Obserwator mediów"Redakcyjni koledzy i koleżanki ukradkiem wycierali łzy". W "Wyborczej" o sojuszu lewicy

"Redakcyjni koledzy i koleżanki ukradkiem wycierali łzy". W "Wyborczej" o sojuszu lewicy

Siedziba
Siedziba "Gazety Wyborczej" / Źródło: PAP / Szymon Pulcyn
Dodano 53
"Lewica musi mieć wygląd Biedronia, ideowość Zandberga i cwaniactwo Czarzastego. Oby tego nie pomieszali" – tak brzmi tytuł tekstu autorstwa Krzysztofa Pacewicza. Artykuł ukazał się w internetowym serwisie "Gazety Wyborczej".

SLD, Wiosna i Razem budują wspólny blok na jesienne wybory parlamentarne. Choć jak zaznaczają liderzy ugrupowań dzieli ich wiele, to cel jest wspólny – pokonanie Prawa i Sprawiedliwości. Jak wynika z tekstu Krzysztofa Pacewicza, porozumienie partii lewicowych wywołało w redakcji "Gazety Wyborczej" niemałe poruszenie.

"Redakcyjni koledzy i koleżanki o sercu po lewej stronie ukradkiem wycierali łzy wzruszenia, wpatrując się w telewizor. Kto uwierzyłby dwa lata temu, że Biedroń, Zandberg i Czarzasty ogłoszą wspólny start lewicowej koalicji?" – czytamy na wstępie. Dalej autor wylicza najmocniejsze punkty poszczególnych formacji.

"Ta partia wprowadziła do polskiej polityki nową jakość, jeśli chodzi o polityczny marketing: konwencja w stricte amerykańskim stylu, świetne użycie mediów społecznościowych, umiejętne stopniowanie napięcia (...) Wiosna może i powinna nauczyć lewicę PR-u i nowoczesnej komunikacji z wyborcą" – tak autor recenzuje partię Roberta Biedronia. W przypadku Razem, Pacewicz wskazuje na szczytne idee, którym brakuje jednak uporządkowania: "Partia Razem słynęła do niedawna z ogromnego zaangażowania członków, napędzanego poczuciem ideowej słuszności, połączonego z zupełnym brakiem realizmu politycznego (...) Razem może nauczyć Wiosnę i SLD autentycznego ideowego zaangażowania w lewicowe wartości, samo jednak wciąż musi się uczyć politycznego realizmu, trudnej sztuki kompromisu, a także wewnętrznej dyscypliny".

Na koniec SLD. Największy autut, to według Krzysztofa Pacewicza myślenie w stylu "realpolitik". Jednocześnie zdaniem autora partia Czarzastego powinna się wyzbyć... SLD–owości. "(...) SLD to partia o ogromnym doświadczeniu w realnej polityce, dużej zdolności do kompromisów, silnych regionach, a także sprytnym przywódcy. Jeśli Czarzasty wykorzysta te zasoby nie po to, by oszukać koalicyjnych partnerów i tak ułożyć listy, by weszli z nich głównie przedstawiciele Sojuszu, ale po to, by koalicja jako całość rosła w siłę, to może być zupełnie nieźle".

Czytaj także:
Rzymkowski: PiS wyprzedza konkurencję o kilka długości
Czytaj także:
Gretkowska: Jestem wroginią PiS-owskiego narodu. Nie podaję ręki PiS-owcom

/ Źródło: Wyborcza.pl
/ zdą

Czytaj także

 53
  • rewal IP
    biedron to moze wprowadzic ale w Zandberga CZarzastego swoja jakosc a nie polityczna hahaha
    Dodaj odpowiedź 0 2
      Odpowiedzi: 0
    • zzzzz IP
      Ja tez wycierałem łzy ale ze smiechu
      Dodaj odpowiedź 8 1
        Odpowiedzi: 0
      • AntyMarsjanin IP
        ... lewicowe wartości to się nawet do podtarcia d**y nie nadają... ale ich miejsce jest tam, gdzie zużytego papieru toaletowego - w kloace...
        Dodaj odpowiedź 6 2
          Odpowiedzi: 0
        • zygmunt IP
          Nasowa mi sie takie porownanie,przeciw pis,, marsz zywych trupow polityki.,,
          Dodaj odpowiedź 13 2
            Odpowiedzi: 0
          • YZKBX. IP
            Biedaczeki się popłakały nie dziw że w artykułach wody 100%.
            Dodaj odpowiedź 18 1
              Odpowiedzi: 0
            • POpuścili ukradkiem w majty IP
              No i PO Kałolicji.
              Dodaj odpowiedź 34 2
                Odpowiedzi: 0
              • miś o małym rozumku. IP
                Próbowali już chyba wszystkiego...
                Mentorstwa, arogancji, autorytetów ( które się przy okazji zdewaluowały), estradowców, aktorów i pisarzy (bo trudno niektórych z tego grona nazwać "ludźmi kultury"), youtuberek, modelek, baby która przerobiła się na chłopa (sorry, wróć - odwrotnie), a nawet infantylnych łez - jak powyżej.
                I NIC ! PiS-owi dalej k...wa ROŚNIE !!! 😱
                Dodaj odpowiedź 52 2
                  Odpowiedzi: 1
                • PIS 49 procent. IP
                  PIS 49 procent, PO KO 26, PSL Kukiz 9, Lewica 8, Konfederaci 5, Inni 3.
                  Dodaj odpowiedź 40 2
                    Odpowiedzi: 0
                  • STACHU1 IP
                    Ten podział opozycji zapoczątkował tusk atakiem na kościół wygłoszony nie swoimi słowami
                    Dodaj odpowiedź 38 2
                      Odpowiedzi: 0
                    • Polak IP
                      Poplakusiali sie? Ojej, naprawde? Jaja kwadratowe.
                      Dodaj odpowiedź 58 2
                        Odpowiedzi: 0
                      • Jerzy IP
                        Po przegranej Fransa redaktorzy "GazWyb" ze złości stracili rozum. "GazWyb", nie kryjąc wściekłości odgrażała się pisząc: "Timmermans wam jeszcze pokaże!". Przegrał z kretesem ich faworyt, lewicowiec, działacz wspierający LGBT+, człowiek roku "GazWyb". Myślę ze można byłoby zmienić ten tytuł z "człowieka roku" na "przegraną roku". Jest jednak jeszcze jeden ważny aspekt tej sprawy. Kto namówił panią kanclerz Merkel do popierania kandydatury Grubego, który jest socjalistą i należy do europejskiej frakcji socjalistów, która przegrała w euro wyborach z frakcją chadecką pani Merkel? Jestem przekonany ze inspiratorem tego spisku, zawiązanego na szczycie G20 w Osace, był Tusk. Mógł dokładnie wytłumaczyć pani Merkel dlaczego optymalnym szefem KE byłby Frans. Optymalnym dla przegranej szajki PO odsuniętej od koryta w 2015. Co rusz wszczynałby procedury wobec fikcyjnych naruszeń praworządności. Próbowałby blokować wypłaty unijnych dotacji z funduszy strukturalnego i rolnego. Dobre układy Morawieckiego, zwłaszcza w ramach grupy V4 oraz współpraca z premierem Włoch, przyniosły pozytywny efekt. Wymiar sprawiedliwości zgodnie z traktatami unijnymi nie podlega Komisji Europejskiej, lecz wyłącznie jurysdykcji państw członkowskich. Więc działania Fransa były niezgodne z traktatami lizbońskimi. Ktoś kto lamie traktaty unijne nie powinien być osobą numer jeden w Unii.
                        Dodaj odpowiedź 55 2
                          Odpowiedzi: 0
                        • Jerzy IP
                          Szanowni wielbiciele Platformy, możecie się wściekać jak redaktorzy "GazWyb" (którzy napisali: „Timmermans wam jeszcze pokaże!”), ale to jest nieproduktywne. Jesienią najprawdopodobniej dostaniecie kolejne wyborcze lanie. Tym bardziej ze szefem kampanii wyborczej PO ma być młody Brejza z Inowrocławia. Jak on ma być szefem kampanii skoro on bardzo niewiele wie. Ostatnio popisał się niewiedzą w sprawie afery Watergate w Ameryce w latach 70-tych. Jak taki człowiek może kogokolwiek poprowadzić do zwycięstwa? Schetyna powiedział: "Mam zaufanie do tej ekipy, to są ludzie sukcesu". Ale z wyrazu twarzy Schetyny, gdy to mówił, wynikało coś wręcz przeciwnego. Po przegranych przez PO eurowyborach można powiedzieć tak: Polacy nie chcą "żeby było tak jak było". Nie chcą powrotu do patologii.
                          Dodaj odpowiedź 40 1
                            Odpowiedzi: 0
                          • cadyk z lelowa IP
                            swinie lewackie.michnikowi nie wierzycie?

                            Michnik przestrzega przed Wałęsą
                            Oto do kogo porównywała niegdyś Lecha Wałęsę "Gazeta Wyborcza":
                            Płynący na fali antysemickiej fobii dyktator, bolszewik, pijany ojciec bijący
                            żonę, zagrożenie dla demokracji i jej groteskowa karykatura, ten co zniszczył
                            "Solidarność", podobny do Lenina i Stalina. Adam Michnik posunął się nawet do
                            tego, że pomstował na Jarosława Kaczyńskiego za to, iż... bezkrytycznie
                            aprobuje szokujące zachowania Wałęsy.
                            W ostatnich tygodniach jesteśmy świadkami wielkiej kampanii w obronie Lecha
                            Wałęsy na łamach "Gazety Wyborczej". Ale to nie pierwsza akcja dotycząca
                            byłego lidera "Solidarności" na tych łamach. Do poprzedniej doszło w 1990 r.,
                            gdy Wałęsa głosił program przyspieszenia zmian, "Nowego Początku" i
                            rozliczenia komunistów.

                            Przegląd ówczesnej publicystyki "GW" pokazuje nam wnikliwą charakterystykę
                            Wałęsy: osobnika dość prymitywnego, akceptującego antysemityzm, pragnącego
                            dyktatury, sprawcy agonii "Solidarności". Zapewne młodsi czytelnicy "GW"
                            przecierać będą oczy ze zdumienia. Zatem wróćmy do 1990 r. i przeżyjmy to
                            jeszcze raz!

                            Dyktator, który zniszczy demokrację

                            Dyktatorem Wałęsa był właściwie od zawsze. Według Adama Michnika,
                            dyktatorskich metod używał już w "Solidarności", a to w celu zniszczenia
                            wszystkich potencjalnych rywali. "Wałęsa podzielił »Solidarność«. Usunął tych
                            wszystkich, którzy umieli mu się przeciwstawić i mogliby zagrodzić drogę. W
                            tym celu uznał za pożyteczne określić ich publicznie mianem »jajogłowych« lub
                            »Żydów«" – pisze Michnik (27.10.1990).

                            Zdaniem redaktora naczelnego "GW", z powodu tych cech Wałęsa nigdy nie będzie
                            głową państwa demokratycznego kraju: "Lech Wałęsa nie będzie prezydentem
                            demokratycznej Rzeczpospolitej. Być może przegra powszechne wybory
                            prezydenckie. Słuchając jego kolejnych deklaracji samochwalczych, łatwo można
                            nabrać przekonania, że przewodniczący NSZZ »Solidarność« nie ma nic do
                            zaproponowania poza własną osobą i potokiem sprzecznych ze sobą obietnic".

                            Nie będzie nim także w sytuacji odwrotnej: "Być może Wałęsa zwycięży w
                            wyborach prezydenckich. Ale i wtedy nie będzie prezydentem demokratycznej
                            Rzeczpospolitej, lecz czynnikiem destabilizującym polityczny układ,
                            wprowadzającym chaos, izolującym Polskę od świata".

                            Władza Wałęsy skończy się likwidacją demokracji: "Wódz charyzmatyczny będzie
                            ze złowrogą intuicją likwidował wszelkie odruchy niezależne, aż złamie kruchą
                            polską demokrację". Nawiązując do odebrania swojej redakcji znaczka
                            "Solidarności", Michnik pisze: "Nie odczuwam bowiem żadnej solidarności z
                            ludźmi, którzy z symbolu wolności i nadziei uczynili znak konformizmu i knebla".

                            Pijany ojciec, który może zbić żonę

                            To, co szkodzi dziś Polsce, to tolerowanie mitu Wałęsy rodem z lat 80. Michnik
                            stwierdza: "Lech Wałęsa jest politykiem obdarzonym wielkim talentem skłócania
                            ludzi i dlatego jest tak bardzo niebezpieczny. Jego wielkie zasługi przeobrażą
                            się w swoje przeciwieństwo – staną się przekleństwem dla Polski".

                            Do kogo porównać można Wałęsę? "Wałęsa może zwyciężyć w wyborach, jeśli zdoła
                            utrzymać swój mit »ojca narodu«. Ojciec – jak wiadomo – może się upić i zbić
                            żonę, ale dzieciom na ojca nie wolno podnieść ani głosu, ani ręki. Jeśli ten
                            mit sparaliżuje polskie umysły i serca – wtedy Wałęsa zwycięży. Zwycięży, choć
                            jasno zapowiada w swych wypowiedziach, że demokracja jest mu potrzebna jako
                            instrument do objęcia steru rządów. A potem – obawiam się – demokratyczne
                            będzie już tylko to, co on sam zadekretuje" – uważa Michnik (27.10.1990).

                            Wałęsa nie pasuje do demokracji. Dlaczego? "Wałęsa jest nieprzewidywalny.
                            Wałęsa jest nieodpowiedzialny. Jest też niereformowalny. I jest
                            niekompetentny. Nieprzewidywalność była zaletą w walce z totalitarnym
                            komunizmem. I stać się musi katastrofą w demokratycznych strukturach
                            współczesnego państwa" – definiuje Michnik.

                            Wałęsa – sprawca agonii "Solidarności"

                            "Idea »Solidarności« wkroczyła w fazę agonii. Za tę agonię odpowiedzialny jest
                            Lech Wałęsa" – pisze Michnik. Podobnego zdania jest Jerzy Surdykowski:
                            "Straszliwym błędem Gdańskiego Noblisty, błędem, za który płacimy i płacić
                            będziemy ogromną cenę, jest wbicie klina pomiędzy inteligencję a robotników,
                            zaatakowanie i zelżenie tego, co w »Solidarności« najcenniejsze: solidarności.
                            To, co budowaliśmy przez kilkanaście lat, można paru nierozsądnymi
                            wypowiedziami zniszczyć w ciągu kilkunastu dni. Tym bardziej że ludziom
                            sfrustrowanym, tak biedą jak i kłótniami przywódców, łatwo podsunąć wizerunek
                            wroga – »jajogłowego« intelektualisty, »warszawsko-krakowskiego salonu«. Oby
                            nie gorzej..." (4.08.1990).

                            Wałęsa – sprawca agonii „Solidarności” „Idea »Solidarności« wkroczyła w fazę
                            agonii. Za tę agonię odpowiedzialny jest Lech Wałęsa” – pisze MICHNIK
                            Podobnego zdania jest Jerzy Surdykowski: „Straszliwym błędem Gdańskiego
                            Noblisty, błędem, za który płacimy i płacić będziemy ogromną cenę, jest wbicie
                            klina pomiędzy inteligencję a robotników, zaatakowanie i zelżenie tego, co w
                            »Solidarności« najcenniejsze: solidarności. To, co budowaliśmy przez
                            kilkanaście lat, można paru nierozsądnymi wypowiedziami zniszczyć w ciągu
                            kilkunastu dni. Tym bardziej że ludziom sfrustrowanym, tak biedą jak i
                            kłótniami przywódców, łatwo podsunąć wizerunek wroga – »jajogłowego«
                            intelektualisty, »warszawsko-krakowskiego salonu«. Oby nie gorzej...”
                            (4.08.1990). Wałęsa kłania się antysemickiej fobii O jakie „gorzej” chodzi?
                            Paweł Smoleński, relacjonując kampanię Wałęsy, pisze: „Wałęsa mówił, że jest
                            Polakiem wtedy, gdy z tłumu padały pytania o Żydów: o krzywdy, jakich od nich
                            doznał” (23.10.1990). Michnik wspomina dawną znajomość z Wałęsą: „Nie był
                            nigdy populistą ani antysemitą. Jedno i drugie uważał za idiotyzm”. Ale teraz
                            Wałęsa „wypowiadając nonsensy o »jajogłowych« i dzieląc ludzi wedle kryteriów
                            rasowych na Żydów i nie-Żydów, złożył pokłon wyznawcom antyinteligenckiego
                            populizmu i antysemickiej fobii. Ci ludzie będą teraz popierać dążenie Wałęsy
                            do prezydentury”. Michnik precyzuje: „Mówi Wałęsa: »Jestem czysty Polak, tu
                            urodzony«. Okazuje się tedy, że są jacyś Polacy »nieczyści«, urodzeni gdzie
                            indziej” (27.10.1990). Myślenie bolszewickie Szef „GW” tak komentuje jedno z
                            wystąpień Wałęsy: „Zapytany, co będzie z gazetami, które go dziś krytykują,
                            odpowiedział: »Oni dobrze te gazety rozwiną, a wy je potem zabierzecie [...]«.
                            Nie sądziłem, że z ust Wałęsy i jego rzecznika usłyszę tak lapidarną definicję
                            myślenia bolszewickiego” (27.10.1990). ROZDWOJENIE JAŻNI ALa MALESZKA Wyrażamy
                            Lechowi Wałęsie nasz najwyższy szacunek, zaufanie i solidarność" - piszą
                            autorzy. I jednocześnie apelują do Polaków o "przeciwstawienie się wymierzonej
                            przeciwko Lechowi Wałęsie kampanii nienawiści i zniesławień, która niszczy
                            polską pamięć narodową". Pod listem podpisali się kolejno:ADAM MICHNIK,
                            Władysław Bartoszewski, Zbigniew Bujak, Jerzy Buzek, Andrzej Celiński, Marek
                            Edelman, Bronisław Geremek, Stefan Jurczak, Krzysztof Kozłowski, Jan
                            Kułakowski, Helena Łuczywo, Tadeusz Mazowiecki, , Karol Modzelewski, Janusz
                            Onyszkiewicz, Józef Pinior, Jan Rulewski, Henryk Samsonowicz, Grażyna
                            Staniszewska, Wisława Szymborska, Barbara Skarga, Andrzej Wajda, Henryk Wujec
                            i Krystyna Zachwatowicz.
                            O Michniku powiedzieli:
                            - Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca,
                            oszust intelektualny (Zbigniew Herbert)
                            - Adam Michnik cacka się ogromnie ze swoim ciągle podkreślanym
                            marksizmem i "(...) Nie żal mi tych maniaków, wszystkich
                            dyskutujących o "dyktaturze proletariatu" do ciupy i kwita! (...)
                            Michnik to totalitarysta. Demokratą jest ten, kto jest,est po mojej
                            stronie. Kto ze mną się nie zgadza, jest faszystą i nie można mu
                            podać ręki. A tylko Michnik wie, na czym polega demokracja i
                            tolerancja. On jest tutaj sędzią alfą i omegą (Stefan Kisielewski)
                            - W innym układzie, w państwie lustrującym i dekomunizującym jego
                            gazeta nie byłaby tak znacząca. Do polskiej inteligencji dotarłaby
                            inna prawda, która stałaby się politycznie poprawną. A "Wyborcza"
                            stoczyłaby się do roli "Trybuny" (...) nie byłby tak potężny
                            przyjmuje postawą chuligana, który napada na przechodnia i
                            jednocześnie krzyczy "ratunku! Policja!" (...) niewielu ludzi ma
                            taki udział w szerzeniu nienawiści w życiu publicznym, jak Adam
                            Michnik. Na pewno zaś nikt nie potrafił łączyć jej krzewienia z
                            zapewnieniami o własnej szlachetności. (Lech Kaczyński)
                            - Mamy prawo sądzić, że jest pan kupiony (górnicy z kopalni "Wujek")

                            Rodowód komunistyczny: ojciec - Ozjasz Szechter działacz
                            Komunistycznej Partiii Zachodniej Ukrainy domagającej się wcielenie
                            ziem polskich do ZSRR, matka - Helena, autorka kłamliwych
                            komunistycznych podręczników do historii, brat - Stefan, sędzia
                            stalinowski, autor wielu wyroków śmierci na żołnierzach AK. Michnik
                            wielokrotnie ich usprawiedliwał i mówił, że jego brat był
                            nieświadomy, a rodzice byli polskimi patriotami.
                            Michnik komunista: w młodości działacz "Czerwonego Harcerstwa",
                            potem zwolennik trockizmu i przeciwnik Kościoła. Od zawsze stał na
                            straży interesów SB i byłych aparatczyków PZPR broniąc ich w
                            swojej "Gazecie". Zawzięcie atakował lustrację i dekomunizację.
                            Swoich przeciwników oskarżał o "oszołomstwo" i "antysemityzm" nie
                            używając przy tym racjonalnych argumentów. Przyznaje sie do bliskiej
                            znajomości z Jerzym Urbanem, Wojciechem Jaruzelskim, Mieczysławem
                            Rakowskim i Aleksandrem Kwaśniewskim, z którym już dawno chciał
                            założyć wspólną partię.
                            Zdrajca przyjaciół: po roku 1989 zajadle atakował tych, którzy mu
                            wcześniej pomagali: Jerzego Giedorycia, ks. Henryka Jankowskiego,
                            Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, Zbigniewa Herberta, hierarchów
                            Kościoła Katolickiego.
                            za zalganiugwnanicniedorowna 30.08.08,
                            --
                            "Dla mnie typowym fanatykiem nienawiści i agresji jest ADAM MICHNIK aczkolwiek
                            niewątpliwie inteligentny. Reprezentuje rodzaj fanatyzmu, którym najbardziej się
                            brzydzę, ponieważ pod pozorami troski o człowieka, o wolność, o demokrację
                            lansuje twardą antykościelną, antypolską linię polityczną” - poseł PO Stefan
                            Niesiołowski
                            --
                            "Michnik jest manipulatorem. To człowiek złej woli, kłamca, oszust
                            intelektualny" - Zbigniew Herbert
                            Dodaj odpowiedź 32 2
                              Odpowiedzi: 1
                            • cadyk z lelowa IP
                              2000 KW Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej
                              Polskiej Lecha Wałęsy Prezydent RP – 178 590 (1,01%)
                              z czym do ludzi kanalio esbecka,
                              Dodaj odpowiedź 24 1
                                Odpowiedzi: 0
                              • aaaadammmm IP
                                żydokomuno łacz sie !!!
                                Dodaj odpowiedź 14 1
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także