KrajKukiz odpowiada Siemoniakowi: Przy malwersantach i złodziejach z PO Winnicki to kryształ

Kukiz odpowiada Siemoniakowi: Przy malwersantach i złodziejach z PO Winnicki to kryształ

Paweł Kukiz, Kukiz'15
Paweł Kukiz, Kukiz'15 / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano
Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak stwierdził dziś, że Paweł Kukiz powinien przeprosić za wprowadzenie do Sejmu Roberta Winnickiego. Wypowiedź polityka spotkała się z ostrą odpowiedzią lidera Kukiz'15.

Słowa Siemoniaka miały związek reportażem wyemitowanym na TVN-nie o polskich neonazistach. Antybohaterami materiału byli członkowie stowarzyszenia "Duma i Nowoczesność", do którego należał asystent Winnickiego. Należy podkreślić, że po emisji programu w którym pokazano skandaliczne działania członków DIN, współpracownik posła zrezygnował z członkostwa w stowarzyszeniu.

Na sugestię Siemoniaka zareagował na portalu społecznościowym Paweł Kukiz. "Panie Siemoniak, Winnicki od półtora roku działa poza K'15 bo taką decyzję podjął Klub" – zaczął swój wpis polityk. "Ale zastanowię się nad przeprosinami, jeśli przeprosi pan za Nowaka, Gawłowskiego, Sawicką, Zbycha, Rycha, Grzecha, Mira, rozmowy u Sowy, Amber Gold, itd., Za dziesiątki złodziei i malwersantów, których do Sejmu i sejmików wprowadziła Platforma i którzy po dziś dzień są członkami partii" – wskazał lider Kukiz'15, dodając że przy nich Robert Winnicki to kryształ. "A przy okazji niech pan przeprosi za samego siebie i (m.in.) za to, co zrobił pan z Armią" – skwitował.

Czytaj także:
"Jesteśmy w szoku. To materiał nie tylko dla prokuratury, ale i psychiatry". Winnicki o programie nt. neonazistów

/ Źródło: Facebook
/ api

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (25 na 26 maja) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (26 maja). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także