KrajSą zarzuty dla byłych urzędników KNF. Komunikat prokuratury

Są zarzuty dla byłych urzędników KNF. Komunikat prokuratury

Siedziba Komisji Nadzoru Finansowego w Warszawie
Siedziba Komisji Nadzoru Finansowego w Warszawie / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 44
Były szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej J. oraz sześciu byłych urzędników KNF usłyszeli zarzuty dotyczące niedopełnienia ciążących na nich obowiązków – poinformowała Prokuratora Krajowa.

W czwartek na polecenie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie funkcjonariusze CBA zatrzymali siedem osób. Wszyscy to byli urzędnicy Komisji Nadzoru Finansowego.

Wśród zatrzymanych są: Andrzej J., były przewodniczący KNF, Wojciech K., były zastępca szefa KNF, Dariusz T., były dyrektor Departamentu Bankowości Spółdzielczej i Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo Kredytowych UKNF, Zbigniew L., były zastępca dyrektora, Halina M., również była zastępca dyrektora, Adam O., były naczelnik, oraz Dorota Ch., także była naczelnik.

Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, byli urzędnicy KNF popełnili przestępstwo polegające na tym, że "nie zakończyli prowadzonego postępowania administracyjnego sporządzeniem projektu decyzji administracyjnej o ustanowienie zarządcy komisarycznego w SKOK w Wołominie do dnia 22 października 2013 roku".

"Tym samym nie przedłożyli takiego projektu wraz z wnioskiem o ustanowienie zarządcy na posiedzeniu Komisji Nadzoru Finansowego. Podejrzani nie wywiązali się ze swoich obowiązków pomimo posiadania wiedzy o tym, że w SKOK w Wołominie powstała sytuacja groźby nie spłacenia zobowiązań wobec klientów oraz pomimo stwierdzenia, iż działalność SKOK w Wołominie wykazywała rażące i uporczywe naruszanie przepisów prawa" – brzmi komunikat PK.

Zdaniem śledczych zaniechania byłych urzędników KNF doprowadziły do tego, że "wydana dopiero 4 listopada 2014 roku decyzja Komisji Nadzoru Finansowego o ustanowienie zarządcy komisarycznego była spóźniona i nie pozwalała na realizację programu postępowania naprawczego w Kasie".

Podejrzanym zarzucono, że w okresie od października 2013 roku do września 2014 roku działali na szkodę interesu publicznego i dopuścili do powstania szkody w kwocie ponad 1,5 mld zł oraz na szkodę interesu prywatnego w kwocie ponad 58 mln zł.

"Po przeprowadzeniu czynności z udziałem podejrzanych prokurator podejmie decyzję o zastosowaniu wobec nich środków zapobiegawczych" – czytamy w oświadczeniu PK.

Czytaj także:
CBA zatrzymało byłego szefa KNF i sześciu urzędników ws. SKOK Wołomin

/ Źródło: Prokuratura Krajowa
/ dcy

Czytaj także

 44
  • sialap IP
    Tutaj mamy etatowego członka rady spółek skarbu państwa niegdyś związanego z mediami PiS oczywiście też wszystko jest ok. tylko ciekawe czy z jednego stanowiska by się nie dało wyżyć?

    Z informacji prasowych wynika, że członek rady ma ok 10 tys. złotych i mamy pisowską sprawiedliwość
    pomnożoną x 3. Ludzie!!!! PiS jawnie kłamie i tworzy w państwo oligarchiczne.
    Że ten człowiek jest
    związany z Pisem świadczy o tym życiorys.

    "Ukończył w 1970 studia na Wydziale Maszyn Roboczych i Pojazdów Politechniki Warszawskiej. Pracowałw warszawskim Przedsiębiorstwie Komunikacji Samochodowej i biurze projektowym. Od 1973 do 1981pełnił funkcję zastępcy i następnie redaktora naczelnego pisma "Technika Motoryzacyjna". W 1980 zostałczłonkiem "Solidarności", zakładał jej struktury w Wydawnictwie Czasopism Technicznych Sigma-NOT.Po wprowadzeniu stanu wojennego zwolniony z pracy, krótko pozostawał w ukryciu. W latach 1982–1989 był zatrudniony w redakcji biuletynu dziennikarskiej spółdzielni pracy. Publikował w tym okresie w prasie podziemnej, m.in. w ramach redakcji pisma "Karta" (jako Edward Kortal), także w "Tygodniku Wojennym" i "Tygodniku Mazowsze". Organizował i kierował Programem 3 Radia "Solidarność". W 1986 pod pseudonimem Edward Poliński wydał książkę Póki żyjemy. Pod koniec lat 80. pełnił funkcję szefa biura w Komitecie Obywatelskim. Od 1991 do 2002 pracował jako dziennikarz, a od 1992 redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność", kierował też spółką Tysol. Był później doradcą prezydenta m.st. Warszawy Lecha Kaczyńskiego i wykładowcą w Wyższej Szkole Dziennikarskiej im. M. Wańkowicza. W okresie 2002–2007 był prezesem zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego; w latach 2007–2008 był prezesem PW Rzeczpospolita, w 2008 został zastępcą redaktora naczelnego "Gazety Bankowej". W latach 2002–2006 z ramienia Prawa i Sprawiedliwości sprawował mandat radnego sejmiku mazowieckiego.
    ---------------------------------------------------------------------------
    Zachęcam do analizy oficjalnych źródeł.

    Więc? jeden solidarnościowiec nie nie potrzebuje totlotka by zasysać państwową kasę, wystarczy że jest powiązany z PiS.
    Członek organizacji nadzoru 3 spółek bo jedna został wykreślona w ostatnich czasach. Pzrecież widać, że tutaj chodzi tylko o pieniądze i to bez umiaru!!

    https://rejestr.io/osoby/231427/leon-gelberg

    Oczywiście, że wszystko jest ok. "NAM SIĘ TO PO PROSTU NALEŻY!!!!"

    (uwagi pomocnicze)
    Powiązania osoby widać po kliknięciu na daną osobę, po ponownym kliknięciu graf pokazuje dane bardziej rozszerzone
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0
    • esbek IP
      Ile zapłacicie debile odszkodowania za bezprawie pisowskie świnie
      Dodaj odpowiedź 4 1
        Odpowiedzi: 0
      • pytanie IP
        Czy ten zatrzymany szef KNF (rzekomo za zbyt słaby nadzór nad SKOKami) nie został zatłuczony prawie na śmierć przez najętych zbirów - za to, że skutecznie nadzorował i wykrył przekręty w SKOK Wołomin?
        Dodaj odpowiedź 15 1
          Odpowiedzi: 2
        • Wyższa szkoła jazdy IP
          Po co samemu robić przekręty i narażać się na wieloletnie więzienie i kary finansowe?
          Lepiej przejąć instytucję kontrolną, zarabiać ciężką kasę i tam decydować o biegu spraw ... kumpli przestępców.
          Jedną przyspieszyć, inną spowolnić, a innej urwać łeb i schować do szuflady.
          Takie drobne przysługi. A w razie czego, to nic nie pamiętam...
          Dodaj odpowiedź 3 0
            Odpowiedzi: 0
          • Przekaz jest jasny IP
            Nie interesować przekrętami się w SKOK'ach bo można dostać pałką teleskopową w łeb albo trafić do pudła.
            Dodaj odpowiedź 21 1
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także