namawiam państwa do odrzucenia wszystkich patrzących w rozporek i z patrzenia w rozporek uczynili temat wiodący kampanii. Nie podoba mi się hipokryzja polityków, nie podoba mi się to nagłe wzmożenie w kwestii pedofilii – mówi w swoim komentarzu tygodnia Witold Gadowski.

Dziennikarz podkreśla, aby głosować na tych, którzy zawsze mieli te same poglądy i którzy nie zrezygnują ze swoich wartości w Parlamencie Europejskim pod wpływem pieniędzy czy "poklepywania po plecach".

Gadowski stwierdził, że nie podoba mu się nagły atak Prawa i Sprawiedliwości na polityków Konfederacji. – Wiem, że jest tam pan Korwin-Mikke, którego nie powinno tam być, bo jest ekscentryczny i nieodpowiedzialny, mówiąc najłagodniej; wiem, że jest tam kilka innych postaci, które budzą wątpliwości, ale jest tam mnóstwo patriotów i nie można mówić, że wszyscy patrioci zgromadzili się w PiSie, a w Konfederacji są ruscy agenci. taka wizja jest fałszywa i zwodnicza – ocenił dziennikarz śledczy.


"Wielka niewiadoma"

Gadowski skrytykował zarówno wicepremiera Piotra Glińskiego jak i szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego, którzy twierdzili, że głos oddany na Konfederację to głos stracony, na którym skorzysta PO i Rosja.

– Konfederacja jest wielką niewiadomą. Tam jest dużo ziarna i dużo plew – podkreślił w swoim komentarzu tygodnia.

Gadowski nie poparł żadnej konkretnej partii, podkreślił jednak, że dojście do władzy Koalicji Europejskiej i Wiosny oznaczałoby koniec polskiej niepodległości. – Oni już w niepodległość nie wierzą. Z różnych powodów. A my musimy głosować na niepodległość – przekonywał dziennikarz.

Czytaj także:
Żydowskie roszczenia. Mocny komentarz Gadowskiego

Czytaj także:
KE najwięcej zyskała, Wiosna najwięcej straciła. Na czele wciąż PiS

/ Źródło: You Tube - GadowskiTV
/ jfi

Czytaj także

 206
  • Adams ki się wygłupił IP
    Ile ziarna w tych plecach....
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • maf20 IP
      Przegrana PISu = koniec swobodnie działających organizacji narodowych. Znajdą sposób by zamknąć gęby wszystkim KONFiturom, Marsz 11list stanie się oficjalnie faszystowski i potępiony oraz rozwiązany. Akcja wafellSS sięgnie zenitu. Wszystko po to by nigdy nie powtórzył się zryw jaki przy poprzednich wyborach miał miejsce. To się nigdy nie miało prawa wydarzyć, na salonach tego nie przewidzieli. Róbcie dalej Braunowcy, Korwinowcy i inni krecią robotę.
      Dodaj odpowiedź 10 2
        Odpowiedzi: 0
      • mrfreddie IP
        Pan Gadowski wypowiada się jak wyrocznia delficka. Tak mówi, żeby nic konkretnego nie powiedzieć, żeby "cnotę zachować i rubelka zarobić". Owszem, głosujmy na ludzi, którzy nam odpowiadają. Ale najważniejsze jest jednak z jakiej ci ludzie pochodzą formacji. W Polsce nie ma JOW-ów na wzór brytyjski (najbliższe takiego systemowi są wybory do senatu) . Ilość madatów zależy od ilości głosów oddanych na partię. Dopiero w drugiej kolejności ważne jest który kandydat uzyskał jakie poparcie. Więc głosujmy na PARTIĘ, a w obrębie tej partii na najlepszego naszym zdaniem kandydata. Panu Gadowskiemu nie przeszło by przez gardło słowo poparcia dla Konfederacji, choc kandydatów PiS w ostatnich wyborach otwarcie popierał. Zresztą przyznał, że organizacji wchodzących do tego projektu za bardzo nie lubi, bliżej mu do piłsudczyków, a może nawet i sanacji. Słowem krytykuje PiS, ale ciągle go kocha.
        Dodaj odpowiedź 5 9
          Odpowiedzi: 0
        • Jajcarz IP
          Pan redaktor Gadowski ma absolutną rację.
          Głosowanie na partię, która dla rozweselenia Polaków kryje się pod słowami nawiązującymi
          do prawa i sprawiedliwości, to totalna kompromitacja i patriotyczny obciach.
          Dodaj odpowiedź 9 25
            Odpowiedzi: 1
          • AAAAA IP
            Konstantyn I Wielki, łac. Gaius Flavius Valerius Constantinus (ur. 27 lutego ok. 272 w Niszu w dzisiejszej Serbii, zm. 22 maja 337)[1] – cesarz rzymski od 306 roku, święty Kościoła prawosławnego.

            Był synem cesarza Konstancjusza Chlorusa i św. Heleny. W drodze do jedynowładztwa w cesarstwie pokonał w wojnach domowych Maksencjusza i Licyniusza. Z sukcesami walczył przeciwko plemionom barbarzyńskim: Frankom, Alamanom, Wizygotom i Sarmatom. Przekształcił dawną grecką kolonię Byzantion w nową siedzibę cesarza – Konstantynopol, który przez ponad tysiąc lat był stolicą cesarstwa wschodniego. Przeprowadził liczne reformy, które ukształtowały nowe formy ustroju społecznego, ekonomicznego i politycznego w państwie, za jego rządów imperium przeżywało krótkotrwały okres świetności[2].

            Był pierwszym cesarzem, który przeszedł na chrześcijaństwo. Zakończył politykę prześladowań chrześcijan swojego poprzednika Dioklecjana i w 313 wydał edykt mediolański, proklamując swobodę wyznawania tej religii.
            Dodaj odpowiedź 3 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także