KrajLisicki: Abp Vigano to osoba bardzo wiarygodna, trudno go dyskredytować

Lisicki: Abp Vigano to osoba bardzo wiarygodna, trudno go dyskredytować

Wrzesień 2015 rok. Papież Franciszek i kardynał Theodore McCarrick podczas spotkania w Waszyngtonie.
Wrzesień 2015 rok. Papież Franciszek i kardynał Theodore McCarrick podczas spotkania w Waszyngtonie. / Źródło: PAP/EPA / JONATHAN NEWTON / POOL
Dodano 25
Arcybiskup Carlo Maria Vigano opublikował niedawno list, w którym zarzucił papieżowi Franciszkowi m.in. tuszowanie spraw molestowania seksualnego w Stanach Zjednoczonych. – Trudno jest go zdyskredytować, bo przez wiele lat był nuncjuszem w Waszyngtonie. Jeśli przez tyle lat sprawował swoją funkcję, to można założyć, że jest bardzo wiarygodny – powiedział w Polskim Radiu 24 red. naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.

W lipcu br. oskarżony o molestowanie seksualne nieletnich chłopców i klerów amerykański kardynał Theodor McCarrick złożył dymisję z członkostwa w Kolegium Kardynalskim, a jego rezygnację przyjął papież Franciszek. Jednak, jak twierdzi były nuncjusz apostolski w USA – abp Carlo Maria Viganò, Franciszek miał od 2013 roku wiedzieć o nadużyciach i przypadkach molestowania jakich miał dopuszczać się kardynał Theodore McCarrick. Według arcybiskupa Viganò, papież miał chronić kardynała McCarricka.

Duchowny w 11-stronicowym oświadczeniu przypomina, że już papież Benedykt nałożył na McCarrica sankcje, podobne do tych, na które zdecydował się teraz Franciszek. Abp Viganò podkreśla też, że Franciszek od momentu objęcia urzędu papieża znał opinię Benedykta i władz kościelnych na temat kardynała McCarrcia, a pomimo to chronił duchownego i uczynił go swoim „zaufanym doradcą".

Czytaj także:
Były nuncjusz apostolski w USA: Papież Franciszek wiedział o przypadkach molestowania, chronił kardynała McCarricka

– To bardzo poważne oskarżenie. To 11 stron tekstu, w którym abp Vigano przedstawia dwie rzeczy. Po pierwsze to, że papież Franciszek był informowany o zarzutach, jakie stawiało się kard. McCarrickowi. Było udowodnionych wiele przykładów molestowania, deprawowania młodych kleryków. Można sądzić, że swoje funkcje wykorzystywał do tego, aby wyszukiwać ofiary w seminariach. Tę wiedzę miał już w 2013 roku papież Franciszek. Na kard. McCarricka zostały nałożone kary kościelne, gdy Benedykt XVI zbadał sprawę. Franciszek te kary zniósł, a potem uczynił kardynała McCarricka osobą odpowiedzialną za część polityki personalnej wobec biskupów w Stanach Zjednoczonych. Druga najważniejsza rzecz, to postulat ustąpienia Franciszka – tłumaczył Lisicki.

Redaktor naczelny "Do Rzeczy" podkreślił, że jeżeli wczytamy się w to świadectwo, to znajdziemy tam bardzo dużo konkretów. – Trudno sądzić, że to wszystko abp Vigano sobie wymyślił. W wywiadzie stwierdził, że dziennikarze powinni się dopytywać o dokumenty zgromadzone za czasów Benedykta XVI i o to, co się z nimi później stało – dodał.

– Gdybym miał szukać wspólnego mianownika tych spraw, chociaż bywa to zwodnicze, to uznałbym za niego kryzys braku wiary. Zakładam, że jakaś grupa księży w pewnym momencie tę wiarę traci, a jednocześnie ich homoseksualizm sprawia, że zaczynają żyć niezgodnie z dotychczasową nauką Kościoła. Jednocześnie się wspierają, bo to łączy takie środowiska, co wiąże się z osłabieniem dyscypliny. Po krótkim czasie zaczynają awansować i promują sobie podobnych. Sprawa dotyczy kard. McCarricka, co do którego nie ma wątpliwości. Stracił godność kardynalską, co jest pierwszą tego typu sprawą od 1927 roku. Te zarzuty, które mu stawiano były już znane znacznie wcześniej. Kompletna tolerancja dla niego musi wynikać z faktu, że funkcjonuje w takim środowisku. Inaczej sobie tego nie potrafię wyobrazić – mówił redaktor naczelny "Do Rzeczy".

Czytaj także:
Paweł Lisicki: Homoseksualny atak na Kościół

Czytaj także:
Ks. Kobyliński o kryzysie w Kościele: Musimy obudzić się ze snu

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 25
  • TVMenda IP
    Trawstując Gogola " Prokurator,tak człowiek postawny,wiarygodny,energiczny... Ale też świnia!"
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • OBY POLSKA BYŁĄ... IP
      Marszałek Józef PIŁSUDSKI powiedział:
      "NAJWIĘKSZYM WROGIEM POLSKI W PRZYSZŁOŚCI BĘDZIE KOŚCIÓŁ"

      TADEUSZ KOŚCIUSZKO miał rację pisząc w swoim memoriale:
      “Kościół winien być oddzielony od państwa, nie wolno mu zajmować się kształceniem młodzieży. Naród powinien być panem własnego losu i jego prawa powinny być nadrzędne wobec praw kościoła. Żadna religia nie może im przeczyć odwołując się do prawa boskiego, przeciwnie, każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez naród"

      Nie chodzi o występowanie przeciwko KK, a o porządek prawny i sprawiedliwość społeczną !
      Pieniądze wydawane z budżetu na kościół należy przeznaczyć np. na zasiłek 500+ na każde dziecko, poprawę sytuacji emerytów, rencistów i niepełnosprawnych, dofinansowanie służby zdrowia, lub inne wydatki, aby Polakom żyło się lepiej, aby nie zarabiali 3 - 4 razy mniej niż mieszkańcy zamożnych państw Europy, a polscy emeryci i renciści nie żyli na skraju ubóstwa !

      Chodzi o to, żeby nie było takich patologii, jak np. wypłacanie z budżetu, w tym podatków płaconych przez emerytów, pensji dziesiątkom tysięcy katechetów i kapelanów, czy emerytur jak np. generałowi dywizji (?), biskupowi, kapelanowi Głodziowi w wysokości 12 500 zł emerytury generalskiej + 4 500 zł emerytury kościelnej, płaconej również z naszych podatków !!!

      KK powinni płacić bezwzględnie podatki, tak jak wszyscy Polacy, a na jego utrzymanie powinni płacić składki tylko jego członkowie chodzący do kościoła (20 - 24% Polaków), a nie wszyscy Polacy !

      Aby w POLSCE było NORMALNIE i aby POLSKA BYŁA POLSKĄ trzeba co najmniej:

      1. Wypowiedzieć konkordat
      2. Przywrócić przedwojenną procedurę wedle której Watykan zanim mianował biskupa musiał uzyskać zgodę na daną kandydaturę od władz Rzeczypospolitej a kandydat na biskupa musiał składać publiczne ślubowanie na wierność RP.
      3. Wyprowadzić ze wszystkich struktur Państwa funkcjonariuszy obcego państwa - Watykanu czyli:
      A. Zlikwidować etaty kapelanów
      B. Zlikwidować etaty katechetów a tym samym Wyprowadzić religię ze szkół
      4. Usunąć z rządu wszystkich członków OPUS DEI i jakiegokolwiek zakonu. Członkowie OPUS DEI ślubowali wierność swej zwierzchności z Watykanu i priorytet religii nad racja stanu Państwa Polskiego i dlatego nie powinni mieć możliwości wpływu na polską politykę. Zakonnicy na stanowiskach rządowych (taki typowy polish joke) tez wiadomo kogo reprezentują.
      5. Opodatkować kler i wprowadzić obowiązek posiadania kas fiskalnych
      6. Znacjonalizować majątek zagrabiony przez kler po roku 1989
      7. Usunąć z urzędów i szkół wszelkie symbole religijne
      8. Uroczystości państwowe organizować wyłącznie w charakterze świeckim
      9. Postawić przed sąd wszystkich pedofilów w sutannach jak również za poplecznictwo ochraniających ich biskupów.
      10. Wstrzymać dofinansowanie "dzieł" KRK z kasy państwa !
      11. Ścigać z urzędu za wywoływanie presji w celu wymuszenia uczestnictwa w praktykach religijnych przez nauczycieli, dowódców i innych osób przełożonych
      12. Zlikwidować przepisy o wartościach chrześcijańskich w radiu i telewizji
      13. Nakazać przestrzegania norm hałasu, niezależnie od wyznania - dzwonić albo wrzeszczeć przez megafon na procesjach na terenach przemysłowych lub w zamkniętych pomieszczeniach
      14. Nakazać organizacjom religijnym przestrzegania przepisów o ochronie danych osobowych wobec osób, które z nich wystąpiły na zasadach przewidzianych w prawie cywilnym
      15. Utrzymanie kościoła (każdego!) wyłącznie z odpisu podatkowego wiernych, którzy deklarują przynależność do danego wyznania i dobrowolnych wpłat wiernych (opodatkowanych darowizn).
      Amen
      Dodaj odpowiedź 9 18
        Odpowiedzi: 0
      • Andrzej EU IP
        Czy red. Lisicki nie powinien z pomocą red. Terlikowskiego zwołać Sobór Powszechny. Ten Watykan z dziwnym papieżem i nadużywającymi seksu duchownymi nie jest w stanie sprawować swojej przewodniej roli. Trzeba, żeby ktoś jak wspomniani panowie może z pomocą ministranta Ziemkiewicza spróbowali przywrócić świętość naszemu kościołowi.
        Dodaj odpowiedź 6 15
          Odpowiedzi: 0
        • Patologia, flaszka Głódź, emerytura 17000 zł IP
          Treść została usunięta
          Dodaj odpowiedź 5 8
            Odpowiedzi: 2
          • realista IP
            Lisicki jak zwykle kłamie !!!!!!!
            Arcybiskup rzuca wyzwanie papieżowi. I znika
            31 sie, 05:38
            FACEBOOK | 17
            TWITTER
            E-MAIL
            KOPIUJ LINK 14SKOMENTUJ
            Arcybiskup Carlo Maria Vigano opublikował niedawno list zarzucający Franciszkowi celowe tuszowanie skandali seksualnych w Kościele i ciche przyzwolenie na działalność "homolobby" w Watykanie. Hierarcha wezwał też papieża do ustąpienia. Jednak historia arcybiskupa rzuca zupełnie nowe światło na sprawę i podważa wiarygodność jego słów.
            Abp Carl Maria ViganoFoto: GIUSEPPE GIGLIA / PAP
            Abp Carl Maria Vigano
            14
            ‹ wróć
            Abp Vigano miał osobiste urazy do Benedykta XVI i Franciszka, i już wcześniej doprowadził do skandalu, który przysporzył obecnemu papieżowi kłopotów
            O jego zachowaniu zdecydował się opowiedzieć włoski dziennikarz Marco Tosatti, który pomagał mu w pisaniu listu
            Tosatti twierdzi, że Vigano nie dostarczył żadnych dowodów na poparcie swoich słów
            Co więcej arcybiskup jest oskarżany o tuszowanie skandali seksualnych oraz został przyłapany go na jawnym kłamstwie
            Sprawę opisuje Jason Horowitz w "New York Times"
            Abp Vigano był nuncjuszem apostolskim w USA. 77-letni hierarcha zwrócił się o pomoc w redakcji swojego listu do Marco Tosatti'ego, znanego konserwatywnego watykańskiego dziennikarza. Ten zgodził się, a teraz ujawnia szczegóły powstawania dokumentu.

            List napisany przez Vigano wstrząsnął Kościołem. Watykaniści zauważają, że zazwyczaj podobne sprawy załatwiano za Spiżową Bramą. Tym razem biskup wytoczył ciężkie działa i rzucił wyzwanie papieżowi na oczach świata.

            Jednak powodem publikacji mogła być nie tylko - jak twierdził sam Vigano - "troska o dobro Kościoła", i "chęć oczyszczenia sumienia", ale też osobiste urazy do Benedykta XVI i Franciszka. Watykaniści podkreślają, że Vigano był wyjątkowo ambitny, marzył mu się kardynalski biret. Jego watykańską "karierę" przerwać miał ciężki styl zarządzania i liczne konflikty z podwładnymi.

            W czasie gdy był przedstawicielem papieża (nuncjuszem) w USA abp Vigano podejmował kontrowersyjne decyzje. Chodziło m.in. o to, że używał swoich wpływów do obsadzania stolic biskupich konserwatywnymi kandydatami. Hierarcha popadł w poważny konflikt z Franciszkiem w czasie pielgrzymki papieża do USA. To on zdecydował, że ojca świętego przywita znany krytyk homoseksualizmu i kultury LGBT Kim Davis. Wizyta papieża została nieomal przyćmiona przez skandal, za którym stał Vigano.

            Franciszek musiał potem tłumaczyć, że nie wiedział, kto będzie go witał w USA. Papież zdecydował potem o odwołaniu dyplomaty i wyrzucił go z jego rzymskiego apartamentu. Po trzech latach od tamtych wydarzeń były nuncjusz, który od tamtego czasu mieszkał w Mediolanie, znów daje o sobie znać.

            Abp Vigano miał też żal do papieża Benedykta XVI, który odesłał go z Watykanu do USA. Hierarcha uważał, że stracił przez to szansę na kardynalski biret. Arcybiskup pełnił wcześniej wiele ważnych ról za Spiżową Bramą. Miał możliwość wpływania na nominacje biskupie oraz dyplomację Watykanu. Zajmował się też reformą watykańskich finansów i za jego czasów państwo papieży zamiast deficytu zaczęło generować nadwyżkę budżetową.

            Twarda polityka i styl zarządzania prezentowany przez Vigano nie podobay się wielu hierarchom, włączając w to ówczesnego Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Tarcisio Bertone. To on "wygnał" go z Watykanu na placówkę w USA, chociaż sam arcybiskup pisał listy do papieża z prośbą o to, by mógł pozostać w Rzymie. Jak się okazało Vigano jawnie kłamał w swoich listach. Pisał, że musi zostać w Rzymie, aby opiekować się chorym bratem. Tymczasem jego brat żył spokojnie w Chicago nie będąc niczego świadomym.

            Wiarygodność Vigano podważa również fakt, że jemu samemu zarzuca się tuszowanie skandali w Kościele. W 2014 roku, w czasie gdy był nuncjuszem w USA, miał polecić biskupom zatuszowanie sprawy molestowania kleryków przez arcybiskupa Johna Nienstedta z Minneapolis.

            Abp Vigano od lat współpracuje też z grupą tradycjonalistycznych hierarchów, którzy cały czas próbują zdyskredytować działania Franciszka i powstrzymać jego reformy.

            https://wiadomosci.onet.pl/religia/arcybiskup-vigano-rzuca-wyzwanie-papiezowi-i-znika/txfy6t1
            Dodaj odpowiedź 6 20
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także