KrajTerlikowski po sprawie prof. Nalaskowskiego: Ideologia LGBT chce zakazać odmiennych poglądów

Terlikowski po sprawie prof. Nalaskowskiego: Ideologia LGBT chce zakazać odmiennych poglądów

Tomasz Terlikowski
Tomasz Terlikowski / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dodano 112
Ideologia LGBT, wbrew temu co się powtarza, ma  inne cele niż wyłącznie zdobycie równych praw. Jej celem jest doprowadzenie do całkowitego zakazu posiadania innych poglądów niż te, które reprezentują jej zwolennicy. Sprawa profesora Nalaskowskiego pokazuje też kolonialny syndrom sporej części polskiej kadry naukowej, która nie jest w stanie samodzielnie myśleć, tylko kopiuje, kseruje rozwiązania zachodnie. Nie ma tu próby nawet własnego pomyślunku. Tego typu zachowanie przynosi wstyd, ale Uniwersytetowi Mikołaja Kopernika, a nie profesorowi Aleksandrowi Nalaskowskiemu – mówi portalowi DoRzeczy.pl dr Tomasz Terlikowski, filozof, publicysta „Do Rzeczy”.

Profesor Aleksander Nalaskowski został zawieszony w prawach nauczyciela akademickiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wszystko przez felieton, w którym skrytykował środowiska LGBT. Przypadkowa sytuacja, czy idziemy jednak w kierunku cenzury prewencyjnej?

Dr Tomasz Terlikowski: W ogóle nie jestem tym zaskoczony. Bo to, że taki proces ma miejsce i, że będzie postępował, wiedzieliśmy. Mamy świadomość tego, co dzieje się w krajach zachodnich. Jeżeli coś zaskakuje, to neokolonialny syndrom polskiej kadry naukowej. Bo tego tekstu, który opublikował profesor Nalaskowski nie można w żadnym razie określić jako skandaliczny. I prawdopodobnie w żadnym kraju zachodnim ten tekst nie pociągnąłby za sobą takich konsekwencji. Żeby one miały miejsce, musiałby być on znacznie ostrzejszy. Ta historia pokazuje dwie rzeczy.

Jakie?

Po pierwsze – ideologia LGBT, wbrew temu co się powtarza, ma inne cele niż wyłącznie zdobycie równych praw. Jej celem jest doprowadzenie do całkowitego zakazu posiadania innych poglądów niż te, które reprezentują jej zwolennicy. Po drugie pokazuje kolonialny syndrom sporej części polskiej kadry naukowej, która nie jest w stanie samodzielnie myśleć, tylko kopiuje, kseruje rozwiązania zachodnie. Nie ma tu próby nawet własnego pomyślunku. Tego typu zachowanie przynosi wstyd, ale Uniwersytetowi Mikołaja Kopernika, a nie profesorowi Aleksandrowi Nalaskowskiemu.

Mówi Pan o braku pomyślunku. Ale czy nie widać też tego po drugiej stronie? Dziś wśród zwolenników PiS też każde słowa krytyki są odrzucane, mamy myślenie plemienne, wzajemną nawalankę…

To jeszcze inna sprawa. Niestety bańki medialne spowodowały, że myślenie zastąpione zostało emocjami. Do tego doszedł bardzo silny podział partyjny, połączony z moralizacją poglądów. Doprowadziło to do tego, że rzeczywiście ukształtowały się dwa plemiona. A czasami można odnieść nawet wrażenie, że to nie plemiona, a dwa stada. Myśli się stadnie. A myślenie stadne wyklucza jakąkolwiek samodzielność. Jakakolwiek próba myślenia samodzielnego sprawia, że uznanym się jest za zdrajcę, kogoś, kto zmienił obóz. Ta stadność to rzeczywiście jest kolejny, istotny element. Jednak wydaje mi się, że w przypadku profesora Nalaskowskiego i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika nie była on elementem, który odegrałby rolę.

Dlaczego?

Wydaje mi się, że temat ten nie różnicuje tak bardzo partyjnie. Mamy partie, dla których jest to bardzo ważne – jak Wiosna i Razem, ale też ugrupowania te uczestniczą w koalicji ze środowiskami, przez które postulaty LGBT traktowane są instrumentalnie. Jeżeli ktoś myśli, że Leszek Miller, czy nawet Włodzimierz Czarzasty, to bojownicy o prawa osób LGBT, to jest bardzo naiwny. Natomiast Koalicja Obywatelska to partia cyników, która chce się odróżniać od PiS, zyskać w ten sposób poparcie z Zachodu, ale nie sądzę, by znacząca liczba jej działaczy chciała wchodzić w rolę bojowników o prawa LGBT. Dlatego sądzę, że w przypadku profesora Nalaskowskiego zagrały raczej inne elementy. Przede wszystkim neokolonialny syndrom elit uniwersyteckich w Polsce.

Czytaj także:
Wirus poprawności
Czytaj także:
Uczelnia zawiesza wykładowcę. Za krytykę Marszu Równości

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 112
  • antygnIDA IP
    Pan Profesor Aleksander Nalaskowski miał nieprzyjemność trafić na zapyziałe miernoty z tytułami naukowymi. Taką właśnie zapyziałą istotą okazał się rektor UMK w Toruniu Sokala .Tu potwierdza że jako osoba mściwa został słusznie oddalony od orzekania w Trybunale Konstytucyjnym.
    Co bym dodał ? A no zacytuję panu Sokali słowa Moliera " un sot savant est sot plus qu`un sot ignorant.
    Dodaj odpowiedź 4 0
      Odpowiedzi: 0
    • Won z Polski IP
      Tęczowa Zaraza
      Dodaj odpowiedź 14 4
        Odpowiedzi: 0
      • Gajowy Marucha IP
        Głoszona przez Kaczyńskiego, przed operacją kolan, definicja rodziny jest mocno niepokojąca. Rodzina wg niego to: chłop i baba połączeni sakramentem małżeństwa oraz gromada dzieciaków. Jeżeli więc służby Mariusza Kamińskiego wytropią parę żyjącą zgodnie ale na "kocią łapę" to para ta pójdzie za kratki a dzieciaki do domu dziecka. Jeżeli służby Kamińskiego ujawnią, że jakiś tatuś mimo przysięgi przed ołtarzem opuścił mamusię to taka kobieta będąca w zmowie z dziećmi, udająca rodzinę, pójdzie za kratki a dzieci do domu dziecka! Bo rodzina to: on i ona połączeni sakramentem małżeństwa. Wdowa, wdowiec, opuszczona przez męża kobieta samotnie wychowująca dzieci to patologia w ocenie, tego od chorych kolan, prezesa!
        Dodaj odpowiedź 3 41
          Odpowiedzi: 1
        • Ziemia jest plaska IP
          Tolerancja katolicyzmu polega na mowieniu nawroc sie na nasza wiare albo na wieku pojdziesz do piekla.
          Dodaj odpowiedź 5 30
            Odpowiedzi: 2
          • Politolog37(zmiana IP) IP
            Gówno nie uniwersytet!
            Uniwersytet jest po to, żeby móc swobodnie rozmawiać i ścierać poglądy. A to jest stalinizm w czystej postaci.
            Gówno nie uniwersytet.
            Dodaj odpowiedź 36 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także