KrajLisicki: Kościół zaczyna się zachowywać, jakby był szpitalem zakaźnym

Lisicki: Kościół zaczyna się zachowywać, jakby był szpitalem zakaźnym

Paweł Lisicki, red. nacz. tygodnika
Paweł Lisicki, red. nacz. tygodnika "Do Rzeczy" / Źródło: wSensie
Dodano 239
– Kościół zaczyna się zachowywać, również trochę w Polsce, jakby był jednym wielkim szpitalem zakaźnym. Nagle się okazuje, że każda czynność liturgiczna jest podejrzana: wody święconej nie ma, do komunii to najlepiej w ogóle, przyjście do kościoła robi się problematyczne, bo są ławki. To perspektywa zrozumiała w szpitalu zakaźnym, ale Kościół to nie szpital. W takich epidemiach największym wyzwaniem jest to, jak takim ludziom zapewnić opiekę duchową – mówił wSensie.tv red. naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki o koronawirusie i postawie Kościoła.

W związku z epidemią włoskie władzy wydały dekret, w którym zawieszają do piątku 3 kwietnia wszystkie uroczystości cywilne i religijne, w tym pogrzebowe. Jak dookreśla na swojej stronie Włoska Konferencja Biskupów, oznacza to, że do kwietnia nie będą odbywały się msze święte. Włoski episkopat w oświadczeniu do wiernych podkreślił, że "przyjmuje do wiadomości" decyzję Rady Ministrów i będzie ją respektować, ze względu na dobro społeczne.

Z kolei władze Lourdes w obawie przed wirusem postanowiły zabronić korzystania wiernym z sadzawek. Wiernym zakazano kąpieli i pobierania wody do butelek, a personel medyczny będzie badać, czy ktoś ze zwiedzających nie ma objawów koronawirusa.

Do tych informacji odniósł się w programie "Wierzę" red. naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki. – Byłem kilka dni w Wiedniu, gdzie restauracje, bary, kawiarnie były pełne ludzi, a nagle się okazuje, że koronawirus najbardziej atakuje w kościołach i to najbardziej niebezpieczne miejsca w mieście. W związku z tym, jak na to patrzę, to mam wrażenie, jakby pewna grupa ludzi czekała na takie nagłe wydarzenie, by wprowadzić zakaz komunii doustnej – mówił.

Zdaniem Lisickiego taka postawa i działania mają dwa wymiary. – Jeden to zdroworozsądkowy: czy jest tak, że większe prawdopodobieństwo zarażenia jest w komunii podawanej do ust, a nie na ręce? Przecież te ręce też mogą być z zarazkami. Kategoria argumentu zdroworozsądkowego wydaje mi się zawodna. Druga rzecz, to Kościół zaczyna się zachowywać, również trochę w Polsce, jakby był jednym wielkim szpitalem zakaźnym. Nagle się okazuje, że każda czynność liturgiczna jest podejrzana: wody święconej nie ma, do komunii to najlepiej w ogóle, przyjście do kościoła robi się problematyczne, bo są ławki. To perspektywa zrozumiała w szpitalu zakaźnym, ale Kościół to nie szpital. W takich epidemiach największym wyzwaniem jest to, jak takim ludziom zapewnić opiekę duchową. Jak doprowadzić do sytuacji, w której ktoś jest zagrożony chorobą i jego dusza nie poszła na zatracenie? To rola Kościoła – przypomniał.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 239
  • itchy IP
    https://dorzeczy.pl/kraj/133451/transmisja-niedzielnej-mszy-swietej-na-dorzeczypl.html

    Za ministrantów będą robić Lisicki z Terlikowskim.
    Dodaj odpowiedź 0 1
      Odpowiedzi: 0
    • Graffiti IP
      No coz tu pisać po takich wypowiedziach toż to teraz widac JAK TEN CZLOWIEK JEST NIEODPOWIEDZIALNY GDZIE WSZYSTKO ZAMYKAJA A DO KOŚCIOŁA TO CO DUCHY CHODZĄ SKRAJNY IDIOTA NAWET PLAC SW PIOTRA ZAMKLI TEN CZLOWIEK TO NIE KATOLIK DBAJACY O DOBRO ZDROWIE LUDZI ALE WRĘCZ NAKLANIAJACY DO ZARAZANIA SIE I TO TAK MOWI JAKBY NIC SIĘ NIE DZIALO CO TO ZA WIRUS🙏🙏🙏🙏 SKANDAL
      Dodaj odpowiedź 3 6
        Odpowiedzi: 0
      • Hanys IP
        Ten lusicki albo głupi albo ślepy to po jaką holere zamykają galerie odwołują imprezy NAUKA ITD CO OT TAK,,, DLA ZABAWY A DO KOSCOLA MOŻNA CHODZIC W KOSCIELE CO PAN JEZUS CIE OCHRONI IDIOTYZM ON CIE POTĘPI ZA TWOJĄ GŁUPOTE ,,, JA KATOLIK OD DZIADA PRADZIADA ALE MAM ROZUM I WIDZĘ CO SIĘ DZIEJE ZE TO NIE ZARTY I NIE MAM OCHOTY ZJECHAC Z WLASNEJ GŁUPOTY NA TAM TEN SWIAT JAK ON CHCE NIECH LATA I ROBI CO CHCE Z RODZINA PACYN JEDEN
        Dodaj odpowiedź 3 3
          Odpowiedzi: 0
        • skryba IP
          Dziwactwa rozpraszające uwagę. Co o tym sądzić?
          Obrońca artykułów w nabożeństwie
          W jednym z ostatnich numerów czasopisma „U.S. Catholic” redaktor naczelny Robert E. Burns napisał: „Świat rzucił nas w wir na pozór nie kończących się komplikacji i dziwactw rozpraszających uwagę, tak iż prowadzenie życia godnego szacunku może się okazać niezwykle trudne. (...) I właśnie tu powinny odegrać pewną rolę obrazy świętych i kropielnice ze święconą wodą oraz mnóstwo innych przedmiotów związanych z rytuałami”.
          Burns ostrzega w swoim artykule przed kultem pozbawionym „rytuałów odwołujących się zarówno do uczuć, jak i do rozumu”. Uważa, że ceremonie i symbole są „chyba nieodzowną pomocą” w „kierowaniu naszych myśli ku Bogu”.
          Burns i inni ludzie cieszący się autorytetem w Kościele katolickim mogą sądzić, że mnóstwo różnych „rytualnych” przedmiotów przydaje się w oddawaniu czci Bogu. Ale weźmy pod uwagę, co Jezus Chrystus powiedział o tym, jakich „czcicieli chce mieć Ojciec”. Kobiecie, która uważała, że Boga trzeba czcić na określonej górze, Jezus oświadczył: „Bóg jest Duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i w prawdzie”. Wielbienie „w Duchu” wyraźnie wyklucza korzystanie z wizualnych środków pomocniczych, na co też wskazał apostoł Paweł, który napisał, że chrześcijanie chodzą „według wiary, a nie dzięki widzeniu” (Jana 4:23, 24; 2 Kor. 5:7, katolicki przekład Biblii Tysiąclecia).
          https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1983805?q=Obro%C5%84ca+artyku%C5%82%C3%B3w+w+nabo%C5%BCe%C5%84stwie&p=par
          Dodaj odpowiedź 2 2
            Odpowiedzi: 2
          • Tak to widzę IP
            Ziafal Remkiewicz slowa "Możesz nie pie...ć glupot" zamiast do Sikorskiego,powinien skierować do Lisieckiego.
            Dodaj odpowiedź 6 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także