KrajPowrót do normalności

Powrót do normalności

Żydzi podczas uroczystości religijnej
Żydzi podczas uroczystości religijnej / Źródło: PAP / Grzegorz Michałowski
Dodano 61

Od niemal 20 lat podróżuję regularnie między Polską a Izraelem. Prawdopodobnie mam najdłuższy kilometraż na tej trasie, bo dość ostrożnie licząc, wyjdzie jakieś 1,5 mln km. W zasadzie powinienem chyba zostać nagrodzony darmowym dożywotnim biletem. Mam już tak duże w tym doświadczenie, że niemal mógłbym napisać pracę naukową poruszającą aspekty psychologiczne, socjologiczne i historyczne tej niezwykłej trasy lotniczej. W czasie mojej ambasadorskiej służby w Polsce były dwa–trzy loty do Izraela w tygodniu. Jeśli komuś nie pasowały terminy, to musiał szukać połączeń z przesiadkami np. w Wiedniu, Pradze czy Budapeszcie. Od kilku lat to się zmienia, dziś jest kilka połączeń między Polską a Izraelem dziennie.

Dla obywateli Izraela Warszawa stała się bardzo popularnym kierunkiem. Kiedyś lot do Polski zawsze związany był z tragedią Holokaustu. Żydzi przyjeżdżali do kraju, który za sprawą Niemców był dla nich cmentarzem ich narodu. Odwiedzali miejsca związane z Holokaustem, uczestniczyli w uroczystościach, spotykali się ze Sprawiedliwymi wśród Narodów Świata. Oglądali Polskę smutnymi oczami, ze złamanym sercem i przez łzy. Później zaczęły się wizyty do miasteczek i miejscowości żydowskich, powroty do korzeni. I te podróże były związane z tragedią, bo Żydzi „żegnali” się z Polską w sposób niezwyczajny.

Kiedy bardzo rozwinęły się stosunki gospodarcze z Polską, stworzył się pewien klub inwestorów. To osoby, które zaczęły w Polsce inwestycje budowlane, nawiązały współpracę w branży rozwiniętych technologii czy farmaceutyki. Większość z nich to ludzie, którzy w marcu 1968 r. zostali z Polski wypędzeni. Wtedy wyjechali jako młodzieńcy, później jako inżynierowie, lekarze, farmaceuci, biznesmeni powrócili do swoich kolegów z dawnych lat. Także te stosunki oparte były nie tylko na wspólnym biznesie, lecz także na głębokiej, odnawiającej się przyjaźni.

Kolejną grupą Żydów przyjeżdżających do Polski byli uratowani lub ich potomkowie, którzy przylatywali odwiedzić swoich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Również rodziny Sprawiedliwych, a także sami Sprawiedliwi, jeśli jeszcze zdążyli, bo ze względu na wiek dzisiaj ich już prawie nie ma, odwiedzali Izrael. Ostatnie lata to pojawienie się nowego zjawiska. Setki tysięcy Izraelczyków przylatuje do Polski w celach czysto turystycznych. Nie są to jedynie Żydzi, którzy mieli tu rodziny, ale wszystkie grupy mieszkańców Izraela. W samolotach widuję całe rodziny, młodych i starszych z Jemenu, Etiopii, Rosji, Syrii, Maroka, Afganistanu itp. Kiedyś podróżowali do Pragi, bo wiedzieli, że jest piękna. Dzisiaj coraz więcej Żydów z Izraela wie, jak piękna jest Warszawa. Czasami przyjeżdżają na dłużej, odwiedzają też Kraków czy Zakopane. Wracają z Polski zachwyceni. Mówią o pięknych krajobrazach, nowoczesnej i zabytkowej architekturze. Wracają z pełnymi walizkami. Polska stała się atrakcyjnym miejscem zakupów np. cenionych kosmetyków, nie wspominając już o kiełbasce i smalczyku. To jest jak twierdząca odpowiedź na pytanie, czy Żydzi i Polacy mogą zacząć od nowa. To jest możliwe, to się realizuje, to powrót do normalności.

Ciekawe zjawisko związane jest z przelotami ortodoksyjnych Żydów. Czasem połowa pasażerów podczas lotu wstaje i zaczyna się modlić. No i pewnie, są przecież bliżej Boga niż ci, którzy zostali na dole. Tacy podróżni są wyzwaniem dla obsługi samolotu, bo religijny Żyd nigdy nie usiądzie obok obcej kobiety niezależnie od jej pochodzenia i narodowości. Stewardesy i stewardzi czasem muszą się natrudzić, by odpowiednio wszystkich usadzić. No i musi być koszerne jedzenie. Wielu niereligijnych Żydów pierwszy raz próbuje koszernego jedzenia na pokładzie samolotu w drodze do Polski. Polacy również wracają z Izraela zachwyceni. Nie tylko z powodu odwiedzenia świętych miejsc, co jest bardzo zrozumiałe. Wrażenie robi na nich także rozwój, dynamika życia w Izraelu. Czasami nawet mówią: „Aj, co nasi Żydzi zrobili w tym Izraelu, jakie stworzyli państwo”.

Nie ma drugiej takiej rzeczy, która na nowo łączyłaby nasze narody tak jak turystyka Polaków do Izraela i Żydów do Polski. Prawdopodobnie wielu z nas ma podwójną tożsamość. Polacy z powodów religijnych i historycznych związanych z naszymi wspólnymi tragediami, a Żydzi z powodu tego, że korzenie niemal co trzeciego Żyda sięgają Polski. Więc polecam – lećcie. Nie można jednak przyjeżdżać do Polski wyłącznie turystycznie. Trzeba dołożyć do tego odrobinę historii i ideologii. I niemal każdy Żyd znajduje te dwie–trzy godziny, by odwiedzić Muzeum Żydów Polskich, które też łączy nasze narody.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 41/2017
Artykuł został opublikowany w 41/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga

Czytaj także

 61
  • c.b.d.o. IP
    jakoś teraz, gdy tzw. stosunki polsko-żydowskie uległy dramatycznemu załamaniu prof. Szewech Weiss zapadł się pod ziemię ... Dlaczego milczy?
    Chciałbym również żeby skomentował np.:
    1. skandaliczną wypowiedź premiera Izraela B. Natanyahu nt. roli Hitlera w holokauście (Hitler Didn't Want to Exterminate the Jews) -- patrz np. tutaj:
    youtube


    kiedy to nawet niektórzy niemieccy politycy powiedzieli, że NATANYAHU PRZESADZIŁ Z TYM LIZANIEM TYŁKA NIEMCOM! W co gra premier Izraela? Dlaczego dla B. Natanyahu Hitler dzisiaj jest już "cacy"?
    2. PATRIOTYZM jest związany z OJCZYZNĄ (Patria), ale czy w przypadku Żydów rozsianych po całym świecie można mówić o jakiejś "żydowskiej ojczyźnie"? A skoro nie, to pozostaje jedynie ... NACJONALIZM! Imoim zdaniem tak jest w istocie: SYJONIZM to NACJONALIZM! Nacjonalizm Żydów sowieckich, polskich, ... amerykańskich, ...
    3. ws. tego kryzysu Izrael-Polska mam wrażenie, że zdrowo miesza ... Kreml! Ostatecznie w Izraelu Moskwa ma sporą grupę Żydów sowieckich (jeszcze z czasów ZSRR) -- i nikt nie uwierzy, że z takich narzędzi Rosja mogłaby nie skorzystać ... Zresztą, niedawna, przyjacielska wizyta premiera Natanyahu u Putina ... PS! a ambasador Izraela w Warszawie A. Azari jest właśnie z tego sowieckiego zaciągu -- ur. w 1954 r. w Wilnie (to był ZSRR)
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
      • Bibi Netanyahu Hak Nos IP
        Zydzi podlizuja sie do Polski bo widza ze Polska sie robi bogatsza. Nigdy nie pozwolimy na zydowstwo jakie bywalo przed WW2. Wypedzimy brudne zydowstwo bo zydow sie nie toleruje tylko pedzi. Raus Juden. Znamy zydkow az za dobrze...
        Dodaj odpowiedź 0 3
          Odpowiedzi: 0
        • sorry IP
          Szanowny Panie Szewach Weiss, serdecznie Panu dziękuję,za OGROMNY wkład w zbliżenie
          naszych narodów..., Polaków i Żydów !!!!! Moja rodzina pomagała w czasie wojny sąsiadom żydowskim,
          bo....., to BYLI WSPANIALI SĄSIEDZI ! KŁANIAM SIĘ PANU NISKO !!!!
          To co Pan zrobił i robi..., jest nam Polakom i Żydom bardzo potrzebne !!!!!!
          Pozdrawiam Pana serdecznie !!!!!
          Dodaj odpowiedź 7 1
            Odpowiedzi: 0
          • jurekw IP
            Normalność to przede wszystkim dostrzeżenie, że narodowość nie jest czymś, co determinuje relacje między ludźmi. Istnieje natomiast coś, co czasem nazywa się racją stanu - co kształtuje strategie rozwoju społeczeństw. I tu ewidentnie mamy wiele wspólnego. Nie tylko z powodów historycznych (choć w tym kontekście można mówić o "powrocie do korzeni").
            Dodaj odpowiedź 7 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także