KrajPotrzebna jest zmiana prawa

Potrzebna jest zmiana prawa

Ikea
Ikea / Źródło: PAP / Anders Wiklund
Dodano 165
Pierwszy raz w Paradzie Równości, jak oficjalnie przynajmniej nazywa się ten marsz, wzięło udział aż tylu przedstawicieli różnych firm i globalnych marek. Jak przystało na specjalistów od wciskania ludziom kitu, każdy z nich miał gębę pełną frazesów o wolności, różnorodności i tolerancji. Im bardziej wymyślna funkcja i im bardziej skomplikowana nazwa obca, tym więcej banałów można było usłyszeć.

I tak choćby cytowany przez Wirtualnemedia.pl jakiś pan z The Coca-Cola Company powiedział: „DNA marki Sprite opiera się na autentyczności. Sprite wierzy w to, że każdy ma prawo do bycia tym, kim chce, oraz w wolność do wyrażania tego”. Inny mędrzec z firmy Nielsen mówił: „Pracownicy Nielsena zdecydowali się na udział w tegorocznej Paradzie Równości, by dać wyraz swoim przekonaniom i potwierdzić, że wierzą w to, iż różnorodność jest czymś pozytywnym, że różnorodność ma łączyć, nie dzielić”. Podobnie marsz poparli przedstawiciele wielu innych firm: Procter & Gamble, Google, IBM, BNP Paribas, Citibank, JP Morgan, Microsoft, Johnson & Johnson itp., itd.

Rzecz to w Polsce nowa i do tej pory na taką skalę nieznana. Okazuje się bowiem, że kupując lody, oglądając telewizję albo otwierając konto w banku, klient, za sprawą szefów tych firm, zostaje poniekąd zmuszony do udziału w prowadzonej przez nie kampanii ideologicznej. Nie ma chyba bardziej chamskiej i bezwstydnej formy – nie wiem, jak to nazwać – korsarstwa? grabieży? nadużycia zaufania? Jakim prawem pieniądze i zyski – a cokolwiek opowiadaliby PR-owcy tych firm, z pewnością znacząca część zysków wygenerowana przez nich w Polsce pochodzi od klientów niechętnie patrzących na rewolucję LGBT – przeznaczane są na walkę ze świadomością i z przekonaniami tych klientów? Jakim prawem ludzie, którzy przedstawiają się najpierw jako sprzedawcy usług – bankowych, żywnościowych, komunikacyjnych, meblarskich – nagle zaczynają występować za pieniądze zdobyte ze sprzedaży tychże usług w roli nauczycieli moralności? Do diabła, co to ma wspólnego z „tolerancją i różnorodnością”?

Globalne marki powstały poza Polską i korzystają z prawa gościnności. Jak to zatem możliwe, żeby w kraju, który je życzliwie przyjmuje, postanowiły traktować nagle gospodarza, jakby był niedouczony i nieświadomy? Obrzydliwy to przejaw imperializmu kulturowego, poczucia wyższości i pogardy dla polskich „tubylców”, którym menedżerowie tego i owego niosą teraz kaganek oświaty. Nie da się ukryć, że wszystkie te piękne słówka skrywają lekceważenie nie dość „skolonizowanych” polskich tubylców i pogardę dla nich.

Wszystko to dzieje się całkowicie wbrew umowom i z oczywistym pogwałceniem reguły zaufania: do tej pory żaden ze zwykłych klientów nie wiedział, że kupując wyroby tej lub owej marki, opowiada się za rewolucją LGBT. Ludzie ci zatem zostali oszukani, a wielkie korporacje, korzystając ze swojej przewagi i z potęgi finansowej, zachowały się jak typowi oszuści; sprzedając jeden towar, wepchnęły odbiorcom coś, na co się z klientami nie umawiały: ideologię LGBT. Udział przedstawicieli „globalnych marek” w marszu ma jeszcze jeden wymiar. Publicznie angażując się po stronie LGBT, szefowie tych firm dają też jasny sygnał swoim pracownikom: chcecie u nas robić karierę, musicie śpiewać w jednym chórze z LGBT. Chcecie awansować, chcecie dostawać podwyżki, musicie popierać rewolucję. Okazuje się, że pod tym względem wielkie korporacje niewiele różnią się od komunistycznej PZPR: kto chciał robić karierę, ten musiał się dostosować. Musiał, przynajmniej oficjalnie, być po linii i na bazie.

Jak się przed tym bronić? W jaki sposób uchronić się przed symboliczną przemocą, wspieraną przez globalne marki? Na szczęście jest jeszcze państwo. Być może rozwiązaniem byłaby zatem taka zmiana prawa, która umożliwiłaby zarówno klientom, jak i pracownikom owych szacownych korporacji występowanie do sądu przeciw swoim szefom i bronienie się w ten sposób przed próbą narzucenia im lewackiej ideologii. Być może konieczna jest nowa ustawa, która chroniłaby sumienia Polaków przed ideologiczną urawniłowką narzucaną przez szefostwo globalnych firm. Potrzebne jest prawo, które w przypadku tak drastycznego naruszenia reguł – kiedy to firma zaczyna prowadzić działalność sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, a tym jest opowiedzenie się przeciw zasadom prawa naturalnego – pozwoliłoby mi – czy to klientowi, czy to pracownikowi – domagać się odszkodowania za naruszone zaufanie. Oszustów, a nimi są sprzedawcy ideologicznych bajek, trzeba karać. To jedyny sposób, by otrzeźwieli.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 25/2019
Artykuł został opublikowany w 25/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga

Czytaj także

 165
  • Loop. IP
    Bardzo dziękuję.
    Obiecuję, że będę starał się nie dać zarobić firmom: Coca Cola, Procter & Gamble, Google, IBM, BNP Paribas, Citibank, JP Morgan, Microsoft, Johnson & Johnson...
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Małgorzata IP
      Genialne, dziękuję!
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0
      • Tychik IP
        ROZDZIAŁ KORPORACJI OD PAŃSTWA!!!
        Problem jest o wiele większy niż tylko bojkot I to co nam(umownie prawicy) się wydaje!
        TAK JAK ISTNIEJE ROZDZIAŁ KOŚCIOŁA OD PAŃSTWA, TAK STOSOWNIE WIELKIE KORPORACJE I JAKIEKOLWIEK PODMIOTY NIE MOGĄ NA “WŁASNA REKĘ ” PROWADZIĆ POLITYKI SPOłECZNEJ, GOSPODARCZEJ , ZAGRANICZNEJ I JAKIEJKOLWIEK BEZ ZGODY I AKCEPTACJI PAŃSTWA W KTÓRYM FUNKCJONUJĄ I TYM SAMYM podkreślam CALEGO SPOŁECZEŃSTWA!
        O POLITYCE MA DECYDOWAĆ WIĘKSZOŚĆ A NIE “PONAND NASZYMI GŁOWAMI” MARGINALNA GRUPKA ” NAWET (tym bardziej)ZE WSPARCIEM WIELKIEGO PIENIĄDZA!
        KORPO do spóŁki ZOO z mniejszościami NIE mogą same i według własnego uznania dublować , prowadzić równoległą , czy przeciwną "grę" od obowiązującej i tym samym prób tworzenia jakiegoś "państwa w państwie", o chaosie i skutkach z tego wynikającym nie wspominając!!!
        TU POTRZEBA JEST ODPOWIEDNIA USTAWA!!!
        Niech lepiej wielkie korporacje i biznesy zamiast "pajacować obyczajówką" ograniczą się do tego co  w umowach o działalności zadeklarowały i zaczną płacić (a nie udawać!) podatki jak wszyscy!!!
        DLATEGO WIELKIE FIRMY(od jakiegoś progu dochodów?), POWINNY PUBLIKOWAĆ ZEZNANIA PODATKOWE, GDZIE (w jakim kraju )INWESTUJĄ SWOJE DOCHODY, ORAZ WYDATKI NA CELE SPOŁECZNO-POLITYCZNO- CHARYTATYWNE (nie biznesowe i inwestycyjne zaznaczam)!
        Chcemy jako konsumenci wiedzieć komu i czemu przy okazji dajemy zarobić?! : )
        Nihil Novi – nic o nas bez nas !
        Kaczor daje wam (zagranicznym korpo i biznesowi) uczciwie zarabiać i ja sam popieram te inwestycje, proszę bardzo razem ale UCZCIWIE możemy na prawdę wiele! Ale jeśli będziecie prowadzić jakąś "podwójną tęczową grę, czy 447" i dalej nie płacić podatków", a obecny rząd nie będzie reagował, TO W KOŃCU ZAGŁOSUJEMY NA NARODOWCÓW I KONFEDERACJĘ, A CI ALBO WPUSZCZĄ CHIŃSKI BIZNES, ALBO RUSKI I WTEDY ZOBACZYMY!
        Jak długo mały i średni POLSKI BIZNES (o "Kowalskich" nie wspominając)ma być dalej nadmiernie obciążony podatkami i dlaczego !!! ???
        Robicie pieniądze u nas i na nas , jeszcze raz proszę bardzo ale musi być "po chłopsku", że i ja (państwo) ma  z tego swoją dziesięcinę i ty godziwy zarobek ! A jak się nie podoba i jeszsze chcecie kombinować to lepiej wy- !
        Podpisany to Narodowiec.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • jak ludzie GW stali się MILIONERAMI! IP
          LEKTURA OBOWIĄZKOWA:
          https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/87132,jak-uwlaszczali-sie-ludzie-wyborczej.html
          Jak uwłaszczali się ludzie "Wyborczej"

          B. ciekawa analiza prof. R. Bugaja o tym, w jaki sposób ludzie
          związani z GW stali się MILIONERAMI!
          Dodaj odpowiedź 3 0
            Odpowiedzi: 0
          • Plan lewaków dla gejów IP
            Zlikwidować katolicyzm, wprowadzić islam jak w postępowej Europie Zachodniej
            Dodaj odpowiedź 9 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także