KrajZapowiadają się rekordowo drogie Święta. Porównano tegoroczne ceny z zeszłorocznymi

Zapowiadają się rekordowo drogie Święta. Porównano tegoroczne ceny z zeszłorocznymi

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Wojciech Pacewicz
Dodano 132
"Nie mamy dobrych wiadomości! Tegoroczne święta Bożego Narodzenia będą rekordowo drogie" – informuje dzisiejszy "Fakt". Dziennik porównał ceny podstawowych produktów z tym ile kosztowały w zeszłym roku. Okazuje się że w wielu przypadkach ceny drastycznie poszły w górę.

W porównaniu z zeszłym rokiem ceny podstawowych produktów w marketach i dyskontach poszły w górę nawet o 30 proc. "Podrożało wszystko" – podsumowuje "Fakt".

Za portalem dlahandlu.pl "Fakt' podał listę 20 podstawowych produktów takich jak mleko, pieczywo czy cukier – ceny wszystkich wyraźnie skoczyły w górę. Co więcej, nie są to drobne wahnięcia o kilka groszy. Skoki w cenach sięgają po kilkadziesiąt groszy, czasami nawet ponad złotówkę.

"Śledzie w oleju, produkt obowiązkowy na świątecznym stole, niemal o 50 procent! Najmniejsze wzrosty są na kurczaku i maśle, którego 200 gram kosztuje prawie 6 zł" – czytamy w dzienniku.

Gazeta podaje choćby, że za chleb trzeba będzie w tym roku zapłacić o ponad 1,30 zł więcej niż rok temu; bułka kajzerka o niemal 20 gr; śmietana (18 proc.) prawie o 50 gr, paczka 10 jaj zdrożała o ponad 50 gr. Mleko (3,2 proc.) zdrożało o niemal 60 gr; makaron o ponad 1 zł. Cena śledzia w oleju (650 g) skoczyła w górę o 5 zł, kilogram schabu podrożał o ok. 3 zł, czekolada mleczna (100 gr) zdrożała prawie o złotówkę, a cytryny o niemal 2 zł i 50 gr.

Z informacji podanych przez "Fakt" wynika, że za typowy "świąteczny koszyk" trzeba w sklepie zapłacić ok. 107 zł. Dla porównania w zeszłym roku było to jedynie ok. 82 zł.

Z kolei serwis dlahandlu.pl porównał ceny w największych sieciach sklepowych takich jak Lewiatan, Dino czy Żabka. Z danych portalu wynika, że w porównaniu z zeszłym rokiem wszystkie sieci podniosły ceny.

"Jak wynika z monitoringu Koszyka cen dlahandlu.pl podstawowe produkty w supermarketach podrożały na przestrzeni roku o 10-20 zł. W przypadku sklepów convenience, takich jak Żabka i Carrefour podwyżki te sięgają nawet 50-60 zł. Droższe są obecnie banany, jabłka, cytryny, ziemniaki, pomidory, ale także wędliny, nabiał, makarony, sól, cukier, słodycze, herbata" – informuje serwis.

Czytaj także:
Francja: Radykalni weganie atakują sklepy mięsne
Czytaj także:
Jachira: Nie obchodzę świąt katolickich. Internauci: No i?

/ Źródło: Fakt, dlahndlu.pl
/ jfi

Czytaj także

 132
  • Zrozpaczony IP
    Deforma trwa! Dobra zmiana, jego mać. PIS już od tylu lat Polskę ratuję, ale kto uratuję Polaków przed Pisem?
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Geszeftsdorf IP
      Borysław spod budki z piwem odrzeczy ParagOn wam POdrzucił?
      Dodaj odpowiedź 2 1
        Odpowiedzi: 0
      • Welless IP
        Nawet gdyby dużo podrożało to dobrze - ludzie będą mniej kupować, mniej się zmarnuje (tysiące ton jedzenia ląduje na śmietnikach) i może zaczną bardziej przeżywać Święta, zamiast PRZEŻUWAĆ! hahaha
        Dodaj odpowiedź 2 2
          Odpowiedzi: 0
        • arnold IP
          Dla mnie podstawowym sklepem jest Biedronka i tam ceny niewiele wzrosły, a w niektórych przypadkach zmalały. Była susza i jest tego efekt. Przecież rząd nie może wprowadzić regulowanych cen. Przy gospodarce rynkowej, decyduje ilość i podaż. Najwięcej obawiam się podwyżek opłat stałych serwowanych przez samorządy, gdzie w dużych miastach wygrała KO. Śmieci , woda, podatek gruntowy itp. Wszystko zależy jak będzie pracował Urząd od spraw Konkurencji, bo przy tej inflacji podwyżki planowane nie są uzasadnione.
          Dodaj odpowiedź 7 7
            Odpowiedzi: 1
          • matka z dziećmi IP
            Przydałaby się jakaś szybka rewaloryzacja 500+, bo ma zdrożeć alkohol i papierosy, więc jeżeli PiS chce się utrzymać przy korycie, to musi dać już więcej, między innymi, latego też, że psychiatria na NFZ dogorywa i ja muszę wozić swoim Porsche Cayenne, moją Jessice i Brajanka, do prywatnego psychiatry, bo dostały nerwicy, po tym, jak nauczyciele zakończyli strajk i moje pociechy musiały iść do szkoły.
            Dodaj odpowiedź 6 4
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także