KrajKs. Isakowicz-Zaleski: To najważniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości

Ks. Isakowicz-Zaleski: To najważniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Dodano 67
Kościół łaciński i Kościoły wschodnie w różnym czasie obchodzą Boże Narodzenie. Ale sens jest ten sam, chodzi o upamiętnienie najważniejszego wydarzenia w dziejach ludzkości, przyjścia na świat Zbawiciela – mówi portalowi DoRzeczy.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Jakie jest znaczenie okresu Bożego Narodzenia dla chrześcijaństwa?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: W chrześcijaństwie Boże Narodzenie jest, obok Wielkanocy oraz Zesłania Ducha Świętego jednym z trzech najważniejszych świąt. Obchodzone są według różnych kalendarzy i różnej tradycji. Ale sens jest ten sam – chodzi o upamiętnienie najważniejszego wydarzenia w dziejach ludzkości, przyjścia na świat Zbawiciela.

Ale data tego przyjścia wciąż budzi kontrowersje?

Owszem. Trwają spory zarówno co do daty rocznej, jak i symbolicznej daty miesięcznej. Katolicy łacińscy obchodzą święta 25 grudnia, prawosławni, grekokatolicy, 6 stycznia. Ale teologicznie chodzi o jedno – Bóg spełnił swą obietnicę, że panna porodzi syna i da mu na imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami. I ta przepowiednia ze Starego Testamentu się spełniła. Oczywiście bardzo ważne jest przygotowanie do świąt. I nie chodzi o kwestie organizacyjne, ale o przygotowanie duchowe. Dlatego w Kościele katolickim bardzo ważny jest adwent. Czyli czas refleksji, rekolekcji, osobistych przemyśleń nad sensem życia. Później trwa oktawa Bożego Narodzenia, potem święto Objawienia Pańskiego, czyli Trzech Króli.

U księdza czas świąteczny jest dość wyjątkowy?

Rzeczywiście z przyczyn rodzinnych jest to ciekawa sprawa, bo moja rodzina pochodzi z Kresów Wschodnich. I moi przodkowie obchodzili święta na trzy różne sposoby. Ci, którzy należeli do obrządku rzymskokatolickiego wiadomo – 24-go grudnia obchodzili Wigilię, 25 i 26 grudnia dwa dni świąt. Ci, którzy byli grekokatolikami, obchodzili wigilię 6 stycznia. A 19 stycznia bardzo ważne święto – Święto Jordanu, czyli pamiątkę Chrztu Chrystusa. Natomiast moi przodkowie Ormianie, 6 stycznia obchodzili wspomnienie trzech wydarzeń: Bożego Narodzenia, Objawienia Pańskiego, czyli pokłonu mędrców ze Wschodu, przy czym w tradycji ormiańskiej nie było ich trzech, ale dwunastu, oraz chrztu Jezusa. Cały akcent jest tu położony na chrzest. To bardzo stara tradycja, nawiązująca do pierwszych wieków chrześcijaństwa.

No właśnie, bo mało kto dziś sobie jest w stanie wyobrazić, że w pierwotnym Kościele Bożego Narodzenia nie obchodzono w ogóle…

W pierwszych wiekach chrześcijańskich obchodzone były dwa święta. Wielkanoc, będąca świętem ruchomym i Epifania, na pamiątkę narodzin, Chrztu i Objawienia Pańskiego, obchodzona 6 stycznia. Potem pojawiło się święto Zesłania Ducha Świętego. I dopiero w IV i V wieku w Kościele zaczęto obchodzić Boże Narodzenie. Szukano odpowiedniej daty, w jakiej miałoby być obchodzone. Spory co do samej daty narodzin Chrystusa trwają zresztą – jak wspomniałem – do dziś. I właśnie Ormianie, którzy w V wieku razem z Koptami, Etiopczykami i Syryjczykami odłączyli się od Rzymu, uznali, że Kościół Rzymski popadł w herezję.

Dlaczego?

Bo 25 grudnia, święto rzymskiego boga Mitry uznał za datę narodzin Jezusa. Ormianie tej daty w ogóle nie ustalili, stąd 6 stycznia do dziś obchodzą święto upamiętniające trzy wydarzenia. To ciekawe, że w Kościołach przedchalcedońskich, starych, nie ma w ogóle świąt Bożego Narodzenia.

Jak na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej, gdzie te różnice wyznań czasem, jak u księdza, dotyczyły jednej rodziny, godzono przeżywanie tych świąt, jak przebiegał ten czas?

Wzajemny szacunek do religii był bardzo silny. Było to dorobkiem Rzeczypospolitej Obojga Narodów, w której żyli i współdziałali ze sobą ludzie rozmaitych wyznań. Widać to w pamiętnikach z tamtego okresu. Święta żydowskie były przez wszystkich szanowane, bo uznawano, że skoro część obywateli jest pochodzenia żydowskiego, to należy to uszanować. Dawano zwolnienia z pracy itd. Święta katolickie obrządku rzymskiego nazywane były świętami polskimi – bo większość Polaków była wyznania rzymskokatolickiego. A potem obchodzone były „święta ruskie”, czyli grekokatolickie. I w wielu rodzinach byli wyznawcy obu tych obrządków. A byli przecież też jeszcze Ormianie, Karaimi, Tatarzy, protestanci. Wzajemny szacunek był dorobkiem kultury polskiej.

To wszystko zostało później zniszczone w okresie II wojny światowej. Cerkiew grekokatolicka odegrała niechlubną rolę przy zbrodni wołyńskiej. Jak dziś osiągnąć wzajemne pojednanie między wyznawcami różnych obrządków?

To jak z warunkami dobrej spowiedzi. Rachunek sumienia, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź, zadośćuczynienie. Cerkiew grekokatolicka nie przepracowała tego. Mówię to z bólem, bo moi dwaj przodkowie byli kapłanami grekokatolickimi, określali się jako Rusini. Najbardziej przykre jest to, że największa niechęć dotknęła katolików – grekokatolików z jednej, i katolików rzymskich z drugiej strony. Bo weszła ideologia nacjonalizmu ukraińskiego. Niestety Stepan Bandera był synem grekokatolickiego duchownego. Byli duchowni, którzy brali czynny udział w mordach na ludności polskiej.

No tak, ale czy można przez pryzmat pojedynczych przykładów oceniać całą wspólnotę?

Problem w tym, że główny zwierzchnik cerkwi grekokatolickiej, bp Andrzej Szeptycki, przy wielu niewątpliwych zasługach, których nie umniejszam, wspierał niestety ideologię ukraińskiego nacjonalizmu. Oddelegował nawet kapelana do SS Galizien. O tym nie chce się dziś pamiętać. Człowiek ten jest dziś kreowany nie tylko jako autorytet, ale jest kandydatem na ołtarze w Kościele katolickim! Prymas Polski, kard. Stefan Wyszyński, gdy żył, dwukrotnie jednoznacznie sprzeciwił się pomysłom beatyfikacji Szeptyckiego. Tymczasem teraz słyszymy, że papież Franciszek ogłasza dokument o heroiczności cnót bp. Szeptyckiego. Jego beatyfikacja byłaby kolejną kością niezgody, generującą konflikty między Polakami a Ukraińcami. A droga do pojednania jest jednak zupełnie inna.

Zupełnie inna, czyli jaka?

Zamiast szukać eufemizmów i mówić „pojednajmy się”, „kochajmy się”, itd., należy jasno powiedzieć – część cerkwi grekokatolickiej zbłądziła. I powinna to naprawić. Trzeba szukać przykładów pozytywnych. Taką piękną postacią, którą przy okazji Bożego Narodzenia warto przypomnieć, jest bp Grzegorz Homyszyn ze Stanisławowa, który jest już ogłoszony błogosławionym Kościoła. Był Ukraińcem, biskupem cerkwi grekokatolickiej. Wzywał on do pojednania polsko-ukraińskiego, sprzeciwiał się Szeptyckiemu. I to na pamięci o takich postaciach można budować wzajemne pojednanie.

Czego życzyłby ksiądz z okazji Bożego Narodzenia i zbliżającego się Nowego Roku?

Przede wszystkim Błogosławieństwa Bożego. Nawet gdy nasze działania wynikają ze szlachetnych pobudek, to jako ludzie, bez Boga, jesteśmy po prostu bardzo słabi. I wsparcie Pana Boga jest nam bardzo pomocne. Myślę też, że dziś, szczególnie w kontekście emigracji, ale nie tylko, największym problemem naszego społeczeństwa jest ludzka samotność. I powinniśmy dbać o to, by po pierwsze wzbudzić w sobie miłość do Boga, a z tej miłości do Boga powinna wypływać miłość bliźniego. Wszystkim czytelnikom składam życzenia Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia, błogosławieństwa Jezusa Chrystusa, który narodził się wśród nas, i jest razem z nami.

Czytaj także:
Dziś Boże Narodzenie. Jedno z najważniejszych świąt w liturgii chrześcijańskiej
Czytaj także:
Ks. Bartołd: Uczyńmy w naszych sercach szopkę betlejemską

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha
 67
  • Bóg Horror Mężczyzna IP
    oj jakoś Rdzenni Amerykanie nie uważają tego
    wydarzenia za najważniejsze w Historii Ludzkości
    jakoś sobie radę dawali do 1492 kiedy to Europejscy
    Siepacze przyszli z Dobrą Nowiną...
    Dodaj odpowiedź 0 3
      Odpowiedzi: 0
    • Zagubiony IP
      Ja w kwestii formalnej: powinno się mówić lub pisać:
      "Sześciu Króli"
      czy
      "Sześciu Królów".
      Dodaj odpowiedź 4 2
        Odpowiedzi: 0
      • Robot kuchenny IP
        Ksiądz zalewski był w młodości bardzo przystojnym chłopcem. Teraz czas nadgryzł już księdza zębem.
        Dodaj odpowiedź 4 7
          Odpowiedzi: 0
        • AOlsztynski IP
          Antykatolicki hejt odziera ze złudzeń, jaki system chcą obywatelom zafundować ci, którzy tkwią w ciemności i nienawiści (a przebierają sie w piórka osób otwartych, tolerancyjnych i ogólnie życzliwych). 😄. Po chrześcijańsku należy wybaczyć i życzyć i im spokojnych świąt!
          Dodaj odpowiedź 5 5
            Odpowiedzi: 0
          • Pytanie do polskich faraonów IP
            DLACZEGO KOŚCIÓŁ I KLER NIE PŁACĄ PODATKÓW, TAK JAK WSZYSCY POLACY ???

            OPODATKOWAĆ KOŚCIÓŁ NA 100 - LECIE NIEPODLEGŁOŚCI !!!

            JAK KOŚCIÓŁ I KLER NIE BĘDĄ PŁACIĆ PODATKÓW, W TYM OD ZIEMI I NIERUCHOMOŚCI, NALEŻY SKONFISKOWAĆ MAJĄTEK KOŚCIOŁA !!!

            PRAWDZIWI PATRIOCI PŁACĄ PODATKI !!!
            z homilii Abp Marka Jędraszewskiego.

            Wprowadzenie podatków od posiadanej przez kościół ziemi i nieruchomości zaspokoiłoby potrzeby nie tylko niepełnosprawnych, ale także emerytów żyjących na skraju egzystencji !

            Kościół jest największym W Polsce (po państwie) posiadaczem ziemi i nieruchomości, za które nie płaci podatków !!!!!

            DLACZEGO KOŚCIÓŁ, REPREZENTUJĄCY INTERESY OBCEGO PAŃSTWA WATYKAN NIE PŁACI PODATKÓW, TAK JAK WSZYSCY POLACY ???

            PODOBNO KOŚCIÓŁ JEST W POSIADANIU OKOŁO 3 % POLSKI, TO ZNACZY PONAD 9 500 KM kwadratowych, t.j. 9 500 000 000 metrów kwadratowych ziemi, od której nie płaci podatków !
            Skąd kościół ma tyle ziemi i  nieruchomości ?
            Czy to prawda, że np. Plac Trzech Krzyży w Warszawie należy do kościoła ?
            Czy to prawda, że kościół w ostatnich 20 latach “odzyskał” majątek, ziemię i nieruchomości, w tym skonfiskowane przez Cara, o wartości 500 mld złotych ?
            Czy nie powinna być powołana przez Sejm RP Komisja Śledcza w celu wyjaśnienia skąd i w jaki sposób kościół pozyskał tak gigantyczny majątek ?

            Ile metrów kwadratowych wynoszą posiadane przez kościół zabudowania zwolnione od płacenia podatków: prawie 11 000 kościołów, kaplice, klasztory, dziesiątki tysięcy kapliczek przydrożnych, domy katecheczne, dzwonnice, domy, wille, rezydencje i pałace biskupów, siedziby episkopatu i 44 kurii biskupich oraz inne zabudowania ?

            A dlaczego kościół nie płaci podatków za prowadzenie działalności gospodarczej, wynajmu ziemi i nieruchomości, składek emerytalnych i zdrowotnych tak jak wszyscy Polacy ?

            Podobno kościół nie płaci za energię elektryczną ? A za gaz, wodę, dostarczane ciepło płaci ?

            A każdy Polak, w tym emeryt czy niepełnosprawny musi płacić podatki np. w Warszawie: 0,48 zł za każdy metr kwadratowy posiadanej działki, 0,77 zł za każdy metr kwadratowy domu, za zajmowanie pasa drogowego przez rury doprowadzające do domu wodę, gaz, ścieki itp.

            P.S.
            Niezapłacony roczny podatek od posiadanej przez kościół ziemi:
            9 500 000 000 m kw. x 0,48 zł = 4 560 000 000 zł !!!!!!

            Ile wynosiłby niezapłacony roczny podatek od posiadanych przez kościół nieruchomości, od prowadzonej działalności gospodarczej itp ?
            5, 10 mld zł, a może więcej ?

            Ile w Polsce jest kapliczek przydrożnych ?
            50 000, 100 000, a może więcej ?
            Jeśli ja, jako emeryt NIEPEŁNOSPRAWNY płacę rocznie 50 zł podatku za zajęcie pasa drogowego przez 7 m.b. rurki o średnicy 50mm doprowadzającej wodę do mojego domu, to ile wynosiłyby niezapłacone roczne podatki przez KOŚCIÓŁ za zajęcie pasa przy drogowego przez wszystkie kapliczki przydrożne w skali kraju ?


            DLACZEGO KOŚCIÓŁ I KLER NIE PŁACĄ PODATKÓW, TAK JAK WSZYSCY POLACY ???
            Dodaj odpowiedź 9 13
              Odpowiedzi: 2
            • Z okazji świąt IP
              Do Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, abp. Stanisława Gądeckiego, Metropolity Poznańskiego

              Jeśli Bóg jest miłością, to gdzie jest Bóg, Wasz Bóg?

              Kiedy byłem mały, mama prowadzała mnie na niedzielne msze.
              Była to wtedy dla mnie niesłychana trauma. Potężny kościół z tysiącami mniejszych i większych postaci - ludzi umierających na krzyżu, ogromne obrazy rzezi niewiniątek, jakieś wielkie oko wyłaniające się zza chmur, piękne aniołki na tle nieba… Ksiądz z ambony krzyczy na ludzi niezrozumiałymi dla mnie słowami, a echo potęguje wrażenie, że głos ów pochodzi z zaświatów; ludzie, na kolanach, biją się w piersi, a ja muszę, w pewnej chwili, mój pieniążek, otrzymany wcześniej od mamy, położyć na tacę. Nawet śpiewane pieśni dość mocno przygnębiają uczestników tej dziwnej, dla mnie - dzieciaka – ceremonii. Żadnych uśmiechów i żadnej radości z faktu „obcowania” z p. Bogiem, który podobno jest miłością, który wybacza, jest wyrozumiały, jest prawy i sprawiedliwy…
              Mam wrażenie, że dla naszych biskupów jest on przede wszystkim partyjny - Prawy i Sprawiedliwy.

              Człowiek ma cztery niezbywalne prawa do wolności, w tym jedno mówi o wolności wiary i religii. Wolność, rozumiana przeze mnie, oznacza, że każdy wierzy w to, co jest mu bliskie i że nie można nikogo pozbawiać tej wolności, nakazując mu wyznawanie jedynie słusznej wiary, która dominuje w danym państwie, czy narzucając mu jej ideologię w formie obowiązku i prawa.

              Nie będę się zagłębiał w historię i rozważał łacińskiej sentencji „Cuius regio, eius religio”, czyli „ Czyj kraj, tego religia”, bo nie taki jest cel mojej wypowiedzi. Pragnę podkreślić jedynie, że państwa demokratyczne, które szanują wolności swoich obywateli, oddzielają to, co państwowe od tego, co boskie.

              Panie Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, piszę o tym, bo to dla mnie prawda tak oczywista, że nie jestem w stanie pojąć Waszego zamachu na wolności obywateli naszej ojczyzny. Drygujecie sobie swoimi wyznawcami, jak tylko się Wam podoba, lecz nic mi do Was, ale i nic Wam do mnie!

              Tymczasem obserwuję tę wspólnotę ludzi jednego wyznania w Polsce, kierowaną przez Księdza Biskupa, i widzę, jak cały wysiłek intelektualny kościoła poświęcony jest agresji światopoglądowej, skierowanej na obywateli, a szczególnie na kobiety, przy współudziale partii „Prawo i Sprawiedliwość’.
              Mam wrażenie, że stanowicie wręcz rodzaj biura politycznego tej partii. Jedyny potencjał wiedzy i doświadczenia, za cenę ciągle to nowych przywilejów i korzyści finansowych, kierujecie na partyjne upadłe miernoty moralnie i intelektualnie. Zapewniacie im władzę i wpływy, manipulujecie faktami i tworzycie przecież atmosferę i warunki do akceptacji absolutnie antychrześcijańskich wartości. Pomijam już Wasze uwielbienie, wręcz skłonności, do pławienia się w luksusach… - w katolickich grzechach głównych.
              Nie mnie oceniać zasady jakiejkolwiek wiary. Nie ma tu sensu opisywanie, co i jak robicie.
              Bóg Was osądzi!

              Pozwoli jednak Ksiądz Biskup, że zapytam wprost: gdzie jest ta chrześcijańska miłość bliźniego, gdzie szlachetność czynów, gdzie wzajemna pomoc?
              Dlaczego ludzie na ulicach nie uśmiechają się wcale, dlaczego nie uśmiechają się do siebie nawzajem? Dlaczego w kościele tworzy się wylęgarnię kłamstwa i obelg na innych ludzi? Dlaczego nie interweniujecie w sprawach ekshumacji czy wykorzystywania, przez „rozmodloną” partię, Waszego kościoła do niebywałej agresji podczas miesięcznic smoleńskich? Dlaczego nie interweniujecie w sprawach krzywdy, jaką niesie ludziom „dobra-podła zmiana”. Dlaczego tolerujecie agresję najwyższych władz naszego państwa do wszystkich ludzi? Dlaczego przyjmujecie ciągle nowe „podarki” od rządzących? Jak nie ustawa o ziemi, to dotacje na kościoły; w praktyce obowiązujące już lekcje religii, obowiązkowe chrzty, prawo wyłączności do pochówku na oddanych w Wasze władanie cmentarzach; poświęcanie czołgów, radiowozów, karetek, a nawet klap i włazów kanalizacyjnych…???

              Narzucacie swoje wpływy, nawołując do podporządkowania się Wam coraz to szerszym grupom społecznym i zawodowym, zobligowanym do podpisywania klauzuli sumienia. To często religijny pretekst do odmowy pomocy ludziom i uzasadnienie dla bierności i dominowania przekonań religijnych nad obowiązkami publicznymi.

              Szczujecie nienawiścią również do kobiet.
              Żaden, powtarzam żaden!, normalny mężczyzna nie walczy z kobietą. Robią to tylko psychopaci i dewianci, którzy mają problem z własną męskością. Całe zastępy katolickich księży „lubują się” w nierządzie i pedofilii, którym w Waszym gronie nikt nie zapobiega i nie piętnuje!.
              Krzywdzicie dzieci na całe ich dorosłe życie, krzywdzicie również kobiety. Podobno 60% księży żyje w związkach z kobietami. Prawidłowo, bo to naturalne, ale po co Wam to kłamstwo?

              Kolejne pytanie: skąd i po co wstecznictwo naukowe? Dlaczego zabraniacie zapłodnienia in vitro? Dlaczego chcecie unieszczęśliwiać ludzi, którym Wasz, podobno, miłosierny i wszechmogący Bóg odebrał możliwość posiadania potomstwa?

              Krzyże na każdym podwórku, przy ulicach, drogach i placach, w klasach lekcyjnych, w biurach i w sejmie. Czy naprawdę myślicie, że przez to jesteście lepsi czy więksi?
              Apelujecie, żeby nie zdejmować krzyża, bo to symbol Polski. Moim symbolem jest orzeł biały na czerwonym tle, a wizerunek umierającego człowieka na krzyżu bardziej kojarzy się z męczeńską śmiercią, a nie z miłością.

              Drogi Panie Biskupie, wiem niestety, że zasadnicze umacnianie wiary następuje dopiero po tragediach poszczególnych osób i całych narodów. Wiem też, że w obliczu śmierci, a to uczucie nie jest mi obce, modlimy się goręcej i księża stają się nam bliżsi. Czy, wykorzystując rząd zakompleksionych prostych ludzi, gwałcąc naszą wolność wiary i wyznania, chcecie doprowadzić do tragedii narodowej? Li tylko w celu umocnienia Waszej wiary! Przecież ta wiara osiągnęła już swoje apogeum. Dalsza wasza agresja wyznaniowa wiąże się ze stosami dla czarownic, machinami do tortur i państwem śmierci ( ISIS)…

              Panie Biskupie, piszę do Pana, dlatego że naprawdę kocham ludzi, bez względu na ich wiarę, kolor skóry, światopogląd czy przynależność partyjną. Kocham, bo stawiam wyżej miłość od nienawiści, wolę uśmiech od złości, daję pierwszeństwo wolności i radości, a przeciwstawiam się niewoli i łzom.
              Dlatego ośmielam się ponowić pytanie: gdzie teraz jest ten Pana Bóg, który ponoć jest miłością?

              Żyjcie i dajcie innym żyć, ze swoją wiarą i ze swoimi ideami. Jeśli tego nie robicie, to stajecie się wrogami znacznej części narodu, który nie akceptuje Waszych zasad w obowiązującym prawie państwowym, często w postaci represji światopoglądowych.

              Adam Mazguła, obywatel.
              Dodaj odpowiedź 4 16
                Odpowiedzi: 1
              • Nie pozostawiaj dzieci z duchownymi ! IP
                Dodaj odpowiedź 3 4
                  Odpowiedzi: 0
                • Twilight Sparkle IP
                  A najlepszymi prezentami dla duchownych są:
                  1. karty tarota,
                  2. biblia mormońska,
                  3. sukienka (duchowna).
                  Dodaj odpowiedź 8 6
                    Odpowiedzi: 0
                  • Harry Portier IP
                    Ludzie powiadają, że najlepszym sposobem, żeby zdenerwować księdza jest życzyć mu magicznych świąt.
                    Dodaj odpowiedź 11 2
                      Odpowiedzi: 0
                    • Eklezjasta IP
                      Zadanie matematyczne dla kierunków technicznych:

                      Skoro ruskie obchodzą święta Bożego Narodzenia 6 stycznia (czyli wtedy, kiedy prawdziwi chrześcijanie obchodzą święto Sześciu Królów), to kiedy ruscy obchodzą święto Sześciu Królów, a Ormianie święto 12 Królów?
                      Dodaj odpowiedź 5 6
                        Odpowiedzi: 0
                      • Robespierre IP
                        Dużo mamy w Polsce, ojczyźnie naszej, księży celebrytów. Bo to nie tylko Isakowicz-Zaleski, ale i Stryczek, czy głośny ostatnio Jankowski (czy jak mu tam) z Gdańska. To tak na marginesie. Generalnie jestem zdziwiony, że księża jeszcze mają śmiałość zabierać głos, do tego w święta.
                        Dodaj odpowiedź 6 9
                          Odpowiedzi: 1
                        • Jehowcy to zło niezapominajka... IP
                          Świadkowie Jehowy tylko na to czekają aby krytykować artykuł o kościele katolickim w Polsce ... patrzmy im na ręce ....
                          Dodaj odpowiedź 6 6
                            Odpowiedzi: 1
                          • Mocne oświadczenie czytelnika "Do rzeczy" IP
                            To jest niezwykle irytujące: niby ksiądz, a opowiada rzeczy sprzeczne z nauczaniem Kościoła. Najważniejszym wydarzeniem, według chrześcijan, była śmierć Jezusa na krzyżu i odkupienie. Wszędzie o tym się mówi: i na religii, i w prasie, i w internecie.

                            Już nie wspominam o takiej gafie księdza jak nazwanie święta Sześciu Króli świętem Trzech Króli (to taki żart).
                            Dodaj odpowiedź 6 5
                              Odpowiedzi: 1
                            • AmerginMacEccit IP
                              Bardzo lubię księdza za działalność na rzecz pamięci o pomordowanych, choć uważam, że ważniejszym wyrażeniem niż Jezus z Nazaretu było wynalezienie koła czy alfabetu łacińskiego :)
                              Dodaj odpowiedź 9 6
                                Odpowiedzi: 2
                              • Ravel IP
                                Treść została usunięta
                                Dodaj odpowiedź 2 7
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także