KrajW poszukiwaniu reduty

W poszukiwaniu reduty

Flaga LGBT
Flaga LGBT / Źródło: Pixabay/ domena publiczna
Dodano 65
Magdalena Kaźmierczak || Konserwatywne środowiska dostrzegają już, że w sprawie warszawskiej Deklaracji LGBT+ kwestia edukacji seksualnej jest „tylko” jednym z drobniejszych elementów strategii, mającej doprowadzić do wprowadzenia małżeństw jednopłciowych i przyznania im prawa do adopcji.

Czy jednak widzą, że najważniejszą walkę w obronie małżeństwa pojmowanego w zgodzie z prawem naturalnym będą musiały stoczyć na polu wyznaczonym już przez przeciwników? Na polu nie światopoglądu, ale prawa, i to wywiedzionego z filozofii umowy społecznej. Rozsądne argumenty odwołujące się do wartości nie wystarczą do rozstrzygnięcia sporu czysto prawnego.

Wyzwanie

Stawka jest poważna. Przekonanie o nadrzędności prawa do indywidualnego „szczęścia” i samorealizacji ponad dobrem wspólnym to nic innego jak prawo do egoizmu, na ołtarzu którego poświęca się nie tylko instrumenty legislacyjne pomagające kształtować przyszłość demograficzną, nie tylko podkopuje się solidarność międzypokoleniową, na której często oparte są systemy ubezpieczeń społecznych, ale – co najważniejsze – ignoruje się niebezpieczeństwa dla zrównoważonego psychospołecznego rozwoju dzieci, pozbawianych wzorca rodziny opartego na… różnorodności (różnicy) płci właśnie. Pozbawianych też, przynajmniej w połowie, naturalnych rodzicielskich „korzeni”. Konsekwencji, wbrew zaklęciom postępowych inżynierów społecznych, jeszcze nie znamy.

Plan bitwy

Nie jest tajemnicą, że tekst warszawskiej deklaracji przygotowało i uzgadniało z Rafałem Trzaskowskim Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza. MNW pełni rolę koordynatora działań grupy organizacji (skupiających aktywistów środowisk nieheteroseksualnych) w ramach „Strategii wprowadzenia równości małżeńskiej w Polsce na lata 2016-2025”. Na stronie internetowej mnw.org.pl można się zapoznać ze Strategią oraz z gotowym projektem ustawy o równości małżeńskiej, wraz z uzasadnieniem i planowanymi zmianami niektórych innych aktów prawnych tak, aby były zgodne z tą ustawą.

Jako główny cel „Strategia” zakłada „trwałe wprowadzenie równości małżeńskiej”, które wymaga zbudowania woli politycznej (lobbing w ruchach społecznych, partiach politycznych i wśród pojedynczych polityków na poziomie samorządowym i krajowym, włączając kandydatów na prezydenta) oraz zwiększenia poparcia społecznego (przez popularyzację w mediach, edukacji, dyskursie publicznym, a także w środowiskach nieoczywistych, jak niektóre środowiska katolickie czy związki zawodowe).

Strategię i projekt ustawy przygotowali profesjonaliści (ich nazwiska wymienione są na stronie MNW, jednym z autorów jest Krzysztof Śmiszek, partner Roberta Biedronia). Opracowano nawet wytyczne dotyczące języka i rodzaju argumentacji, jakimi najlepiej posługiwać się w dyskusjach na ten temat. W niedawnym wydaniu „Warto rozmawiać” przedstawiciel stowarzyszenia My Rodzice, skupiającego rodziców osób homoseksualnych, w bardzo autentyczny sposób użył… takich samych przykładów, jakie są zamieszczone w zakładce strony MNW „Jak mówić o równości małżeńskiej”.

„Strategia” jest już realizowana, widać to zwłaszcza na poziomie samorządów, szczególnie wielkomiejskich (np. Łódź, Gdańsk, Poznań). Jednak Warszawska Deklaracja LGBT+ to „pierwszy w Polsce wchodzący w życie akt polityczny dotyczący tylko i wyłącznie osób LGBT+”, który, jak czytamy na stronie MNW „ma szansę zmieniać sytuację w całej Polsce”.

Pole już przygotowane

Rzeczywiście, podpisanie warszawskiej Deklaracji poskutkowało tym, że od kilku tygodni temat nie schodzi z politycznej agendy, co jest – nota bene - jednym z celów operacyjnych Strategii. Krytycy prezydenta Trzaskowskiego początkowo skupili się na jednym punkcie, jakim jest edukacja seksualna. Nie poświęcili dostatecznej uwagi edukacji antydyskryminacyjnej – a to ona, prowadzona zapewne w formie warsztatów, realizujących program wychowawczy zgodny z podstawą programową MEN (w programie przecież znajdują się takie cele jak przeciwdziałanie wykluczeniom, tolerancja, poszanowanie praw drugiego człowieka itp.) będzie kluczowa dla budowania społecznego poparcia wśród młodzieży dla projektu równości małżeńskiej.

Przykład Gdańska pokazał, że niezwykle trudno sprzeciwić się wprowadzeniu tego typu zajęć odwołujących się do haseł z programu wychowawczego – tym bardziej realizowanych „w ramach” tego programu w normalnych godzinach lekcyjnych. Pytania Rzecznika Praw Dziecka, zapowiedzi ministerstwa, kuratorów i rodziców mogą nie wystarczyć. Poparcie polityczne, częściowo na skutek nagłośnienia tematu przez media, ale też dzięki dość histerycznym komentarzom niektórych konserwatywnych polityków - również rośnie.

Konstytucja nie wystarczy

Łudzą się ci, którzy wierzą, że Konstytucja bezpiecznie chroni tradycyjne pojęcie małżeństwa. Propozycja ustawy opracowanej w ramach projektu „Równość małżeńska dla wszystkich” (zrealizowanego dzięki Funduszom EOG) zakłada jedynie niewielkie znowelizowanie istniejących przepisów prawa, polegające głównie na zamianie terminów „mąż” i „żona” na „małżonek” lub „małżonkowie”, a w Kodeksie rodzinnym „mężczyzna i kobieta” zawierający małżeństwo mieliby zostać zamienieni na „dwie osoby różnej lub tej samej płci”. Natomiast art. 18 Konstytucji – według autorów projektu – nie sprzeciwia się rozszerzeniu zakresu znaczenia małżeństwa, gdyż „przyznając opiekę i ochronę małżeństwu jako związkowi kobiety i mężczyzny, nie wyklucza istnienia małżeństw o innej strukturze podmiotowej. (…) Z przewidzianej w art. 18 Konstytucji normy programowej wynika nakaz wspierania przez organy władzy publicznej małżeństw tworzonych przez kobietę i mężczyznę. Kobieta i mężczyzna połączeni węzłem małżeńskim nie mogą być traktowani gorzej niż osoby tworzące inne związki.

Otwarcie małżeństwa dla par osób tej samej płci w drodze ustawy zwykłej w żaden sposób nie osłabi ochrony i opieki państwa nad małżeństwem kobiety i mężczyzny”. Taką koncepcję możliwej interpretacji Konstytucji potwierdził w lutym wyrok WSA w Warszawie. Całkiem niesłusznie obrońcy tradycyjnego małżeństwa poczuli się uspokojeni odmową przez tenże sąd transkrypcji aktu małżeństwa zawartego przez parę homoseksualną poza granicami kraju. Sąd bowiem niemal dokładnie pokazał w uzasadnieniu tę samą ścieżkę prawną, jaką wskazuje projekt „Równość małżeńska dla wszystkich”: „treść art. 18 Konstytucji nie mogłaby stanowić samoistnej przeszkody do dokonania transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa, gdyby w porządku krajowym instytucja małżeństwa jako związku osób tej samej płci była przewidziana.

Powyższy przepis nie zabrania przy tym ustawodawcy, by ten mocą ustaw zwykłych zinstytucjonalizował status związków jednopłciowych lub też różnopłciowych, które z sobie wiadomych przyczyn nie chcą zawrzeć małżeństwa w jego tradycyjnym rozumieniu”. WSA nie ma kompetencji autorytatywnego interpretowania Konstytucji, ale treść uzasadnienia pozostaje znacząca. Jednym z przewidzianych w Strategii sposobów wymuszania na Polsce wprowadzenia równości małżeńskiej są właśnie próby rejestrowania małżeństw jednopłciowych, następnie zaskarżania odmowy do sądów coraz wyższych instancji, a po wyczerpaniu możliwości w kraju, kierowanie sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, którego orzeczenia określają prawo do zawierania przez pary homoseksualne związków partnerskich jako „pozytywny obowiązek państwa” (gdyż 24 państwa na 47 reprezentowanych w Radzie Europy osiągnęły tzw. europejski konsensus). Z chwilą, gdy co najmniej 24 państwa umożliwią zawieranie takich małżeństw, Trybunał uzna za obowiązek także wprowadzenie równości małżeńskiej. I Nie będzie to, w świetle prawa, ingerowanie w sprawy światopoglądowe, ale realizacja praw człowieka, do przestrzegania których jesteśmy zobowiązani – ponieważ równość prawna nie może zależeć od światopoglądu.

Zresztą sama Konstytucja dała autorom projektu zmian prawnych szereg innych jeszcze argumentów, takich jak choćby prawo do poszanowania godności (art. 30), ochrony wolności (art. 31), równości właśnie(art. 32), poszanowania życia prywatnego i rodzinnego (małżeństwo nie wyczerpuje przecież definicji rodziny) oraz decydowania o życiu osobistym (art. 47), wreszcie zakaz dyskryminacji (art. 32). Prawo do zawarcia małżeństwa implikuje prawo do adopcji dzieci. W tekście wprowadzającym do projektu ustawy można przeczytać, że „osoby w związkach tej samej płci tworzą wychowywanym w nich dzieciom wartościowe środowisko opiekuńcze. W konsekwencji wraz z dostępem do małżeństwa powinny uzyskać możliwość ubiegania się o przysposobienie dziecka współmałżonka oraz o wspólne przysposobienie, po spełnieniu wszystkich warunków prawem przewidzianych”. Takie stanowisko już zajmuje w swoich rozstrzygnięciach ETPC.

„Postępowi” harcownicy

Deklaracja LGBT+, przyjęta najpierw w Warszawie, następnie, jak słyszymy, planowana w kolejnych miastach, jest więc częścią tej strategii. Stowarzyszenia LGBT+ działają legalnie, mają więc prawo lobbowania za zmianami prawnymi. Wydaje się jednak, że osoby i środowiska, w stosunku do których ten lobbing jest prowadzony, jeszcze do niedawna nie rozumiały, czemu ich poparcie ma w efekcie posłużyć. Po pierwsze dlatego, że hasła „tolerancji” i „równości” są tak oczywiste, że same mogą wystarczyć do wsparcia „w ciemno” wszelkich inicjatyw, które miałyby je realizować. Po drugie zaś dlatego, że umiejętnie prowadzona kampania nie polega na odkrywaniu od razu wszystkich kart, ale stopniowym, rozpisanym na etapy zdobywaniu poparcia (społecznego i politycznego) dla sekwencji mniejszych, konsekwentnie po kolei wprowadzanych zmian, z których jednak następne wynikają z poprzednich. Potwierdził to w rozmowie z DGP Paweł Rabiej. Co prawda po medialnej burzy, jaka rozpętała się wokół jego wypowiedzi, zasłonił się „prywatnymi poglądami”, ale trudno zakładać, że nie brał udziału w negocjowaniu zapisów Karty LGBT+, zarówno przed wyborami, jak i już po objęciu urzędu, i nie wiedział o jej istotnej roli w realizowaniu „Strategii”. Można podejrzewać, że świadomie wprowadził temat do publicznego dyskursu.

Barbara Nowacka, trochę na wyrost wypowiadając się w imieniu Koalicji Europejskiej, zapowiedziała wprowadzenie związków partnerskich. Politycy PSL, niespodziewanie dla siebie uwikłani w ten temat (przystąpienie PSL do KE miało miejsce trzy dni po podpisaniu warszawskiej deklaracji, kiedy to głównym tematem była zbliżająca się konwencja przedwyborcza PiS), pytani o małżeństwa jednopłciowe i adopcję mówią „nie”, ale na pytanie o związki partnerskie starają się, podkreślając swój konserwatyzm, jednocześnie stawiać diabłu ogarek w postaci ostrożnej zgody na ich wprowadzenie (Jarosław Kalinowski, Władysław Kosiniak-Kamysz) lub unikać jednoznacznej odpowiedzi i zmieniać temat.

Zapewne nie wszyscy w pełni zdają sobie sprawę (ale wielu na pewno tak) z tego, że wprowadzenie związków partnerskich, które mogłyby zawierać pary jednopłciowe, będzie w konsekwencji prawnej prowadzić również do uznania prawa tych par do zawierania małżeństw i do adopcji (pokazują to przykłady innych państw, w których zresztą zmiany prawne w tym zakresie niekoniecznie wynikały wprost z poparcia większości społeczeństwa, tylko właśnie z konieczności dostosowania prawa krajowego do tak rozumianych zapisów Karty Praw Człowieka). Ta „stopniowość” definiowania celu jest na razie korzystna dla środowisk LGBT+, bo sondaże pokazują, że dziś co prawda rośnie przyzwolenie na związki partnerskie, ale koncepcja rozszerzenia definicji małżeństwa wzbudza wciąż wyraźnie większy sprzeciw, podobnie jak postulat prawa do adopcji.

Obyśmy nie gnuśnieli w zaroślach

Prawdopodobnie zwolennikom konserwatywnego rozumienia małżeństwa nie uda się zupełnie powstrzymać zmian, których domagać się będą zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne czynniki. Tym bardziej, że rozstrzygnięcie nie będzie wynikać z tzw. „zdrowego rozsądku”, a z wykładni prawnej, opieranej coraz częściej nie – jak niegdyś – na duchu prawa, ale na jego literze. Czy bardzo umiejętnie wypracowana własna strategia, również wykorzystująca taką wykładnię, pozwoliłaby polskiej obyczajowej prawicy opóźnić ich wprowadzenie, lub chociaż zminimalizować zasięg?

Rozstrzygnięcia ETPC ulegają stopniowej ewolucji, na razie w kierunku coraz bardziej liberalnym, jednak długofalowo ta tendencja nie musi się pogłębiać. Wybory w poszczególnych krajach członkowskich Rady Europy wskazują na pewne wzmacnianie się środowisk konserwatywnych, być może więc jest szansa na zatrzymanie trendu. Nie wolno jej zmarnować. Zachowując szacunek dla godności osób homoseksualnych, trzeba spróbować wypracować taką definicję istoty małżeństwa, która wywodziłaby się nie tylko z prawa naturalnego, ale również z właściwie pojętej solidarności społecznej i dobra wspólnego, umocowanego także w prawie świeckim. Oprócz analiz podważających legalność „postępowych” rozwiązań - przygotować wyprzedzające pomysły legislacyjne. Bo jeśli zmieniona zostanie definicja małżeństwa, treści edukacyjne będzie trzeba do niej dostosować już automatycznie.

Czytaj także:
Lisicki: Kościół Franciszka odpuszcza z LGBT, toleruje tę ideologię
Czytaj także:
"Nie jestem antyklerykałem". Trzaskowski: Episkopat wpisuje się w tezy pisowskiej propagandy

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ jfi

Czytaj także

 65
  • ANTY-SEMITA RED. NACZ. NEWSWEEK T. LIS IP
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • BEZ-ŚCIEMY.PL24 IP
      przy okazji: polscy „artyści” (a w szczególności „artystki”) tak nad-aktywni ostatnio w mediach wciąż nie mogą się otrząsnąć po szoku, kiedy wyszły na jaw poczynania ich gwiazd typu Harvey Weinstein, Kevin Spacey i Bill Cosby … -- dołączyli do Romaka Polańskiego …
      Ich zachowanie to przejaw ich frustracji z tego powodu -- w szczególności: M. Gretkowskiej, K. Jandy, M. Nurowskiej, A. Holland, E. Wójciak, M. Środy, …
      W/w „artystkom” jakoś dziwnie po drodze m.in. z Romkiem Smogarzewskim -- tutaj:
      http://www.wprost.pl/wybory-samorzadowe-2018/10158704/prezydent-z-po-zaprezentowal-kandydatki-na-radne-pani-od-seksu-i-napalone.html
      PS! Na wspomnianej konwencji był obecny także poseł i rzecznik prasowy PO Jan Grabiec, który po prezentacji kandydatów, wręczył Smogorzewskiemu szablę. – „Prowadź nas do boju” – powiedział do prezydenta Legionowa.
      Dodaj odpowiedź 6 0
        Odpowiedzi: 0
      • Marek Błaszczyk IP
        W niedawnym wydaniu „Warto rozmawiać” przedstawiciel stowarzyszenia My Rodzice, skupiającego rodziców osób homoseksualnych, w bardzo autentyczny sposób użył… takich samych przykładów, jakie są zamieszczone w zakładce strony MNW „Jak mówić o równości małżeńskiej”.
        Ten przedstawiciel Stowarzyszenia „My, Rodzice” to ja. To moje dziecko chcecie karać („niekoniecznie śmiercią – p. Salwowski na Frondzie), przymusowo leczyć, a najlepiej porządnie wy.... (bo dobrze wiecie, że gwałt w Waszym wykonaniu to sam miód).
        Szczerze mówiąc, nie czytałem strony www Miłość Nie Wyklucza. Odpowiedziałem na pytania p. Pospieszalskiego zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą. A źródłem tej wiedzy są przede wszystkim rozmowy z moim dzieckiem (opowieść o niemożności prawnego zabezpieczenia praw partnerki mojej córki była skrótem MOJEJ ROZMOWY Z MOJĄ WŁASNĄ CÓRKĄ). Nawet wyrwało mi się nieco dziwne sformułowanie „no to jedziemy”, bo poczułem, że w bardzo nieprzyjaznym otoczeniu stoję na pewnym gruncie - mówię o sobie i mojej Rodzinie.
        A adopcja? 50.000 dzieci w Polsce jest wychowywanych w związkach jednopłciowych. To Wy nie chcecie ich zobaczyć (stanąć w prawdzie!). Te rodziny w niczym nie przypominają dwójki obleśnych owłosionych ekshibicjonistów, na którą się nieustannie powołujecie. To najczęściej są dwie dziewczyny, które razem wychowują dziecko jednej z nich. Przy takiej liczbie statystycznie musi się zdarzyć sytuacją, o której próbowałem opowiedzieć. A teraz spróbujcie się zastanowić nad swoją opinią w opisanej poniżej historii
        Umiera Anna matka biologiczna 13-letniej Zuzy, partnerka Ewy, z ktorą wychowywały Zuzę od urodzenia. Sąd decyduje, kto ma się opiekować Zuzą do czasu osiągnięcia pełnoletniości. Którą decyzję uważasz za słuszną?
        1. Dom Dziecka. Dyrektorka, wierna czytelniczka DoRzeczy, dobrze wie co myśleć o „tych dewiantach-pedofilach” i  gwarantuje, że „ta Pani, która zdemoralizowała Zuzę” nie zobaczy dziecka przez najbliższe 5 lat.
        2. Siostra Anny. Zerwała kontakty 18 lat temu. Uważa, że pierwszą osobą, która powinna się zająć tym „pomiotem zboczeńców” jest egzorcysta. Nie ukrywa swojego obrzydzenia i do siostry, i do siostrzenicy.
        3. Ewa, do której Zuza mówi „Mamo” i z którą razem przeżywają tragedię, jaka je obie spotkała i wspierają się wzajemnie.
        Dodaj odpowiedź 3 4
          Odpowiedzi: 0
        • jacek IP
          jak miło przeczytać, że zdaje się zauważyliście drodzy prawicowcy, że przegrywacie i w zasadzie już przegraliście. świat się zmienia i nic tego postępu nie zatrzyma. a z pewnością nie wy :)
          Dodaj odpowiedź 3 8
            Odpowiedzi: 1
          • Tęczowe Pedały IP
            Czy wszystkie dzieci mają już w szkole swojego Tęczowego Latarnika ?
            Dodaj odpowiedź 8 2
              Odpowiedzi: 0
            • Tychik IP
              Artykuł przełomowy ,ale jabym dodał:
              “ Równolegle z innymi koniecznymi oczywiście działaniami, trzeba również poszukiwać ich(“homo wszelkiej dewiacji”) "pięty Achillesa!
              O co chodzi? :
              ŻEBY W JESZCZE WIĘKSZYM STOPNIU "ZAPRZĄGNĄĆ" NAUKĘ DO WALKI z LBTG!?”
              Sam nie jestem specjalistą ale wystarczy się średnio interesować żeby zauważyć że ciągle przewijają się opisy groźnych skutków dla zdrowia psychicznego, fizycznego tych grup społecznych, a nawet i u dzieci adoptowanym przez pary "homo"!
              Jak słusznie zauważa autorka wszystko rozegra się na gruncie prawnym, więc trzeba solidną- prawną podstawę do takiej batalii przygotować!
              Należy podchwycić temat ”skutków zdrowotnych par inaczej” , a w tym celu zorganizować grupę lekarzy, psychologów, pedagogów (oczywiście im wyższe stopnie naukowe i autorytety tym lepiej),
              a nawet organizacje tak rządowe ,jak i ponad, w końcu nie tylko w Polsce !
              Problem może się wyłonić, ponieważ światowe środowiska naukowe, zwłaszcza humanitarne są zdominowane przez zwolenników lewactwa, a pozostali mocno zastraszeni szykanami na uniwersytetach wobec “niepoprawnych”, jak utrata pracy ,czy nawet skutkami prawnymi !
              Niemniej z pewnością znajdzie się “silna grupa pod wezwaniem” , a jeśli wysiłki zostaną skoordynowane na arenie międzynarodowej to już mamy poważny ruch społeczny ,a nawet polityczny!
              I tu powinni wkroczyć publicyści, dziennikarze i za pomocą prawicowych mediów , internetu poszerzyć o zagadnienia społeczne, a potem przenieść taką dyskusję z kręgu naukowego na szeroki publiczny grunt!
              Trzeba uświadomić i  zaalarmować możliwie najszerszą opinię publiczną o tym wszystkim co jest nam i naszym dzieciom szykowane!!!
              Nawet w mojej opinii obserwatora nie wydaje się a żeby strona LGBT miała jakieś poważne argumenty naukowe , nie licząc wymuszonych deklaracji które to raczej “pachną” poprawnością polityczną ,a nie merytoryczną, czy naukową diagnozą !?
              “Obawiam” się że przy WOLNYM STARCIU bez żadnych już “poprawnych ochronek” oponenci z LGTB nie mają zbyt wielkich szans ?!
              Podobnie zresztą prawnie wcale nie posiadają solidnych podstaw, a wykorzystują raczej kruczki , czy naginanie, prawa, ustaw poprzez swoje wpływowe lobby na całym świecie!
              Ale gdyby przeciwstawić im solidne argumenty to szybko “zbledną” , tym bardziej że idzie wiosna tyle że w kalendarzu i na prawicy, a za tym stosownie w polityce i prawie ! : )))
              Głowy do góry nie należy się bać i trzeba się nam wyrwać z tego marazmu , zastraszenia czy rzekomej bezsiły ?!
              Przeciwnik bardziej mistyfikuje, “bije pianę” , próbuje zastraszać (jak ten śmieszek : ))),
              niż to co realnie sobą przedstawia(dokładne rozeznanie to połowa zwycięstwa) !
              Więc nalży podjąć walkę(na gruncie naukowym oczywiście) i  uderzyć, ale oczywiście najpierw prezyzyjnie obliczyć , przygotować tak i tam a żeby ich zabolało- no co najmniej ! : )
              Dodaj odpowiedź 5 6
                Odpowiedzi: 0
              • wyborca IP
                Najbardziej widoczne , obsceniczne i wkurzające są tzw lezbijsko-homo-parady,wiele szkód też robią publicznie wygłaszane deprecjonujące rodzinę feministyczne ekscesy,czy zadekowane na wielu uczelniach tzw. gender-studies.Ale pamiętajmy kto te "tarany" służące do rozbijania i wyniszczania spoleczeństw organizuje,finansuje i daje medialna a nawet polityczną osłonę.I tu poznanie pochodzenia takich femino nazistek jak Szczuka,Środa,Diduszko czy homo lobbystów jak Biedroń,Rabiej czy Trzaskowski powinno wiele wyjaśnić.
                Dodaj odpowiedź 18 3
                  Odpowiedzi: 1
                • jot-23 IP
                  Wspaniale napisane!
                  Dodaj odpowiedź 15 1
                    Odpowiedzi: 0
                  • Adam z pedziami nie gadam! IP
                    "bonzo27 [2a0… Polska, Warszawa] dzisiaj 12:13
                    Czego to nie wymyślą potomkowie świniopasów przesiedlonych ze wschodu, którzy udają paryżan a mają mentalność ruskiej, brudnej, śmierdzącej onucy.Islamski brudas i leń z pontonu stoi wyżej pod względem honorowym od takiego ćwoka z ćwoków. Ćwoka który chce żeby dzieci były gwałcone przez zboczeńców"

                    No urocze,
                    tak sobie myślę że ten bonzo to chyba
                    za przeproszeniem ten bonzo, tiger bonzo
                    taki internetowy gupek :D

                    youtube
                    Dodaj odpowiedź 11 3
                      Odpowiedzi: 0
                    • Adam z pedziami nie gadam! IP
                      Dlaczego dewiancka mniejszość nas terroryzuje?
                      Dlatego że my im na to pozwalamym.

                      Jeżeli tej czy innej mniejszości nie podoba się jak większość żyje
                      to zawsze można emigrować do kraju gdzie dana mniejszość to większość.
                      Tylko w tym przypadku, gdzie taki kraj jest ja nie umiałbym wskazać
                      bo prawdopodobnie istniał by dość krótko.


                      Polacy jacy są każdy widzi i wie
                      nie zmienili nic niemcy, ani narodowi socjaliści,
                      ani ruscy, ani międzynarodowi socjaliści,
                      ba, choć to żaden dla mnie autorytet, nawet stalin wiedział że 
                      w Polsce z kościłem się nie walczy.
                      To wam się wydaje że  wy coś tu zmienicie
                      wy homo socjaliści ?

                      Tzn w pewnym stopniu macie rację
                      zmieni się , już się zmienia,
                      ale stosunek przeciętnego Polaka do was.
                      I jak jeszcze nie tak dawno tolerancja dla waszej
                      nieznośnej pedalskości była czymś powszechnym.
                      Tak dziś czymś powszechnym staje się to o czym mówił m.in G. Braun.

                      Całkowita penalizacja homoseksualizmu jako takiego!
                      I ja się domagam zmiany prawy aby uczynić z was kryminalistów
                      a miejscem kryminalistów jest więzienie
                      i ciężka praca dla społeczeństwa :D

                      Powoli, cierpliwości, dewianci doczekacie się tej zmiany!
                      Dodaj odpowiedź 17 9
                        Odpowiedzi: 0
                      • .wojak IP
                        Mnie natura podpowiedziała, że najwyższa pora, by POwycinać i POwyrzynać PO-wskie zaprzaństwo i erurokału watahę.
                        Dodaj odpowiedź 10 5
                          Odpowiedzi: 1
                        • Tymon IP
                          Lista (niepełna) 43 największych sukcesów i osiągnięć koalicji PO-PSL:

                          1) Afera taśmowa

                          2) Afera hazardowa

                          3) Afera wyciągowa

                          4) Afera stadionowa

                          5) Afera autostradowa

                          6) Afera stoczniowa

                          7) Afera AmberGold

                          8) Afera Elewarru

                          9) Afera z informatyzacją MSW

                          10) Afera z budową gazoportu w Świnoujściu oraz dostawami gazu z Kataru

                          11) Afera z budową elektrowni atomowej (od 5 lat trwa “wybieranie” jej lokalizacji, a kasa dla zarządów specjalnych spółek leci)

                          12) Afera z opóźnieniem publikacji przez Rządowe Centrum Legislacji ustawy o rajach podatkowych

                          13) Grabież Polakom połowy oszczędności emerytalnych zgromadzonych w OFE (153 mld zł)

                          14) Wydłużenie obowiązku pracy (wieku emerytalnego) o 7 lat u kobiet i 2 lata u mężczyzn

                          15) Rozrost biurokracji (sto tysięcy nowych etatów)

                          16) Drastyczny wzrost zadłużenia kraju (z 530 mld zł do blisko 1 bln zł)

                          17) Podniesienie VAT-u na wszystko

                          18) Podwyższenie o 1/3 składki rentowej (ZUS) dla przedsiębiorców

                          19) Zamrożenie na 8 lat kwoty wolnej od podatku, kwot uzyskania przychodu oraz progów podatkowych

                          20) Podniesienie akcyzy na paliwo

                          21) Likwidacja ulg podatkowych (budowlana, internetowa)

                          22) Zmniejszenie o 1/3 zasiłku pogrzebowego

                          23) Wprowadzenie nowego podatku paliwowego – tzw. opłaty zapasowej

                          24) Nałożenie na Lasy Państwowe haraczu w postaci podatku od przychodu (a nie dochodu!)

                          25) Prace nad wprowadzeniem podatku smartfonowego i tabletowego

                          26) Prace nad wprowadzeniem podatku audiowizualnego

                          27) Przyjęcie zabójczego dla polskiej gospodarki pakietu klimatycznego

                          28) Zgoda na wprowadzenie do Polski GMO

                          29) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu dostępu obywateli do informacji publicznej

                          30) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu wolności zgromadzeń

                          31) Przyjęcie ustawy o “bratniej pomocy” (tzw. ustawa 1066)

                          32) Spuszczenie w sejmowym klozecie kilku milionów podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami referendalno-ustawodawczymi

                          33) Utajnienie raportu o nieprawidłowościach w ZUS do jakich doszło w latach 2008 – 2013

                          34) Próba nocnej zmiany Konstytucji RP, która umożliwiłaby sprzedaż Lasów Państwowych

                          35) Doprowadzenie do tragicznego stanu publicznej służby zdrowia (czekanie po kilka lat na wizytę u lekarza specjalisty)

                          36) Podpisanie z Rosją niekorzystnej umowy gazowej (najdroższy gaz w Europie)

                          37) Blisko 3-letni paraliż legislacyjny w sprawie wydobywania gazu łupkowego

                          38) Drenaż Funduszu Rezerwy Demograficznej

                          39) Wyprzedaż majątku narodowego za ponad 65 mld zł (w tym spółek strategicznych takich jak Azoty Tarnów);

                          40) Ograniczenie potencjału militarnego

                          41) Brak przemyślanej i suwerennej polityki zagranicznej

                          42) Wszechobecny nepotyzm i kolesiostwo (tysiące stanowisk opłacanych z publicznej kasy dla platformianych kolesi.


                          43) Afera ze zniżkami na reklamy tylko dla kandydatow z PO na prezydenta Warszawy.
                          Dodaj odpowiedź 15 3
                            Odpowiedzi: 1
                          • YuYuUi IP
                            Treść została usunięta
                            Dodaj odpowiedź 5 3
                              Odpowiedzi: 1
                            • mirmir IP
                              PiS ostatnio w mediach broni Pawła Rabieja przed nietolerancją i na wybory europejskie zmienia narrację i hasło wiodące na Polska Pierwszym Gejem Europy ;). (Jarosław jest zdolny do wszystkiego)
                              Dodaj odpowiedź 3 9
                                Odpowiedzi: 1
                              • rychu IP
                                Demokracja to prawo wiekszosci a nie terroryzm mniejszosci . Prawo jest rowne dla kazdego .Wyodrebnianie praw dla mniejszosci to ich uprzywilejowywanie
                                Dodaj odpowiedź 17 3
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także