KrajKaczyński: Nasz program nie jest jeszcze zakończony. Chcemy iść do przodu

Kaczyński: Nasz program nie jest jeszcze zakończony. Chcemy iść do przodu

Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dodano 157
– Kampania rozpoczęła się energicznie, doskonale wypadają spotkania, ale przed nami jest jeszcze wszystko to, co trzeba uczynić, by Polacy wiedzieli, po co jest dalsza prezydentura Andrzeja Dudy. Konwencja programowa to tylko jedna z części tego przedsięwzięcia. To kwestia tego, że nasz program nie jest jeszcze zakończony i można bardzo wiele zrobić dla Polaków – mówił w "Sygnałach Dniach" radiowej Jedynki prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS ocenił, że bardzo wiele wskazuje na to, że Donald Tusk będzie zaangażowany w kampanię wyborczą. – To wiadomość dobra i zła. Dobra, bo Donald Tusk ma niewielkie szczęście polityczne ostatnio, a zła, bo to nie będzie ładna kampania, co już widać – mówił.

Jarosław Kaczyński dodał, że Tusk sprawnie rozbijał polityczne obyczaje. – Cała dotychczasowa droga polityczna Donalda Tuska wskazuje na to, że to bardzo, bardzo prawdopodobne czy niemalże pewne, bo to jest jedyna rzecz, którą potrafi sprawnie robić, rozbijać już ukształtowane od pierwszego dziesięciolecia XXI wieku obyczaje polityczne, na niskim poziomie trzeba przyznać, ale jednak jakoś tam ukształtowane, zniszczył bardzo sprawnie. Doprowadził do zniszczenia jakichkolwiek zasad, jakichkolwiek przyzwoitości w polskim życiu publicznym. Sądzę, że sięgnie do swojego sprawdzonego repertuaru. Tyle tylko, że to taka dziedzina, że trzeba coraz więcej. To bardzo niedobrze, ale tak to wygląda – podkreślił.

Jarosław Kaczyński został też zapytany, czy Małgorzata Kidawa-Błońska jest politykiem samodzielnym. – Małgorzata Kidawa-Błońska nie jest politykiem samodzielnym, a jej relacje z Donaldem Tuskiem były tak skonstruowane, że można mówić o mistrzu i uczniu. To świadczyło o braku samodzielności – ocenił.

Przedterminowe wybory? Kaczyński: Będziemy rządzić do 2023 roku

Zdaniem prezesa PiS, społeczeństwo ma prawo wymagać odpowiedzi, po co kandydat chce być prezydentem. – My tej odpowiedzi udzielimy, ale ona musi dotrzeć do ludzi. Potem są wybory, jest mechanizm wyborczy. Jest potrzebna mobilizacja, może największa z dotychczasowych wyborów – podkreślił.

Jarosław Kaczyński odniósł się też do scenariusza, w którym kandydat opozycji wygrałby wybory prezydenckie. – Będziemy rządzić do 2023 roku. Jesteśmy gwarantem tego, że program 500+ będzie w dalszym ciągu. Trzeba na to uważać, bo na dłuższą metę niebezpieczeństwo zakwestionowania naszej polityki społecznej istnieje (...) Marzyć każdemu wolno (o przedterminowych wyborach - red.). Takiej potrzeby nie ma. Były rządy kohabitacji i to nie jeden raz. Będzie w takim wypadku prezydent-psuj. To sytuacja z punktu widzenia społeczeństwa będzie trudniejsza, niż zwykle. Polacy są zmęczeni sporem, ale on nie wynika z naszego powodu. Tutaj jest tak, że nasi przeciwnicy budują nadzieje swojego obozu. Chcą, by powróciły praktyki z poprzednich rządów. Chcemy iść do przodu, a to by było znaczne utrudnienie takiego marszu. Sytuacja dla wielu Polaków byłaby jeszcze bardziej denerwująca – powiedział.

Prezes PiS podkreślał wagę mobilizacji w kampanii prezydenckiej. – Po kolejnych zwycięskich wyborach grozi przeświadczenie, że teraz to samo pójdzie, a nigdy nie idzie samo. Wybory są zawsze trudną próbą i zawsze społeczeństwo ma prawo wymagać odpowiedzi dlaczego Andrzej Duda ma być znowu prezydentem. To ogromny wysiłek i musi być to wysiłek wielu tysięcy ludzi – mówił.

– Dlatego lepiej, aby wszystko rozstrzygnęło się już w I turze. Uważam, że jest to możliwe, ale nie jestem tego pewien. Sądzę jednak, że to prawdopodobne. To będzie sytuacja niełatwa, ale proszę pamiętać, że gdyby chodziło o zwarte partie polityczne, to rzeczywiście byłaby już zdecydowana. Ale chodzi o elektoraty. Jest wielu, którzy obecności Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w Pałacu by sobie nie życzyli (...) II tura byłaby sytuacją niełatwą. Jednak jest wielu rozsądnych ludzi, którzy może w pierwszej turze nie zagłosują na Andrzeja Dudę, ale w drugiej już tak, bo nie życzą sobie wojny politycznej w Polsce – powiedział prezes PiS.

Czytaj także:
Litwa i Białoruś potwierdzają pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga

Czytaj także

 157
  • UESWQ IP
    Daj już spokój i zajmij się kotem może to ci wyjdzie lepiej .
    Bo jak na razie skłóciłeś Polaków i dalej męczysz ale kij ma dwa końce.
    Gdybyś był mądrzejszy PIS wygrałby wszystko i to na bardzo długo.
    Oddaj władzę MORAWIECKIEMU a premier uspokoi to wszystko co nabroiłeś.
    i w kraju będzie spokój ,wtedy zagłosuję na PIS.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Gosposia IP
      Ależ wy idziecie do przodu... cały czas i stanowczo tylko szkoda że nie w tym kierunku co trzeba
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • o. S.. IP
        Dureń.
        Dodaj odpowiedź 1 1
          Odpowiedzi: 0
        • to je prawda IP
          Brawo Kaczyński i PIS.
          Jeszcze dużo dobrych zmian czeka na wprowadzenie.

          Totalni są wściekli bo przez Kaczyńskiego mają coraz mniej lewych pieniędzy na ośmiorniczki, a ich propaganda, kłamstwa i manipulacje przestają działać na ludzi.

          Coraz mniej osób wierzy totalnym populistom, którzy obiecują gruszki na wierzbie tylko po to aby wygrać wybory.
          Tuby medialne totalnych z TVN i brukowcem GW na czele tracą odbiorców, a co za tym idzie pieniądze i wpływy.
          Dodaj odpowiedź 2 6
            Odpowiedzi: 0
          • anaconda IP
            narobil smrodu i odchodza najlatwiej pijcie to piwo gangsterzy
            Dodaj odpowiedź 5 5
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także