KrajProf. Antoni Dudek: W jakimś sensie bitwa z Putinem jest dla Polski wygrana

Prof. Antoni Dudek: W jakimś sensie bitwa z Putinem jest dla Polski wygrana

Prof. Antoni Dudek
Prof. Antoni Dudek
Dodano 158
Wydaje się, że Władimir Putin przeanalizował sytuację, wiedział, że jego ostra retoryka nie przynosi rezultatu. Dlatego wygłosił umiarkowane, normalne, rocznicowe przemówienie, w którym nie obraził nikogo. Można uznać, że w jakimś sensie osiągnęliśmy sukces. I, że ta bitwa została wygrana, natomiast nie oszukujmy się i nie miejmy złudzeń, że te problemy z rosyjską narracją znikną. Nie – one na chwile zostaną schowane, ale prędzej czy później wrócą i trzeba być na to przygotowanym – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Antoni Dudek, historyk i politolog, UKSW.

Obawialiśmy się wszyscy katastrofy, ostrego ataku na Polskę w wykonaniu Władimira Putina. Z dużej chmury mały deszcz?

Prof. Antoni Dudek: Zdecydowanie tak. Wydaje się, że Władimir Putin przeanalizował sytuację, wiedział, że jego ostra retoryka nie przynosi rezultatu. Dlatego wygłosił umiarkowane, normalne, rocznicowe przemówienie, w którym nie obraził nikogo. Można uznać, że w jakimś sensie osiągnęliśmy sukces. I, że ta bitwa została wygrana.

Putinowi nie udało się narzucić swojej narracji na temat II wojny światowej i Holokaustu?

Nie udało się, natomiast nie oszukujmy się i nie miejmy złudzeń, że te problemy z rosyjską narracją znikną. Nie – one na chwile zostaną schowane, ale prędzej czy później wrócą i trzeba być na to przygotowanym.

Putin w swoich wypowiedziach zestawił tragedię Żydów z dramatem Leningradu…

Mnie to absolutnie nie dziwi – Rosjanie zawsze lubią podkreślać jak wielkie straty ponieśli oni, jak również w ogóle wszystkie narody Związku Radzieckiego podczas II wojny światowej. Natomiast Leningrad jest jednak nieszczęśliwym porównaniem, bo większość ludzi zginęła tam nie od pocisków czy bomb niemieckich, ale zmarła z głodu. Dlatego, że chciano za wszelką cenę to miasto utrzymać i przez dwa lata to się udało, jednak za cenę śmierci głodowej ogromnej części mieszkańców. W cywilizowanym kraju miasto by poddano, w realiach sowieckiej Rosji postanowiono uczynić z niego symbol.

Putin zestawił też antysemityzm z rusofobią.

Można powiedzieć, że antysemityzm, polonofobia, rusofobia, są tożsame. Każdy szowinizm, rasizm, jest czymś zasługującym na potępienie. Natomiast do całej tej historii z obchodami w Izraelu chyba przywiązujemy zbyt wielką wagę. My się powinniśmy koncentrować nad tym, co będzie w Polsce, czyli na obchodach 75. Rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz, która będzie zorganizowana w naszym kraju, a nie nad tym co pan Kantor robi już piąty rok.

Ale tu są opinie, że Putin i Izrael zawierają taktyczny sojusz, że będzie oderwanie Izraela od USA. W tym kontekście obchody w Jerozolimie nabierają innego znaczenia?

Nie, to zbyt daleko idąca ocena. Moim zdaniem jest zbyt wiele rozbieżnych interesów pomiędzy Izraelem i Rosją, by taki trwały sojusz mógł zaistnieć. Powiedzmy sobie jasno – Izrael ma jednego sojusznika, dzięki któremu jako państwo w ogóle istnieje. I zdecydowana większość polityków w Izraelu zdaje sobie sprawę z tego, jakie to państwo i, że nazywa się ono Stany Zjednoczone. Mówienie o sojuszu izraelsko-rosyjskim to są strachy na lachy, nadinterpretacje ludzi, którzy wszędzie próbują doszukiwać się drugiego dna.

Wracając do wątku polskiego – czy można mówić o sukcesie polskiej dyplomacji?

Ta narracja Putina nie zyskała poklasku w zachodnich mediach nie z powodu jakichś mistrzowskich posunięć ze strony Polski, ale dlatego, że jest absurdalna. Bo można różnie podchodzić na przykład do tematu Zaolzia, ale faktem jest, że to pakt Ribbentrop-Mołotow utorował drogę do rozpętania II wojny światowej. I to jest niepodważalne. Z narracją Putina jest trochę tak, jakby – co dziś jest niewyobrażalne – w Niemczech doszedł do władzy jakiś polityk i zaczął mówić, że Hitler nie był taki zły, że historia III Rzeszy jest przerysowana. Taki polityk zostałby wyśmiany. Tak samo próba wybielania Stalina nigdzie poza Rosją nie ma szans powodzenia, a i w samej Rosji skuteczna jest jedynie na krótką metę, bo przecież Stalin wymordował miliony Rosjan, i Rosjanie będą musieli ten fakt przyjąć.

Pytanie w takim razie, na co jest obliczona narracja Władimira Putina?

W każdym kraju musi być wróg. Nie przypadkiem święto narodowe Rosji przypada akurat w rocznicę wyzwolenia Kremla spod polskiego panowania. Musi być wróg i padło na Polskę.

Czemu akurat na nas?

Bo Polska jako wróg jest idealna. Jest na tyle małym krajem, że nie jest w stanie się odegrać. Gdyby Putin wygłosił przemówienie, że Amerykanie byli fałszywymi sojusznikami koalicji antyhitlerowskiej, bo nie bombardowali linii kolejowych do Auschwitz, to w USA rozpętałoby się piekło. Putin woli więc atakować słabszego, środkowoeuropejskiego sojusznika Stanów Zjednoczonych.

Czytaj także:
Czarnecki: To prawda, że Ukraina znudziła się jako wróg, więc Putin wybrał Polskę

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 158
  • historyk IP
    Czyli znów sukces: -))))
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Lejzorek IP
      "Rosjanie zawsze lubią podkreślać jak wielkie straty ponieśli oni, jak również w ogóle wszystkie narody Związku Radzieckiego podczas II wojny światowej."

      Dwadzieścia parę milionów poległych i ofiar.

      "Natomiast Leningrad jest jednak nieszczęśliwym porównaniem ...W cywilizowanym kraju miasto by poddano"

      Także Stalingrad i Moskwę. Tego sobie autor by życzył?
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • kłamstwa rosyjskie IP
        Dzisiejsze kłamstwa rosyjskie są prostą kontynuacją komunistycznych kłamstw bolszewickich.

        Sowieccy umożliwili III Rzeszy podbój Europy i eksterminację nie tylko Żydów. To Sowieci dostarczali Niemcom paliwa i surowce.
        Dodaj odpowiedź 6 3
          Odpowiedzi: 1
        • 22 września 1939 IP
          Brześć był świadkiem, jak armie sowiecka i niemiecka maszerują razem.
          Dodaj odpowiedź 9 3
            Odpowiedzi: 0
          • putin IP
            Putin w swoim wystąpieniu nawet się nie zająknął, że źródłem II wojny światowej było porozumienie Stalina i Hitlera.
            Dodaj odpowiedź 6 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także