KrajPozew przeciw dziennikowi z Argentyny. "Pierwszy proces na mocy nowelizacji ustawy o IPN"

Pozew przeciw dziennikowi z Argentyny. "Pierwszy proces na mocy nowelizacji ustawy o IPN"

Argentyński dziennik użył tego zdjęcia do zilustrowania artykułu o mordzie w Jedwabnem
Argentyński dziennik użył tego zdjęcia do zilustrowania artykułu o mordzie w Jedwabnem / Źródło: Screenshot Pagina 12
Dodano 416
Reduta Dobrego Imienia złożyła pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie przeciwko argentyńskiemu dziennikowi internetowemu Pagina12. Redakcja w artykule o zbrodni w Jedwabnem wykorzystała zdjęcie pomordowanych polskich żołnierzy podziemia niepodległościowego, tzw. Żołnierzy Wyklętych. Artykuł pojawił się na stronie 18 grudnia 2017 roku.

Reduta Dobrego Imienia na swojej stronie internetowej opisała sprawę: "Na łamach Pagina12, która jest poczytnym centorolewicowym dziennikiem w Argentynie, w artykule pt. „Znajome twarze” (hiszp.: „Rostros familiares”) autorstwa Federico Pavlovsky z dnia 18 grudnia 2017r. opowiadającym o zbrodni w Jedwabnem, wykorzystano jako ilustrację pośmiertne zdjęcie grupy Żołnierzy Wyklętych. Fotografia została wykonana przez UB i przedstawia żołnierzy z oddziału Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” (patrol „Tygrysa”), poległych 25 lutego 1950r. Na zdjęciu są Ildefons Żbikowski „Tygrys”, Józef Niski „Brzoza”, Henryk Niedziałkowski „Huragan” i Władysław Bukowski „Zapora”.

Według organizacji, połączenie wątku zbrodni na Żydach w Jedwabnem w czasie okupacji niemieckiej oraz przedstawienie poległych żołnierzy podziemia niepodległościowego, to "manipulacja, działanie na szkodę narodu polskiego oraz naruszenie dobrego imienia żołnierzy".

– Jest to pierwszy proces w którym korzystamy z nowego prawa, jakie wynika z nowelizacji ustawy o IPN. Ustawa, która wczoraj weszła w życie, uprawnia organizacje zajmujące się obroną dobrego imienia Polski, czyli takie jak Reduta Dobrego Imienia, do występowania w sprawach sądowych jako Powód. Świadkowie wydarzeń nieuchronnie odchodzą, teraz także my jako organizacja możemy wystąpić z pozwem sądowym przeciwko oszczerstwom historycznym. I tak właśnie zrobiliśmy w tym przypadku – mówi Mira Wszelaka, prezes Reduty Dobrego Imienia.

/ Źródło: Reduta Dobrego Imienia, Pagina12
/ bma

Czytaj także

 416
  • Zalek Bloom IP
    Podejrzewam ze Reduta Dobrego Imienia to zakamuflowani lewacy albo idioci. Jesli ten argentynski dziennik zamiescil niewlasciwe fotografie, to oczywiscie jest to karygodne i dziennik powienien to sprostowac i przeprosic, ale za to cytujac IPN rozslawia Jedwabne i Polakow, np cytujac wyjatki z dokumentu prokuratora Ignatiewa:
    https://ipn.gov.pl/ftp/pdf/jedwabne_postanowienie.pdf
    Dodaj odpowiedź 0 7
      Odpowiedzi: 0
    • Zespoły Filmowe SA IP
      Kolejna dywersja Jacka Kurskiego wobec MaBeN-y!

      W nocy z soboty na niedzielę (3. / 4. marca) rządowa TVP1 HD emituje film polsko-żydowskiego emigranta Romana Polańskiego "Pianista". To jest dość dobry film. Na dodatek, całkowicie zgodny z oficjalną linią narracyjną na tematy polsko-żydowsko-niemiecko-okupacyjne. Co jeszcze cenniejsze, film został nakręcony w języku angielskim. Im więcej obcokrajowców go obejrzy - tym chyba lepiej dla Polski? Tak by się wydawało . . .
      Na moim dekoderze naziemnej telewizji cyfrowej DVBT posiadam przyciski "audio" i "sub" - dzięki którym mogę swobodnie wybierać pomiędzy wersjami językowymi i napisowymi różnych filmów. W przypadku "Pianisty" wyświetla się nawet informacja, iż mogę wybrać pomiędzy aż trzema wersjami językowymi, oznaczonymi jako: "pol (103)", "qaa (104) [Dolby D+]" oraz "aux (108) [Dolby D+]". Niestety, po kilku kliknięciach orientuję się, iż wybór jest żaden. Wszystkie trzy ścieżki dźwiękowe brzmią tak samo: są zagłuszone głosem polskiego lektora! Żadne manipulowanie przyciskami pilota nie pozwala tego lektora usunąć. Jeśli zatem jakikolwiek cudzoziemiec przebywający w Polsce nosił się z zamiarem obejrzenia "Pianisty" - to go z całą pewnością nie obejrzał!.
      To jest, niestety, stała praktyka Telewizji Polskiej. Wersje językowe są niby dwie albo trzy, ale w praktyce jedna.
      Nic to, że przecież danie widzom wyboru nikomu nie przyniosłoby szkody, albowiem zdecydowana większość polskich widzów i tak pozostałaby przy wersji zagadanej po polsku. Potężne u nas lobby lektorskie znów musi odnieść triumf totalny, bez oddania choćby malutkiej części pola zwolennikom wersji oryginalnej. Taaak!
      A efekt? Znów przekonuje się przekonanych Polaków po polsku o tym jak to było. Żaden cudzoziemiec tej wersji historii 'a la TVP1 nie zobaczy.
      Dodaj odpowiedź 5 2
        Odpowiedzi: 0
      • knesejm IP
        Przecież, wbrew postanowień Konstytucji RP, ustawa o IPN została zamrożona na wniosek Knesetu i leży w zamrażalce Trybunału Konstytucyjnego.
        Dodaj odpowiedź 1 5
          Odpowiedzi: 0
        • S.W.O. IP
          UWAGA na UBeka prowokatora, antypolska kanalie z Kanady, Vancouver !!!
          Dodaj odpowiedź 8 3
            Odpowiedzi: 0
          • Zetzet IP
            Nie trzyma to się kupy: jeśli to sprawa cywilna to nie potrzebna jest nowa ustawa. No i sąd raczej w Argentynie niż w Warszawie. Jeśli sprawa jest karna, to potrzebny jest prokurator a nie Reduta.
            Dodaj odpowiedź 6 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także