KrajZiemkiewicz o Turskim: Starszy pan rzucił frazes, a leszcze się grzeją

Ziemkiewicz o Turskim: Starszy pan rzucił frazes, a leszcze się grzeją

Publicysta
Publicysta "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 315
– Nie bądźcie obojętni, jeżeli widzicie kłamstwa historyczne – mówił podczas uroczystości 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau były więzień obozu Marian Turski. Te słowa wywołały szeroką dyskusję.

– Auschwitz nie spadło z nieba – mówił Turski, który dodał: "To się wydarzyło, to znaczy, że się może wydarzyć, to znaczy, że to się może wydarzyć wszędzie”. Dalej były więzień obozu podkreślał, że przyzwolenie na takie nieludzkie działania rodzą się z obojętności. – Zaczynamy się oswajać z myślą, że można kogoś wykluczyć, stygmatyzować, kogoś wyalienować – tłumaczył związany z "Polityką" Turski.

– Nie bądźcie obojętni, jeżeli widzicie kłamstwa historyczne. Nie bądźcie obojętni, kiedy widzicie, że przeszłość jest naciągana do aktualnych potrzeb polityki. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana – podkreślała dalej Turski. – Istotą demokracji jest to, że większość rządzi, ale demokracja na tym polega, że prawa mniejszości muszą być chronione. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek władza narusza przyjęte umowy społeczne, już istniejące. Bądźcie wierni przykazaniu. Jedenaste przekazanie: nie bądź obojętny – podkreślał Turski.

Część komentatorów odczytała tę wypowiedź jako nawiązanie do obecnej sytuacji w Polsce. Jego przemówienie jest komentowane także poza granicami Polski.

Tymczasem zupełnie odmienne zdanie na ten temat ma publicysta "Do Rzeczy" Rafał A. Ziemkiewicz. Dziennikarz nie widzi w słowach Turskiego niczego szczególnego. "Jakobini, bolszewicy, szturmowcy, hunwejbini - oni wszyscy "nie byli obojętni", tylko właśnie chcieli oczyścić świat ze zła. Z zaangażowania wynikło w dziejach tyleż nieszczęść, co i z obojętności" – pisze Ziemkiewicz na Twitterze.

Dalej publicysta porównał poruszenie po słowach więźnia Auschwitz do tego, jak odebrana została mowa noblowka Olgi Tokarczuk. "Starszy pan rzucił retoryczny frazes, a leszcze się grzeją jak mową noblistki" – stwierdza Rafał A. Ziemkiewicz.

Czytaj także:
"Jedenaste przykazanie – nie bądź obojętny". Ostre przemówienie w Auschwitz
Czytaj także:
"Trzeba mieć kiełbie we łbie...". Wybranowski ostro odpowiada na manipulację Wielowieyskiej

/ Źródło: TVP Info / Twitter
/ zdą

Czytaj także

 315
  • Dudek IP
    Ależ ma Pan nakuptane w tej swojej główeczce panie Ziemkiewicz. Po prostu masakra
    Dodaj odpowiedź 8 7
      Odpowiedzi: 0
    • stess IP
      A ja mysle, ze pan Ziemkiewicz, to ma niezly ubaw, gdy czyta te komentarze, a moze byc i tak, ze smutek go ogarnia, bo to jednak tez jak gdyby jego rodacy. Smutek, bo widac smutny obraz tresury poprawnosci politycznej. Zadnych argumentow tylko wyzwiska i nikt, na modle lewactwa, nawet nie probuje argumentowac. Wiadomo bowiem, ze kazdy lewak z definicji jest piekny, madry i zawsze ma racje - reszta to faszysci. I z tego wynika tylko, ze wszelkie ideologie lewackie to poletko do uprawy glupoty, tym bardziej, ze sprawia lewakom dodatkowo wielka radosc i samozadowolenia z wlasnej nicosci intelektualnej.
      Dodaj odpowiedź 5 3
        Odpowiedzi: 0
      • józek IP
        Panie Turski znam inne XI przykazanie , nie zawracaj " głowy " bliżniemu swemu . Zapomniał pan jak ukochana pańska PZPR traktowała Polaków , gdzie pan był wtedy . Pan był aktywnym członkiem , tej zbrodniczej organizacji . Czyli co zapomniał pan jak niemcy traktowali więżniów ? A jak UB z komuchami traktowali Polaków , czyżby pan nie słyszał o wielkim Polaku Witoldzie Pileckim i innych prawdziwych bohaterach ? Tak więc niech pan teraz nie moralizuje , bo to wstyd .
        Dodaj odpowiedź 17 6
          Odpowiedzi: 0
        • aJ___ IP
          Ciekawe, czy ci wszyscy, którzy tak głęboko przeżywają przemówienie Mariana Turskiego o potrzebie nieobojętności i protestowaniu przeciw stygmatyzowaniu kogokolwiek, zdołają odebrać to jako osobiste wezwanie, nie tylko "uniwersalność antypisizmu", jak zdają się to rozumieć media ogłaszające akcję "Nobel dla Turskiego" (z góry zresztą pisząc, że to prawdopodobnie akcja skazana na niepowodzenie, chodzi tylko o rozgrzanie własnego elektoratu, wyrwanie z marazmu). Słowem ciekawe, czy oprócz nawoływania do kolejnej akcji pojawią się w "Polityce", czy gdziekolwiek, refleksje typu "przecież antyklerykalne postawy i hasła dzisiaj jako żywo przypominają przedwojenny antysemityzm - nie stygmatyzujmy, nie wołajmy, że księża to obleśni chciwcy, a religia to źródło wszelkiego zła, bo takie klimaty już były budowane". Ogromnie jestem ciekaw.
          |
          Ja rozumiem, że Turski mówi rzeczy które są, a przynajmniej powinny być oczywiste, które jednocześnie mogą stanowić paliwo dla lewicowych kampanii (stygmatyzowania inaczej myślących - dodam złośliwie). Ale zważywszy, że tylko lewicowiec może dostać w naszych czasach Nobla, nie byłoby źle, gdyby w "epoce Paolo Cohello" dostał go ktoś, kto nawołuje do autorefleksji każdego. Musimy, koniecznie, jako cywilizacja, przepracować to, o czym mówi (krzyczy) Turski - powyżej dałem przykład, dlaczego. Wiem, że autentyczna, szczera i krytyczna autoanaliza (nie polegająca na wymienianiu wad wyłącznie bliźnich) całej kultury graniczy z niemożliwością, ale dlatego właśnie tak cenne i warte poparcia jest nawoływanie do docenienia takich apeli. Niezależnie od intencji nawołujących.
          Dodaj odpowiedź 13 2
            Odpowiedzi: 0
          • romankrasinski IP
            pytanie zasadnicze jak niemcy wykastrowali na przyszlosc nienawic do  nie aryjskiej rasy przez edukacje ,moze jakies sondaze
            Dodaj odpowiedź 4 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także