KrajGroźby ks. Lemańskiego. Chce postawić przed sądem m.in. naczelnego "Do Rzeczy"

Groźby ks. Lemańskiego. Chce postawić przed sądem m.in. naczelnego "Do Rzeczy"

Ks. Wojciech Lemański
Ks. Wojciech Lemański / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dodano
"Tak bym chciał, by za swoje insynuacje na temat zbrodni (popełnionych przez Polaków na Żydach – red.) odpowiedzieli kiedyś Ewa Kurek, Paweł Lisicki, biskup Stefanek i pani minister Zalewska" – napisał na swoim Facebooku ks. Wojciech Lemański.

Wpis suspendowanego księdza nawiązuje do wyroku w sprawie Ursuli Haverbeck, która wielokrotnie negowała Holokaust i istnienie komór gazowych. We wtorek "nazistowska babcia" – bo tak nazywają ją media, usłyszała wyrok przed niemieckim sądem: 6 miesięcy więzienia.

"Trochę to trwało, ale miła babcia została wreszcie skazana za notoryczne negowanie Holokaustu. Pójdzie siedzieć czy nie, to już bez większego znaczenia" – uważa ks. Lemański.

Dodaje, że "chciałby dożyć dnia", w którym "usiądą na ławie oskarżonych negujący polskie zbrodnie na Żydach w Jedwabnem, Radziłowie, Wąsoszu, Szczuczynie, Bzurach i przynajmniej kilku jeszcze miejscowościach".

"Przyjdzie zapłata za fałsz"

Kto – jego zdaniem – powinien zostać oskarżony? Ksiądz wymienia konkretne nazwiska. To Ewa Kurek, historyk, autorka książek o stosunkach polsko-żydowskich; Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy"; bp Stanisław Stefanek, biskup senior diecezji łomżyńskiej, oraz urzędująca minister edukacji Anna Zalewska.

Ks. Lemański uważa, że oskarżycielem w takim procesie mógłby być prof. Leon Kieres, były prezes Instytutu Pamięci Narodowej, a wśród podsądnych – "niektórzy" obecni pracownicy IPN.

"Tamtym żydowskim starcom, kobietom i dzieciom to już życia nie przywróci. Ale trudnej prawdy o sąsiedzkich zbrodniach Polaków na Żydach nie wolno ukrywać za sztandarami politycznej poprawności" – podkreśla ks. Lemański i przekonuje, że "przyjdzie zapłata za fałsz". "Prawda, choćby najtrudniejsza, zwycięży" – kończy swój wpis.

/ Źródło: DoRzeczy.pl / Facebook
/ dcy

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (25 na 26 maja) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (26 maja). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także