W sobotę późnym wieczorem łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski poinformował na Twitterze, że został odwołany. Informację potwierdził resort edukacji. Burza związana z Wierzchowskim dotyczy wypowiedzi łódzkiego kuratora oświaty na temat działań środowisk LGBT.
Wierzchowski w czwartek był gościem programu „Rozmowy niedokończone”. Kurator mówił o przygotowaniu szkół do zdalnego nauczania i powrocie dzieci do klas. W trakcie programu Wierzchowski stwierdził: „Jesteśmy na etapie wirusa, ale myślę, że ten wirus LGBT, wirus ideologii jest znacznie groźniejszy, bo to jest wirus dehumanizacji społeczeństwa”. Między innymi w związku z tą wypowiedzią, niektórzy posłowie zwrócili się do szefa MEN o odwołanie kuratora z pełnionej funkcji.
Minister edukacji Dariusz Piontkowski napisał w mediach społecznościowych, że decyzja o odwołaniu łódzkiego kuratora oświaty "była rozważana już od dawna" i nie miała związku z wypowiedziami Grzegorza Wierzchowskiego na temat LGBT.
– Podzielam pogląd pana kuratora, że ideologia LGBT dehumanizuje społeczeństwo i trzeba przed nią bronić dzieci. To oczywiste – powiedział Ryszard Terlecki pytany o sprawę na sejmowych korytarzach, dodając, że jest to "ideologia, która jest nihilistyczna i ma zniszczyć normalnie funkcjonujące społeczeństwo".
– To jest obrona normalnie, spokojnie żyjącej większości przed grupami anarchistów, nihilistów i rewolucjonistów obyczajowych – dodawał Terlecki.
Czytaj też:
Odwołanie kuratora łódzkiego Grzegorza Wierzchowskiego. Wojewoda zdradził powody
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
