KrajEmocjonalne słowa prezesa PiS: Widziałem, ile cierpiała

Emocjonalne słowa prezesa PiS: Widziałem, ile cierpiała

Parlamentarzyści PiS
Parlamentarzyści PiS / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 14
W niedzielę w Słupsku odbyły się uroczystości związane z pierwszą rocznicą śmierci posłanki PiS Jolanty Szczypińskiej. Była ona bliską przyjąciółką prezesa tej partii. Szczypińska przegrała walkę z chorobą nowotworową.

Jarosław Kaczyński ze względu na stan zdrowia nie mógł wziąć udziału w uroczystościach. Przesłał jednak list, który odczytał prezes Zarządu Okręgowego PiS w Słupsku poseł Aleksander Mrówczyński.

"Wciąż żyję w dojmującym poczuciu niepowetowanej straty. (...) Śmierć poseł Jolanty Szczypińskiej przyniosła wielką stratę dla Polski, a dla Prawa i Sprawiedliwości, (...) dla mnie osobiście – była wielkim ciosem" – napisał Jarosław Kaczyński. Polityk przyznał, że okres choroby Jolanty Szczypińskiej był niezwykle trudny, jednak był z nią cały czas: "Towarzyszyłem jej, można powiedzieć, do ostatka. Widziałem, ile cierpiała. Byłem świadkiem tego jak gasła i choć zdawałem sobie sprawę, że śmierć w jej przypadku oznacza wyzwolenie z nieustającego, strasznego bólu, to do tej pory nie mogę się z tym pogodzić".

"Jola odchodziła tak jak żyła - a żyła pięknie i mężnie, dzielnie stawiając czoło wszelkim przeciwnościom. (...) Nie poddawała się. Dopóki sił jej starczało, kierowała telefonicznie sprawami swego okręgu. Była zaangażowana cała sobą i do końca. W sumie przez całe swoje dorosłe życie" – wskazał prezes PiS. "Jola była chodzącym dobrem, ciepłem, uśmiechem. Była zawsze pogodna i życzliwa. Pomimo niełatwego życia, a może dlatego, że takie ono było, zawsze była gotowa pomagać innym" – zauważył były premier.

Niedzielną uroczystość zorganizowały regionalne i miejskie struktury PiS w Słupsku, skąd pochodziła posłanka. Na ścianie budynku, w którym od 2004 r. Szczypińska miała swoje biuro poselskie, odsłonięto tablicę pamiątkową.

Czytaj także:
Fala komentarzy po decyzji Hołowni. "Widać, że uwielbia siebie słuchać"
Czytaj także:
"Przeprosi pan czy wysłać do sądu?". Jaki punktuje Nitrasa

/ Źródło: wp.pl
/ zdą

Czytaj także

 14
  • M. P... IP
    tuskowość to nienormalność.
    PO to nienormalność.
    Dodaj odpowiedź 10 6
      Odpowiedzi: 0
    • ksiadzboruch IP
      I przyszedł Jarek i przyniósł pączki,
      Całuje rączki, całuje rączki.
      Dodaj odpowiedź 6 11
        Odpowiedzi: 0
      • Jaś Fasola IP
        Może wreszcie Kaczelnik po śmierci Pani posłanki zorientuje się i zmądrzeje,
        w jakiej całkowitej i katastrofalnej zapaści znajduje się obecnie polska służba zdrowia.
        Samo zawierzenie jej przez ministra Szumowskiego pod opiekę matki Boskiej i deklaracja prezesa PZU
        do znakowania umierających Polaków na SOR-ach opaskami, może okazać się jednak niewystarczające.
        Dodaj odpowiedź 8 8
          Odpowiedzi: 0
        • stess IP
          Ten sam temat na Interii i wystarczy tym psom Pawłowa, że usłyszeli "Kaczyński". Co się tymi ludzmi porobiło! Na tym forum to jeszcze nic, ale na Interii dopiero się bydło wypróżnia. I potem się oburzają, jak ktoś mówi o drugim sorcie. Cóż, dojczerii chyba na rękę, by pokazać polskich podludzi. ....,..Oj Tusku, Tusku, chyba masz już w piekle rezerwacje na pokoik bez żadnych widoków!
          Dodaj odpowiedź 12 7
            Odpowiedzi: 0
          • Kazim IP
            To Pani Długonos od tramwaju najbardziej cierpiała za próbę jazdy tramwajem gdy wyłączono zasilanie, za co otrzymała specjalną emeryturę od PO.
            Dodaj odpowiedź 17 8
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także