Obserwator mediówNBP chce usunięcia artykułów o aferze KNF. "Sąd nie powinien się zgodzić"

NBP chce usunięcia artykułów o aferze KNF. "Sąd nie powinien się zgodzić"

Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości
Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dodano
Narodowy Bank Polski chce usunięcia tekstów prasowych wiążących NBP i prezesa Adama Glapińskiego z aferą wokół Komisji Nadzoru Finansowego. Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki uważa, że sąd nie powinien się na to zgodzić.

Sprawa dotyczy dziennikarzy "Gazety Wyborczej" i "Newsweeka. NBP skierował wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie, w którym stwierdzono m.in., że dziennikarze tych gazet "insynuowali" udział Adama Glapińskiego w aferze KNF.

TVN24 informuje, że Narodowy Bank Polski chce usunięcia dziewięciu publikacji z wydań papierowych, a także ze stron internetowych "GW" i "Newsweeka". Sprawę komentował Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości.

Zapytany przez dziennikarza, czy sąd powinien mu zabronić przypominania o tym, co Glapiński mówił o byłym przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego Marku Ch., Jaki odpowiedział, że jego zdaniem nie. – Jeżeli by to ode mnie zależało, to nigdy nie podjąłbym takiej decyzji – zaznaczył.

Dodał, że "Adam Glapiński ma prawo korzystać z uprawnień takich, jak każdy inny obywatel". – Natomiast jeśli chodzi o moją ocenę polityczną, to sąd na taki wniosek nie powinien się zgodzić – mówił Jaki w TVN24.

"Gazeta Wyborcza" ujawniła, że były już szef KNF zaoferował Leszkowi Czarneckiemu przychylność wobec jego banków w zamian za zatrudnienie znajomego prawnika i danie mu wynagrodzenia w wysokości ok. 40 mln zł. Po publikacji "GW" śledztwo w tej sprawie wszczęto na polecenie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Natomiast Platforma Obywatelska złożyła do marszałka Sejmu wniosek o powołanie komisji śledczej ds. afery KNF.

Czytaj także:
CBA zatrzymało byłego szefa KNF i sześciu urzędników ws. SKOK Wołomin

/ Źródło: TVN24
/ dcy

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (25 na 26 maja) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (26 maja). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także