KrajMiędzy PSL a Konfederacją

Między PSL a Konfederacją

Poseł Konfederacji Grzegorz Braun (P), szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów Marek Suski (2P) oraz premier Mateusz Morawiecki
Poseł Konfederacji Grzegorz Braun (P), szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów Marek Suski (2P) oraz premier Mateusz Morawiecki / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dodano 29
Wyborcze wyniki Konfederacji i PSL skłaniają do refleksji. Czy PiS i PO potrafią wyciągnąć wnioski z sukcesu mniejszych partii?

Przyszłość polskiej sceny politycznej zależy od tego, który z jej liderów właściwie zrozumie lekcję, jakiej udzielili im wyborcy w głosowaniu do parlamentu. Na razie każdy próbuje wynik wyborów przedstawić jako potwierdzenie, że dotychczasowa strategia była słuszna i przyniosła sukces.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 49/2019
Cały artykuł dostępny jest w 49/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy

Czytaj także

 29
  • Bamper IP
    Należy wybrać Pana Banasia na Prezydenta.
    Dodaj odpowiedź 10 7
      Odpowiedzi: 1
    • Zbigniew IP
      Ambasador Izraela dał znak kogo nie lubią i kogo należy zniszczyć i wszystkie izraelskie onuce masowo atakują Konfederację, myśląc, że pomagają tym Dudzie. Bardzo się mylą i bardzo mu szkodzą. Zobaczycie.
      Dodaj odpowiedź 39 2
        Odpowiedzi: 0
      • Brudnopis IP
        Precz z popisem
        Dodaj odpowiedź 29 6
          Odpowiedzi: 0
        • Pan M*rzyński - Filipiński IP
          Jaka lekcja, no i dla kogo?
          Ludzie od dawna są skołowani niczym ten kargulowy "chłop sanacyjny". Bo czym właściwie różnią się te duże czy mniejsze partie?
          Otóż NICZYM
          Nawet antysystemowy Kukiz dał się złapać na lep "inności" partii pozaparlamentarnych.
          Kiedy wprowadził je do Sejmu okazało się bardzo szybko, że wprowadził to, czego tak bardzo chciał się z życia politycznego pozbyć. Po drodze, niczym jakaś Grupa Inicjatywna PPR, chciał jeszcze stworzyć kolejną partię. Na koniec wsiąkł bez reszty w system, w zamian za nic nie kosztującą zSL obietnicę, wspierania jego postulatów, w wypadku gdyby kiedyś doszli do wladzy.
          30 lat PRL-bis dowodzą jednego.
          Małe partie stają się dużymi, a duże małymi, bo w Polsce partie zużywają się jak samochody. Politycy przesiadają się z jednej do drugiej i jadą dalej, bo w systemie, w którym to partia tworzy listy wyborcze, a rzekomy "suweren" może zagłosować co najwyżej na wybraną listę i tak nic się nie może zmienić.
          Mimo to wyborcy z uporem maniaka wciąż walą głową w mur, głosując. Mają nadzieję, że tym razem będzie inaczej, bo to już inna partia i inna lista.
          Dodaj odpowiedź 14 2
            Odpowiedzi: 0
          • Mario IP
            Jeśli Duda przegra wybory to sejm nie przetrwa do końca kadencji. Wtedy nastąpi nowe rozdanie i wyniki wyborów na pewno będą ciekawe. Ja zagłosuje na każdego w drugiej turze byle tylko Duda przegrał. Ostateczny koniec POPISu.
            Dodaj odpowiedź 35 11
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także