KrajWalka o pamięć trwa. Dzisiaj wykonaliśmy ważny krok

Walka o pamięć trwa. Dzisiaj wykonaliśmy ważny krok

Ekspozycja projektu
Ekspozycja projektu "Opowiadamy Polskę światu. 1939-2019". Okładka "The Washington Post" / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dodano 55
Najbardziej opiniotwórcze tytuły prasowe świata prezentują przedruki okładek polskich gazet z września 1939 roku oraz teksty premiera, prezydenta, historyków i liderów opinii, w których poruszono temat bohaterstwa Polaków podczas II wojny światowej. To ważny krok w walce o pamięć, którą możemy nieustannie obserwować. I warto go docenić.

Wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce mogła być szansą zaprezentowania światu nie tylko elementarnych faktów historycznych, ale i polskiego spojrzenia na II wojnę światową. Zwłaszcza, że przemówienie amerykańskiego przywódcy byłoby zapewne analizowane w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, czy innych państwach europejskich. Nie wiemy, co powiedziałby w Warszawie amerykański przywódca, choć z pewnym prawdopodobieństwem można założyć, że wspomniałby zapewne o niemieckim agresorze i bohaterskiej postawie Polaków. Nie wiemy i już się tego nie dowiemy. Donald Trump poinformował bowiem o przełożeniu wizyty, o czym szerzej pisze Antoni Trzmiel.

Warto jednak przy tej okazji zwrócić szczególną uwagę na – moim zdaniem fenomenalny – projekt Instytutu Nowych Mediów i Polskiej Fundacji Narodowej. Oto największe tytuły prasowe świata przynoszą w swoich weekendowych wydaniach teksty intelektualistów, historyków, liderów opinii, które poświęcone są bohaterstwu Polaków podczas II wojny światowej. Jeżeli przez tyle lat narzekaliśmy (i słusznie) na to, że polska opowieść wybrzmiewa wyłącznie nad Wisłą i w żadnym stopniu nie jest słyszalna za granicą, to właśnie uczyniliśmy mały (ale jakże ważny!) krok, by to zmienić.

"Le Figaro", "Washington Post", "Die Welt", "L'Opinion", "El Mundo", "Le Soir", "Chicago Tribune", "Sunday Express" piszą nie tylko o tym, że II wojna światowa rozpoczęła się w Wieluniu i na Westerplatte, a Polska została zaatakowana przez niemieckiego najeźdźcę. Czytelnicy tych gazet będą też mogli poznać historie m.in. rtm. Pileckiego, Jana Karskiego, rodziny Ulmów, czy wielu, wielu innych.

Do projektu zaangażowano nie tylko historyków, czy liderów opinii, ale również najważniejszych polskich polityków, co dodatkowo wzmacnia przekaz i podnosi jego rangę. Prezydent Andrzej Duda przypomina o dramacie Wielunia, premier Mateusz Morawiecki pisze o tragedii Jałty, zaś wicepremier prof. Piotr Gliński opisuje polskie straty w kulturze.

Co ważne, francuscy czytelnicy dowiedzą się np. po raz pierwszy ze swoich dzienników, że przyszły premier tego kraju, Pierre Mendès France, przeżył wojnę dzięki polskim dyplomatom. Okazuje się bowiem, że mentor politycznej kariery François Mitterranda został uratowany przez polskich dyplomatów fałszujących dokumenty dla Żydów. A to przecież tylko jedna z historii.

Ktoś powie, że to tylko jednorazowa akcja. Zgoda. Jednak nie bagatelizujmy jej. Widać wyraźnie, że im bardziej odchodzą świadkowie tamtych tragicznych wydarzeń, tym bardziej podejmowane są próby zacierania i rozmywania pamięci. Nie łudźmy się, to nie jest przypadek. Jeżeli my sami nie będziemy potrafili opowiedzieć naszej historii, to zrobią to za nas inni. Bezwzględnie. I niekoniecznie zgodnie z prawdą. Trwa brutalna walka o pamięć. A my właśnie odpaliliśmy dużą bombę narracyjną mówiącą o polskiej historii. I to warto docenić.

Artykuł wyraża poglądy autora i nie musi być tożsamy ze stanowiskiem redakcji.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga

Czytaj także

 55
  • „REFORMA” SADOWNICTWA W RFN -- IP
    TAK TO ZROBILI PO II WŚ NIEMCY, tj.
    korzenie dzisiejszego, niemieckiego „wymiaru sprawiedliwości”
    (na podstawie niemieckich źródeł danych):
    http://dorzeczy.pl/swiat/11944/Prawnicy-III-Rzeszy-w-resorcie-sprawiedliwosci-RFN.html
    Prawnicy III Rzeszy w resorcie sprawiedliwości RFN
    czytamy:” Z raportu opracowanego przez specjalną komisję historyków, który przedstawił w Berlinie obecny minister sprawiedliwości Heiko Maas (SPD), wynika, że w latach 1949-1973 odsetek byłych członków NSDAP wynosił w przypadku kadry kierowniczej ponad 50 proc., a w niektórych departamentach ministerstwa okresowo nawet ponad 70 proc.
    Jak informuje "DW", co piąty ze 107 prawników zajmujących kierownicze stanowiska w Federalnym Ministerstwie Sprawiedliwości należał kiedyś do SA (Sturmabteilung, oddziały szturmowe NSDAP - red.), a 16 proc. pracowało wcześniej dla Ministerstwa Sprawiedliwości III Rzeszy.
    http://www.dw.com/pl/resort-sprawiedliwo%C5%9Bci-m%C5%82odej-rfn-po%C5%82owa-kadry-kierowniczej-to-nazi%C5%9Bci/a-36008430
    Resort sprawiedliwości młodej RFN. "Połowa kadry kierowniczej to naziści"
    Po II wojnie światowej ministerstwo sprawiedliwości nowo utworzonej RFN przyjęło do pracy prawników reżimu III Rzeszy. Do lat 70-tych połowa kadry kierowniczej miała nazistowską przeszłość.

    PS! dlaczego o tym milczą w Niemieckim Federalnym Trybunale Konstytucyjnym w Karlshrue, dlaczego bawiąca na gościnnych „występach” tamże Prezes SN M. Goersdorf udaje, że nie zna tej przeszłości?
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • bogdanus IP
      Szacunek dla pomysłodawców.
      Dodaj odpowiedź 5 0
        Odpowiedzi: 0
      • K z PoloniaNews(dot)com IP
        Moja strona na Facebook zatytułowana "Killing Warsaw" i poświęcona książeczce (dziś jest ostatni dzień gdy jest za darmo) o tym samym tytule w trzy tygodnie miała ponad 24 tysiące wejść. To pokazuje, ze Amerykanie a zwłaszcza mężczyźni po 50 (wed-lug analityk FB) są zainteresowani tym tematem, Dlatego musimy pisać, rozmawiać, kręcić filmy i jeszcze raz pisać na ten temat.
        Dodaj odpowiedź 10 0
          Odpowiedzi: 0
        • WARIOGRAF IP
          https://wiadomosci.dziennik.pl/historia/aktualnosci/artykuly/606162,niemcy-hitler-wojna-rozbiory-rasizm-kolonializm-pomnik-berlin.html
          Niemiecki historyk: Nasz rasizm wobec Polski sięga czasów rozbiorów. Pomnik ofiar okupacji jest konieczny
          Czytamy: „Niemiecki historyk Felix Ackermann w środowym artykule na łamach "Frankfurter Allgemeine Zeitung" uznaje, że napaść Adolfa Hitlera na Polskę w 1939 r. wpisuje się w tradycję niemieckiego kolonializmu. Naukowiec opowiedział się za postawieniem w Berlinie pomnika polskich ofiar niemieckiej okupacji.
          "Trwająca od lat debata (...) pokazuje, że dziedzictwo kolonializmu w Niemczech jest kojarzone głównie z dążeniem do posiadania zamorskich kolonii i grabieżą dzieł sztuki poza Europą. Dlaczego jednak nie pamiętamy o długiej pruskiej historii wewnętrznej kolonizacji Polaków, którzy żyli zaledwie dwieście kilometrów na wschód od bram Berlina?" - pyta Ackermann, który jest badaczem Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie.”
          Dodaj odpowiedź 12 1
            Odpowiedzi: 0
          • SZACUN POLSKO!! IP
            Od dekad po raz pierwszy swiat uslyszal jak to nie jacys faszysci z kosmosu a NIEMCY napadly na Polske i jak to naprawde bylo. Szacun Panie Przemirze, szacun Panie Prezydencie, szacun temu ktokolwiek do tego doprowadzil!!!!!
            Dodaj odpowiedź 16 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także