KrajApelował o pisanie listów ws. dymisji abp. Jędraszewskiego. Jest reakcja prowincjała ws. ojca Gużyńskiego

Apelował o pisanie listów ws. dymisji abp. Jędraszewskiego. Jest reakcja prowincjała ws. ojca Gużyńskiego

Dominikanin Paweł Gużyński
Dominikanin Paweł Gużyński / Źródło: PAP / Grzegorz Michałowski
Dodano 308
Oświadczenie ws. ojca Pawła Gużyńskiego wydał przełożony Polskiej Prowincji Dominikanów ojciec Paweł Kozacki.

W ubiegłym tygodniu ojciec Paweł Gużyński zaapelował za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych o pisanie listów do arcybiskupa Marka Jędraszewskiego z wyrazem oczekiwania, że poda się do dymisji. Była to reakcja na słowa jakie z ust arcybiskupa padły 1 sierpnia w Bazylice Mariackiej. Msza pod przewodnictwem abp. Jędraszewskiego była częścią krakowskich obchodów 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. – Czerwona zaraza już po naszej ziemi na szczęście nie chodzi. Co wcale nie znaczy, że nie ma nowej, która chce opanować na dusze, nasze serca i nasze umysły. Nie marksistowska, bolszewicka, ale zrodzona z tego samego ducha. Nie czerwona, ale tęczowa – stwierdził abp Jędraszewski.

Czytaj także:
Mocne słowa arcybiskupa Jędraszewskiego. "Tęczowa zaraza"

"Kiedy przed wielu laty byłem aktywistą Amnesty International, słaliśmy do różnych instytucji na całym świecie listy w sprawach prześladowanych osób, aby wytwarzać nieustający nacisk. Robiliśmy to tak długo, dopóki sprawa nie znajdowała jakiegoś sensownego finału. Proponuję, abyśmy od jutra zaczęli wysyłać listy do abp. Jędraszewskiego z wyrazem oczekiwania, że honorowo poda się do dymisji z powodu słów o "tęczowej zarazie". Nie chodzi mi o wewnątrzkościelny bunt!!! Jeżeli zrobimy to wspólnie, konsekwentnie i z zachowaniem należytego szacunku dla urzędu biskupa, będzie to miało przynajmniej siłę wyrazu naszej przyzwoitości. Taki nasz katolicki maraton pisania listów. Nasza własna bierność nas niszczy, dlatego sam zaczynam od jutra, jeden list lub e-mail na tydzień aż do skutku (nawet jeśli będę jedyny)" – napisał dominikanin.

Dziś w sprawie ojca Gużyńskiego oświadczenie wydał Prowincjał Polskiej Prowincji Dominikanów ojciec Paweł Kozacki. "W związku z działalnością i wypowiedziami medialnymi ojca Pawła Gużyńskiego informuję, że podjąłem decyzję, by udał się on do jednego z klasztorów kontemplacyjnych na trzytygodniową pokutę. Mam nadzieję, że rekolekcje te pozwolą mu odnaleźć właściwy dla osoby duchownej sposób wypowiadania się w sprawach wiary i moralności oraz prowadzenia sporów ideowych. Proszę o uszanowanie tego czasu ciszy, który ma być wypełniony modlitwą" – czytamy w oświadczeniu. Jak dodano, "ostatnie wypowiedzi ojca Pawła były jego osobistą inicjatywą". "Jako dominikanie we wszystkich naszych działaniach chcemy pozostać wierni dwóm zasadom jednocześnie: bronić potrzebujących oraz czynić to w jedności z Kościołem" – dodano.

Czytaj także:
Polski dominikanin dla "Der Spiegel": Można odnieść wrażenie, że Kaczyński jest rzeczywistym prymasem Polski
Czytaj także:
O. Gużyński upomniany przez prowincjała. Krytykował m. in. "prawdziwych Polaków katolików"

/ Źródło: info.dominikanie.pl, Facebook
/ api

Czytaj także

 308
  • EEEee IP
    A ja oczekuję, że to pan Paweł Gużyński poda się do dymisji. Bo taki z niego "ojciec" jak z koziej d... trąba. Patrząc na zachowania osób w tęczowych pochodach ma się odruch wymiotny. Obscena, prostactwo i prymitywne chamstwo. Nie ma żadnego powodu, żeby to demoralizujące młodzież i dzieci widowisko tolerować. Tolerancja też ma swoje granice i kończy się tam gdzie zaczynają się prawa innych o odmiennych poglądach co do stylu życia. Niech sobie robią co chcą w zaciszu swoich mieszkań.
    Dodaj odpowiedź 9 0
      Odpowiedzi: 0
    • Piotr IP
      Myślę, że należałoby stworzyć listę obywatelską w sprawie wydalenia ojca Pawła Gużyńskiego jako osoby duchownej z Kościoła Katolickiego. Pöłśrodki proponowane przez ojca Prowincjała (trzy tygodniowy pobyt w odosobnieniu na modlitwach pokutnych) na pewno nie pomogą tak zdetermunowanej w swoim działaniu osobie. Paweł Gużyński jest osobą niebezpieczną dla Kościoła w Polsce.Dziwie się, że Dominikanie nie reagują stanowczo na jego poczynania. Taki brak spójności między duchownymi a wiernymi nie służy dobrze Kosciolowi.
      Dodaj odpowiedź 8 0
        Odpowiedzi: 0
      • ksionc IP
        Osoby homoseksualne od zawsze były traktowane z dozą ironii. Używano określeń typu "pedzio", "pedałek", rzadko bardziej dosadnych i dotyczyło to nie tyle odmiennej orientacji seksualnej, co śmiesznego stylu bycia. Na pewno było im przykro, dlatego wiele osób apeluje o więcej tolerancji i sympatii dla tych osób. Niestety, nie do wszystkich takie hasła docierają, a niektórych wręcz doprowadzają do wściekłości, jak np. Świerzyński, Pawłowicz, Klepacka. Szczytem chamstwa poPiSał się arcybiskup Jędraszewski określając te osoby haniebnym określeniem "Tęczowa Zaraza". To nawet Hitler nie używał takich pogardliwych określeń. Można powiedzieć - diabeł go opętał- ale nie; jego stanowisko popiera znaczna część hierarchów kościelnych. Kto temu szaleństwu oponuje - jak o. Gużyński - tego wsadzają do specjalnych ośrodków kontemplacyjnych "naprawiających" psychikę. Brakuje już tylko płonących stosów.
        Dodaj odpowiedź 0 17
          Odpowiedzi: 0
        • itchy IP
          Te wszystkie kórwy i nieroby w sukienkach trzeba odciąć od kasy podatnika.
          Niech płacą tylko lemingi, które tego same chcą, jako dobrowolny podatek kościelny.
          Te miliardy z budżetu, które lecą na tych obłąkanych klechów, to obraza i grabież dla każdego obywatela, posiadającego przynajmniej odrobinę rozumu.
          Dodaj odpowiedź 4 11
            Odpowiedzi: 0
          • bukos IP
            Co to z człowieka może zrobić TVN Religia,której był stałym bywalcem. Dla paru groszy tak jak ksiądz Sowa sprzedaje duszę diabłu i na mszę ogonem dzwoni. Jako technik budowy dróg i mostów z wykształenia niech je buduje na pożytek ludzi anie chodzi teraz z tacą po kościele.
            Dodaj odpowiedź 21 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także