W czwartek odejdzie w stan spoczynku również trzech sędziów SN ze starego rozdania.
Kandydata na następcę Małgorzaty Gersdorf ma wskazać prezydent. Stało się tak dlatego, że pierwsza prezes SN, mimo, że pojawiła się propozycja internetowego głosowania lub rozdzielenia sędziów po salach, odwołała planowane na 21 kwietnia zgromadzenie ogólne sędziów Sądu Najwyższego, które miało wybrać pięciu kandydatów na jej stanowisko. Za przyczynę odwołania głosowania prezes SN podawała stan epidemii w Polsce. Choć, jak twierdzi "Rzeczpospolita", "Gersdorf ma już dosyć tych sporów i chce zostawić je swemu następcy". Prezydent może wybrać dowolnego kandydata, nawet takiego, który uzyska mniejsze poparcie wśród sędziów.
Gdyby prezydent nie skorzystał z tych uprawnień, kierowanie SN przypadłoby najstarszemu stażem prezesowi Izby Pracy Józefowi Iwulskiemu, który zastępował już prezes Gersdorf.
Czytaj też:
Gersdorf skarży się na stronie Sądu Najwyższego. "Zapłaciłam za obronę niezależności władzy sądowniczej"Czytaj też:
Rzecznik Sądu Najwyższego składa rezygnacjęCzytaj też:
Prokurator Krajowy żąda wyjaśnień od Gersdorf. "Próbuje przekraczać kompetencje władzy sądowniczej"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
