KrajJourova po spotkaniu z Ziobrą: Nie chcę się angażować...

Jourova po spotkaniu z Ziobrą: Nie chcę się angażować...

Vera Jourova
Vera Jourova / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dodano 243
– Dialog jest ważny, żeby określić parametry praworządności. Czerwona linia, za którą nie chcę wykraczać, to to, że nie chcę angażować się w wewnętrzną, krajową debatę – stwierdziła Vera Jourova po spotkaniu z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Unijna komisarz odbyła wizytę w Polsce, podczas której rozmawiała z polskimi władzami o reformie wymiaru sprawiedliwości.

– Mówiłam wyraźnie, że szukam drogi naprzód. Komisja nadal będzie wykonywać swoje zadanie jako strażnika traktatów, będzie to czynione również wobec reformy sądownictwa – powiedziała Jourova na konferencji prasowej po rozmowie ze Zbigniewem Ziobrą. Unijna komisarz ds. praworządności przybyła do Polski głównie w związku z kontrowersyjną ustawą dyscyplinującą sędziów, która przeszła przez polski parlament.

– Odbyłam intensywne spotkania. Jak ludzie zasiadają ze sobą twarzą w twarz to jest to dobre. Na dzisiejszych spotkaniach nie było negocjacji, chodziło raczej o wymianę poglądów, nakreślenie pewnej drogi do przodu – wyjaśniła unijna polityk. Dalej przypomniała, że rozmawiała i ze zwolennikami reform, i z przeciwnikami. – Zależało mi, żeby usłyszeć różne stanowiska, żeby nie słuchać jednej strony. Mówiłam wyraźnie, że będziemy strać na straży traktatów. Jeśli działania państw są niezgodne z prawem Unii, musimy podejmować działania, by naprawić sytuację. Mówiłam, że jesteśmy otwarci na dialog – wskazała Jourova.

"Aby nie było niespodzianek..."

– Dialog jest ważny, żeby określić parametry praworządności. Kolejna zasada, czerwona linia, za którą nie chcę wykraczać, to to, że nie chcę angażować się w wewnętrzną, krajową debatę – przekonywała Jourova. Dalej zapewniła też, że rozmowy były udane.

– Zgodziliśmy się co do ogólnej zasady, aby nie były czynione następne niespodzianki – powiedziała wiceszefowa KE, odnosząc się do rozmowy z ministrem sprawiedliwości. Podkreśliła też, że poprosiła go o stowrzenie z KE "technicznej platformy do rozmów o kolejnych krokach".

"Nie postrzegam tego jako kompromisu"

– Dialog z panem Ziobro był otwarty i szczerzy, co nie znaczy że się zgadzaliśmy we wszystkim (...). Jest lista rzeczy, która według Komisji powinna się zmienić. Ziobro przekazał bardzo długie wyjaśnienia motywów, które stoją za reformą sądownictwa w Polsce – zaznaczyła Jourova. Unijna komisarz została zapytana przez dziennikarzy o stosunek do kompromisu, jako zaproponował Zbigniew Ziobro.

– Nie postrzegałam tego jako zaproponowanego kompromisu. Omawialiśmy różnice, one są bardzo dobrze znane, dotyczą np. procedur unijnych. (...) Jak mówiłam już wcześniej, dla mnie to spotkanie nie służyło negocjowaniu, ale było bardzo ważne. Ważne było abym mogła słuchać i rozumieć motywy stojące za prowadzoną reformą. Myślę, że ważne było także dla ministra Ziobro, że usłyszał z mojej strony stanowisko Komisji, a także otwartość na dialog z naszej strony – oceniła Vera Jourova.

Czytaj także:
Mierzeja Wiślana to nie koniec. KE szykuje masowy pozew ws. innych specustaw
Czytaj także:
Będzie przełom? Ziobro: Zaproponowałem kompromis ws. wyłaniania sędziów

/ Źródło: Polsat News
/ bal

Czytaj także

 243
  • To zaangażowanie w na kluchowatej gębie. IP
    Kazali to wsiadła i wysiadła.
    KAzali to się dowlokła.
    KAZali to przyszła i weszła.
    KAZAli to mieliła jęzorem.
    KAZALi to próbowała zrobić zadymę
    KAZALI to naskrobała raport.

    Ta kobieta zachowuje się jak politessa wypisująca mandat za niewłaściwe parkowanie.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • CCCP = kasta = UE IP
      Idzie na Nobla jak Tokarchuk
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • Erazm IP
        Brawo Opania
        Dodaj odpowiedź 0 3
          Odpowiedzi: 0
        • Martin IP
          Po raz pierwszy w historii Komisja Europejska uruchomiła art. 7 traktatu lizbońskiego o zawieszeniu praw członkowskich z powodu polskiej reformy sądownictwa, która rzekomo zagraża rządom prawa. Ale czy Polska nie jest kwestią organizacji sądownictwa? „Dziesięć lat temu państwa zgodziły się przestrzegać pewnych zasad, w tym praworządności i niezależnego wymiaru sprawiedliwości. Polska reforma stoi w sprzeczności z tymi zasadami ”, mówi komisarz europejska Věra Jourová z ruchu ANO.

          Tak zwana Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy, który został poproszony o opinię przez samą Polskę, jako pierwsza przedstawiła powagę sytuacji. Według Jourová lokalny wymiar sprawiedliwości należy teraz do władzy wykonawczej, ponieważ minister sprawiedliwości uzyskał nadzwyczajne uprawnienia.


          Polska jest suwerennym państwem, odbyły się wolne wybory, a rząd jest popularny. Biorę to wszystko. Ale europejska przestrzeń sądowa to system, w którym wzajemnie polegamy na niezależności sądownictwa.
          „Na przykład reforma umożliwia sądom przegląd ostatecznych decyzji w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Europejski system sądowy nic takiego nie wie ”, zauważa Jour, odpowiedzialny za sprawiedliwość, ochronę konsumentów i równość płci w Komisji. „Słyszę, jak ministrowie sprawiedliwości mówią, w jaki sposób powinniśmy uznawać decyzje polskich sądów, gdy nie mamy zaufania do ich niezależności” - dodaje.

          Właśnie od wzajemnego uznawania wiele rzeczy zależy od Europy, w tym europejski nakaz aresztowania. „Ludzie się przemieszczają, ofiary przestępstw, musimy badać przestępczość transgraniczną. Ponadto system wymiaru sprawiedliwości musi działać wszędzie tak samo ”, podkreśla Jourová.
          Dodaj odpowiedź 1 2
            Odpowiedzi: 0
          • Martin IP
            Nie mierzymy Polski według podwójnych standardów, nie można powierzchownie porównywać systemów wymiaru sprawiedliwości. Na przykład zgodnie z polskim modelem czeski rząd musiałby odwołać Najwyższego Prokuratora Pavla Zemana i przekazać swoje uprawnienia Ministrowi Sprawiedliwości Robertowi Pelikanowi. To przywiodłoby na ulice setki tysięcy ludzi ”, podkreśla Jourová.

            Przypomina także swój własny przypadek spędzenia pół roku w areszcie na podstawie fałszywych oskarżeń i, jej słowami, okropnego zachowania prokuratury. „Wiedziałem, że mam przeciwko sobie potężnych wrogów w kręgach politycznych i gospodarczych. Ale wierzyłem, że będzie niezależny sędzia, który rozstrzygnie sprawę pomimo presji. Mam więc osobisty motyw, aby zapobiec upolitycznieniu wymiaru sprawiedliwości w Europie - podsumowuje.
            Dodaj odpowiedź 2 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także