Kraj"Tylko świnie pilnują na egzaminie". Dramat nauczycieli, którzy nie chcą strajkować

"Tylko świnie pilnują na egzaminie". Dramat nauczycieli, którzy nie chcą strajkować

fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
Dodano 618
Nauczyciele, którzy nie zdecydowali się wziąć udziału w strajku, muszą często mierzyć się z pogardą protestujących kolegów i koleżanek.

Pomimo tego, że dzisiaj uczniowie ósmych klas podchodzą do egzaminów, nauczyciele nie mają zamiaru zawieszać strajku. Protest oświaty trwa już ósmy dzień. – Wszystko może zmierzać do wielkiej konfrontacji, czyli polskiej edycji "żółtych kamizelek" – mówi Onetowi Grzegorz Sikora z Forum Związków Zawodowych.

Jednak ogólnopolski strajk to nie tylko protest nauczycieli, nerwy uczniów i ich rodziców, ale również niejednokrotnie dramat tych pracowników oświaty, którzy zdecydowali się nie strajkować. Początkowo happeningi protestujących ograniczały się jedynie do śpiewania piosenek, pikiet, czy przebierania się za krowy, z czasem jednak zaczęły pojawiać się sygnały o niepokojących wydarzeniach.

W jednej ze szczecińskich szkół nauczycieli, którzy nie chcieli dołączyć do strajku przywitał plakat z napisem "Tylko świnie pilnują na egzaminie".

Szpalery wstydu

Z kolei w niektórych szkołach organizowane są "Szpalery wstydu". Strajkujący nauczyciele ustawiają się w dwóch rzędach po obu stronach korytarza, szydząc z nauczycieli, którzy idą do pracy. Dla wielu jest to prawdziwy dramat.

"Szłam przez ten szpaler dławiąc się własnymi łzami. Widziałam pogardę w oczach moich koleżanek" - napisała jedna z nauczycielek. "Kiedy o tym myślę, łzy same płyną. Kiedy rozpoczął się egzamin, przez pół godziny płakałam i tylko rozum kazał mi pozbierać się dla tych dzieci" – dodaje pracująca kobieta.

W internecie zaczęły się też pojawiać informacje o nauczycielce, która chcieła powtórzyć z uczniami materiał do egzaminów, ale dyrekcja szkoły zabroniła, więc dzieci musiały chodzić na tajne zajęcia do jej domu. Sprawę opisała dziennikarka Agata Puścikowska.

"Nie upoważniono mnie do informowania [której szkoły dotyczy sprawa - red.]. Wręcz zakazano. Ale poproszono żebym opisała jako zjawisko" - napisała na Twitterze.

Czytaj także:
"Matury są zagrożone. Ja to mówię wprost". Uczniowie będą musieli powtórzyć rok?
Czytaj także:
Odpowiedzialność za uczniów? Broniarz: To rząd zbagatelizował sprawę

/ Źródło: Twitter / wp.pl, @APuscikowska , @Roman0101012
/ jfi

Czytaj także

 618
  • Były belfer IP
    W Elblągu takie same szpalery na powitanie komisji egzaminacyjnych Teraz usuwają biegiem z fb zdjęcia
    Dodaj odpowiedź 4 0
      Odpowiedzi: 0
    • stop kaczej propagandzie IP
      Ciekawe, że te przypadki "szpalerów" najczęściej dotyczą łamistrajków z  poza szkoły - czyli urzędników (pewnie z pisu, katechetów, emerytów, osób skądś tam mających uprawnienia pedagogiczne). A cała dyskusja trolli i propagandy mówi "przywitano niestrajkujących nauczycieli". "zachowanie jak ZOMO" (w milczeniu powitali łamistrajków - a co mieli schować się w kiblu, aby ich nikt nie widział ???) itd
      Jesteście zwykłą pisowską, propagandową SZCZUJNIĄ - kto jest właścicielem tego portalu, wiecie???
      Dodaj odpowiedź 5 15
        Odpowiedzi: 0
      • Anna N. IP
        Mnie spotkało to samo. Zagrożono mi, że nikt nie będzie się do mnie odzywał, że nie wytrzymam nagonki po skończonym strajku, nikt ze związków nie będzie mnie bronił, gdy będzie taka potrzeba. Zażądano ode mnie zwrotu pieniędzy po podwyżce, potem przez 7 godzin nauczyciele wchodzili co jakiś czas do pomieszczenia, w którym przebywałan z dziećmi, które przyprowadzili w tym dniu rodzice. Gdy wchodziłam do pokoju nauczycielskiego, nikt się do mnie nie odzywał. Wszystko po to, żebym nie była na egzaminie. Nie wytrzymałam, podałam się i przyłączyłam się do strajku. To samo spotkało kilka osób z mojej szkoły. Wytrzymała tylko katechetka.
        Dodaj odpowiedź 8 3
          Odpowiedzi: 0
        • Magda IP
          Bardzo jednostronnie potraktowany temat. Być może są nauczyciele, którzy w jakiś szkołach są szkalowani, jeśli nie biorą udziału w strajku, choć np. ja takich nie znam i u nas są przeciwnicy traktowani z wielkim szacunkiem. Natomiast są też tacy nauczyciele, którzy są przesladowani, bo strajkują, a większość szkoły nie przystąpiła. Wydaje mi się, że dziennikarz powinien być obiektywny i przedstawiać sprawę z wielu stron. No chyba, że nie chodzi mu o prawdę, a jedynie o dopasowanie wybranych faktów do własnej wizji.
          Dodaj odpowiedź 12 8
            Odpowiedzi: 1
          • rolnik IP
            Tylko świnie przeszkadzają w egzaminie !
            Dodaj odpowiedź 18 5
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także