KrajPełzająca agresja Kremla

Pełzająca agresja Kremla

Władimir Putin
Władimir Putin / Źródło: Flickr/Jedimentat44/CC BY 2.0
Dodano 147
Rewolucja technologiczna pozwoliła na upowszechnienie komunikacji społecznej. Masowość przekazów medialnych sprawia, że informacja stała się narzędziem oddziaływania nie tylko na jednostki, ale całe społeczeństwa i narody. Federacja Rosyjska wykorzystuje to do swoich agresywnych celów.

Stanisław Żaryn

Od lat ofiarami rosyjskich ataków informacyjnych są kraje członkowskie NATO, a w szczególności kraje Europy Środkowej. Kreml doskonali swoje umiejętności, mechanizmy dezinformacji stosując od dekad. Moskwa jest w stanie skutecznie oddziaływać na inne państwa w sposób niekorzystny dla nich samych. Problem wrogiego oddziaływania, w tym dezinformacji, jest dla współczesnych państw coraz większym wyzwaniem. W najbliższych latach będzie to jedno z ważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego krajów Zachodu.

Dezinformacja jako metoda prowadzenia polityki

Dla Rosji, co ma swój wydźwięk w dokumentach Federacji Rosyjskiej, dezinformacja i operacje propagandowo-informacyjne są jedną z metod prowadzenia polityki. Rosja w agresywne działania angażuje swój cały aparat państwowy, ze służbami specjalnymi na czele. Cele tych działań są stricte związane z interesami politycznymi Kremla. Kampanie rosyjskiego oddziaływania mają za zadanie wspierać rosyjską politykę imperialną, by ułatwiać osiąganie politycznych celów, rozbijać współpracę członków NATO czy UE, szerzyć chaos, który Rosji sprzyja, lub też – jak w przypadku próby otrucia Siergieja Skripala – odwracać uwagę od realnego obrazu działań Kremla. Tego typu kampanie osłonowe były podejmowane również przy innych okazjach, jak wojna na Ukrainie czy w Syrii, zestrzelenie malezyjskiego samolotu pasażerskiego MH17 czy też tragedia smoleńska z 10 kwietnia 2010 roku.

Autorzy rosyjskich operacji wrogiego oddziaływania dobierają narzędzia w zależności od potrzeb, by w sposób najbardziej efektywny osiągać swoje założenia. Czasem Rosjanie będą więc prowadzić masowe kampanie informacyjne mające na celu wpływanie na opinię publiczną w okresie wyborczym. Takie działania były prowadzone w czasie kampanii wyborczej w USA, czy Francji, a także przy okazji referendum w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. W innych przypadkach Moskwa będzie prowadziła prowokacje informacyjne, naruszała przestrzeń powietrzną i włamywała się do systemów komputerowych, by straszyć, testować, niszczyć lub wykradać dane. Jeśli Kreml uzna za stosowne nie zawaha się przed działaniami kinetycznymi. Kilka lat temu Rosjanie porwali funkcjonariusza estońskich służb specjalnych, od 2014 roku prowadzą działania wojenne na Ukrainie, zaś kilka miesięcy temu przeprowadzili na terenie Wielkiej Brytanii próbę zamachu na Siergieja Skripala. Te działania wpisują się w taktykę oddziaływania na narody państw Zachodnich w sposób typowy dla wojny hybrydowej. Czasem operacje wpływu będą prowadzone w sposób nieoficjalny, innym razem będą się włączać czynniki polityczne – jak np. w Niemczech przy sprawie Lisy (chodzi o fałszywe doniesienia o gwałcie na młodej Niemce pochodzenia rosyjskiego), by prowokacje zyskiwały dodatkowe znaczenie na arenie międzynarodowej. Dobór sposobów oddziaływania na inne państwa może być bardzo szeroki, co sprawia, że identyfikowanie i neutralizowanie zagrożeń związanych z rosyjskimi operacjami staje się trudne.

Cele Moskwy

Paleta środków stosowanych przez Rosję jest coraz większa, więc do przeciwdziałania Moskwie ważna jest nie tylko umiejętność identyfikowania narzędzi, ale również świadomość celów jakie Kreml chce osiągnąć. Na poziomie strategicznym cele wydają się stałe. Moskwa oddziałując na inne państwa chce wspierać rosyjską politykę, w tym politykę imperialną, budować pozycję Rosji jako państwa rozgrywającego na świecie, uniemożliwiać podejmowanie niekorzystnych dla niej inicjatyw, uzasadniać rosyjską agresję w kolejnych państwach, siać panikę i chaos tam, gdzie jest to korzystne dla Rosji, wzmacniać i kreować podziały wśród państw Zachodu, w szczególności członków NATO, a także budować pozytywny obraz rosyjskiej historii jako legitymizacji dla bieżącej, agresywnej polityki. Równie ważne jest definiowanie celów krótkoterminowych. A te zależą od wielu czynników.

Opracowanie scenariusza oddziaływania wymaga od autorów rosyjskich operacji dobrego rozpoznania warunków panujących w atakowanym kraju, a także identyfikacji wszelkich podatności, które można wykorzystać na swoją korzyść. Każda podatność - brak efektywnych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem, brak regulacji prawnych dotyczących rynku medialnego, ukryte i jawne konflikty społeczne, niezałatwione sprawy w relacjach z sąsiadami, radykalne grupy funkcjonujące w danym kraju, mniejszości narodowe, podatność na infiltrację przez służby specjalne – może być przez Rosję wykorzystana do jej potrzeb. Moskwa sama próbuje stwarzać i pogłębiać słabe punkty atakowanego kraju i eksploruje również to, co przyniesie jej los. Obecnie zapewne wykorzystuje do własnych celów np. sytuację we Francji, targanej protestami społecznymi. Dla Rosji takie wydarzenia są okazją do prowadzenia działań wymierzonych w osłabiony kraj. Skuteczna obrona przed rosyjskim atakiem wymaga zatem dobrego zidentyfikowania słabych punktów i przeciwdziałania wykorzystaniu ich przez Kreml.

Zagrożenie dla NATO?

Stawka gry jest naprawdę wysoka. Rosyjskie oddziaływanie jest realnym zagrożeniem dla krajów NATO. I to na wielu płaszczyznach. Kolejne próby ingerencji w wybory demokratyczne i referenda w państwach Zachodu, a także masowe manipulowanie informacjami publikowanymi przez media to również sposób na podważenie kluczowych dla społeczeństw europejskich kwestii. Rosyjskie oddziaływanie coraz częściej ma na celu wywieranie wpływu na decyzje o charakterze politycznym podejmowane przez całe narody. Rosja wywierając wpływ na wyborców nie tylko może wpływać na kierunki działań polityki danego państwa, ale również podważa zaufanie do demokracji, sugerując, że staje się ona farsą. Taktyka rosyjska jest więc ciosem w wiarygodność ustroju demokratycznego i legalność władz wybieranych w wyborach. Z kolei kłamstwa szerzone w ramach dezinformacji uderzają w wiarygodność wszystkich mediów działających w atakowanych krajach. Wytwarzając chaos informacyjny Rosja nie tylko utrudnia, czy wręcz uniemożliwia, poznanie prawdy, ale również zniechęca opinię publiczną do ufania w jakiekolwiek informacje podawane w mediach, jak również do interesowania się w ogóle sprawami publicznymi. Rosja chce sprawić, by społeczeństwa europejskie były nieufne wobec wszystkiego co słyszą, dzięki czemu będą miały zwiększoną podatność na manipulacje. Działania rosyjskie stają się dla krajów demokratycznych coraz większym zagrożeniem.

Anakonda-18

Rosyjskie oddziaływanie na inne państwa jest prowadzone w sposób stały, m.in. w Europie Środkowej. Jednakże przy różnych okazjach widać wzmożenie takich działań. Stało się tak w czasie prowadzonych w Polsce manewrów wojskowych ANAKONDA-18. Stały się one dla Rosji okazją do oddziaływania na Polskę i innych członków NATO. Moskwa starała się przy tej okazji przekonywać, że to NATO jest agresywne i chce wojny z Rosją, straszyć Polaków skutkami wzmacniania relacji z USA, przekonywać, że gwarancje sojusznicze dla członków NATO są niepewne, straszyć wzięciem Polski na cel rosyjskich rakiet, przekonywać, że wyszkolenie polskich żołnierzy i ich morale jest bardzo niskie. W swojej propagandzie strona rosyjska wykorzystywała fabrykowane wywiady, czy manipulowała tekstami i zdjęciami publikowanymi na temat manewrów. Rosja próbuje w ten sposób zastraszyć Polaków, wskazać, że członkostwo w Sojuszu może dla Polski skończyć się tragicznie, a także sparaliżować ewentualne decyzje o wzmocnieniu sojuszniczej obecności krajów NATO w Europie Środkowej. Polska stała się jednym z ważnych celów rosyjskiej maszyny informacyjnej. Szczególnie atakowane są relacje Polski i USA. Kreml podsyca w Polsce nastroje antynatowskie i antyamerykańskie, ale także atakuje polską politykę historyczną, współpracę energetyczną z USA, modernizację wojska. Próbuje również oczerniać wizerunek Polski w oczach innych państw, m.in. eskalując napięcia między Polską i sąsiadami. Analogiczne działania Moskwa prowadzi także w innych krajach, skupiając się również na państwach Europy Środkowej, Republikach Nadbałtyckich i Ukrainie. Rosja liczy na to, że metodami hybrydowymi uda jej się zachować pozycję kraju rozgrywającego w Europie.

Wrogie oddziaływanie to niebezpieczna broń, którą Rosja od lat stosuje dla osiągania strategicznych celów w polityce zagranicznej i wewnętrznej. Robi to nie tylko w krajach sąsiadujących z nią, ale na całym świecie. We współczesnych uwarunkowaniach wykorzystywanie tzw. działań hybrydowych przeciwko innym państwom staje się coraz bardziej niebezpiecznym zjawiskiem politycznym. Zachód musi mieć tego świadomość, inaczej nie będzie mógł skutecznie bronić się przed pełzającą agresją Kremla.

Stanisław Żaryn

Autor jest rzecznikiem prasowym ministra koordynatora służb specjalnych

Tekst opublikowany został na łamach Washington Examiner

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga

Czytaj także

 147
  • a to wszystko jednocześnie IP
    wszystko racja. ALE dobrze by było, aby nasze służby zajmowały się też innymi obcymi wpływami w Polsce, co nas duuuzo kosztuje i złotóweczek, i euro, i dolarków. Jesteśmy praktycznie nie Rzeczpospolitą a kondominium Polin, jesteśmy nie tyle równym członkiem UE a de facto gubernią Mitteleurope, dla jankesów jesteśmy realnie lennem.
    Dodaj odpowiedź 7 0
      Odpowiedzi: 0
    • Jarek IP
      Ten kmiot, ten jankeski agent odleciał już na całego. W Polsce jest prowadzona wojna medialna z polskim spoleczenstwem, ale przez TVP, Od Rzeczy i inne dyspozytury jankeskich interesow w naszej czesci Europy. Ten cały Żaryn to dobrze wie, ale też dobrze wie, kto mu płaci ;)
      Dodaj odpowiedź 4 2
        Odpowiedzi: 0
      • Holmes IP
        Dziwię się dlaczego USA, państwa UE i parę innych nie odpowiedzą ze zdwojoną siłą na bezczelność Kremla. Przecież mają możliwości żeby pogrążyć Putina i jego przydupasów w zalewie pomyj (w których ci dżentelmeni i tak się taplają)
        Dodaj odpowiedź 2 9
          Odpowiedzi: 0
        • Poganiacz osłów IP
          Jak na tak biedne mocarstwo, radzą sobie całkiem nieźle.
          Jakby ktoś chciał dokopać Putinowi, wystarczyłoby usadzić na swoim miejscu Niemcy.
          Dodaj odpowiedź 5 5
            Odpowiedzi: 0
          • Wyborca centrum IP
            Wystarczy napisać coś przeciwko polityce Kremla i jest wysyb kremlowskich gnid i potomków czekistow którzy zaraz wybielają Putina , zobaczcie jak sługusy z IP Kanady czy USA lub Bułgarii ale też są pożyteczni idioci z Polski np: Jabłonowski który jawnie pcha nas w Łaby Putina i młodym Polakom robi G, o ,wno z mózgu.
            Dodaj odpowiedź 7 19
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także