KrajSaramonowicz: Dla mnie Bóg istnieje tak samo jak krasnale, elfy, smoki

Saramonowicz: Dla mnie Bóg istnieje tak samo jak krasnale, elfy, smoki

Andrzej Saramonowicz
Andrzej Saramonowicz / Źródło: YouTube / Kultowe Rozmowy
Dodano 266
"Dla mnie Bóg w rozumieniu chrześcijańskim istnieje tak samo jak krasnale, elfy, smoki, postacie literackie i bogowie z innych religii. Jest wyłącznie w kulturze, stworzonej przez ludzi" – napisał Andrzej Saramonowicz, scenarzysta i twórca takich filmów jak Lejdis czy Testosteron

Saramonowicz przekonuje, że skoro chrześcijański Bóg jest jedynie wytworem ludzkiej wyobraźni i nie jest bardziej prawdziwy od "krasnali i elfów" to nie da się go obrazić.

"Nie mogę zatem obrazić Zeusa, Hamleta, Bazyliszka, Legolasa czy Gapcia, bo poza ludzką wyobraźnią, choćby zbiorowo była liczona w miliony, ich nie ma. To samo dotyczy Jahwe. Dla większości z kilku miliardów ludzi na świecie to byt równie realny, co Harry Potter, Han Solo czy Batman" – przekonuje twórca "Testosteronu".

"Można w jakimś miejscu na Ziemi, o zbliżonym do Polski daltonizmie legislacyjnym, wprowadzić prawo, które uzna, że wypowiedzi na temat Gapcia, Zeusa czy Batmana podlegają kontroli i te z nich, które zostaną uznane przez prawodawcę za obraźliwe, staną się pretekstem do kar, łącznie z uwięzieniem. Ale w niczym to nie zwiększy boskości Zeusa, skuteczności Batmana czy powagi Gapcia" – napisał Saramonowicz na Facebooku.

Na słowa scenarzysty zdecydowanie zareagował publicysta "Do Rzeczy" Marcin Makowski.

"Są już takie miejsca nie Ziemi, tylko że owe prawo religijne zezwalające nawet na karę śmierci wobec „heretyków” dotyczy islamu i Mahometa. Drobna różnica polega na tym, że tam nie mógłby Pan podobnych słów napisać, a w Polsce Pan może, bo włos Panu z głowy nie spadnie. Proszę zatem nie robić z siebie męczennika na pluszowym krzyżu, szczególnie, że nie trzeba wielkiej przenikliwości intelektualnej (wystarczy zwykła empatia), aby zrozumieć, że nie powinno się lżyć z wartości, które dla innych są ważne/święte. Nawet jeśli samemu się ich nie podziela" – napisał Makowski w odpowiedzi.

Czytaj także:
Pogarda dla PiSowca
Czytaj także:
"Te same okulary, ta sama pogarda...". Ks. Isakowicz-Zaleski porównał Jandę do Jaruzelskiego

/ Źródło: Facebook
/ jfi

Czytaj także

 266
  • Wicek Wickowski IP
    ""To, że wierzycie akurat w tego a nie innego Boga wynika jedynie z faktu Waszego urodzenia w określonym miejscu, czasie i etapie rozwoju społeczeństwa.""
    --Masz rację, tak w 95 procentach ale kłamstwem twoim jest że "jedynie". Polega ono na tym że stosujesz metodę 'wszyscy do jednego kosza'. MUSISZ tak mówić, ponieważ KAŻDA twoja próba zrozumienia koncepcji Boga i zbawienia ludzi w Jezusie czyli co jak dlaczego i po co, jest z góry skazana na niepowodzenie i to nie dlatego że chrześcijaństwo to jak NIEKTÓRZY z was mówią że stek błędów logicznych i absurdów ale z całkiem INNEJ przyczyny. Takiej, gdzie do wyjaśnienia kwestii jest potrzebny ODPOWIEDNI nauczyciel! Podobnie jak w matematyce czy fizyce. Takim nauczycielem w chrześcijaństwie jest Duch Święty. On to sprawia, wyjaśnia i udziela odpowiedzi na pytania jak wyżej. Oczywiście podobnie jak w naukach przyrodniczych opisujących Ziemię i Kosmos nie każdy będzie matematykiem, fizykiem czy kosmologiem. Zdecydowana WIĘKSZOŚĆ poprzestanie na akceptacji formułek, reguł i twierdzeń na poziomie podstawowym wystarczającym do wykonywania prostych czynności niezbędnych do życia. Możesz to sprawdzić OSOBIŚCIE i zapytać się w fabryce co to są np. całki różniczki i silnie?
    Bardzo podobnie jest też z religiami. Zdecydowanej większości i to większości religijnej(!) wystarczają OGÓLNE zasady współżycia społecznego i enigmatyczna koncepcja Boga stwórcy świata. -To jest właśnie te TWOJE 95 procent.
    Gdybyś z uwagą poczytał wypowiedzi sławnych naukowców to jest w nich, moim zdaniem, jedna wspólna cecha i to niezależna od tematu ich pracy a mianowicie, i tutaj posłużę się przykładem A. Einsteina:
    "Kiedyś kochałem myśląc. Teraz kocham myśleć."
    Żeby zrozumieć TE sprawy TWÓJ rozum musiałby być jak rozum dziecka. Oczywiście nie taki niewiedzący i naiwny ale otwarty i pragnący nawet tego co zdaje się jest niemożliwe, jest PONAD przestrzenią i czasem czyli Bóg.
    -Jak powiedział Jezus: "Jeżeli nie staniecie się jak to dziecko, nie wejdziecie do Królestwa Niebios". Natomiast twoim kamieniem o który się co dzień potykasz i upadasz jest twoje Status Quo. Ty musisz tak mówić bo nie masz na tyle odwagi żeby je naruszyć i stać się ~głupim~, oczywiście w oczach TEGO świata ale jak chyba sam wiesz, Niebo do niego nie należy.
    PS. Chciałem możliwie w jak najkrótszy sposób dorzucić swoje 3 grosze a że wyszło za długie,wybacz. Właśnie z tego powodu już wprost nie chcę przynudzać dalszymi odpowiedziami na twoje POZOSTAŁE tezy:
    ""już wytłumaczone na gruncie psychologii, a ich rozwój opisała psychologia ewolucyjna:) Siła autosugestii, pozytywnego myślenia - dowiedliśmy jej skuteczność i działania bez ingerencji "sił boskich". Wiara w coś boskiego jest tu tylko katalizatorem, pomaga naszemu umysłowi przestawić się, zmienić podejście, znaleźć wewnętrzną siłę. To jest jedna z przyczyn powstania religii, ludzie w dawnych ogromnie trudnych czasach w ten sposób znajdowali wsparcie i tłumaczyli to istnieniem bogów, podobnie jak zjawiska przyrody i całą resztę rzeczy niewyjaśnionych i niezrozumiałych. Ten mechanizm jest uniwersalny dla wszystkich społeczeństw. Religie też ewoluowały, przechodziły od form pierwotnych i prymitywnych w coraz bardziej rozbudowane systemy.""
    - i powiem TYLKO tak:
    Masz rację....w 95 procentach.
    Dodaj odpowiedź 0 1
      Odpowiedzi: 0
    • Arkadia IP
      Przykre, gdy publicysta nie umie odmieniać zaimka "ów". Jak się nie wie, jaka jest prawidłowa forma rodzaju nijakiego l. pojedynczej, to lepiej użyć swojskiego "to"...
      Dodaj odpowiedź 1 1
        Odpowiedzi: 0
      • Leszke IP
        "Konstruktywna krytyka" "wybitnego myśliciela", ktory nie moze spokojnie spać bo ludzie chodzą modlić się do kościoła. Chyba za dużo wolnego czasu albo od przybytku łepetyna rozbolała...
        Dodaj odpowiedź 7 22
          Odpowiedzi: 0
        • Wyjechany IP
          Panie Samsonowicz jak by nie patrzal ,Pan również jest wierzący. WIERZACY ze Go nie ma. Bo nie istnieją zadne ( i nigdy nie zaistnieja )żadne dowody empiryczne na  Jego istnienie bądz nie. To rozwazania czysto filozoficzne. Sedno jest w tym ,by ludzie wierzyli (lub nie) w co im sie podoba. I zeby NIKT im tego nie zabraniał.Granica musi byc jedynie tam gdzie religia lub ateizm zaczyna byc wykorzystywany jako narzedzie sluzace przeciw komukolwiek.
          Dodaj odpowiedź 16 22
            Odpowiedzi: 1
          • Tadeusz IP
            -Skąd wiemy o istnieniu Boga? - ze zbioru starożytnych żydowskich pism tworzących "Stary Testament".
            -Czy te pisma mogą zawierać prawdę? - wyznawcy różnych religii wierzą, że tak. Bóg - czyli stwórca wszechświata - przedstawiony jest tam jako okrutnik, który za drobny grzech Ewy dokonał okrutnej zemsty na ludziach i zwierzętach, sprowadzając na nich cierpienie. Od tej pory zwierzęta giną w męczarniach z głodu lub nawzajem się zagryzając, z ludźmi bywa jeszcze gorzej. Mimo to wyznawcy różnych religii się do niego modlą.
            Dodaj odpowiedź 36 7
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także