Kraj"Rodzice powinni wystąpić z pozwami sądowymi". Michalkiewicz o strajku nauczycieli

"Rodzice powinni wystąpić z pozwami sądowymi". Michalkiewicz o strajku nauczycieli

Stanisław Michalkiewicz, publicysta i prawnik
Stanisław Michalkiewicz, publicysta i prawnik / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Dodano 179
– Uczniowie stali się zakładnikami tego konfliktu. Jeżeli egzaminy – zwłaszcza maturalne – nie odbędą się, to uczniowie poniosą szkody. Strajki nie są zabronione, ale ktoś powinien odpowiadać za poniesione z tego względu szkody – powiedział publicysta Stanisław Michalkiewicz w felietonie na antenie Radia Maryja.

Od poniedziałku w części polskich szkół trwa strajk nauczycieli organizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Forum Związkó Zawodowych. Zdaniem Michalkiewicza, strajk ma podłoże polityczne. – Najważniejsza jest intencja doprowadzenia do chaosu w sektorze edukacji. Organizatorzy strajku liczą na to, że zachwieje on rządem Prawa i Sprawiedliwości w roku wyborczym. Z drugiej strony rząd liczy na to, że opinia publiczna zwróci się przeciwko Związkowi Nauczycielstwa Polskiego i przewodniczącemu Sławomirowi Broniarzowi – zwraca uwagę publicysta w felietonie "Myśląc Ojczyzna".

Czytaj także:
Dyrektor nie wpuścił protestujących nauczycieli do szkoły. Przyjechała straż miejska

Według Michalkiewicza, rodzice powinnia rozważyć wystąpienie na drogę sądową przeciw strajkującym: – Strajki nie są zabronione, ale ktoś powinien odpowiadać za poniesione z tego względu szkody. Praktyka pokazuje, że za szkody spowodowane strajkiem nikt nie odpowiada, co zachęca tym bardziej do strajkowania (…). Artykuł 415 kodeksu cywilnego stanowi, że kto ze swojej winy wyrządził drugiemu szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia. Strajk nauczycieli zorganizowany jest przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Dlatego myślę, że rodzice uczniów poszkodowanych przez strajk, powinni wystąpić przeciwko Związkowi Nauczycielstwa Polskiego z pozwami sądowymi o wynagrodzenie tych szkód.

Czytaj także:
Warszawa: Wielkanocne spotkanie radnych bez akcentów religijnych? Jest apel radnych KO

/ Źródło: Radio Maryja
/ zdą

Czytaj także

 179
  • Wwbajka IP
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Janina Kowalska IP
      Pan Michałkiewicz bredzi jak potłuczony. To nauczyciele ponoszą szkody codziennie i powinni wnosić pozwy przeciw rodzicom, bo są zmuszeni tracić swój cenny czas na naukę rozwydrzonego pokolenia "daj", wpatrzonego w smartfony, trapionego stałymi przypadłościami jak bezmózgia i inne dysfunkcje, na które zawsze uczynny rodzic poprzez poradnię psychologiczną znajdzie jakiś papier, albo zorganizuje synciowi i córci indywidualne - ale na koszt państwa - lekcje nauczania w domu, bo ich słodkim pociechom przestało się chcieć przychodzić do szkoły. Współczesna rzeczywistość rodziców bezradnych wobec sprytu własnych dzieci, DO KTÓRYCH NAUCZYCIELE SZKÓŁ PUBLICZNYCH MUSZĄ SAMI DOJEŻDŻAĆ i NIKT IM ZA TO NIE PŁACI. Jest to jedna wielka niczym nieuzasadniona szczujnia rodziców na nauczycieli, gigantyczna histeria rodzicielska, podsycana przez tv publiczną i nieodpowiedzialny rząd, który zabiera biednym i daje bogatym wedle własnego uznania. 500+ daje wszystkim więc i tym co zarabiają 30 albo 50tys miesięcznie, a ci biorą z uśmiechem banda hipokrytów. A potem wychodzi taki dyrektorzyna i wrzeszczy na nauczycieli czemu chcą tysiąc podwyżki do tych dwóch czy trzech tysięcy. Albo gdy emeryt bierze jarkowy tysiąc kiełbasy wyborczej, to też z uśmiechem, a zaraz potem leci i drze japę jacy to nauczyciele źli, bo też chcą coś dla siebie. Banda hipokrytów w podzielonym społeczeństwie, a najgłośniejsze wrzaski tych, którzy już żyją na koszt innych i nie chcą aby ktoś do nich dołączył.
      Dodaj odpowiedź 13 25
        Odpowiedzi: 2
      • KomentorOV IP
        GENIALNY SPOSÓB NA ZAKOŃCZENIE STRAJKU NAUCZYCIELI:
        1) samorządy podpisują umowy-zlecenia z emerytowanymi nauczycielami o prowadzenia zajęć w czasie strajku nauczycieli ZA PÓŁ CENY PENSJI NAUCZYCIELA :))
        2) emeryci są szczęśliwi mogąc sobie dorobić :))
        3) samorządy są szczęśliwe, bo zaoszczędzają PÓŁ PENSJI NAUCZYCIELA (mogą to później przekazać w nagrodach dla tych, którzy nie strajkowali),
        4) nauczyciele potulnie i szybo z podkulonym ogonem wracają do pracy... :)))
        Dodaj odpowiedź 35 16
          Odpowiedzi: 1
        • Ojciec maturzysty IP
          Niecały miesiąc do matur, a uczniowie przez ten okres maja przerwę w nauce to karygodne, rozumiem jakby w ubiegłym roku podczas kolejnej reformy w edukacji strajkowali, ale nie teraz.
          I co to za nauczyciele, prawdziwi są w przedszkolach i nauczaniu wczesnoszkolnym, a w liceach czy technikach są to w sporej części przedmiotowcy (matematycy czy historycy i poloniści po kursach pedagogicznych) bez powołania do zawodu, po prostu do niczego innego się nie nadawali to zostali "nauczycielami".Co do pensum to też nauczyciele w przedszkolach mają po 25 lub 22 godzin (pełnych) tygodniowo, a w szkołach 18 x 45 minut + dyżury.
          Dodaj odpowiedź 38 17
            Odpowiedzi: 1
          • Morwa IP
            Ja jako rodzic złość czuje tylko do nauczycieli. I jeśli dostaną podwyżkę to na pewno nie zagłosuje na obecny rząd, bo uważam że za takie zachowanie, krzywdzeniem dzieci, podwyżka im się nie należy!
            Dodaj odpowiedź 75 19
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także