KrajChwedoruk: Afera KNF uderza w relacje PiS z dużym biznesem

Chwedoruk: Afera KNF uderza w relacje PiS z dużym biznesem

Rafał Chwedoruk
Rafał Chwedoruk / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 68
Pozyskanie części elit biznesu przez obóz rządowy byłoby ogromnym problemem dla opozycji. Dyskusja o taśmach może skomplikować PiS-owi realizację tego planu. I to jest moim zdaniem ważniejszy wymiar tej afery niż kwestie czystej polityki – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. zw. dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jednym z głównych wydarzeń kończącego się tygodnia była afera KNF. Na ile zaszkodzi ona partii rządzącej?

Rafał Chwedoruk: Wszystko zależy od tego na ile – mówiąc językiem prokuratorów – sprawa jest rozwojowa. Czy pojawi się w niej coś nowego. Jeśli nie i opinia publiczna będzie bazować na tym, co ujawnione zostało do tej pory, nie będzie mieć to wielkiego wpływu na postawy wyborców. Na tym etapie ta afera ma mniejsze znaczenie dla poszczególnych segmentów wyborców PiS. Zdecydowanie większe dla relacji między partią rządzącą a elitami biznesu.

To znaczy?

Na całym świecie partie, które wygrały na hasłach antyestablishmentowych w pewnym momencie dochodzą jednak do wniosku, że nie da się skutecznie rządzić bez jakiegoś konsensusu przynajmniej z częścią elit. Płacąc za to cenę ustępstwami w pewnych kwestiach. Przykłady takich działań widać na przykładzie wielu krajów. W Polsce być może zaczynem takiego porozumienia rządu z elitami miała być nominacja Mateusza Morawieckiego na stanowisko premiera. Pozyskanie części elit biznesu przez obóz rządowy byłoby ogromnym problemem dla opozycji. Dyskusja o taśmach ma skomplikować PiS-owi realizację tego planu. I to jest moim zdaniem ważniejszy wymiar tej afery niż kwestie czystej polityki. Szczególnie, że do wyborów zostało kilka miesięcy, a dynamika tej sprawy będzie wygasać.

Jednak już zaczęły się porównania do afery Rywina, po której zaczął się zjazd w dół Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Tak, tylko, że po pierwsze – SLD zyskało w 2001 roku ogromne poparcie, jednak elektorat ten był bardzo niejednorodny. Tak naprawdę tamte wybory były czymś w rodzaju plebiscytu nad rządami Akcji Wyborczej Solidarność. Tymczasem reformy AWS były nieudane, negatywne skutki odczuły wszystkie grupy społeczne. A więc Sojusz wybory wygrał na sprzeciwie do reform AWS, ale nie zgromadził tak licznego żelaznego elektoratu, jaki ma Prawo i Sprawiedliwość. Stąd i straty po aferze były tam dużo większe. Po drugie – polska polityka wygląda dziś inaczej niż wtedy. W XXI wieku możliwości przepływu szerszych grup wyborców były dużo większe niż teraz. Dziś walka toczy się o stosunkowo niewielkie segmenty elektoratu. Po trzecie – jest jeszcze jeden bardzo istotny element.

Jaki?

Afera Rywina sama w sobie nie jawi się dziś jako ta największa, czy najgroźniejsza. Jednak ujawniła pewne kulisy działania polskich elit. Dziś nikt nie ma złudzeń co do tego, że tego typu zakulisowe rozmówcy się zdarzają. To kolejny powód, dla którego nie sądzę, by afera KNF wywołała jakiś wstrząs. Oczywiście jeżeli ukażą się kolejne nagrania, w niekorzystnym świetle pokazujące inne osoby PiS, ważniejsze od prezesa KNF Marka Chrzanowskiego, partia rządząca znajdzie się w sytuacji dość trudnej. Ale niekoniecznie beznadziejnej, bo ostatnie lata pokazały, że bipolaryzacja sceny politycznej pokazuje wyraźnie, że elektoraty obu partii są nastawione w ten sposób, że wyborcy jednej ze stron nigdy nie uwierzą w informacje na temat afer z udziałem „ich” polityków i tak samo wyborcy drugiej strony „nakręcają się”, że afera dotyczy nielubianej przez nich partii. Ale w kontekście wyborów nie zmienia to wiele. Ale podkreślam – możemy mówić to na obecnym etapie, nie wiemy, co przyniosą kolejne dni i tygodnie, czy nie dowiemy się czegoś więcej, czy jakieś nowe nagrania wypłyną.

Andrzej Stankiewicz w Onecie napisał, że sprawa KNF ma ogromny wpływ na układ sił w samym obozie rządzącym. Bo były już szef KNF Marek Chrzanowski to człowiek prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, który jest w sojuszu z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą oraz SKOK-ami. Sojusz ten wymierzony ma być w premiera Morawieckiego, któremu ujawnienie afery w gruncie rzeczy pomogło.

Myślę, że żadne „krwawe” walki nie są dziś w interesie ani żadnego nurtu w obozie władzy, ani dla całej Zjednoczonej Prawicy. Chodzi o terminarz wyborczy. Wprawdzie najbliższe wybory do Europarlamentu nie są najistotniejsze dla PiS, to jednak stanowią wstęp do wyborów parlamentarnych. Dlatego te tarcia w obozie władzy będą raczej wyciszane.

A czy można powiedzieć, że na przykład frakcja premiera jednak zyskała na sprawie KNF?

Myślę, że ta sprawa nie służy żadnemu nurtowi w PiS. Jeśli pojawia się tam nazwisko Adama Glapińskiego, to przecież wszyscy wiedzą, że od lat należy on do głównego „jądra” PiS-u. A więc dla centrali partii kryzys w sprawie KNF na pewno jest niewygodny. Podobnie dla premiera Morawieckiego. Jednak jest on przedstawicielem obozu władzy i każdy taki kryzys władzę tę podkopuje. Wrażenie chaosu wizerunkowi rządu nie służy a już z całą pewnością nie służy technokratycznemu wizerunkowi budowanemu wokół obecnego premiera. A w przypadku Zbigniewa Ziobro jego krytycy też znajdą argumenty przeciwko niemu, jak choćby ten, że działania w sprawie KNF były zbyt wolne – prokuraturę wyprzedziło CBA. Paradoksalnie sprawa KNF nie zmienia wiele w układzie sił w obozie władzy.

Czytaj także:
Kolejna taśma z rozmowy Czarnecki-Chrzanowski. Giertych: Złożę nagranie w prokuraturze
Czytaj także:
Prezydent zostanie przesłuchany ws. KNF? Tego chce Giertych

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 68
  • romank IP
    ufanie ludziom jezeli chodzi o kase to wartosc ulotna,ten czlowiek chrzanowski dal plame,rozegral go prosto byly szpicel ub
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • klioes vel pislamista IP
      Komisja

      Komisja w komitywie była z Komitetem,
      Jak jajko na talerzu ze swym jest omletem:
      Komitet namaścił, wyznaczył
      I pełną swobodą uraczył…
      Już cicho, cicho-sza! Bo czuwa CBA.

      Narada. Jedna z ofert bez deliberacji
      Pasuje idealnie do specyfikacji…!
      Nie cena, lecz jakość zwycięża…
      Kto chciałby w kieszeni mieć węża?
      Już cicho, cicho-sza! Bo czuwa CBA.

      Komisja jednogłośna; przetarg rozstrzygnięto.
      Członkowie są zmęczeni, czas na małe święto…
      (Trud, choć intensywny był krótki.)
      Więc poszli, by napić się wódki.
      Już cicho, cicho-sza! Bo czuwa CBA.

      A co lubi w niej pływać? Chyba ośmiorniczki…
      Wspominali członkowie przetarg na uliczki,
      Ulice i, cóż …autostrady,
      Stadiony… „Ach , ciężkie ob…jady!”
      Już cicho, cicho-sza! Bo czuwa CBA.

      „Sprawa to najważniejsza, jak koledzy wiecie,
      Zawsze znaleźć oparcie w jakimś komitecie.
      A wkrótce znów przetarg… Choroba,
      By tylko zdzierżyła wątroba!
      Już cicho, cicho-sza! Bo czuwa CBA.”

      Tak, CBA czuwało! – nie spano w Urzędzie.
      (Niech pamiętają wszyscy: „KORUPCJI NIE BĘDZIE !!!”)
      Bo śledczy nie spuszczał tam z muszki
      ...Doktora, co wziął od staruszki.
      „Mengele” grzech swój zna, bo czuwa CBA!!!
      Dodaj odpowiedź 0 1
        Odpowiedzi: 0
      • Baba Banga IP
        Po to sie martwic na zapas. Wkrotce zwali sie Polsce na glowe nasz ukochany i bezcenny sojusznik i przejmie te wszystkie biznesy.
        Dodaj odpowiedź 4 4
          Odpowiedzi: 0
        • spokooko IP
          Chwedoruk od dawna jest gorącym zwolennikiem "dojnej zmiany". To wiele wyjaśnia.
          Dodaj odpowiedź 13 7
            Odpowiedzi: 0
          • Marcin IP
            Btw. Czerpanie korzysci z kradzierzy (niby ten Czarnecki) nie jest przypadkiem paserstwem (dobra zmiana)?
            Dodaj odpowiedź 6 6
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także