Obserwator mediówKijowski planuje emigrację z Polski. Nie może znaleźć pracy

Kijowski planuje emigrację z Polski. Nie może znaleźć pracy

Mateusz Kijowski
Mateusz Kijowski / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Dodano
Były lider Komitetu Obrony Demokracji przekonuje, że jego sytuacja jest dramatyczna. Od roku nie może znaleźć pracy, a zakupy spożywcze robią mu znajomi. Mateusz Kijowski rozważa wyjazd za granicę, prawdopodobnie do Londynu.

– Nie jesteśmy w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb naszych dzieci. Jest problem nawet z zakupami spożywczymi. Na szczęście znajomi co jakiś czas robią nam zakupy czy coś ugotują. Dzięki nim jeszcze jakoś funkcjonujemy – powiedział Kijowski w rozmowie z portalem NaTemat.

"Dorobiono mi gębę"

Jego zdaniem sytuacja w Polsce jest coraz bardziej opresyjna, a przeciwników PiS ściga policja, prokuratura i sądy. – W takim państwie dobrze się żyje tylko tym, którzy mają dobre relacje z władzą albo tym, którzy są ustawieni na tyle, że nic ich nie obchodzi – stwierdził były lider KOD, którego pogrążyła sprawa faktur. Wystawiał je komitetowi za usługi informatyczne.

Kijowski od grudnia zeszłego roku jest bezrobotny i nie może znaleźć pracy. – Dorobiono mi gębę. Kto zatrudni tego Kijowskiego? Każda firma, z którą współpracowałem w 2016 roku ma kontrolę skarbową. Każdy klient indywidualny jest wzywany do Urzędu Skarbowego. Komu są potrzebne takie kłopoty? W PRL-u mówiono, że ktoś ma wilczy bilet. To dzisiaj znowu funkcjonuje – powiedział.

KOD na wychodźstwie

Kijowski dodał, że poważnie myśli o emigracji za pracą i prawdopodobnie wyjedzie do Londynu. – Znajomi się śmieją, że powinienem założyć KOD na wychodźstwie, coś takiego, jak kiedyś Kultura Paryska. Ale to oczywiście mrzonki. Muszę wyjechać, żeby zarobić na życie i na utrzymanie rodziny – stwierdził.

Pytany, jaką pracę mógłby podjąć za granicą, odpowiedział: – W zasadzie umiem robić wszystko. Murować, układać kafelki, w grę wchodzi też elektryka i hydraulika, ale też szyję, kroję, mam doświadczenia w prowadzeniu szklarni i wiele innych. Jedno, czego na pewno nie umiem, to sprzedaż.

/ Źródło: NaTemat.pl
/ dcy
O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także