KrajWielki spisek wokół Konfederacji

Wielki spisek wokół Konfederacji

Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke, Robert Winnicki
Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke, Robert Winnicki / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Dodano 306
TAKI MAMY KLIMAT || Szanse Konfederacji na przekroczenie progu wyborczego maleją z każdą kolejną wypowiedzią jej czołowych polityków. Poszukując w panice wyjaśnienia kiepskich sondaży, kolejni członkowie tego antyunijnego sojuszu coraz częściej uciekają w krainę absurdu.

Punktem wyjścia do napisania tego artykułu jest niedawny występ Kai Godek u Roberta Mazurka w RMF FM, gdy to dziennikarz niemalże znokautował słynną działaczkę pro-life. Fakt, że kandydatka do Parlamentu Europejskiego nie wie, czym się różni Rada Europejska od Rady Unii Europejskiej to jedna sprawa; wpadka, ale przypuszczam, że problemy z odpowiedzią na to pytanie mieliby również politycy PO czy PiS.

Najciekawsze było nie to co się wydarzyło podczas wywiadu, ale co mogliśmy obserwować bezpośrednio PO nim. O stanie mentalnym Konfederacji więcej od samej Kai Godek mówi reakcja jej koalicyjnych kolegów.

Przesiąkanie absurdem

Mam tu na myśli przede postać wiceprezesa partii KORWiN Sławomira Mentzena, który w całym programie Mazurka węszy spisek PiS-owskich sił, które robią wszystko, by propolska koalicja nie doszła do władzy.

„Jeżeli doda się do tego [tj. do programu Mazurka – J.F.] aż trzy prześmiewcze wzmianki o Konfederacji w rubryce Gmyza i Goćka w Do Rzeczy, sprawa staje się zupełnie jasna. Stratedzy PiS uznali, że nie da się nas już dłużej przemilczeć, więc trzeba nas zniszczyć” – oznajmił Mentzen na Facebooku.

Brzmi to niczym jeden ze skeczy Monty Pythona; wszak polska rzeczywistość już dawno wyprzedziła satyrę. Jest to tym bardziej zasmucające, że powyższych słów nie wypowiedział żaden polityk kojarzony z… powiedzmy, że „kontrowersyjnych” wystąpień, tylko właśnie Sławomir Mentzen słynący (do tej pory) z merytoryczności swoich wypowiedzi. Młodego polityka-ekonomistę kojarzono z chłodnym wywodem i spokojnym argumentowaniem na rzecz liberalnych rozwiązań gospodarczych.

Po tyradach naczelnego polskiego wolnościowca, w którego wykładach więcej niż o ekonomii mogliśmy się dowiedzieć o Hitlerze, inteligencji kobiet czy dzieciach z zespołem Downa, postać Mentzena była odświeżającą odmianą. Czemu to się zmieniło? Cóż, swego czasu Korwin-Mikke rozwijał teorię, że kobiety „przesiąkają” poglądami swoich mężczyzn. Najwyraźniej jakaś zbliżona zasada musi działać w polityce. Obracając się w towarzystwie Korwin-Mikkego czy Brauna, musisz krakać jak i oni.

W pogoni za spiskiem

Mentzen poszukujący spisków medialnych na tle reszty Konfederacji nie jest żadnym novum. Teza, że – jak to określa Grzegorz Braun – „media głównego ścieku” zmówiły się, by deprecjonować propolski sojusz była powtarzana przez lata (szczególnie mocno artykułował ją zdaje się Korwin-Mikke).

Jacek Wilk (również wiceprezes KORWiNa) komentując sondaż IBRIS, zasugerował, że kiepskie wyniki Konfederacji są jedynie pochodną tego, że „czwarta władza” nie chce dopuścić do powstania jakiejś siły zdolnej zagrozić duopolowi PO-PiS.

„Odkąd jestem w polityce (czyli od ośmiu lat) z zadziwiającą, żelazną powtarzalnością obserwuję przy KAŻDYCH wyborach dokładnie ten sam schemat” – podkreśla polityk. Za słabe wyniki sojuszu nie jest zatem odpowiedzialna ich polityczna oferta, brak rozpoznawalności, czy fatalny pijar; nie, winne są jedynie złe media, które ogłupiają obywateli.

Ten wątek był kontynuowany przez media sprzyjające Konfederacji. Na stronie „Najwyższego Czasu” mogliśmy przeczytać artykuł „Lewackie media chcą zniszczyć Konfederację! Zaczęły od Kai Godek – obrońcy życia i wolnościowca”. Artykuł jest również omówieniem tekstu "Godek na celowniku. Skąd zmasowane ataki medialne na wolnościowych obrońców życia?" autorstwa Dominika Cwikły z portalu Kontrrewolucja.net. Nas jednak tutaj interesuje jedynie autorski lead, który zamieścili dziennikarze portalu nczas.com. Możemy w nim przeczytać powtórkę z tez Wilka: media niszczą Konfederację, gdyż nie mogą już o niej dłużej milczeć. „Okazuje się, że na pierwszą linię frontu rzucono dziennikarzy uchodzących do tej pory za rzetelnych” – pisze autor artykułu kryjący się pod inicjałami MMC, wskazując w tym miejscu na Łukasza Warzechę i Roberta Mazurka.

Słuchając co niektórych polityków można odnieść wrażenie, że gdyby tylko wredni dziennikarze przestali „atakować” siły propolskie, to partia Wolność/KORWiN cieszyłaby się co najmniej 20 procentowym poparciem w społeczeństwie (swoją drogą w niedawnym wywiadzie Korwin-Mikke stwierdził, że właśnie 20 proc. Konfederacja otrzyma w najbliższych wyborach).

– W miarę jak Konfederacja rośnie w siłę media głównego ścieku (…) reagują coraz gwałtowniej. Wcześniej nas przemilczali. Teraz przemilczeć nas się nie da, to kwalifikujemy się do frontalnego ataku i zniszczenia. Tego przykładem była napaść nieprzytomna, której celem stała się Kaja Godek – mówił Grzegorz Braun o rozmowie Mazurka z Godek, nazywają przy okazji dziennikarza „szubrawcem” oraz „funkcjonariuszem”.

Długa droga w dół

Cóż, pewne spiskowe teorie dotyczące roli mediów w budowaniu polskiej sceny politycznej, to i tak małe piwo w porównaniu do innych ciekawych teorii Konfederatów.

Gdy tylko pojawiła się nowa inicjatywa Roberta Gwiazdowskiego Polska Fair Play, to Janusz Korwin-Mikke od razu ustalił, że konkurent może być wykwitem…. ukraińskiej agentury. Robert Winnicki skromniej podszedł do sprawy, przekonując, że za Gwiazdowskim stoi „jedynie” Mateusz Morawiecki. „Projekt ma dwa cele: obniżyć szanse koalicji narodowo-wolnościowej i dać ew. koalicjanta na jesień” – podkreślił prezes Ruchu Narodowego na Twitterze.

Teorie spiskowe to chleb powszedni dużej części tego środowiska. Nawet podczas ostatnich wyborów w Gdańsku mogliśmy usłyszeć od Grzegorza Brauna insynuacje, że wybory były jednym „wielkim matactwem”, podczas którego doszło do „feudalnego przekazania władzy”. Wcześniej znowuż twierdził, że do wyborów może w ogóle nie dojść, gdyż „układ” może szykować „ścieżkę ewakuacji”. Z kolei same wybory mogły się odbyć jedynie dlatego – mówił Braun – że Paweł Adamowicz jest „oficjalnie nieboszczykiem”, sugerując w rozmowie z Tomaszem Gryguciem (działającym pod pseudonimem Pan Nikt), że śmierć prezydenta Gdańska mogła być ustawką.

Sam Braun zresztą w ostatnich dniach jeszcze raz o sobie przypomniał, stwierdzając w telewizji internetowej wRealu24, że będzie dążył do penalizacji aktywności homoseksualnej, czyli do „karalności sodomii jako takiej”, dodając, że np. Robert Biedroń jako „publiczny sodomita” powinien trafić do więzienia.

Wspomniany Jacek Wilk pytany o te słowa, stwierdził, że jest to prywatna wypowiedź Brauna, której nie można utożsamiać z oficjalnym stanowiskiem Konfederacji. Problem w tym, że Braun zapewnił, że te swoje „prywatne wypowiedzi” będzie głośno powtarzał, gdy już dostanie się do Parlamentu Europejskiego. Do którego mają go zaprowadzić listy Konfederacji.

O Braunie można mówić różne rzeczy, ale jest to człowiek słowny i bezkompromisowy, więc trudno go podejrzewać o niedotrzymanie obietnic wyborczych.

Aha, jeszcze jedno; Sławomir Mentzen podczas jednego z wystąpień zachęcał do głosowania na Konfederację, przekonując, że absolutną „perełką”, która powinna wszystkich skłonić do takiego wyboru, będzie możliwość wysłuchania, jak w Parlamencie Europejskim Grzegorz Braun mówi tradycyjne „Szczęść Boże”. Ciekawe co radykalny wolności owiec, jakim przecież jest Mentzen, myśli o najnowszych pomysłach swojego koalicyjnego kolegi. Może dojdzie do wniosku, że tak jak redaktorzy Gociek, Gmyz i Mazurek również i Grzegorz Braun jest jedynie narzędziem pisowskich strategów?

Artykuł wyraża poglądy autora i nie musi być tożsamy ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz poprzednie teksty z cyklu "Taki Mamy Klimat":

Czytaj także:
Prawica będzie płakać przez Biedronia
Czytaj także:
W Polsce liczy się tylko jeden Duda

Zobacz również wywiad DoRzeczy.pl z Grzegorzem Braunem:

Czytaj także:
Grzegorz Braun: Gram w grę, która jest na stole

Czytaj także

 306
  • maciej IP
    "występ Kai Godek u Roberta Mazurka w RMF FM, gdy to dziennikarz niemalże znokautował słynną działaczkę pro-life."


    Akurat oglądałem ten "występ". I mam zupełnie inne wrażenie. Żadnego "nokautu" tam nie widziałem. To panu Mazurkowi trzęsły się ręce . Proszę pooglądać.
    youtube
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Tmx20 IP
      Ranking dorzeczy jest tak dorzeczy jak Pan Lisicki pro pisowski aparatczyk. 3 sondarzownie daja wygrana Koalicji a u Pana lisickiego pis ma prawie 18 % przewagi nad koalicja. Komuna az czerwono, propaganda i manipulacja do granic absurdu. Co dowodem jest niezbitym ze Pisowi banderola sie konczy.
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0
      • Koniu IP
        Do Rzeczy wyglada tak samo jak GW za Rudego
        Gratuluje do razu widac skad srebniki leca
        Dodaj odpowiedź 2 1
          Odpowiedzi: 0
        • Wulgarny brak obiektywizmu? IP
          Chwiedorczuk.
          Te twoje wypociny uragaja kazdemu rzetelnemu zrodlu informacji.
          Czy zalozono u was dzial propagandy i agitacji (dpia)?
          Dodaj odpowiedź 3 0
            Odpowiedzi: 0
          • Marian Konarski IP
            Jeżeli PiS zdobędzie większość sejmową to na początek wprowadzi podatek katastralny od wartości nieruchomości, w tym mieszkań, ustalanej arbitralnie przez urzędników z żydowskiego namaszczenia. Kto nie będzie w stanie zapłacić podatku to zostanie on wpisany w księgę wieczystą, wraz z potężnymi odsetkami. Po max. trzech latach pojawi się żydowski komornik pod ochroną wojsk USA i zaproponuje byłemu właścicielowi zadłużonej nieruchomości jej dzierżawę wg stawek ustalonych przez żydów. I w ten sposób Polacy zapłacą żydom BILION złotych.
            Dodaj odpowiedź 5 0
              Odpowiedzi: 0
            • Michael IP
              Dziwne, że p. Mazurek nie zaprosił do studia p. Grzegorza Brauna...
              Dodaj odpowiedź 7 0
                Odpowiedzi: 0
              • SmiechNaSali IP
                Czy Gmyz i Gociek to polski Flip i Flap?
                Dodaj odpowiedź 6 1
                  Odpowiedzi: 0
                • Tomasz IP
                  Nic nie udowadnia lepiej tez autora tego felietonu niż ten dziki skowyt w komentarzach poniżej. Robert Mazurek przeprowadził rzetelny wywiad z Kają Godek, w której ją po prostu merytorycznie zmiażdżył, zasypał cytatami koalicjantów, na które Kaja Godek plotła coś o aborcji, a już stwierdzenie "Panie redaktorze, ja nie jestem głupią osobą" to po prostu poziom Ewy Kopacz. Braun może oczywiście mieć każde zdanie jakie chce o osobach homoseksualnych, ale propozycja penalizacji tych zachowań to jak to stwierdzil Warzecha - przepis na 1%. No, może 2%. Ciągłe wyzywanie przeciwników od ścieku, agentów i funkcjonariuszy raczej nikomu jeszcze procentów nie przysporzyło.
                  Zaskakujące, że w tym gronie arcymistrz wpadek Korwin zachowuje się nad wyraz rozsądnie, jak na swoje możliwości. No i szkoda trochę Winnickiego z Bosakiem, a trochę i Liroya, że takie towarzystwo im się trafiło.
                  Dodaj odpowiedź 1 13
                    Odpowiedzi: 0
                  • Waldek IP
                    Skamieniałem, to jest dziennikarstwo? To jest gorej niż zabawa przedszkolaków w dziennikarzy "Faktu".
                    Dodaj odpowiedź 22 2
                      Odpowiedzi: 0
                    • Monika IP
                      Jan Fiedorczuk bardzo sie ropisał w swoich wywoddach. A nie warto by się krótko odnieś do formy i sposobu przeprowadzenia wywiadu przez Mazurka z Panią Godek?
                      Cjamstwo i prostactwo kasty dziennikarskie widac nie wadzi.
                      Dodaj odpowiedź 22 2
                        Odpowiedzi: 0
                      • Poganiacz osłów IP
                        Ja w przeciwieństwie do w/w zobaczyłem chama, nazywającego siebie dzentelmanem, który zadaje pytania i nie czeka na odpowiedź.
                        Klasyka obecnych mediów.
                        Mazurek jest skończony.
                        Dodaj odpowiedź 24 1
                          Odpowiedzi: 0
                        • Volkslista Schindlera IP
                          Droga Redakcjo ! Rozumiem, że zatrudnianie Ukraińskich pracowników przynosi pewne korzyści materialne. Pomyślcie jednak o możliwych stratach jakościowych i wizerunkowych. P.S. Czy Pan Fiedorczuk ma pozwolenie na pobyt i pracę ?
                          Dodaj odpowiedź 20 1
                            Odpowiedzi: 0
                          • Patriota IP
                            Spisek, to zawiązali chyba Ci, którzy tak piszą jak powyżej. Po prostu to znaczy, że Konfederacja rośnie w siłę i zagraża układowi z 1989 roku. Braw Konfederacja!!
                            Dodaj odpowiedź 25 2
                              Odpowiedzi: 0
                            • Dominik IP
                              Paszkwil w stylu chama Mazurka
                              Dodaj odpowiedź 25 2
                                Odpowiedzi: 0
                              • sdasdas IP
                                Wystarczy jakby sondaże "na zlecenie" podały, że Konfederacja ma 20% to rzeczywistość zweryfikuje to w wyborach tak, że te 20% +/-5% by mieli... Skąd .Nowoczesnej wynik?! Media - czwarta władza!
                                Dodaj odpowiedź 15 0
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także