Ziemkiewicz: Tusk zawsze zostawia swoich ludzi na lodzie

Ziemkiewicz: Tusk zawsze zostawia swoich ludzi na lodzie

Dodano: 
Rafał A. Ziemkiewicz
Rafał A. Ziemkiewicz Źródło: PAP / Arek Markowicz
- Donald Tusk zawsze zostawia swoich ludzi na lodzie. Sławomir N. miał dużo więcej szczęścia politycznie niż Radosław Sikorski, który został wystawiony przez Tuska. Do dziś zapewne ma do niego o to żal. Pragnę jeszcze przypomnieć, że pan N. pełniąc funkcję ministra transportu w Polsce niczym się nie wykazał - mówi portalowi DoRzeczy.pl publicysta "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz.

Miał być złotym dzieckiem PO, ale może trafić do aresztu. Chodzi o Sławomira N. Coś poszło nie tak?

Zacznijmy od tego, że zarzuty, które są kierowane pod adresem Sławomira N.dotyczą kierowania przez niego grupą przestępczą. Nie wydaje mi się, aby były minister mógł kierować grupą przestępczą.

Dlaczego?

Dlatego, bo zawsze był pomagierem. O spektakularnym aresztowaniu byłego ministra jest bardzo głośno. Znamy już kilka przypadków, gdzie aresztowano prominentną osobę, a później temat ucichł. Nie dochodziło nawet do przedstawienia aktu oskarżenia. Jeżeli już mówimy o Sławomirze N. to osobiście jestem za tym, aby złote dziecko PO zostało rozliczone jako dziecko PO. Pamiętam, gdy politycy mówili o potrzebie rozliczenia, którego mieli dokonywać w swoich resortach. PiS miało rozliczać PO i odwrotnie. W obu przypadkach gardłowano o tym, jakie to ważne. To żenujące, że do tego nie doszło.

Mówi pan, że nie bardzo wierzy w to, iż Sławomir N.mógł kierować grupą przestępczą. Powstaje pytanie: o co chodzi w całym zamieszaniu, którego jest bohaterem?

Po pierwsze nie sądzę, aby Ukraińcy potrzebowali zorganizowanych grup przestępczych importowanych z Polski. Po drugie, jeśli założymy, że zarzuty kierowane w stosunku do Sławomira N. są prawdziwe, to może oznaczać, iż Ukraińcy mogą chronić swoje rdzenne interesy. Jednak nie za wiele wiem o sprawie, więc nie chcę ferować wyroków. Zwróćmy uwagę, że wtrącenie byłego ministra transportu do łagru to niewątpliwa przyjemność dla niektórych. Zwłaszcza, że patron pana N. uciekł do Brukseli i nic nie wskazują na to, że mu pomoże. Nie mówię, że zarzuty nie są prawdopodobne. Jednak ciężko jest uznać, że taka osoba mogła kierować siatką przestępczą. Jestem jednak ciekawy, dlaczego zaczęto akurat od niego? Czas pokaże.

Mówiąc o patronie ma pan na myśli Donalda Tuska?

Tak. Donald Tusk zawsze zostawia swoich ludzi na lodzie. Sławomir N.miał dużo więcej szczęścia politycznie niż Radosław Sikorski, który został wystawiony przez Tuska. Do dziś zapewne ma do niego o to żal. Pragnę jeszcze przypomnieć, że pan N. pełniąc funkcję minister transportu w Polsce nczym się nie wykazał.


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także