KrajGiertych o Katarynie: Widać, że ma ochotę sprawdzić się w sądzie

Giertych o Katarynie: Widać, że ma ochotę sprawdzić się w sądzie

Roman Giertych
Roman Giertych / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dodano 66
"Widać, że pani Kataryna ma ochotę sprawdzić się w sądzie" – stwierdził mecenas Roman Giertych. To pokłosie "taśm Kaczyńskiego" i kolejnej publikacji "Gazety Wyborczej".

"GW" ujawniła we wtorek nagranie rozmowy austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera az Kazimierzem Kujdą, szefem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i jednym z najbliższych doradców prezesa PiS w sprawach biznesowych.

Stenogram opublikowany przez "Wyborczą" pochodzi z czerwca 2018 r. Nie ma na nim prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, ale jest inny, bardzo ciekawy wątek. Być może korupcyjny. I właśnie na ten fragment zwróciła uwagę blogerka Kataryna.

Czytaj także:
Sensacyjny wątek w stenogramie "Wyborczej". "Czytam i oczom nie wierzę"

Kto przyniósł taśmy?

"Po co Giertych zaniósł do Gazety Wyborczej taśmę, na której jego klient próbuje dać łapówkę a człowiek Kaczyńskiego stanowczo odmawia? Jakaś oryginalna taktyka procesowa" – stwierdziła Kataryna. Na ten wpis zareagowała Dominika Wielowieyska, dziennikarka "Gazety Wyborczej". "Myli się Pani, mecenas Giertych nie przyniósł taśm" – napisała.

Sprawę skomentował w końcu sam Roman Giertych. Na Twitterze stwierdził: "Widać, że pani Kataryna ma ochotę sprawdzić się w sądzie".

Donos na prezesa

Przypomnijmy, że Giertych jest jednym z pełnomocników austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. Drugim jest Jacek Dubois. W zeszłym tygodniu "GW" informowała, że prawnicy w imieniu swojego klienta złożyli w prokuraturze zawiadomienie o "uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego". Birgfellner zarzuca prezesowi PiS "dokonanie oszustwa wielkich rozmiarów".

Pierwsze teksty, które w mediach funkcjonują pod hasłem "taśmy Kaczyńskiego", "Wyborcza" opublikowała w zeszłym tygodniu. W całej sprawie chodzi o budowę dwóch wież w centrum stolicy przez spółkę Srebrna, związaną z ludźmi PiS. Przy inwestycji pracował Birgfellner. Austriak zaczął nagrywać prezesa PiS, kiedy ten odmówił mu zapłaty za wykonane dotychczas prace ze względu na braki w dokumentach i zasugerował rozwiązanie sądowe.

Czytaj także:
Kompromitacja Giertycha. Pokazał depeszę Reutera, ale nie zauważył tego

/ Źródło: DoRzeczy.pl / Twitter / Gazeta Wyborcza
/ dcy

Czytaj także

 66
  • Tenaldin IP
    Giertych liczy, że kumpel ze studiów będzie siedział za stołem z łańcuchem?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • wrogGW i Schechtera-Michnika IP
      Kuń igra i się doigra jak stara kasta sądowa przestanie wydawać wyroki pod dyktando
      Dodaj odpowiedź 19 6
        Odpowiedzi: 0
      • Weterynarz IP
        Mół krzyżówka osła z gier tychem.
        Dodaj odpowiedź 23 10
          Odpowiedzi: 1
        • AS777 IP
          "Widać, że ma ochotę sprawdzić się w sądzie" .......................
          Zuchwałość i pewność połączona z zarozumiałością Giertycha cuchnie chamstwem! :-(

          Nikt nie wie kiedy taki dla przykładu podam Cyba czy Stefan W. odwiedzi tego czy tamtego i koniec jego nastąpi niespodziewanie.
          Dodaj odpowiedź 26 8
            Odpowiedzi: 0
          • J. Wanna IP
            Giertych zaczyna stosować zagrywki niczym pożal się Boże profesor Matczak! Może ta "nadzwyczajna kasta" tak ma?!! Ręce i nogi się uginają!!!!!!
            Dodaj odpowiedź 39 12
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także