Obserwator mediówSąd zakazał dziennikarzowi pisać o aferze pedofilskiej

Sąd zakazał dziennikarzowi pisać o aferze pedofilskiej

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Dodano 159
Dziennikarz śledczy Mariusz Zielke ujawnił, że znany muzyk jazzowy Krzysztof Sadowski mógł molestować dzieci. Sąd zakazał mu publikowania informacji na ten temat.

Mariusz Zielke jako pierwszy ujawnił informacje, że Krzysztof Sadowski miał molestować i gwałcić dzieci występujące m.in. w programach "Tęczowy music box" w TVP1 i "Co jest grane?" w Polsacie. Historię jednej z ofiar opisał w książce "Bejbi".

Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał Zielce rozpowszechniania informacji na temat zarzutów, jakie stawia Sadowskiemu. Zakaz jest formą zabezpieczenia powództwa, które pełnomocnik muzyka zamierza wnieść przeciwko dziennikarzowi.

"Mówicie, że w Polsce jest jakaś Konstytucja? Że jest artykuł 54? Tam ponoć stoi, że "cenzura prewencyjna jest zakazana". Chcę ponieść odpowiedzialność za słowo. Po uczciwym procesie!" – napisał na swoim Twitterze dziennikarz.

"Press" informuje, że Sadowski domagał się usunięcia artykułów i wpisów Zielkego na swój temat, a także wycofania ze sprzedaży jego książki, ale sąd tego nie nakazał.

/ Źródło: Press.pl
/ dcy

Czytaj także

 159
  • Sędzia? Czy wspólnik w mafii pedofilskiej? IP
    ...
    Dodaj odpowiedź 22 1
      Odpowiedzi: 0
    • Czarek IP
      Gdyby był księdzem......a nie cvvelebrytą.
      Dodaj odpowiedź 21 6
        Odpowiedzi: 0
      • zdrowotny IP
        Treść została usunięta
        Dodaj odpowiedź 2 3
          Odpowiedzi: 1
        • Juraszek IP
          Tego sędziego wywalić na zabity pysk
          Dodaj odpowiedź 36 1
            Odpowiedzi: 1
          • wix11 IP
            Jak zwykle tytuł sensacyjny, a rzeczywistość to zwykła proza.

            Sędzia udzielił jedynie czasowego zabezpieczenia, na wszelki wypadek. W trakcie procesu sąd rozstrzygnie, czy zarzuty są uprawnione, tj. materiały dziennikarskie zostały zebrane w sposób rzetelny, a nie stanowią jedynie pomówień, kolportowania plotek i mało wiarygodnych relacji. Zabezpieczenie jest udzielone tylko na 12 miesięcy. I ma dodatkowy warunek, że Sadowski musi wystąpić z pozwem przeciwko Zielke.

            Oskarżenia o pedofilię to najgrubsza z możliwych spraw. Nawet nie chodzi o kwestie karne - dla człowieka to jest po prostu zawodowy i społeczny koniec. Jeśli zarzuty są prawdziwe, to pies go trącał, nad pedofilem nigdy łzy nie uronię. Ale wyobraźmy sobie, że zarzuty są nieprawdziwe? Człowieka można łatwo zniszczyć, a potem wyprostować tego się już nie da. Sąd więc postąpił racjonalnie - udzielił zabezpieczenia, a potem się zobaczy. Jeśli dowody na Sadowskiego będą mocne - sąd nawet nie będzie oceniać dowódów jako takich, a jedynie to, czy zostały zebrane w sposób rzetelny i staranny, to zabezpieczenie cofnie. I tyle. Nie ma tutaj żadnej sensacji.
            Dodaj odpowiedź 13 20
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także