KrajPrezydent Trump odwołuje wizytę w Polsce

Prezydent Trump odwołuje wizytę w Polsce

Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald Trump / Źródło: PAP/EPA / Jim Lo Scalzo
Dodano 517
Prezydent Stanów Zjednoczonych poinformował, że odwołuje planowaną na 1 i 2 września wizytę w Polsce. Do naszego kraju w zastępstwie ma przyjechać wiceprezydent USA Mike Pence.

Donald Trump odwołuje wizytę w Polsce. Powodem jest huragan zbliżający się do Florydy. Według prognoz huragan ma być niezwykle silny. Prezydent USA zaznacza, że w tym czasie musi być w kraju. – Bezpieczeństwo naszych obywateli jest najwyższym priorytetem – wskazał polityk.

Prezydent USA poinformował, że informację przekazał już Andrzejowi Dudzie. Jednocześnie zaznaczył, że do naszego kraju przyjedzie w niedalekiej przyszłości. Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski potwierdził, że prezydent USA Donald Trump poinformował telefonicznie prezydenta Andrzej Dudę, że w związku z huraganem, który ma uderzyć w weekend w Stany Zjednoczone, nie przyleci do Polski. Wizyta została przełożona na najbliższe miesiące

"Podróż Trumpa naprawdę odwołana w ostatniej chwili. Na miejscu jest już personel, sprzęt, dziennikarze. Miały być podpisywane umowy technologiczne, poruszona kwestia wiz. Nie dorabiałbym to tego polityki - musi być na miejscu w momencie huraganu. To czas kampanii również w USA" – zwraca uwagę dziennikarz "Do Rzeczy" Marcin Makowski.

Donald Trump miał wziąć udział w obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Przywódca miał wygłosić przemówienie na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, a także odbyć rozmowy z prezydentem Andrzejem Dudą oraz premierem Mateuszem Morawieckim.

/ Źródło: Twitter / TVP Info
/ zdą

Czytaj także

 517
  • Żyd uruchomił HAARP`a i powstrzymał Trumpa IP
    I znalazł się sposób, aby powstrzymać Trumpa, by ten nie powiedział prawdy i uchronił Polskę od przypisywania jej zbrodni nazistowskich. Zyd wymyśli, a ciemny pisowski lud uzna to jeszcze za sukces odtrąbiony ustami sepleniącego Szczerskiego. Ciesz się pisowski ludzie, bo Trump w pasujący sposób do politycznej karykatury powstrzymuje plecami harkena, a pisowski ludek tyłkami podparty do szturmowanych drzwi z napisem Hameryka powstrzymuje złowrogą rosyjską nawałę. I oto mamy dziejowy sukces.
    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 0
    • Polak IP
      To nie zarty - huragan wlasnie nadciaga z duza moca na Floryde......
      youtube
      Dodaj odpowiedź 0 3
        Odpowiedzi: 0
      • Jerry Pisfucker IP
        Bla Bla Bla Bla …… Pisuary uczenie tłumaczą swoim cimniokom dlaczego znowu w polityce zagranicznej im nie wyszło. I bardzo dobrze, że ten nabzdyczony pajac z cukrowaną czupryną nie przyjedzie. Dla niego Polska to kraj naiwnych głupków, których można łatwo wycyckać na kilkadziesiąt miliardów USD. Kraj w którym rządzą jakieś durnowate pisuary gotowe zapłacić każdą cenę za wysłanie do nich 1-2 tysięcy żołnierzyków, których w razie konfliktu można kilkoma transportowcami ewakuować w ciągu jednej nocy. Kraj, którego rząd gotów jest wydać każde pieniądze na przestarzałe rakiety Patriot, których nowsze i znacznie tańsze wersje produkują Izraelici, Francuzi, Anglicy i nawet Norwegowie, zapewniający 100% offset (o ile jakiś pisuar wie co to jest). Kraj rządzony przez zakompleksionych ciemniaków gotowych wejść w  d o o p ę śmiesznemu facetowi z cukrowana czupryną, przyjaźniącemu się z Kim Dzong Unem i Putinem. Prawdziwa Dobra Zmiana.
        Dodaj odpowiedź 5 4
          Odpowiedzi: 1
        • Dziary mary IP
          Pan się ulitował i postanowił dać Jarosławowi ostatnią szansę ocalenia Polski przed grabieżą. Czy Naczelnik Jarosław skorzysta?!
          Dodaj odpowiedź 4 1
            Odpowiedzi: 0
          • Dziadek, co niejedno widział. IP
            My, Polacy oraz nasz kraj stoi obecnie na rozdrożu.
            Musimy w miarę spokojnie przemyśleć strategię i podjąć racjonalną decyzję co do naszej przyszłości, nie odrzucając a priori żadnej opcji.

            Moim zdaniem mamy 2 podstawowe opcje:

            1) wybrać Niemcy, Unię Europejską i w konsekwencji Chiny...
            Cel: dalsza budowa i umacnianie Unii Europejskiej pod przywództwem Niemiec, starając się być
            "skrzydłowym" Niemiec, podobnym do Francji (w dłuższej perspektywie mamy na to szanse)
            Ta opcja zakłada nieuchronne zbliżenie z Rosją (uporządkowanie relacji, ostudzenie emocji,
            oparcie się na współpracy gospodarczej dającej obu stronom zysk).

            Dla takiej UE, bez Wielkiej Brytanii, głównym partnerem handlowymi, byłyby docelowo silne
            Chiny (nowy "jedwabny szlak"). USA oczywiście "zabiegałyby" o współpracę z relatywnie bogatym
            i ludnym podmiotem jakim jest UE.


            2) oparcie się wyłącznie na USA:
            Cel: współpraca militarna i gospodarcza z USA (i być może GB) oraz próba utworzenia klina
            pomiędzy Niemcami (UE), a Rosją (pomost bałtycko-czarnomorski - główni gracze: Polska i 
            Rumunia). Na pewno byłby to na rękę USA. Ale czy nam?

            Do tego w tle dochodzą "dziwaczne" żądania żydowskie, niestety, wspierane aktywnie przez USA.



            Moje przemyślenia:

            Liczenia na to, że USA nas "obronią" jest bardzo złudne i ryzykowne. USA mają różne interesy, w tym również interesy z Rosją. USA obecnie "wycofują się" z Europy, zwłaszcza militarnie. USA oczywiście mami nas różnymi obietnicami, bylebyśmy kupili od nich broń i stanęli po ich stronie w konflikcie z Chinami.


            Obecnie rośnie napięcie USA - Chiny. Zbliża się poważny konflikt. Nie wiem jak się zakończy, ale może się okazać, że USA "poświęci" Europę Wschodnią na rzecz Rosji w zamian za przychylność lub "neutralność" Rosji w konflikcie z Chinami. W takiej sytuacji uważam, że warto byłoby przynależeć do silnej UE, która za pewne nie jest doskonała, ale jest najlepszym co mamy. Nie psujmy tego bezmyślnie. Zanim puścimy się jednej gałęzi, upewnijmy się, że solidnie trzymamy inną gałąź.

            Pamiętajmy, że "wojując" z Niemcami, Francją i całą UE zamykamy sobie również drogę do dobrej współpracy z Chinami, ponieważ Polska stanowi dla Chin dużą wartość tranzytową (da się na tym bardzo dobrze zarabiać), ale tylko pod warunkiem, że jest w UE. Polska poza UE będzie przez Chiny omijana, zbędna. Bycie poza UE oznacza granice i cła.


            W polityce międzynarodowej nie ma sentymentów i przyjaźni. Są wyłącznie interesy.
            Wzajemne obszczekiwanie się zwolenników PIS i PO nic do sprawy nie wnosi.



            Poniżej coś, co napisałem już kiedyś, ale uważam za warte przeczytania jeszcze raz...

            PIS jest mocno proamerykańskie.
            PO jest mocno prounijne, czyli w konsekwencji proniemieckie
            Gdzieś po środku, okrakiem, w poprzek innych podziałów znajdą się jeszcze środowiska prorosyjskie, czyli takie, które uważają, że warto z Rosją współpracować. One są zarówno w PIS jak i w PO.

            Powiem tu coś, być może, mało popularnego: WSZYSTKIE te środowiska są na nam potrzebne, wszystkie one mają po części rację.


            Nam jest potrzebna inteligentna, wyważona i dobrze zbalansowana polityka zagraniczna.


            Z Rosją nie powinniśmy "walczyć". Zwalczać jej. Z Rosją należy ułożyć poprawne stosunki gospodarcze i zarabiać kasę na handlu, na tranzycie, a nie obrażać się, obszczekiwać i oskarżać. To jest droga donikąd. Ponadto Rosja jest relatywnie nadal bardzo silna. A opowieści o słabej demografii również można wsadzić między bajki. Rosja ma 150 milionów ludzi, dodatni przyrost naturalny, i nie licząc naciąganych nieco wartości z okresu ZSRR, ma największy potencjał ludzki w swojej wielowiekowej historii.

            Niemcy są nam absolutnie niezbędne. Miliony Polaków pracują dla przemysłu będącego w systemie poddostaw niemieckiej gospodarki. Z tego nie da się zrezygnować, bo trzeba by ludzi pozwalniać, a bezrobocie wyniosło by z powrotem 20%.

            Ponadto Niemcy NIE są agresywne. Są słabe militarnie. Współpracujmy z nimi. Zarabiajmy. Budujmy własne marki. Uczmy się, zwłaszcza rozwijajmy kierunki techniczne na bazie matematyki i informatyki. Bogaćmy się.

            USA... to jeden z najbardziej wyrachowanych graczy na globie. Jeżeli ktokolwiek sądzi, że USA bezinteresownie przyjdzie z jakąkolwiek pomocą, za darmo, to jest naiwny jak młoda pensjonarka.
            Dla USA jesteśmy ważni bo rozdzielamy, głównie geograficznie, Rosję i Niemcy, nie dając im się "połączyć". To USA powinno zależeć na dobrej komitywie z nami, bo jak znikniemy, to USA będzie już miało drugiego wielkiego gracza przeciw sobie, po Chinach.

            Chiny... to jest dla nas nowość.
            Chiny chciałby wejść do Europy przez Pomost Bałtycko-Czarnomorski, czyli m.in. prze nasze terytorium. USA zabrania nam i innych "przyjaciołom", w tym Niemcom czy Włochom, jakiejkolwiek współpracy z Chinami. USA jawnie przy tym grozi karami dla nieposłusznych. Wystarczy się wsłuchać.

            Podsumowując...
            jak mawiają Chińczycy: "obyś żył w ciekawych czasach".
            Myślę, że w takich ciekawych czasach przyjdzie nam żyć. :)
            Dodaj odpowiedź 5 1
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także