KrajTwardoch: Nie trzeba przy okazji ku**ić tych smutnych resztek, które składają się na naszą kaleką, nierozwiniętą, ginącą tożsamość

Twardoch: Nie trzeba przy okazji ku**ić tych smutnych resztek, które składają się na naszą kaleką, nierozwiniętą, ginącą tożsamość

Szczepan Twardoch
Szczepan Twardoch / Źródło: PAP / Stach Leszczyński
Dodano 271
Nacjonalistyczny, polski cyrk, który się dziś odbywa w Katowicach za sprawą spadochronowego kandydata na posła przypomniał mi, że premier Morawiecki sfotografował się jakiś czas temu z dziećmi przebranymi za powstańców - zaczyna swój wpis na portalu społecznościowym Szczepan Twardoch.

We wpisie na portalu społecznościowym pisarz odniósł się do dzisiejszej defilady z okazji Święta Wojska Polskiego w Katowicach. Przypomniał, przy tym, że premier Matueusz Morawiecki fotografował się z "dziećmi przebranymi za powstańców". "Niby nic takiego, zapomniałbym zaraz o tym obrazku dobrotliwego ekonoma i dziateczek w kostiumach, gdyby nie to, że miały owe dziatki nieszczęsne reprezentować powstańców nie warszawskich, lecz śląskich, którzy, należąc do mojego historycznego dziedzictwa, obchodzą mnie o wiele bardziej niż warszawskie pomniki dzieci z pistoletami maszynowymi, które owszem mam za haniebne, ale to nie moja hańba, nie moje dziedzictwo, nie moja sprawa" – napisał.

Szczepan Twardoch przyznaje, iż przychyla się do opinii, że "powstania śląskie w niemałym wymiarze były jednak rzeczywiście naszymi, śląskimi powstaniami, naszą małą, zdezorientowaną i wykolejoną rewolucją, wpisującą się w przetaczające się przez cale Niemcy w latach 1918-1921 społeczne niepokoje, nie tylko, chociaż oczywiście również polsko-niemiecką wojną o Śląsk". "Ale dzieci w powstańczych mundurach?" – pyta.

Pisarz przekonuje, że śląscy rodzice swoje dzieci do powstań i na wojny ochoczo wysyłali tylko w polskiej i niemieckiej propagandzie. "Kto ma jakiekolwiek pojęcie o śląskim stosunku do wielkiej polityki ten wie, jak fundamentalnie nieprawdziwa, skłamana, chociaż artystycznie piękna jest kutzowska scena z wyprawianiem się do powstania dorosłych już braci Basistów. Dwunastoletnich Ślązaków z Volkssturmu, odznaczonych Krzyżem Żelaznych za niszczenie sowieckich czołgów w 1945 też nie uważamy - pozwolę sobie jednak tutaj na tę liczbę mnogą - za bohaterów i wzór do naśladowania, tylko za tragiczne ofiary historii, podobnie myślelibyśmy o dzieciach walczących w naszych powstaniach, jeśli takie były" – czytamy w jego wpisie. W dalszej części czytamy: "Przebierajcie sobie dzieciaki za powstańców u siebie w Warszawie, wasza sprawa. Stawiajcie te haniebne pomniki, samych siebie tym zatruwacie, wasza rzecz. Dajcie jednak spokój naszej historii, naszym powstaniom, o których nic nie wiecie, których nie rozumiecie i które poza kampanią wyborczą wcale was nie obchodzą. Macie swoje wielkie spory, wielkie sarmackie narracje, które nas nie obejmują. Nie, nie zakładam, że ktokolwiek z was mnie posłucha. Chcę jednak to powiedzieć".

"Zaś co do śląskich przebierańców, występujących wtedy i uczestniczących w nacjonalistycznym cyrku dziś u boku gardzących nami, naszym językiem, naszą historią prezydentów i premierów - jakoś wstyd mi za was. Potrafię doskonale zrozumieć Ślązaków głosujących na PiS, bo dla wielu ludzi z oczywistych klasowych względówi transfery społeczne i praca na kopalni są ważniejsze niż kwestie etnicznych tożsamości, nad którymi można sobie pomyśleć, jak się ma już nakarmione dzieci. Ale nie trzeba przy okazji ku**ić tych smutnych resztek, które składają się na naszą kaleką, nierozwiniętą, ginącą tożsamość. Nie trzeba tego brać w pakiecie" – podkreśla. "Nawet jeśli nie wiemy kim jesteśmy, to jednak moglibyśmy pamiętać kim nie jesteśmy" – dodaje.

/ Źródło: Twitter
/ api

Czytaj także

 271
  • Secessio IP
    Witam wszystkich patriotów! Doradzałbym, szczególnie etatowym komentatorom, chwilę refleksji której koszt jest niewielki. Czy aby arcy-rozsądnym jest "wysyłanie", czy raczej przyzwalanie na niemal pewną śmierć, której przecież byli uczestnikami, nastolatków płci obojga? Czy udział kobiet w regularnych walkach z bronią w ręku też jest wg. Kolegów/Panów szczytną, katolicką postawą i częścią "polskiej tożsamości"? Są jeszcze inne ciekawe tematy np. "honorowe" samobójstwa zwykle oficerów równo od początku pierwszej jak i drugiej okupacji... Przychodzi taki moment w życiu kiedy takie pytania sobie i innym "autorytetom" się zadaje ,a mieszkanie poza "centralą" (nie trzeba być zaraz hanysem:) w tym niewątpliwie pomaga. Szczęść Boże!
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • kucharz IP
      Twardoch to kanalia co go łączy z Polską,, kasa którą tu wyciąga przestańmy wydawać jego wypierdziny bo to hańba
      Dodaj odpowiedź 4 2
        Odpowiedzi: 0
      • admirał IP
        Szkoda, bo to dobry pisarz. Reich na Śląsk nie wróci, wiec może trzeba się zbierac, Panie Twardoch?.Jeśli dla Pana Pamnik Małego Powstńca jest "haniebny" to naprawdę nic nas nie łączy.
        Dodaj odpowiedź 24 5
          Odpowiedzi: 0
        • pod górkę IP
          Kim nie jesteśmy?
          Uważam, że to mówi wszystko o tym panu.
          Dodaj odpowiedź 4 9
            Odpowiedzi: 0
          • oliiii IP
            glupi popier ny CAP
            Dodaj odpowiedź 13 9
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także