KrajWyszedł z warszawskiego szpitala po alkohol. Jest zarażony koronawirusem

Wyszedł z warszawskiego szpitala po alkohol. Jest zarażony koronawirusem

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 14
Policja poszukuje klienta sklepu, który minął się z pacjentem zarażonym koronawirusem, który uciekł ze szpitala, żeby kupić alkohol.

61-letni mężczyzna przebywał w szpitalu MSWiA przy ul. Wołoskiej w Warszawie, gdzie miał robione badania na obecność koronawirusa. Jego test pokazał wynik pozytywny. Nie przeszkodziło to jednak pacjentowi opuścić placówki i udać się na alkoholowe zakupy do pobliskiego sklepu. Wezwana na interwencję policja odnalazła go już na terenie szpitala, dopiero po przesłuchaniu, przyznał, gdzie poszedł.

– Niestety w jego przypadku mówimy o skrajnej nieodpowiedzialności i jest to delikatne określenie, biorąc pod uwagę fakt, że w przypadku mężczyzny wynik badania koronawirusa był pozytywny – mówił policjant w TVN24. Jak dodał, czynności prowadzone są w kierunku art. 165 Kodeksu Karnego, za co grozi nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności. Chodzi o artykuł, w którym mowa o "sprowadzeniu niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wiel­kich rozmiarach".

Policja poszukuje osoby, która miała kontakt z zarażonym

Niestety, w tym samym czasie w sklepie przebywały jeszcze dwie osoby. Teraz mokotowscy policjanci i służby sanitarne poszukują mężczyzny, który w tym samym czasie, czyli 30 marca około godziny 17.20, przebywał w sklepie "Kamyk Alkohole" przy ulicy Wołoskiej 78.

"Poszukiwany mężczyzna ma około 30 - 35 lat, ciemne krótko ostrzyżone włosy, ubrany był w czarną kurtkę i granatowe jeansy, miał na sobie czarny plecak. W trakcie zakupów cały czas spoglądał w swój telefon. Kupił jedną puszkę napoju i wyszedł. W tym czasie w sklepie był zakażony mężczyzna, z którym poszukiwany się mijał" – czytamy w komunikacie policji.

Czytaj także:
"Mam koronawirusa, zarażę pół kraju". Głupi żart może skończyć się więzieniem
Czytaj także:
Coca-Cola przekazuje gigantyczną kwotę na walkę z koronawirusem
Czytaj także:
"To są prawdziwe problemy". Fala komentarzy pod wpisem Spurek
Czytaj także:
Wałęsa nie boi się koronawirusa. Jego syn prosi: Tato, módl się w domu

/ Źródło: TVN24

Czytaj także

 14
  • Czlek NIE kaktus IP
    Wiedzal ze go konowaly NIE wylecza z grypy wiedz Sam Udal sie po stosowne lekarstwa
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Polak ze wsi IP
      Rozumiem ze otrzyma stosowną katę , czy  jak Najszczub uniknie .
      Dodaj odpowiedź 9 0
        Odpowiedzi: 0
      • Romek z k k IP
        Sklep bo po tym że szpitala by wywinol orla
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • wkur.... IP
          Powini zastrzelic dziada !
          Dodaj odpowiedź 7 0
            Odpowiedzi: 0
          • Warszawiak IP
            Mógł kogoś poprosić o kupno jak miał ciśnienie. :(
            To klasyczna,,procedura,,w szpitalu.
            Sam kiedyś tak zrobiłem,i facet wrócił z resztą pieniążków,nie uciekł.
            Dodaj odpowiedź 14 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także